Okropne !

16.10.10, 10:51
Czy to sen, czy zwykła mara
Stary kogut wpadł do gara ?
Czy w kłopoty się popadło ?
Wszak przyjaciół całe stadło !
Na usługach nawet był
A dziś się obrócił w pył ?
Marny żywot kogut miał
Wszystko z siebie przecież dał
Dziobał w lewo, dziobał w prawo
Wszyscy bili jemu brawo
Urósł wtedy, obrósł w piórka
Leciał tam gdzie była zbiórka
Zameldować się pokornie
Że nie idzie mu opornie.
Gdy już kurak zrobił swoje
To zamknęły się podwoje
Przyjaciele drzwi zamknęli
Bo swojego już dopięli
Przy tym czyste mając ręce
Nie chcą znać koguta więcej.
A że wszystko osiągnęli
Nawet forum mu wycięli
Cały kurnik trafił szlag
Nie pozostał nawet ślad.
Uprzedzałem ja koguta
Na co tobie taka buta
Dziś ty komuś nie dasz żyć
Jutro ty przestaniesz być.
Błąka się gdzieś jego cień
Kury mu wybito w pień
Tak oto kończą szydercy
Bo myśleli, że są mędrcy
Jako WOLNY i SWAWOLNY
Skończył żywot swój namolny
Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie
Ktoś zjadł koguta na drugie danie.
I ciśnie mi się porzekadło znane
To właśnie kogutowi dane:
Murzyn zrobił swoje, Murzyn może odejść.
Kogucie stary, bracie mój, żegnaj
Ja Cię wspominać będę onegdaj.
Nigdy do Ciebie żalu nie miałem
Jedynie Tobą się zabawiałem.
Dlatego teraz zakukurykam
Szczęścia Ci życzę i szybko zmykam.
https://i244.photobucket.com/albums/gg38/huntoo/msgraphics/l/ln446723.gif
    • women-2 Re: Okropne ! 16.10.10, 12:11
      Brawo, brawo!
      ..choć tak na dobrą sprawę to nie wiem na czyją to cześć .
      • tadeusz_ski.51 Sie nie przejmuj 17.10.10, 10:03
        women-2 napisała:
        > Brawo, brawo!
        > ..choć tak na dobrą sprawę to nie wiem na czyją to cześć .
        --------------
        Ja też nie wiem ale rosół lubię jeść...
        ale nie dali, schowali lub sami pozjadali?
        • tadeusz_ski.51 Tak, to jest okropne! 17.10.10, 10:24
          tadeusz_ski.51 napisał:
          > ... nie dali, schowali lub sami pozjadali?
          ------------
          ... i samolubne!
        • 1_konkretna Re: Sie nie przejmuj 17.10.10, 13:24
          ...jak rosł jest z takiego naindorzonego koguta, to lepiej go nie jeść , można się zatruć jadem.
    • tadeusz_ski.51 O jaaaaaaaaaa... 17.10.10, 09:48
      Ale Jędrzej walnął wiersz! Łoooooooooo... zaraz poczytamy treść...
    • tadeusz_ski.51 Co proszę?? Jak to?? 17.10.10, 09:54
      kogucik.2792 napisał:
      > ...
      > Kury mu wybito w pień ...
      ----------------
      Hyyyyyyyyyyh, to nie ma żadnego spadku??
    • tadeusz_ski.51 Zaraz, chwila 17.10.10, 09:58
      kogucik.2792 napisał:
      > Stary kogut wpadł do gara ?
      ------------
      A gdzie rosół??
      • kajetan-3 Re: Zaraz, chwila 17.10.10, 10:25

        https://emoty.blox.pl/resource/yahoo.gif Jestem niepocieszony. Ogromnie współczuję. Bardzo ogromnie. Płakać mi się chce. To mój najlepszy, wierny, nie odstępujący na krok cień. Czuję się bardzo samotny, opuszczony. Nie przeżyję tego. Napiszcie, że to nieprawda !
        https://admzsg.edu.pl/zzyciaszkoly/wp-content/uploads/2010/04/kokarda-zalobna.thumbnail.jpeg
        • 1_konkretna Re: Zaraz, chwila 17.10.10, 13:22
          ...jak widzę , to Ty ciągle w żałobie....może któraś wpadnie i Cię pocieszy ...
    • milky_way_1 Re: Okropne ! 17.10.10, 20:17
      Gdzieś czytałam o kogucie, lecz czy warto tak się smucić
      Przecież wierszy pełno wszędzie, nic nikomu nie ubędzie
      Kurek wszak na świecie pełno, takich które znają wierność
      I do obcych nie chadzają, swoją grzędę dobrze znają

      Ciebie dzisiaj czytam miło, nieco serce zatęskniło
      Do pisania wierszy śmiałych, figle nieco mnie złapały
      Pomyślałam o kogucie i o wielkiej znów borucie
      Lecz choć nieraz dziobał śmiało, mnie to przecież nie bolało

      Bo pisanie przyjdzie lekko, takie duże ma poletko
      Które śmiało znów uprawia, nawet się nie boi pawia
      Nie wiem czy był na usługach, może miał wdzięczności długi
      Kokietował kurki swoje, przecież takie są podboje
      Niejednego kogucika, który co dzień kukuryka
      Ja wspominam jego miło, chociaż nieraz się trafiło
      Że niejedna jego kurka, tak obrosła pięknie w piórka
      Że jej harców było mało, więc się piórek posypało

      Bo wiadomo już od dawna, zna to gospodyni Jagna
      Dwóch dorodnych kogucików, raz zamknęła w swym kurniku
      I nazajutrz całkiem z rana, kiedy trawa słońcem zlana
      Usłyszała w swym kurniku, głośne harce kukuryku
      Tylko jeden w nim znów może, wszystkie kurki tłoczyć dobrze
      Dwóch za dużo to przesada, jeden tylko trudna rada

      Więc wspominam jego miło, za nim także zatęskniłam
      Ze mnie niepokorna dusza, jak się kogucika rusza
      To mnie to uwiera także, bo on młodszy jest a jakże
      I jak trzeba też go bronić, od tego nie będę stronić

      Kiedyś go nazwałam bratem, który patrzy moim światem
      Bo tez pisze wiersze przecie, w swoim wyobraźni świecie
      Kto nie pisze prosto z serca, nazwę teraz innowierca
      Nie zrozumie moją mowę i choć głowi się tym co dzień
      Nie zrozumie nigdy mnie, tylko jeden dobrze wie…
      Co przyświeca słowom moim, choć ja jedna to podwoim
      Moc i siłę słów wymowę, podniesioną mając głowę

      Nic mnie nie obchodzą słowa, niechaj będzie twoja głowa
      Tak spokojna o mą siłę, choć jesienną nieraz minę
      Mają moje wypowiedzi, to hart ducha nie uprzedzi
      Żadnych nowych słów i wrzasków, to nieważne dla poklasku
      Tylko to co niewidoczne, co płynące z serca mocne

      Nie posiadam karty wstępu, nie rozrzucam komplementów
      Tylko wierszem, słowem władam i tym jest siła powiadam
      Wiele pisać więc nie trzeba, pierzastemu chylę nieba
      Życzę zdrówka i uśmiechu i dla hartu figli, grzechu
      I radości cały koszyk, tęczy w słońcu i bamboszy
      • tadeusz_ski.51 Hie hie hie... 18.10.10, 09:36
        milky_way_1 napisała:
        > Ciebie dzisiaj czytam miło, nieco serce zatęskniło...
        ---------------
        Masz i czytaj Kajetanie, widzisz za kim tęskni Milka? To o młodym
        A patrz tutaj:
        > Lecz choć nieraz dziobał śmiało, mnie to przecież nie bolało...
        Sie przyznała, że jak dziobał Ją ten stary, nie bolało... bo wiadomo, doświadczenie!
        Z tego wniosek, że Milka jak niemal każda kobieta, postępuje zgodnie z zasadą "Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek"
Pełna wersja