Powiem brutalnie ale szczerze

10.05.11, 09:02
dobieranie się w pary rzadko opiera się na uczciwych zasadach. Najczęściej jest tak, że oboje mają określone i różne doświadczenia seksualne, życiowe, zawodowe i wszelkie inne, więc cała rzecz polega na zrobieniu wrażenia, że jest się osobą bardziej wartościową niż ta druga strona. Jeśli to się uda to ta druga strona pomyśli, że chwyciła Pana Boga za nogi i będzie zabiegać o zacieśnienie znajomości, czego finałem ma być trwały związek.
Ale takie podejście już w zarodku niesie to niebezpieczeństwo, że osoba omamiona jakimś cudem przejrzy na oczy i stwierdzi nagą prawdę, stwierdzi że wdepnęła w g..no i na fali rozczarowania oraz złości, że była tak naiwna iż dała się podejść, zdecyduje się na kopnięcie w dupę dotychczasowej sympatii. Bo udawanie, pozorowanie i ubieranie się w "cudze piórka" to nic innego tylko oszukiwanie, kłamstwo, które jak wiadomo jest karzełkiem...
    • tadeusz_ski.51 Zaraz... to na końcu o karzełku, 10.05.11, 09:05
      to taka przenośnia, może być krasnal czy liliput, chodzi o krótkie nogi... po prostu...
      • tadeusz_ski.51 ... ale biorąc pod uwagę 10.05.11, 09:08
        prędkość, z jaką rozchodzi sie plotka, można i to zakwestionować i stwierdzić, że kłamstwo ma długie nogi jak ... powiedzmy Marcin Gortat?
        • tadeusz_ski.51 Aha, ten wątek nie dotyczy osób dojrzałych 10.05.11, 09:13
          bo one wiedzą o co "biega", jest to raczej analiza zachowań ludzi młodych, chcących założyć rodzinę. Trwały związek nie może być budowany na fundamencie kłamstwa, bo prędzej czy później strona, która uzna, że została oszukana doprowadzi do rozkładu tegoż związku. Niby to banały ale spójrzcie wokół, widzicie ile ludzi się rozwodzi? Ile małżeństw funkcjonuje zaledwie formalnie? To wszystko jest efektem ściem i bajerów, które ktoś komuś wcisnął w okresie "chodzenia". Bo jak mówią "w praniu wychodzi szydło z worka". Tu się coś zobaczy, tam coś usłyszy, gdzie indziej ktoś napomknie że ta/ten to nie anioł... i tak się zbiera ta czara goryczy, zbiera aż się przeleje!
          Ukrywanie "ciemnych stron przeszłości" to główna przyczyna rozdźwięków w związku, więc może lepiej się zastanowić o co nam właściwie chodzi? Czy o krótkotrwały romans i seks "na doraźnie", czy to coś na poważnie...
          • drugitiktak Re: Aha, ten wątek nie dotyczy osób dojrzałych 10.05.11, 12:27
            aha, no tak , bo ludzie dojrzali będący w związku -dzieścia, lub - dzieści lat nie mają takich problemów . Jeśli chcą się rozstać to tylko dlatego ,że nie mogą już z sobą wytrzymać.
    • mala200333 Re: Powiem brutalnie ale szczerze 10.05.11, 14:55
      To nie jest takie proste.
    • darima_ka Re: Powiem brutalnie ale szczerze 10.05.11, 18:35
      Narzeczeństwo to "gra" , w tej grze jest dwoje aktorów.
      Każdy z nich gra swoją rolę , kurtyna opada po ślubie .
      Jeden jest pijakiem , drugi zdradza , jeszcze inny nierobem.
      Gdyby każdy człowiek był w narzeczeństwie sobą , to
      małżeństw zawierano by znacznie mniej.
      • kristopherh Re: Powiem brutalnie ale szczerze 10.05.11, 18:46
        darima_ka napisała:

        > Narzeczeństwo to "gra" , w tej grze jest dwoje aktorów.
        > Każdy z nich gra swoją rolę , kurtyna opada po ślubie .
        > Jeden jest pijakiem , drugi zdradza , jeszcze inny nierobem.
        > Gdyby każdy człowiek był w narzeczeństwie sobą , to
        > małżeństw zawierano by znacznie mniej.
        Taka jest prawda.
        • iryska2604 Re: Powiem brutalnie ale szczerze 11.05.11, 20:37
          Strasznie czarno to wszystko widzicie...
          • jutta_t Re: Powiem brutalnie ale szczerze 11.05.11, 23:10
            A nie jest tak?
          • tadeusz_ski.51 Re: Powiem brutalnie ale szczerze 12.05.11, 16:23
            iryska2604 napisała:
            > Strasznie czarno to wszystko widzicie...
            -----------------
            Bo ta prawda jest czarna
            • iryska2604 Re: Powiem brutalnie ale szczerze 12.05.11, 19:49
              E tam. Są jeszcze na tym swiecie ludzie ktorzy sie umieja dogadac a nawet sie szanuja i kochają.
              • anoagata Re: Powiem brutalnie ale szczerze 12.05.11, 21:35
                iryska2604 napisała:

                > E tam. Są jeszcze na tym swiecie ludzie ktorzy sie umieja dogadac a nawet si
                > e szanuja i kochają.
                O tak to jest oczywista oczywistość.
              • tadeusz_ski.51 Re: Powiem brutalnie ale szczerze 13.05.11, 13:30
                iryska2604 napisała:
                > E tam. Są jeszcze na tym swiecie ludzie ktorzy sie umieja dogadac a nawet sie
                > szanuja i kochają.
                -------------------
                No chyba są, ale czy w większości? Trend konsumpcjonizmu skutkuje tym, że coraz częściej młodzi decydują się na związek, kierując się względami materialnymi. Dawniej to rodzice częściej ingerowali, gdy ich dziecko zamierzało wejść w związek z miłości, argumentując, że "z tym dziadem (pijakiem, kurwiarzem itp.)" nie będziesz mieć przyszłości. Dziś tego nie muszą, gdyż młodzi w coraz większym stopniu kierują się rozsądkiem, perspektywą dostatniego i wygodnego życia. Sprawy intymne w tym seks, schodzą na dalszy plan, wobec szerokich możliwości zaspokojenia ich poza związkiem. Wystarczy mieć kasę i się kupi co trzeba, nawet dojrzała pani może sobie kupić "miłość" młodego i odwrotnie.
                • darima_ka Re: Powiem brutalnie ale szczerze 13.05.11, 18:58
                  Uważasz że powinniśmy wrócić do średniowiecza , i
                  nakazywać jako rodzić żenić się z bogatą dziedziczka ?
                  Albo ożenić młodą dziewczynę ze starym dziadem ?
    • qv-q Re: Powiem brutalnie ale szczerze 12.08.11, 20:25
      q
Pełna wersja