Może kapować na kapusi?

20.06.11, 18:47
Nie wiem czy to śmieszne czy straszne ale niejakiej zuzce marzy się PRLowska cenzura

i niegraczowi niejakiemu również!

Może tak zaczniemy na nich kablować. Wystarczy tylko maleńka prowokacja a chamstwo u nich jak słoma z butów wyłazi!

--
GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM
ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM. (K.I. Gałczyński - 1953)

Zobacz - fotoforum.gazeta.pl/a/51835.html
    • state.of.independence Re: Może kapować na kapusi? 20.06.11, 19:21
      Tak się już od dwóch godzin nad tym zastanawiam. Prowokacji żadnej nie potrzeba - przekopałam się przez wpisy Zuzi z ostatnich 2-3 miesięcy i nie wiem czy jest sens kopać dalej.

      Doprawdy znalazłam niezły wybór wypowiedzi tyleż kwiecistych co obraźliwych dla rozmówców, znalazłam nawoływanie do nienawiści z powodu poglądów politycznych oraz nawoływanie do nienawiści do Rosjan, znalazłam podbijanie wątków do góry pustym wpisem (zabronione przez regulamin), że mnie już całkiem głowa rozbolała od tej maleńkiej cząstki zuzkowej twórczości. Prześpię się z tym problemem i zastanowię co robić dalej, bo z jednej strony wcale mi się kapować nie chce, a z drugiej - miarka chyba się przebrała.
      • jot-es49 Re: Może kapować na kapusi? 20.06.11, 19:53
        Już założyłem wątek na KwS!
        Tylko czy on coś da?
        • state.of.independence Re: Może kapować na kapusi? 20.06.11, 19:58
          Tam pewnie to nic nie da. Moim zdaniem sprawę trzeba będzie zgłosić moderatorom.

          Aha, Jotesik, Ty się nie łudź, że moderatorzy KwS czytają. Wygląda na to, że posty moje, Twoje czy jeszcze czyjeś były na Oślą Ławkę przenoszone z powodu donosu jakiejś "życzliwej" osoby. Plącze się na KwS wiele wątków nie na temat i nikt ich sam z siebie nie usuwa. A "życzliwa" osoba nie wszystkich "kocha" jednakowo i dziwnym trafem znikają posty tych ludzi, których "kocha" szczególnie.
          • jot-es49 Re: Może kapować na kapusi? 20.06.11, 20:02
            Ja tam się o to znikanie nie obrażam. Czasem mnie już kur.wica poniesie i potem taki efekt...
            Przed chwilą zuzka wysłąła mnie na to forum... a więc jestem.
            • state.of.independence Re: Może kapować na kapusi? 20.06.11, 20:13
              Jeśli chodzi o to znikanie to próbuję Ci uświadomić, że nie znikają sami i że admini sami z siebie się nie kwapią do czytania. Zaraz Zuzia poleci i Twój wątek o durdomie każe wykasować.

              A co do odsyłania na to forum - cały czas powtarzam, że bodaj na tydzień wszyscy powinni tu przyjść, zostawiając tan Niegracza, Zuzkę, Ae i 4cata. Na jeden, jedyny tydzień i ani sekundy więcej. Kto by wtedy tamtej czwórce wątki do góry podbijał? Czym by na chleb zarobili?
            • state.of.independence Re: Może kapować na kapusi? 20.06.11, 20:49
              Ej, Jotesik, Jotesik. Stanęłam tam dzielnie do boju wraz z Tobą, ale sensu w tym wszystkim nijakiego nie widzę. No chyba, że masz już tę swoją małą prowokację. Moim zdaniem zrobi się tam pyskówka, no chyba, że:
              a) Zuzia poległa i nie czuje się na siłach dalej walczyć
              b) Zuzia nie poległa, czuje się przesadnie na siłach... i właśnie leci kablować do adminów *

              * niepotrzebne skreślić
        • jot-es49 Re: Może kapować na kapusi? 21.06.11, 20:31
          Zastanawiałem się czy ten wątek coś da? Dał!
          Wylądował na Oślej Ławce o czym uprzejmie poinformował mnie w kolejnym moim wątku kolega "niegracz".
          Jeden kapuś się zdekonspirował!
          • state.of.independence Re: Może kapować na kapusi? 21.06.11, 20:36
            No wiesz, mamy jeszcze kolejny sukces: Zuzia tak długo drążyła aż nam tu rzeczywiście cenzurę na forum wprowadzili. Wszystkie wątki założone przez Zuzię i Kota przestały być dla forumowiczów widoczne (ja je widzę). Przy okazji wydało się, że to chyba ta sama osoba pisze pod dwoma nickami, bo czemu niby Zuzia miałaby walczyć tak gorliwie o honor Kiciusia?

            Tak czy siak dyskusję w "usuniętych" wątkach jestem w stanie w pewnien niedoskonały sposób odtworzyć. Żaden Zuzcat mi gęby nie zamknie, ani nie będzie tutaj rządził.
            • jot-es49 Re: Może kapować na kapusi? 21.06.11, 21:05
              A ja ich sobie uczyniłem niewidocznych i spokój razem z kulturą na KwS zapanował.
              Wiem, że to złudne ale jaki psychiczny komfort...
              • state.of.independence Re: Może kapować na kapusi? 21.06.11, 21:12
                Ja ich nawet niewidocznymi nie muszę czynić - mogę ignorować pajaców. Tylko tak naprawdę, żeby się na KwS dało normalnie pisać to wszyscy forumowicze co do jednego powinni przestać reagować na ich wpisy.

                I dopiero wtedy Zuzcat by się uspokoił jakby go już nikt nie karmił. Tylko ludziom się nie wytłumaczy, żeby nie wdawać się z tym czymś w dyskusję i traktować jak powietrze.
                • jot-es49 Re: Może kapować na kapusi? 21.06.11, 21:16
                  No wiesz! Ja też zaglądam do ich wpisów ale w swoich ustawieniach - wpisy nieprzyjaciół - nawet to co napisali na innych forach...
                  I zakablować zawsze można...
                  • state.of.independence Re: Może kapować na kapusi? 21.06.11, 21:21
                    Jotesik, muszę z Tobą przeprowadzić poważną damsko-męską rozmowę. No więc mów jak na spowiedzi: bardzo Cię korci z tym zakablowaniem? Bo we mnie się od kur.wicy aż krew w środku zapiekła :-)
    • ingeborga.dapkunaite Re: Może kapować na kapusi? 21.06.11, 23:48
      Wiecie co? Oni nie gadają, tylko kapują. A może raz a dobrze pełny program kapowania, a nie zastanawiania się nad aspektami moralnymi i słuszności lub nie takiego czynu? Chociaż - prawdopodobnie założą sobie nowe ubranka i pojawią znów.
      • state.of.independence Re: Może kapować na kapusi? 22.06.11, 00:49
        Zuzię już raz zbanowali - miała krótszy nick. Jak zbanują po raz drugi, to z pewnych mnie wiadomych przyczyn, będzie musiała coś oryginalnego wymyśleć.
Pełna wersja