Pracujemy, czasami wręcz harujemy

22.06.11, 12:31
a co z tego mamy? W końcu i tak umieramy i to wsio zostawiamy!
Że możemy coś tam sobie kupić? Że zaspokajamy wymyślne potrzeby? Że mamy ładny samochód, mieszkanie i żonę? Samochód się "zjeździ" zestarzeje i stanie złomem, mieszkanie z biegiem lat też stanie się coraz tańsze, zacznie się sypać, żona ... wiadomo spowszednieje, to my myk do kochanki! Po jakimś czasie i tak nam się znudzi bo do seksu staniemy się nie zdatni...
Co zarobimy to wydamy a jeśli coś zgromadzimy to umieramy i zostaje to dla spadkobierców. I tak się zastanawiam, czy nie lepiej robią ci, którzy nic nie robią?
    • iryska2604 Re: Pracujemy, czasami wręcz harujemy 22.06.11, 16:37
      E tam...Całkiem sie nie da bo gdzie i jak?
      • tadeusz_ski.51 Re: Pracujemy, czasami wręcz harujemy 22.06.11, 19:41
        iryska2604 napisała:
        > E tam...Całkiem sie nie da bo gdzie i jak?
        ----------------------
        Jak to się nie da? A mój szwagier ... dwóch szwagrów, to co? Oni nie pracowali, nie pracują i nie mają najmniejszego zamiaru zabrać się za jakąś pracę! Żyją, piją, balują a inni za to płacą. No i co, można? A te lumpy co ciągle buszują w śmietnikach? A te co łażą po mieszkaniach i żebrzą na piwo... sorry, na chleb dla dziecka, dla chorej obłożnie żony na lekarstwa, na bilet powrotny do Białegostoku bo go we Wrocławiu okradli... itd. itp.
        • samantha.1 Re: Pracujemy, czasami wręcz harujemy 23.06.11, 17:10
          Twoje śwagry żyją z dnia na dzień , i zapewne zazdroszczą tym co czegoś się dorobli.Łatwo jest nic nie robić i czekać aż ktoś coś postawi, ale przyjdzie czas kiedy
          nikt niczego nie da ,a sam niczego mIEĆ nie bedzie .
          Najważnieszy w życiu jest dach nad głową i praca.
    • uuu1000 Re: Pracujemy, czasami wręcz harujemy 04.08.11, 19:20
      u
Pełna wersja