Byłam oszukiwana przez człowieka któremu tak ufała

IP: *.tomaszow.mm.pl 18.04.04, 10:08
Nie wiem..może jeśli wyleję swój żal i smutek tutaj, choć w maleńkim stopniu
przyniesie mi to ulgę..Kilka dni temu dowiedziałam się ,że mój facet mnie
zdradził..Nawet nie mogę o tym pisać tak to boli..Był osobą której ufałam
bezgranicznie..Ja tego po prostu nie rozumiem..Czy to co nas łączyło nie
miało dla niego żadnego znaczenia..?Po co te wszystkie słowa, gesty , wspólne
plany...?Ja nie potrafię wybaczyć zdrady , dodam ze to nie był jego
jednorazowy wyskok-mam co do tego 100% pewność.Co z tego ,ze on się kaja ,
błaga o wybaczenie..Ja wiem ,że to koniec..Nienawidzę go i ciagle kocham -
muszę zdusić w sobie to uczucie bo inaczej zwariuję i nie bede w stanie
normalnie funkcjonowac..Na pewno byłyście w podobnej sytuacji..Zastanawiam
się dlaczego tak się dzieje , że to głównie faceci są nieuczciwi..Wieeem-
wzrokowcy ..ble ble ble..To ich przecież nie usprawiedliwia,to ich do jasnej
cholery w niczym nie usprawiedliwia!!Naprawdę nie chcę generalizować ale w
tym momencie wszyscy faceci to dla mnie podłe fajfusy,już wolę być sama niż
zastanawiać się czy tym razem będzie podobnie jak z moim byłym..Dusi mnie
cały czas i przytłacza ten ogromny ból ,który czuję w srodku..Jak mam żyć
dalej , nie myśleć o tym wszystkim..?Naprawdę nie wiem..Dziewczyny jak sobie
pomóc ,jak ulżyć..Czy w ogóle jakoś mogę sobie pomóc..?Chciałabym po prostu
zapomnieć...

    • samotny_1972 Re: Byłam oszukiwana przez człowieka któremu tak 18.04.04, 10:28
      Nie generalizuj .
      Sa np wierni kochajacy oddani ( ja) a to kobiety to robia . badz
      obiektywna . pozatym wspoczuje
      • attable Re: Byłam oszukiwana przez człowieka któremu tak 20.04.04, 23:05
        Tyle się różnych głupot czyta czasami w tych kobiecych pismach a w
        szczególności w kolorowych czytadłach dla młodych dziewczyn.
        I gdyby jeszcze dorzucić do tego te arcykatolickie pisma w stylu "Miłujcie
        się", to rzeczywiście można się załamać nad poziomem edukacji w tym kraju.

        Liczę na Was. Dołączcie się ze swoimi radami dla młodych ludzi.
        Jeśli szkoła nie uczy, to może nasze Vademecum czegoś nauczy : )


        1. Za pierwszym razem dziewczyna też można zajść w ciążę !
        2. Masturbacja nie jest wymysłem Szatana. Nie wyrosną Ci włosy miedzy palcami
        i nie przestaniesz rosnąć.
        3. Seks dla sportu jak najbardziej jest dozwolony. Ale jednak jeśli robicie
        to z miłości, to i wrażenia są cudowniejsze i spełnienie wspanialsze : )
        4. Prezerwatywa nie powoduje żylaków.
        5. Tabletka daje 99% skuteczności w zapobieganiu ciąży, ale są sytuacje w
        których może się jej skuteczność obniżać nawet do 0. W przypadku przyjmowania
        antybiotyków itp. itd.
        6.. Od seksu oralnego dziewczyna nie zajdzie w ciążę. Seks oralny także nie
        jest wymysłem Szatana. Warto jednak zwrócić uwagę na higienę, pachnące
        zapaszki, atmosferę itp. itd. A jeśli zdaży Ci się CHŁOPCZE paluchem oblanym
        plemnikami łaskotać swoją partnerkę, to wiedz, że może coś tam skapnąć i może
        dopłynąć do niezapłodnionego jajeczka.
        7. Są gusta i guściki, więc szanujmy drugiego człowieka, jego wybory i jego
        preferencje. Nie zawsze to co TY lubisz, LUBI druga osoba...
        8. Pamiętaj o antykoncepcji i o tym, żeby nie robić sobie problemów w postaci
        niechcianego dzieciaka.
        9. Higiena to podstawa ! Nie bój się chłopczyku SWEGO JASIA, myj go
        porządnie !
        I Ty dziewczyno nie miej nic przeciwko opiece nad swą MAŁGOSIĄ . : )))
        Higiena to także nie jest wymysł Szatana.
        10. Wstyd nie powinien mieć racji bytu w czasie upojnych chwil z ukochaną
        osobą.


        [kolej na Was... : ) dołączcie się do tego liberalnego projektu : )]

    • libressa Re: Byłam oszukiwana przez człowieka któremu tak 18.04.04, 10:52
      ...czy zadałas sobie pytanie dlaczego Cie zdradził, nic nie dzieje sie bez
      przyczyny, dlaczego nie wziełas pod uwage tego, ze mezczyźni tacy są jacy sa,
      jedni wierni, inni wierni inaczej...
      Problem kobiet polega na tym,ze chca za wszelka cene, byc tymi ostatnimi
      w życiu mezczyzn, męzczyźni woleliby byc tymi pierwszymi, tu nastepuje konflikt
      interesów.
      Nie mam zamiaru udzielac Ci żadnych rad, ale zastanów sie dlaczego tak sie
      stało, kiedys napisałam tu na FT, ze zwiazek dwojga to jak "społka z
      ograniczona odpowiedzialnoscia", posypały sie gromy, jak to, a miłosc,
      lojalnosc i takie tam dyrdymały...
      Jednym słowem "bujanie w obłokach".
      Nieuczciwosc, w kazdej sferze życia jestesmy na nia skazani, dlaczego
      w zwiazku miałoby byc inaczej?
      Zwiazek oczywiscie rodzi pewne zobowiazania, ale nie przsadzajmy...
      Zraniona została Twoja miłosc własna i to Cie tak boli, im szybciej znajdziesz
      sobie cos lub kogos,zeby sie dowartosciowac i na nowo polubic siebie, tym
      lepiej.
      Mleko zostało rozlane, koniec kropka... Nie ma nic gorszego, przynajmniej dla
      mnie, niz roztkliwiajaca sie nad soba kobieta...zreszta facet też...
      szukaj dziewczyno, szukaj, nic nie jest nam dane raz na zawsze...
      Pewne jest tylko zejscie z tego padołu...
      ;)
      Libressa
      ---
      Nadmiar zalet to duza wada.
      • Gość: Marina Re: Byłam oszukiwana przez człowieka któremu tak IP: *.cable.wanadoo.nl 20.04.04, 22:07
        Wiesz? Z jednej strony Cie podziwiam, z drugiej serdecznie Cie zaluje! Jestes
        prawdopodobnie jedna z tych okrutnie twardo stojacych kobiet na ziemi. Byc moze
        super atrakcyjna, ktora przebiera facetami, jak jej sie podoba. Byc moze... Ale
        jesli kiedykolwiek kochalas kogos naprawde, to powinnas wiedziec, jak trudno
        pogodzic sie z faktem, ze czlowiek,ktorego dazylas lub dazysz szczegolnym
        uczuciem, zaufaniem, ktoremu powierzasz swoje mysli, ktory jest jedna z
        najblizszych Tobie osob, klamie Ci prosto w oczy i oszukuje namietnie tylko po
        to, aby sobie zrobic dobrze!!! Trudno o czyms takim tak po prostu zapomniec,
        trudno wybaczyc, jesli to w ogole mozliwe! I to nie jest uzalanie sie nad soba,
        ale cholerna, zajebista i okrutna przykrosc, jaka ktos Ci wyrzadzil i ogromna
        niemoc, z ktora nie mozna sobie od tak poradzic. Nie zycze Ci, abys
        kiedykolwiek musiala udzwignac ten temat. Chyba ze, rzeczywiscie jestes taka
        super twardzielka...
    • Gość: ewa Re: Byłam oszukiwana przez człowieka któremu tak IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.04, 12:45
      Ja też. Zawsze mówił że się zakochał, był uczciwy, chciał być przyjacielem, i
      kiedy już się "otrząsałam" (znam ten kamień, który od rana przytłacza)- wracał,
      wracał, wracał a ja durnota ciezyłam się z tych powrotów. No nic, pobraliśmy
      się , odziecili, i.... wrócił do praktyk. Nic już między nami nie ma ciepłego,
      zapracował sobie na ten chłodek, ale oboje jesteśmy niespełnieni, rozgoryczeni,
      ech. Radzę - uciekaj, wybaczyć można raz, powtórki z historii nie wróżą
      szczęścia na przyszłość. Bądź mądra, tylu ciekawych ludzi wokół - serdeczności
      • amata.bene Re: Byłam oszukiwana przez człowieka któremu tak 18.04.04, 12:51
        panowie to "wielokrotni mordercy" milosci kobiecej,
        dzieki temu sa dla nas gruncie rzeczy atrakcyjni.
        pzdr!
        amata.bene
    • malinka48 Re: Byłam oszukiwana przez człowieka któremu tak 18.04.04, 12:53
      Wiem to jest bardzo przykre,ale Aniu przecież te stworki zdradzają z
      kobietami,więc czasami zastanawiam się kto w tej całej karuzeli jest bardziej
      podły.Wiem jedno nie warto pokazywać całej siebie facetom,zawsze kawałek
      zostawić dla siebie.Napewno znajdziesz kogoś kto nie będzie bełgotał kocham
      cię,ale w czynach okaże swoją miłość do Ciebie.Powodzenia
    • debi_bebi Re: Byłam oszukiwana przez człowieka któremu tak 18.04.04, 13:05
      Ankoo, przede wszystkim nie wierz tym, którzy próbują Ci wmówić, że sama
      jesteś wszystkiemu winna, zupełnie jak te gwałcone kobiety, co to ponoć same
      prowokują gwałcicieli do akcji. Niepojęte!
      Ilu by nie użyto argumentów na wytłumaczenie zdrajcy i na przypisanie winy
      zdradzonemu, to i tak nie zmienia faktu, że zdrada jest podłością.
      Niech sobie mężczyźni maja ją w genach, niech sobie kobiety na nią zasługują
      jak chcą, albo na odwrót, nic nie zmieni faktu, że to po prostu świństwo
      zrobione osobie, której się mówi, że się ją kocha.
      Zdrada boli jak jasna cholera, bo godzi w ideały, w czystość uczucia, w
      szlachetność zamiarów, w przekonanie, że dobro odpłacane jest dobrem, a nie
      złem, i oczywiście - tu akurat zgodzę sie z Libressą - godzi najboleśniej w nas
      samych, bo rujnuje u zdradzonego dobre mniemanie o sobie i o własnej wartości,
      podważa zaufanie do samego siebie, nie mówiąc już o zaufaniu do innych. No bo
      jak to - ja tak szczerze kochałam, ofiarowałam mu całą siebie, z dusza i
      ciałem, a on zdradził, sprzeniewierzył mój wielki dar, potraktował jak nic nie
      warty i zbrukał go bez chwili zastanowienia z inną. Więc może to ja byłam tyle
      dobra, żeby chciał pozostać mi wierny?? A może wybrałam niewłaściwego
      mężczyznę? Pytania się kłębią, a serce krwawi.
      Niełatwo jest się uporać z bólem, i nikt mnie nie nabierze opowiadając piękne
      bajeczki o tym, jakim to jest silnym, przebiegłym i inteligentnym, bo nie daje
      się nikomu zranić, albo nie odczuwa z tego powodu żadnego cierpienia. Co za
      kompletna bzdura! Albo zapomniał wół, jak cielęciem był, albo mamy do
      czynienia z kamieniem, a nie człowiekiem.
      Życzę Ci jak najszybszego uporania się z cierpieniem, a potem miłości, o jakiej
      marzysz :)
      • flavviusz Re: Byłam oszukiwana przez człowieka któremu tak 21.04.04, 01:38
        debi_bebi napisała:

        > Ankoo, przede wszystkim nie wierz tym, którzy próbują Ci wmówić, że sama
        > jesteś wszystkiemu winna, zupełnie jak te gwałcone kobiety, co to ponoć same
        > prowokują gwałcicieli do akcji. Niepojęte!
        > Ilu by nie użyto argumentów na wytłumaczenie zdrajcy i na przypisanie winy
        > zdradzonemu, to i tak nie zmienia faktu, że zdrada jest podłością.
        > Niech sobie mężczyźni maja ją w genach, niech sobie kobiety na nią zasługują
        > jak chcą, albo na odwrót, nic nie zmieni faktu, że to po prostu świństwo
        > zrobione osobie, której się mówi, że się ją kocha.
        > Zdrada boli jak jasna cholera, bo godzi w ideały, w czystość uczucia, w
        > szlachetność zamiarów, w przekonanie, że dobro odpłacane jest dobrem, a nie
        > złem, i oczywiście - tu akurat zgodzę sie z Libressą - godzi najboleśniej w
        nas
        >
        > samych, bo rujnuje u zdradzonego dobre mniemanie o sobie i o własnej
        wartości,
        > podważa zaufanie do samego siebie, nie mówiąc już o zaufaniu do innych. No bo
        > jak to - ja tak szczerze kochałam, ofiarowałam mu całą siebie, z dusza i
        > ciałem, a on zdradził, sprzeniewierzył mój wielki dar, potraktował jak nic
        nie
        > warty i zbrukał go bez chwili zastanowienia z inną. Więc może to ja byłam
        tyle
        > dobra, żeby chciał pozostać mi wierny?? A może wybrałam niewłaściwego
        > mężczyznę? Pytania się kłębią, a serce krwawi.
        > Niełatwo jest się uporać z bólem, i nikt mnie nie nabierze opowiadając piękne
        > bajeczki o tym, jakim to jest silnym, przebiegłym i inteligentnym, bo nie
        daje
        > się nikomu zranić, albo nie odczuwa z tego powodu żadnego cierpienia. Co za
        > kompletna bzdura! Albo zapomniał wół, jak cielęciem był, albo mamy do
        > czynienia z kamieniem, a nie człowiekiem.
        > Życzę Ci jak najszybszego uporania się z cierpieniem, a potem miłości, o
        jakiej
        >
        > marzysz :)

        Normalnie Kobito nie wiesz jak to sie robi ?, ja stosuje to wobec mojej - nie
        daje jej barabara tyle ile ona potrzebuje albo jej przerwy robie nagle po np.
        1,5-2 tygodnie :) (sam tez troche cierpie wtedy ale lubie patrzec jak sie wtedy
        meczy hehe, zreszta mam cos na boku wiec jakos zyje jeszcze). Wtedy zawsze jest
        pozadliwa, dasz buziaczka a sama kiece podwija hehe, z facetem identycznie
        jest. Zawsze istnieje ryzyko ze tez kogos na boku sobie znajdzie ale takie
        ryzyko jest zawsze wiec zadna strata. Sproboj :).

    • byway Re: Byłam oszukiwana przez człowieka któremu tak 18.04.04, 17:09
      Aniu takich kobiet jest tysiace ja tez jestem jesdna z nich. Nie wiem ile masz
      lat ale to amlo wazne.Moj maz zostawil mnie z dzieckiem dla mlodszej. Przez
      cale lata wychowywalam syne dorabialam sie miala swietna prace ale ciagle
      brakowalo mi meskiego ramienia.Teraz mam to meskie "ramie".Jak glupia podlotka
      zakochalam sie i wyszlam za maz zostawilam prace mieszkanie dla syna i synowj i
      wyjechalam z kraju do mojego meza.Myslalam ze oboje w jednym wieku po
      przejsciach bedziemy dla siebie wsparciem. jest inaczej ja piore sprzatam maz
      pracuje.Tylko ze ma swoje hobby spiewa w zespole ,kocha komputer no i oglada
      sie za kazda spodniczka. Dwa dni temu zupelnie przypadkiem sama nie wiem jak to
      sie stalo zobaczylam w komputerze zapis rozmowy na czacie mojego meza i kobiety.
      Pytala czy jest zonaty odpowiedzia ze tak ale chce miec zone i kochanke. Mimo
      to dala mu nr telefonu. Malzenstwo zawislo na wlosku prosi blaga a ja czuje sie
      tak jak Ty.Masz racje moze jest 2 procent populacji meskiej tej ktora uwaza ze
      dom rodzina sa najwazniejsze. Cala reszta to samce i im bardziej starsze tym
      gorsze.Tylko z kim oni zdradzaja.Z nami kobietami.Takiego drania jak Twoj maz
      czy moj ktos powinien nauczyc odpowiedzialnosci. Tylko kto kiedy zawsze znajda
      sie inne ktore mysla ze jezeli zdradza zone to jej nie bedzie.Tymczasem ona tez
      mu sie znudzi. Na ten tema wie cos zona mojego pierwszego meza. Wtedy kiedy ja
      plakalam ona byla gora ale pozniej to ja bylam wolna niezalezna a ona siedzial
      w domu z dzieckiem i plakala bo on ja zdradzal. Aniu wszystkim kobietom ktore
      nie zwazaja na to ze facet ma zone i ona cierpi wydaje sie ze ich to nie dotknie
      Sa naiwne i glupie wczesniej czy pozniej beda cierpiec tak jak Ty i ja .
    • Gość: narcyz Re: Byłam oszukiwana przez człowieka któremu tak IP: *.kwsa.pl 20.04.04, 14:39
      Kochana Aniu!
      Jestem facetem i mogę cię zapewnic że nie sa nam obojętne wdzięki kobiet innych
      od naszej aktualnej choćbyśmy byli najbardziej zakochani. Zostaje nam tylko
      samokontrola i nieustanne pilnowanie się. Niestety nie zawsze jesteśmy dość
      silni. A gdy sie sróbuje to jesteśmy jak alkoholicy albo narkomani, tzn chorzy
      na zdradę już do końca życia. Możemy mieć długi okres abstynencji od skoków w
      bok ale pozostajemy juz chorzy przynajmniej dopóki zdrowie pozwala się oglądać
      za pięknym udem czy... doputy w podświadomości będzie tkiwił chochlik co
      podpowiiada, a może sprubujesz przecież to takie miłe i napewno się uda.
      Cholera z wami chyba jest podobnie?
      A że oszukujemy - przecież dobrze oszukana zdrada mniej boli, więc kłamstwo
      jest usprawiedliwione humanitarnym podejściem do tematu.
      Pozdrawiam i życzę odnalezienia sensu życia.
      • bebbed Re: Byłam oszukiwana przez człowieka któremu tak 20.04.04, 20:28
        Pozdrawiam kolege ktory swego czasu udzielal sie na forum .
        Mam takie pytanie - nie szkoda czasu i energi na ten margines? Zawsze istnial,
        czasem sie nasilal, czasem slabl ale zawsze to margines. To jest tak jakby lek
        homeopatyczny, szczepionka dla spoleczenstwa - konieczne. Do czasu gdy ich
        szczytem organizacyjnym beda tego typu manify a ich orlami intelektualnymi
        takie lagi to spac mozna spokojnie.
        Nawiasem mowiac kiedys myslalem, ze ona sie zgrywa i tak jak
        ona jest tylko karieriowiczka, ale od pewnego czasu mam wrazenie, ze ona
        naprawde wierzy w to co glosi... niesamowite!
        Lubie ja ogladac, zawsze mam zabawe. A jak juz jakas gaska zaczyna po niej
        powtarzac to ubaw po pachy.

        Rozumiem, ze kolega czasami musi wylac co mu na watrobie siedzi ale nie lepiej
        poswiecic ta energie na ZSRE?
    • Gość: magdalana Re: Byłam oszukiwana przez człowieka któremu tak IP: *.telpol.net.pl 20.04.04, 14:50
      wyrazy wspolczucia!!! naprawde podziwiam za sile - oby jej jak najwiecej
      3maj sie! pa pa
      • myszkalala Re: Byłam oszukiwana przez człowieka któremu tak 20.04.04, 20:45
        no właśnie... czyż niektórzy nie zachowuja się tak, że skoro jest już po
        ślubie, to po co sie starać... w końcu złowiłam swego księcia z bajki (czy też
        księżniczkę :) - "uwiązałam/em" węzłem małżeńskim i tak łatwo się mnie teraz
        nie pozbędzie więc można zająć się całą resztą a ona/on i tak już będzie... bo
        odejść jest trudniej mając ślub, aniżeli jeśli by go jednak nie było...
        mam wrażenie że ludzie mieszkający ze sobą bez zalegalizowanego związku
        bardziej o siebie dbają i pielęgnują związek :)
    • innessa2 Re: Byłam oszukiwana przez człowieka któremu tak 20.04.04, 17:43
      Aniaa, ja tez bylam oszukiwana. Bylam w znacznie gorszej sytuacji jak Ty.
      Porzucilam prace, bo przenioslam sie do mojego faceta, ktroy mieszkal w innym
      stanie, z ktorym planowalismy wspolna przyszlosc, slub. Tak bardzo mu ufalam,
      byl duzo starszy, inteligentny i taki doswiadczony zyciowo. Pozniej okazalo
      sie, ze nie ma dla mnie czasu, ja jestem bez pracy, na jego lasce, prawie caly
      wolny czas pochlanialy go wlasne hobby i szerokie grono znajomych. Az doszedl
      do wniosku, ze ja zabieram mu wolnosc. Ucieklam od niego, choc nie mialam
      dokad, w obcym kraju, wrocilam do swojego miasta, wynajelam mieszkanie,
      znalazlam prace i poszukalam sobie strony w intrnecie, gdzie mozna poznac kogos
      nowego. Tym razem bede ostrozniejsza, a na bol po utraconej milosci, najlepsze
      jest flirtowanie i szukanie nastepnej, bo inaczej mozna zwiariowac. Ale nie
      mozna zapomniec o wnioskach z poprzednich zwiazkow i pobrac wlasciwa nauke.
      Wspolczuje CI, ale glowa do gory.
    • poo3 Re: Byłam oszukiwana przez człowieka któremu tak 21.04.04, 07:02
      ...nie był Ciebie wart.Widzisz w zyciu, to jak w kalejdoskopie ,wszystko wciąz
      się zmienia,czasem pewne sytuacje sa niezależne od nas.Czujesz się tak,jakby Ci
      coć cennego odebrano.Musisz się z tym pogodzić i dalej szukac ideału.Nie
      wszyscy mezczyzni są tacy sami,to równiez mozna odnieść do kobiet.Poszukiwania
      mogą być bardzo ekscytujące , a finał bardzo miły.Kiedys będziesz się z tego
      śmiać i będziesz mogła powiedzieć,,teraz jestem szczęsliwa''.Skutecznych
      poszukiwań.Uśmiechnij się!!!;)
      • libressa Re: Byłam oszukiwana przez człowieka któremu tak 21.04.04, 07:07
        ...taka dawka romantyzmu o poranku, to nawet dla Libressy dawka letalna,
        :)
        Libressa
        ---
        Nadmiar zalet to duza wada.
        • poo3 Re: Byłam oszukiwana przez człowieka któremu tak 21.04.04, 07:35
          ...droga Libresso,tą są milsze strony życia.Wiosna się w końcu obudziła ,
          ptaszki śpiewają....Życie jest piękne...cokolwiek..!!!
          • libressa Re: Byłam oszukiwana przez człowieka któremu tak 21.04.04, 07:39
            ...Bardzo piekne...tak jak czarna gorąca o poranku...
            :)
            LIbressa
            ---
            Nadmiar zalet to duza wada.
      • e_bajok Re: Byłam oszukiwana przez człowieka któremu tak 21.04.04, 07:42
        to taka sytuacja gdzie jest łańcuszek przyczyn, widocznie trafił na taką która
        szukała zapomnienia po swoim zawodzie, a Ty lecząc swoje rany i szukając nowego
        partnera jesteś pewna, ze nie bedzie to dalszy ciag dla byłej partnerki tewgo
        nowego z którym bedziesz szczęsliwa ?? Kiedy wiązania "miedzycząsteczkowe" są
        słabe to to sie rozpada, U przeciwnej płci sytuacja jest taka sama ;(((
        • poo3 Re: Byłam oszukiwana przez człowieka któremu tak 21.04.04, 08:02
          ...jesteśmy ,,kowalami naszego losu''.Ideały pryskają po pierwszej porazce,a
          życie toczy sie dalej.Miłości nalezy szukać ,az do skutku.A to co w drodze ,
          musimy tak budować aby było piękne...;)
          • e_bajok Re: Byłam oszukiwana przez człowieka któremu tak 21.04.04, 08:16
            A czy ktoś potrafi powiedzieć " ta miłość jest ostateczna i jedyna" i już nic
            mu się w zyciu nie przytrafi ??
            • poo3 Re: Byłam oszukiwana przez człowieka któremu tak 21.04.04, 08:33
              ....panta rei..;)
              • e_bajok Re: Byłam oszukiwana przez człowieka któremu tak 21.04.04, 08:39
                A życie sobie płynie
                jak gdyby nigdy nic..........:))
                --
                już dawno odleciał bezlot Pinguś
                • poo3 Re: Byłam oszukiwana przez człowieka któremu tak 21.04.04, 08:45
                  ...Carpe diem...;)
                  • e_bajok Re: Byłam oszukiwana przez człowieka któremu tak 21.04.04, 09:03
                    a tym bardziej nocy ;)))
    • Gość: Marek Re: Byłam oszukiwana przez człowieka któremu tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.04, 08:54
      Puść się też. Nawet ze mną możesz. Ulży Ci.
Pełna wersja