Lonely girl...

23.05.11, 20:49
Witam,
Nie jest łatwo pisać o swoich słabościach a jeszcze trudniej o nich rozmawiać.
Nie chcę się łączyć z innymi samotnymi osobami - chcę się w końcu zakochać!
Nie chcę użalać się nad sobą czując współczucie innych skrzywdzonych.
Chcę móc się do kogoś przytulić, zadzwonić wracając z pracy do domu.
Chcę mieć kogoś z kim będę spędzać weekendy nad brzegiem morza zwanego miłością.
Chcę z kimś wypłynąć na sam środek tego morza i móc wiosłować dla dobra obojga.
Chcę wypłynąć na sam środek morze by tak wrzucić wiosła i móc zakotwiczyć.

Jestem cholerną romantyczką i wciąż marzy mi się miłość rodem z bajek dla dzieci.

Mam 26 lat, pracuję, egzystuję w Warszawie.
Chętnie poznam miłego i sympatycznego mężczyznę, który nie jest zmanierowany internetem i nie weźmie mnie za lachona, bo takie określenie jest dla wielu kobiet obraźliwe.
Jestem zwykłą kobietą, którą pewne aspekty zmuszają do takiej formy poszukiwania a nie innej.

Nie pytaj ile mam lat i skąd pochodzę tylko uważnie przeczytaj to co napisałam - raz jeszcze jeśli czujesz taką potrzebę.

Zapraszam do kontaktu mailowego...
    • atyp Re: Lonely girl... 30.06.11, 19:54
      no tak , tylko gdzie ten adres mailowy? :-)

      to ten na gazeta.pl???

      czesc pozdrawiam
Pełna wersja