kurdecojaturobie 14.05.04, 10:16 zastanawiam się co powiedzieć facetowi, żeby mu strasznie w głowie spustoszenie zasiać. Chcę złamać jego ego. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
czort Re: co powiedzieć facetowi, żeby go dotknąć do ży 14.05.04, 10:19 jak to co? ze w lozku to jezd do dupy. i masz go z glowy i ego jegowe tyz:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grześ Re: co powiedzieć facetowi, żeby go dotknąć do ży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.04, 10:19 Powiedz, że go kochasz.... Odpowiedz Link Zgłoś
szkodnik1 Re: co powiedzieć facetowi, żeby go dotknąć do ży 14.05.04, 10:20 ...albo że chcesz za niego wyjść....:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kurdecojaturobie Re: co powiedzieć facetowi, żeby go dotknąć do ży 14.05.04, 10:20 no tak, powiedzenie byłemu mężowi, że go kocham, rzeczywiści wywołałoby chyba panikę hehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
e_bajok Re: co powiedzieć facetowi, żeby go dotknąć do ży 14.05.04, 10:24 powiedz mu : ty penisie ;))to jest takie cos co jest ledwo zaznaczone na obrazkach z biologii i podpisane "penis" Odpowiedz Link Zgłoś
kurdecojaturobie Re: raczej ze jeste penisiątkiem :)) 14.05.04, 10:31 no w to nie uwierzy, bo ma dużego penisa... Odpowiedz Link Zgłoś
yess faceci zawsze twierdza ze maja malego penisa 14.05.04, 10:34 bez wzgledu na to jak jest naprawde Odpowiedz Link Zgłoś
kurdecojaturobie Re: faceci zawsze twierdza ze maja malego penisa 14.05.04, 10:37 no dobra, to mu powiem, że był kiepski w łóżku w porównianiu z innymi, to powinno mu dać do myślenia hehehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
yess tak delikatnie? powiedz mu ze byl 14.05.04, 10:38 beznajdziejny i ze chcesz o tym zapomniec. Odpowiedz Link Zgłoś
kurdecojaturobie Re: tak delikatnie? powiedz mu ze byl 14.05.04, 10:39 aż tak ostro? to może lepiej mu powiedzieć, że już zapomniałam, bo było tak kiepsko. Odpowiedz Link Zgłoś
yess Re: tak delikatnie? powiedz mu ze byl 14.05.04, 10:41 dobre :)) spytaj go czy wogle byliscie kiedys w lozku hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
kurdecojaturobie Re: tak delikatnie? powiedz mu ze byl 14.05.04, 10:45 no nie omieszkam czegoś kąsliwego wtrącić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grześ Re: co powiedzieć facetowi, żeby go dotknąć do ży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.04, 10:42 1. Faceci nie mówią "zawsze" 2. Tak naprawdę może nas dotknąć do żywego, tylko ktoś na kim nam zależy, nikt obojętny. Więc?... Odpowiedz Link Zgłoś
kurdecojaturobie Re: co powiedzieć facetowi, żeby go dotknąć do ży 14.05.04, 10:47 no nie no, obojętna to ja mu nie jestem, ma masę uczuć w stosunku do mnie, nienawidzi mnie z całego serca, bo stoję na drodze do wspaniałego szczęścia z piękna barmanką wiolą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bojler gazowy Re: co powiedzieć facetowi, żeby go dotknąć do ży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.04, 10:54 to go przeproś, że podczas waszego związku całkiem zatracił gust ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grześ Re: co powiedzieć facetowi, żeby go dotknąć do ży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.04, 10:55 Ile goryczy! Umiesz stanąć na drodze do szczęścia "byłemu". Podziwiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kurdecojaturobie Re: co powiedzieć facetowi, żeby go dotknąć do ży 14.05.04, 10:58 a widzisz, niestety stoję na tej cudownej drodze, bo musi alimenty płacić, co strasznie nadwyręża system nerwowy pieknej wioli. W końcu, on jest teraz jej a nie jakiejś tam żony i dziecka. Goryczy powiadasz? a owszem, gorycz jest, to chyba naturalne i nie ma się co dziwić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obserwator Re: co powiedzieć facetowi, żeby go dotknąć do ży IP: 62.233.236.* 14.05.04, 11:23 No cóż, myślisz, że uwierzy w te wszystkie bzdury??? I tak będzie wiedział, że mówisz po złości i mało w tym prawdy. Jeśli jest byłym mężem, a ciągle Cię kocha to rozmawiaj z nim tylko oficjalnie przy odwiedzinach dziecka - dzień dobry, do widzenia, nie mamy sobie nic do powiedzenia, konwersacje intelektualne możesz prowadzić ze swoją barmanką. Jeśli przed rozwodem i jesteś na niego zdecydowana, to rozmawiamy przez adwokata, ale bez rzadnych krzyków i wyzwisk. O wiele bardziej to go wkurzy, czyli Twoje lekceważenie niż Twoje wyzwiska. (On powie Ci też kilka nieprzyjemnych słów o Tobie i będziecie sięlicytować. I kto kogo wkurzy??? zastanów się nad tym!!). Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: co powiedzieć facetowi, żeby go dotknąć do ży 14.05.04, 11:32 ...no cóż skoro wybrał barmanke, raczej niczym nie moze go dotknąc :) Libressa --- Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obserwator Re: co powiedzieć facetowi, żeby go dotknąć do ży IP: 62.233.236.* 14.05.04, 11:37 Krótka odpowiedź, ale treściwa. Zawsze śmieszą mnie ludzie, bez względu na sytuację, jak nawzajem obrzucają się błotem , czerwone gęby, lecąca ślina z ust. Czy naprawdę im to coś daje??!! O. Odpowiedz Link Zgłoś
kurdecojaturobie Re: co powiedzieć facetowi, żeby go dotknąć do ży 14.05.04, 11:44 oczywiście, "zawsze śmiesza mnie ludzie obrzucający się błotem..." No tak pięknie powiedziane... Jeszcze bardziej na miejscu powinno się powiedzieć: kulturalny rozwód...- o własnie. Moi Mili, Nie istnieje nic takiego jak kulturalny rozwód. Takie rzeczy są stworzone tylko na potrzeby filmów o wspanialych, pięknych i bogatych. Możecie mi wierzyć. I nie chodzi tu o obrzucanie się błotem, tylko o poczucie krzywdy i bronienie swoich praw - ja bronię swoich, on swoich. A chodzi mi jedynie o czystą, soczystą złośliwość, bo w sumie dlaczego ja mam być ta biedn, unosząca się honorem? Chcę draniowi dokopać i zrobię to, za siebie i za swoje dziecko i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: co powiedzieć facetowi, żeby go dotknąć do ży 14.05.04, 11:49 ...zazwyczaj nienawiść kobiety do męzczyzny, to taka przenicowana w gruncie rzeczy miłosc. Bo to jest urazona miłosc własna. Należy raczej okazac im miłosierdzie:)))) :) Libressa --- Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza. Odpowiedz Link Zgłoś
saqqara pytanie: co to da? 14.05.04, 11:52 nie szkoda tracic na to zdrowia? rozumiem ze facet okazal sie zlamasem, ale nie trzeba sie do jego poziomu znizac. a jesli dla walsnej satysfakcji to pomysl, ze w naturze zawsze musi byc rownowaga wiec i jemu kiedys barmanka wiola powie gudbaj idac z mlodszym/bogatszym itd. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: pytanie: co to da? 14.05.04, 11:57 "Miłość to sprawa idealna, małżeństwo - realna. Połączenie rzeczy realnej z idealną nigdy nie uchodzi bezkarnie". /goethe/ :) Libressa --- Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obserwator Re: pytanie: co to da? IP: 62.233.236.* 14.05.04, 12:18 Co to mojej powagi, to tak raczej już mam, taka natura. Jednak czsami potrafię się uśmiechnąć, nawte śmiać do rozpuku, poważnie:))). Co to dokopania komuś, to naprawdę wydaje mi się, że zlekceważenie kogoś, ostencyjne unikanie kłótni, tylko twarde stawianie warunków bez zbędnych wymian zdań bardziej wkurza tą drugą osobę. Wiem to z doświadczenia. Miałem taki konflikt z facetem, który złośliwie uszkodził samochód mojego ojca. Myślał, że mnie wkurzy i spowoduje, że zapieniony będę wrzeszczał na niego. Nie dałem mu tej satysfakcji. Powiedziałem króto tak i tak albo idę na policję. Bez żadnych dyskusji poszedłem. Jaki on był wkur... Myślałem, że mnie zabije, a ja żadnych obelg tylko spokojnie ma zrobić tak i tak. Myślałem, że facet wyjdzie z siebie, a ja nawet się nie zdnerwowałem bo to nie ma sensu. Tak więc ubliżaniem nic go nie urazisz, a sama stracisz kupę nerwów, bo on też powie Ci dużo nieprzyjemnych rzeczy. Pozdrawiam z wielką powagą (mozę to i taki tydzień) O. Odpowiedz Link Zgłoś
schizoo Re: pytanie: co to da? 14.05.04, 12:18 powiedź,że zapoznasz go z saqqarą ............. efekt gwarantowany................... Odpowiedz Link Zgłoś
saqqara Re: pytanie: co to da? 14.05.04, 13:17 super, ze niektorzy 'ludzie' tak we mnie wierza ps. i masz racje, wiecej piwa, na pewno nie zaszkodzi Odpowiedz Link Zgłoś
poo3 Re: co powiedzieć facetowi, żeby go dotknąć do ży 14.05.04, 12:26 ...prawdę,ale po co...zachowaj dystans...cokolwiek:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obserwator Re: jeszcze jeden dowód, że nie warto IP: 62.233.236.* 14.05.04, 15:43 Popatrz sobie do czego doprowadza wzajemne wyprowadzanie się z równowagi, próby ubliżania, żeby aż w pięty weszło. Poczytaj post "PIESZCZOTY POŚLADKÓW MĘŻCZYZNY" Margarity i jej wymiany zdań z innymi, silenie się na pomysłowość co tu jeszcze wymyśleć, żeby jeszcze bardziej dopiec, wylewanie pomyj na siebie nawzajem. Przecież to jest żałosne. Chciałabyś w czymś takim uczestniczyć? To będzie niekończąca się kłótnia, bo każdy będzie chciał być tym ostatnim, żeby do niego należało ostatnie słowo. Jeśli to Cię rajcuje, to próbuj, ale jeśli chcesz być mądrzejsza to daj sobie spokój. Pozdr. Strasznie poważny Obserwator Odpowiedz Link Zgłoś
kurdecojaturobie Re: jeszcze jeden dowód, że nie warto 14.05.04, 15:50 szczerze mówiąc to dawno temu dałam sobie spokój. Miota się na wszystkie strony i kąsa. Czasami dlatego nachodzi mnie myśl, żeby mu powiedzieć coś takiego, żeby się wreszcie odczepił, no i oczywiście żeby sprawić mu przykrość. Do tej pory jednak trzymam się z daleka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obserwator Re: jeszcze jeden dowód, że nie warto IP: 62.233.236.* 14.05.04, 16:06 Myślę, że wystarczy jak powiesz mu, że nie chcesz mieć z nim nic wspólnego, nie masz ochoty z nim gadać i żeby dał Ci spokój. Więcej nie wdawaj się z nim w dyskusję, wszelkie próby dyskusji podejmowane przez niego krótko ucinaj. Myślę, że to bardziej wyprowadzi go z równowagi, niz ubliżanie mu i gadanie głupot. Trzymaj się mocno i nie dawaj się życiu bo ono jeszcze przed Tobą i napewno jeszcze dużo miłych rzeczy czeka Cię, więc nie warto przejmować się takim gościem. On jeszcze dostanie w kość od swojej barmanki, a wówczas Ty będziesz miała swoją satysfakcję. Odpowiedz Link Zgłoś
kurdecojaturobie Re: jeszcze jeden dowód, że nie warto 14.05.04, 16:09 co racja, to racja. Tym czasem idę do domu spędzić miło weekend i nie zamierzam włączać komputera do poniedziałku. Miłego weekendu życzę :) Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiaaa5 Re: jeszcze jeden dowód, że nie warto 16.05.04, 22:49 Witam własnie przeczytałam o wszystkim co tu piszecie , i tak sobie mysle ... facet to dziwne stworzenie, zresztą my kobiety również , i jak nie spojrzec ... są miedzy nami takie róznice , które jedynie ciężką pracą da sie przeskoczyć...Siedziałam własnie nad tym frum i sie zastanawiałam, jak to jest ... czym urazic .. mysle ze faceta najbardziej bola zdrady tak ... z przyjacielem ... taka mała rywalizacja ... ale czy "dopekanie" ma sens .Cały czas sie nad tym zastanawiam... najlepiej jest wypracwac w sobie obojetnosc .. ale nie udawaną na pokaz , tylko szczerą.Czujesz sie teraz urazona zła .. troche rozżalona ..zrozumiałe, pewnie tez i wartosć siebie troszke poleciała.. (choc moge sie mylic) Zazwyczaj ludzie sie wzajemnie rania kto komu bardziej "pzrywali" kto kogo bardziej zmiesza z błotem... hmm to nie ma sensu agresja rodzi agresje .. zawsze ak jest ... ja cenie w tej chwili swoj własny spokoj ... nawet nie wiesz jak dobrze moc .. na złe słowo odpowiedzieć usmiechem... ze słowami "kochanie ja wiem ze na Ciebie ngdy nie zasługiałam" tylko ja zrozumiałam juz dawno(moze mylnie ale pomaga mi jako mi- jestem spokojna)ze nie ma ludzi którzy nie sa dla kogos stworzeni ... poprostu czasem są ieodpowiednie zwiazki ... chyba troche moralizuje , ale wiesz nie chciałabym byc banalną...choc zycie troche takie jest .Ważne aby zyc w zgodze ze soba samą i wiedziec ze jest sie ponad to.Droga "kurdecojatutajrobie" życze ci spokoju .... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
commentator Powiedz mu ....... 16.05.04, 21:53 ....... że wszystkie orgazmy były udawane. Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Powiedz mu ....... 16.05.04, 23:30 ...a on powie,ze jego tez:)))))))))))))))))))))))))) --- Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza. Odpowiedz Link Zgłoś
commentator Tia .... 17.05.04, 10:41 Byłem pewny że tak odpiszesz :) Facet nie wystęka tylko wystrzeli :) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Tia .... 17.05.04, 10:47 ...jestes zatem nastepnym ,co czyta w moich myślach, gratuluje, wszak niektóre Foremki pisza,ze jestem prostym umysłem, :) --- Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza. Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Nie czyta... 17.05.04, 11:04 ...to znaczy,ze ja czytam w Twoich byc moze myslach:) --- Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza. Odpowiedz Link Zgłoś
mirka17 Re: co powiedzieć facetowi, żeby go dotknąć do ży 17.05.04, 12:56 A ja w pełni popieram Obserwatora. Bardzo mądrze piszę. Obojetność (nawet tylko udawana) i jedynie konkretne odpowiedzi i żadania (np alimenty, prawnik, itp) najlepiej mu pokażą że masz go w czterech literach. I to go najbarddziej wkurzy. Głęboko. Obsmarowywanie się epitetami wkurza tylko powierzchownie i w dodatku obustronnie. Szkoda nerwów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mix Re: co powiedzieć facetowi, żeby go dotknąć do ży IP: *.lameria.net.pl / *.acn.waw.pl 17.05.04, 15:39 nie dotykać Odpowiedz Link Zgłoś