36 lat czy to już Starokawalerstwo ?

11.05.11, 23:07
Czym jest starokawalerstwo, czy raczej kim jest stary kawaler.Kiedy można mówić o facecie że już nim jest, albo że zachowuje się jak star kawaler.Czy stary kawaler to to samo co Singiel?
Czy kobiety unikają starych kawalerów bądź co bądź to może wydawać się podejrzane,że w takim wieku nie mają rodziny.
Zastanawiam sie też jak duży wpływ maja stereotypy na podejmowanie decyzji o pogłębieniu znajomości czy też założeniu związku.
A tak w ogóle to mam 36 lat jestem z Olsztyna i zastanawiam się czy jestem starym kawalerem ;)
    • quisquis Re: 36 lat czy to już Starokawalerstwo ? 12.05.11, 19:13
      A czy to raczej nie stan ducha;)?
    • zakletawmarmur Re: 36 lat czy to już Starokawalerstwo ? 12.05.11, 22:48
      Fajnie, że wreszcie jakiś normalny wątek a nie tylko "pan szuka pani". Po odejściu Petereczka wszystko na tym forum umarło...

      Szczerze, jak bym się jednak zastanowiła "dlaczego ten facet jeszcze nie miał jeszcze żony". Choć bardziej zaniepokoiło by mnie, gdyby w tym wieku jeszcze nigdy nie był w dłuższym związku... Wtedy zastanawiałabym się czy czasem "coś z nim nie tak" np.:
      - ma jakiś ogromny kompleks, który utrudniał mu przełamanie się w kontaktach z kobietami
      - facet unika zobowiązań (myśli, że każda go wykorzysta),
      - w poszukiwaniach żony nie schodzi poniżej wymarzonego ideału
      - nie jest kobietami zainteresowany, nie wiem jak to określić ale znam takich facetów, często interesujących z pasjami, którzy kobiet potrzebują bardziej jako przyjaciółek/opiekunek a nie kochanek (nie koniecznie w sensie fizycznym bardziej tym uczuciowym)
      - brzydził się związkami, ślubami, dziećmi i wszystkim co pospolite a on przecież za każdą cenę chce być wyjątkowy
      - ma jakąś mocno upierdliwą wadę, która sprawia, że żadna kobieta z nim nie wytrzymała:-)

      Oczywiście może o nic nie chodzić a może chodzić o kilka punktów albo i wszystkie:-)

      To takie pierwsze stereotypy, które mi do głowy przychodzą:-) Ale bez urazy nie jako "jesteś winny" tylko raczej "do wyjaśnienia". Dodam, że nie jestem co prawda szukającą ale myśle, że mało ktora kobieta stawia sobie takie ograniczenia, że nie umawia się z kawalerami... Właśnie załapujesz się na te wszystkie wierzące (ślub kościelny) i kobiety, które nie wyobrażają sobie związku z dzieciatym (a jest ich całkiem sporo).

      Gdybyś był rozwodnikiem/ wdowcem listy "do wyjaśnienia" były by podobnie długie:-)
      • tomborow.1 Re: 36 lat czy to już Starokawalerstwo ? 13.05.11, 21:11
        Tak, zapewne masz rację. Myślę ze jest cala masa facetów - i to chyba bez względu na swój wiek ,którzy charakteryzują się cechami (o zgrozo, nawet wszystkimi ????:)) o których piszesz.
        Oczywiście, myślę że to naturalne że kobieta może mieć takie obawy .Mało tego uważam, że powinna je mieć, bo przecież nam tez zależy aby mieć za partnerkę dziewczynę, która wybiera po uprzednim zastanowieniu się.
        Jednak napisałaś fajną rzecz otóż to, że te ewentualne negatywne wskazówki, które mogłyby potencjalnego klienta dyskwalifikować od razu na wstępie SĄ DO WYJAŚNIENIA.
        Wydaje się, że właśnie brak chęci wyjaśniania obaw wpływa na to, że tak często nawet nie podejmujemy próby poznania drugiego człowieka.
        Nie wiem jak bardzo jest takie zachowanie rozpowszechnione jednak wydaje mi się że bardzo.Niestety łapie sie na tym że i ja oceniam ludzi przed ich poznaniem.
        W ogole to za wszelkie zło skłonny jestem winić brak chęci do rozmowy,a to niemal to samo co brak chęci porozumienia.
        I tak dizęki takiemu zachowaniu mało tego że tracimy możliwość zawierania nowych przyjaźn- miłości,to i tracimy te dtychczasowe.
        Ciekawy jestem na ile te moje spostrzeżenia są obiektywne,bo przecież punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia:)
        • zakletawmarmur Re: 36 lat czy to już Starokawalerstwo ? 14.05.11, 09:38
          > Wydaje się, że właśnie brak chęci wyjaśniania obaw wpływa na to, że tak częst
          > o nawet nie podejmujemy próby poznania drugiego człowieka.

          Bo są rzeczy, które nie wymagają wyjaśnienia... Tu wcale nie chodzi o "obawy" tylko raczej brak zainteresowania pewną grupą osób i dokładanie sobie do tego filozofii. Często idą za tym barwne wytłumaczenia a prawda z reguły jest prosta.

          > I tak dizęki takiemu zachowaniu mało tego że tracimy możliwość zawierania nowy
          > ch przyjaźn- miłości,to i tracimy te dtychczasowe.

          Ale też omijają nas rozczarowania:-) Myśle, że człowiek w wieku ok. 30 lat wie już czego chce od życia. Jeśli z czegoś rezygnuje to gdzieś tam nawet podświadomie czuje, że jest to coś co nie przyniosło by mu szczęścia:-)
    • atyp TAK 30.06.11, 19:54
      .
    • ona85ona85 Re: 36 lat czy to już Starokawalerstwo ? 14.09.11, 20:27
      I starokawalerstwo, i staropanieństwo to stan umysłu. O ile nie odciąłeś się od świata, masz jakiś znajomych, starasz się poznawać nowych ludzi, jesteś otwarty i nadal ciekawy świata, aktywny fizycznie i w miarę na bieżąco z tym, co się dzieje, to myślę, że nie jesteś starym kawalerem ;)
      • manoeuvre Re: 36 lat czy to już Starokawalerstwo ? 26.09.11, 13:45
        ona85ona85 napisała:

        > I starokawalerstwo, i staropanieństwo to stan umysłu. O ile nie odciąłeś się od
        > świata, masz jakiś znajomych, starasz się poznawać nowych ludzi, jesteś otwart
        > y i nadal ciekawy świata, aktywny fizycznie i w miarę na bieżąco z tym, co się
        > dzieje, to myślę, że nie jesteś starym kawalerem ;)

        polemizowałabym z tym opisem, bo znam takich, którzy pod niego podpadają, a zdecydowanie są starymi kawalerami. Owe osobniki realizują się zawodowo, mają pasje, znajomych i wiele atrybutów, które na pierwszy rzut oka nie wzbudzają podejrzeń. Ale jak przy bliższym poznaniu taki facet zaczyna śpiewkę pt.
        1) a po co mi związek
        2) lubię żyć po swojemu
        3) ja się nie zmienię
        4) taki już mam charakter
        5) kobiety chcą wszystko wiedzieć i zarządzać
        6) itp.
        to wiadomo, czym to pachnie ...
    • tapatik Nie 21.09.11, 21:09
      Co to w ogóle znaczy "zachowywać się jak stary kawaler"?
      • manoeuvre Re: Nie 26.09.11, 13:54
        tapatik napisał:

        > Co to w ogóle znaczy "zachowywać się jak stary kawaler"?

        Długo by wymieniać cechy takiego zachowania. Przychodzi mi do głowy teraz niechęć do zmiany swoich przyzwyczajeń. Pan ma codzienny grafik, w którym jest miejsce na gym, profesjonalną lekturę, pracę dodatkową (niekoniecznie w celu podreperowania budżetu, raczej dla samorealizacji), obiad u mamy, ale już np. 'banalne' zakupy albo zrobienie dla poznanej kobiety czegokolwiek, co nie daj Boże zakłóca ten wypracowany i dopieszczany przez lata rytm nie mieści mu się w głowie.
Pełna wersja