ingeborga.dapkunaite
13.06.11, 18:42
Panowie, jak musicie sobie kupić wyjściowy garnitur, to bierzecie pierwszy z brzegu i nie mierząc wkładacie na siebie i jest dobrze, czy też jednak zwracacie uwagę na rozmiar, długość rękawów i nogawek? A może to moda taka nowa, by nogawki garnituru zamiast lekko przykrywać buty - spadały luzem na nie i tak sobie gruchmoniły się i leżały? No i co z krawatem - gdzie ma sięgać? Nie pamiętam dokładnie ale napewno nie do połowy koszuli. Dlaczego pytam? Bo obejrzałam sobie zdjęcia niejakiego Pana prezesa K. i wszędzie widać co wyżej opisałam. To już nie ma jakiejś litościwej duszy i tak go nawet swoi nie lubią, że nikt mu nie powiedział, że może warto coś z ubrankiem zrobić, by nie wyglądać jak w pożyczonym od brata (ups...)? No i buciki warto pastować. Ja rozumiem, że mama stara i chora i nie zadba ale do licha, jak sam nie umie, to choćby Pani, a raczej Panience Szczypińskiej by pozwolił ubrankami zająć się.