Doczekałam się obiecanej wycieczki do Kozłówki!

04.06.11, 22:52
Tak, tak, tak! To dziś był ten dzień. Niestety było już zamknięte (bośmy się czasochłonnie zgubili), więc musimy tam pojechać znów jutro!
Tymże samym w imieniu Pawła chwalę się jego zanabytym motocyklem i pierwszymi kilometrami nim przebytymi. Jeśli ktoś z was nie został jeszcze olśniony jego blaskiem (klekota, nie Pawła), mogę załączyć foty :) Przejechaliśmy wprawdzie tylko jakieś 100 km, ale motocykl przejechał dziś z 500, a z tego wynika, że Elektronik musiał przejechać 800-900km, po Polsce, w tym tej C!
Nasze następne wycieczki będą rzecz jasna w kierunku Roztocza!
    • taga4 Re: Doczekałam się obiecanej wycieczki do Kozłówk 04.06.11, 22:58
      o! już macie moto u siebie!!!
      niech służy Wam jak najlepiej, a Draka wrzuć oczywiście foty! pochwalcie się a co :-)
    • goha66 Re: Doczekałam się obiecanej wycieczki do Kozłówk 06.06.11, 08:06
      draka00 napisała:

      > Jeśli ktoś z was nie został jeszcze olśniony jego blaskiem (klekota, nie Pawła), mogę załączyć foty :)

      ... foty mile widziane :) ja to zostałam olśniona blaskiem aury w jakiej dokonano ustaleń i klepnięto transakcję :D ... a najbardziej zdumiewa mnie to, że już w piatkowy wieczór jeden z panów twierdził że motocykl sprzedał, a drugi że go kupił, tylko jeszcze przed nimi takie drobiazgi, jak oględziny sprzętu, jazda próbna i ustalenie ceny :D
      ... gratulacje dla kupujacych i sprzedajacych :)
      • draka00 Re: Doczekałam się obiecanej wycieczki do Kozłówk 06.06.11, 08:41
        Hahaha rzeczywiście tranzakcja przejdzie chyba do historii! Nieźle się ubawiłam, kiedy jeszcze w piątek zapytałam Pawła, jak to się stało, że się zgadali, że jeden chce motocykl sprzedać, a drugi taki chce kupić, a on na to zdziwiony "Ja? Myślałem, że ty sie dogadałaś...."
        Wiem, że to wszystko wyglądało bardzo niepoważnie, ale to był naprawdę szczęśliwy zbieg okoliczności. U Elektronika znalazł się motocykl dokładnie taki, jakiego Paweł szukał (nie szukał konkretnego modelu, ale szosowego enduro w tej cenie) i wbrew pozorom mój 1/2 nie kupiłby wtedy każdego sprzedawanego motocykla :))))))
        • goha66 Re: Doczekałam się obiecanej wycieczki do Kozłówk 06.06.11, 09:49
          draka00 napisała:

          > Hahaha rzeczywiście tranzakcja przejdzie chyba do historii!

          ... już przeszła jako wzorcowy gentleman's agreement :)

    • alut-ka71 Re: Doczekałam się obiecanej wycieczki do Kozłówk 06.06.11, 12:23
      Jeszcze raz gratuluję zakupu!
      Liczymy, że wycieczki w kierunku Roztocza będę bardzo owocne ;)
    • ishka Re: Doczekałam się obiecanej wycieczki do Kozłówk 06.06.11, 17:54
      w ów piątkowy wieczór towarzycho było pijane prawie w sztok i radośnie bełkotało o transakcji a ja na trzeźwo już nie mogłam ich słuchać ;) i poszłam spać przekonana, że KLEkot już nie nasz...
      • 1_leo Re: Doczekałam się obiecanej wycieczki do Kozłówk 06.06.11, 21:28
        ishka napisała:
        > w ów piątkowy wieczór towarzycho było pijane prawie w sztok i radośnie bełkotało o transakcji

        Ishka, i Ty w takim towarzystwie ........ no, no :>:>:>
Pełna wersja