voytas67
01.07.11, 15:48
Ponad rok temu chcąc zapomnieć o utraconej kobiecie postanowiłem zastosować metodę "klin klinem". Zabrałem się do tego z pełną energią i zamiarem spotkania JEJ. Oczywistym wyborem był internet, w pracy lepiej nie, a w kręgu przyjaciół też brakowało stosownych kontaktów.
Panie spotkane na portalach podzieliłbym na kilka kategorii:
1. "Jestem jaka jestem" - czyli nie wiem co napisać o sobie, właściwie to nie wiem co tutaj robię, konto założyły koleżanki. Najczęściej bywają tu latami i od czasu do czasu wyskoczą na jakąś darmową kawę postawioną przez jelenia. Zero osobowości. Takie opisy omijałem z daleka.
2. "Jaka ja nieszczęśliwa" - ona taka czuła, ciepła, porzucona i zraniona. Z góry informuje cię czego nie lubi i nie będzie tolerowała. Radości i humoru podczas spotkania nie uświadczysz, przypomina to raczej przesłuchanie
3. "Ciekawe czy się uda" - wystawia zdjęcie sprzed dekady, odejmuje sobie mniej więcej tyle samo. Krew człowieka może zalać jak zobaczy nie dość że grubego kaszalota mającego w opisie "sylwetka: normalna" to jeszcze dużo starszego niż na zdjęciu. Trzeba naprawdę być kulturalnym gościem by wytrzymać 20 min na kawie i podziękować za spotkanie
4. "Desperatka" - wszystko jej się w tobie podoba, śmieje się ze wszystkiego co powiesz, jesteś zasypywany wiadomościami typu "jaki piękny dzień, a u ciebie?", "a dziękuję u mnie do dupy bo mieszkam na biegunie i znowu spadł śnieg". Jezu te wszystkie "Dobranusie, buziaczki, pozdrowionka"! No pie...a można dostać, pisze taka nawet jak nic nie ma do powiedzenia, a nie odpisz maks po 10 min to zaraz foch albo "coś się stało dziubaskowi?" - zgroza!
5. "Matka Polka" - o to jest dopiero element. Ona nie szuka faceta ona szuka sponsora dla swoich dzieci i przy okazji dla siebie, jak jesteś zamożny to uważaj, ona nie odpuści tak łatwo.
6. "Jestem szalona" - w życiu parterów miała tylu że na każdą okazję ma opowieść "byłam z jednym takim", nie ugrzeje z tobą nawet tygodnia, wydasz na knajpy, kino i na co tam jeszcze ciebie naciągnie. Zaleta, są niezłe w łóżku.
7. "Mąż mnie zaniedbuje" - czytaj "chcę sobie bzyknąć", musisz mieć własne lokum, pytają właściwie na początku.
Były jeszcze czaty, generalnie to samo a nawet gorzej.
Wszystkie te typy łączy parę rzeczy:
- nie proponują płacenia za siebie, chętnie płaciłem ale miałem nadzieję na jakąś niezależność z jej strony
- nie mają zainteresowań, żadnych
- ostatnio w kinie były na Titanicu
- koncert? To takie coś jak grają na żywo? O tak, ostatnio na weselu przyjaciółki
Jedno jest pewne jeżeli będziecie chcieli i macie własne mieszkanie pobzykacie sobie chłopy co niemiara ale na dłuższą metę nic z tego nie będzie.
Rad kilka po 14 miesiącach takiego życia:
- nie szalejcie z kasą, 2 piwa i jak ma pójść do ciebie to pójdzie, a jak nie miała zamiaru to marnujesz tylko czas i pieniądze
- nie pitolić mailami, sms-ami w nieskończoność, jak najszybciej spotkanie, 90% to i tak rozczarowanie.
- żądaj foki jak najszybciej
- daj sobie spokój z dalekimi wyjazdami nie warto - patrz wyżej
Jeżeli chcesz spotkać właściwą, poczekaj ale w realnym świecie, unikniesz wielu problemów.
Wiem tekst stronniczy i subiektywny ale tak to wyglądało z mojej strony. Może to ja jestem dziwak i nie pasuję do dzisiejszych czasów? Odpuściłem sobie i zobaczymy czy los sam się zgłosi z propozycjami. Mam nadzieję że nie zraziłem się do kobiet na dobre.