Jak donosi mój anonimowy informator

04.07.11, 20:15
(a nicku wymieniać nie będę, bo i tak wszyscy wiedzą, kto to) została rozwikłana zagadka nagłego zniknięcia Zuzi oraz Niegracza z KwS.

Otóż osoby te (a może tylko jedna osoba?) wysłane zostały na specjalne szkolenia z racji powołania Korpusu Ochrony Wyborów. Przełożeni uznali, że te ich pyskówki na forum raczej szkodzą PIS-owi niż pomagają i za karę odesłali Zuzię z Niegraczem na front.
    • ingeborga.dapkunaite Re: Jak donosi mój anonimowy informator 04.07.11, 20:23
      To ino przypuszczenie, bo mnie zastanawiało, dlaczego Zuzia tak nagle porzuciła intratne zajęcie pyskowania i gadania bzdur na KwS. Nawrócenia na normalność nie uwzględniałam, bo brzmi to zbyt fantastycznie, więc musiało coś innego zajść. A tu - bum! Powstał Komitet Ochrony Wyborów, do którego biorą wszystkich chętnych. Widocznie uznali, że Zuzia sprawdzi się lepiej live - przy agitacji przedwyborczej i ganiając od komitetu do komitetu w dniu wyborów. A fizycznie nie rozerwie się, równocześnie ganiając z agitacją po ludziach i pisząc na forum.
      • state.of.independence Re: Jak donosi mój anonimowy informator 04.07.11, 20:29
        Przypuszczenie czy nie - jak przystało na osobę z ambicjami dziennikarskimi podchwyciłam newsa i byłam pierwszą osobą na planecie Ziemi, która podała to do wiadomości publicznej. Swoją drogą Zuzia już kilka dni temu zapowiadała, że likwiduje konto i idzie z forum w 3,14zdu. Tak sama z siebie nagle by poszła?
        • ingeborga.dapkunaite Re: Jak donosi mój anonimowy informator 04.07.11, 20:43
          Mnie to odejście, przy czym takie nagłe, zdziwiło. Nic przecież tego nie zapowiadało, bo Zuzia zachowywała się tak, jak zawsze i nagle trach i poszła sobie. Zastanawiałam się, co takiego się stało, a dzisiaj założyłam, że właśnie fakt powstania Komitetów zadziałał pośrednio (była mało skuteczna na forum, więc ją rzuili na front) lub bezpośrednio (sama zgłosiła się do nowej działalności) na jej decyzję. Wprawdzie o powstaniu Komitetów poszło w świat dzisiaj ale zapewne werbunek, czy tam zbieranie chętnych odbyło się ciut wcześniej. Jedno muszę przyznać - pary z ust nie puściła, milczała jak głaz.
          • gat45 Re: Jak donosi mój anonimowy informator 04.07.11, 20:47
            A ja myślę, że na KwS nasza Zuzia zdobyła szlify oficerskie i teraz rzucono ją na odpowiedzialny odcinek kontroli wyborów. Korpus to się nazywa, a do korpusu byle kogo nie biorą. Trzeba się sprawdzić w terenie. Powinnismy być dumni, że dzięki nam Panna Zuzanna (chorąży Zuzanna ?) robi karierę. W końcu potrzebny był jej sparring-partner, nie ?
            • state.of.independence Re: Jak donosi mój anonimowy informator 04.07.11, 20:52
              Szlify oficerskie? Toż to jak ktoś przeczytał tę jej bazgraninę to ją przecież zdymisjonował. PIS werbowało osoby chętne do pisania po forach, ale miały budować pozytywny wizerunek partii i chwalić Jarosława z kotem, a nie opluwać rozmówców i pierniczyć bez sensu. Raczej zakręcono Zuzi kranik z dwudziestogroszówkami.
              • gat45 Re: Jak donosi mój anonimowy informator 04.07.11, 21:39
                No nie ! To nie NAM miała się Panna Zuzia podobać. Ona miała trzymać Linię Generalną i trzmała ją dumnie i wysoko, jak sztandar. Czym jej guuuupoty gorsze od PanaMacierewiczowych ? Zapominasz, kto ją sądził i kto ją awansował.
                • tojabogdan pomożecie? 04.07.11, 21:43
                  www.youtube.com/watch?v=ytAoslTgziY&feature=related
                  www.youtube.com/watch?v=HaDZ9AV_BmI&feature=related
                  • ingeborga.dapkunaite Re: pomożecie? 04.07.11, 22:00
                    A kiedy to wystąpienie w Piszu było? Jakiś tam prezes dobrze jeszcze trzymający się...
                • state.of.independence Re: Jak donosi mój anonimowy informator 04.07.11, 21:49
                  gat45 napisała:

                  > Ona miała trzymać Linię Generalną i trzmała ją dumnie i wysoko, jak sztandar.

                  A ja myślałam, że ona w jednej ręce trzyma wódę, w drugiej - trawkę i dlatego ma takie odloty.
                  • ingeborga.dapkunaite Re: Jak donosi mój anonimowy informator 04.07.11, 21:57
                    Ty ją oceniasz z punktu widzenia człowieka niezwiązanego z partią. Ona zaś realizowała linię partyjną, zgodną z "Białymi księgami part I i II", przemówieniami Pana Rogalika (czy jak mu tam), Pana Macierewicza i Pani Fotygi. Czy w czymś im sprzeniewierzyła się? Nie. Tylko przegięła, bo wdała się w pyskówki. Widać uznali, że ta pyskatość na forum nie sprawdza się, natomiast w Korpusie będzie jak znalazł, no i rzucili ją na front odpowiedzialnego zadania - jako zaprawionego w bojach bojownika.
                    • gat45 Re: Jak donosi mój anonimowy informator 04.07.11, 22:11
                      No właśnie.

                      Ale może - Boże uchowaj - chorąży Zuzanna kształci teraz nowe kadry kotów numerowanych, niegraczy i własnych klonów (dzidzia.dzidzia111 na przykład), przed rzuceniem ich na fora internetowe ? Skoro agenta wywiadu wojskowego otrzymujemy w dni 14, to bojówkarza piśmiennego na forach da się chyba spreparaować w 3-4 dni ?
                      • state.of.independence Re: Jak donosi mój anonimowy informator 04.07.11, 22:29
                        Czekaj, jaka "dzidzia.dzidzia111", bo ja nic nie wiem? Kiedyś odwaliłam numer, jak pierwszy nick Zuzki zniknął i pojawił się drugi. Dla jaj założyłam konta "zuzkazuzkazuzka111" i "zuzkazuzkazuzkazuzka111", na wypadek jakby ją zbanowali i coś w tym guście próbowała założyć. Stąd wiedziałam, że możliwości zuzkowania ma ograniczone. Ale o żadnej dzidzi nikt mi jeszcze nic nie wspomniał :-/
    • you-know-who z trzydziestu kilku postow dziennie do zera? 04.07.11, 22:18
      porzucony nick. zuzka dziala dalej.
      • state.of.independence Re: z trzydziestu kilku postow dziennie do zera? 04.07.11, 22:24
        Może i porzucony nick? Ja się połapać w tym nie mogę, bo wydaje mi się, że nasz Aetruteń dawniej miał inny styl pisarski, a teraz wypisz wymaluj - słownictwo Zuzi. Może oni się tymi nickami zamieniają dla urozmaicenia?
        • you-know-who Re: z trzydziestu kilku postow dziennie do zera? 05.07.11, 09:03
          jak sa rozne hipotezy, wyciagam stara brzytwe occhama: nie mnozyc bytow bez potrzeby. zakladam wiec istnienie zuzcatorgacza :-)
          • state.of.independence Re: z trzydziestu kilku postow dziennie do zera? 05.07.11, 18:36
            you-know-who napisał:

            > zakladam wiec istnienie zuzcatorgacza :-)

            Chyba raczej zuzcatorniegracza. Pal tam diabli ich wszystkich. Muszą się klonować, żeby stwarzać pozory, że pół Polski za Prezesem w ogień i wodę skoczy.
            • ingeborga.dapkunaite Re: z trzydziestu kilku postow dziennie do zera? 05.07.11, 20:38
              Nie, mi się nie wydaje, by Zuzka pożyczyłaby od kogoś ubranko i na jego konto pisała. Co, jak co ale ona dążyła egoistycznie do własnych zasług, niedzielonych z nikim. Najwyżej mogłaby sobie sprokurować nowe ubranko, wiedząc, że i tak zostanie rozpoznana ale nie dzielić się zasługami. Raczej podejrzewam mistyfikację ze strony jej kolegów, by wprowadzić pewność, że Zuzia nie zajęła się inną bojową działalnością lecz dalej jest z nami. Ale podróbka wyjdzie wcześniej lub później na jaw.
              • state.of.independence Re: z trzydziestu kilku postow dziennie do zera? 05.07.11, 20:48
                Tu od zawsze nie wiadomo, czy to są koledzy Zuzi czy Zuzia w kilku wcieleniach. Niektórzy tak mają, że czują się czasem mężczyzną, czasem kobietą, czasem kotem numerowanym...
                • ingeborga.dapkunaite Re: z trzydziestu kilku postow dziennie do zera? 05.07.11, 21:21
                  No nie wiem, jak tam inni ale ja jakoś mężczyzną nie czułam się nigdy, ani tym bardziej kotem numerowanym. :-)
                  • state.of.independence Re: z trzydziestu kilku postow dziennie do zera? 05.07.11, 22:16
                    Ale nasza Zuzka i ogólnie wszystkie forumowe Zuzki odbierają rzeczywistość... nieco inaczej niż przeciętny człowiek, delikatnie sprawę ujmując.
                    • ingeborga.dapkunaite Re: z trzydziestu kilku postow dziennie do zera? 05.07.11, 22:31
                      I tracą energię na przekonanie innych, że ich rzeczywistość jest jedynie słuszna i wszyscy z radością ją powinni przyjąć, bo jak nie, to.... Jakby tę energię spożytkowali na coś pożytecznego, to by Polskę przebudowali, a tak - to idzie w gwizdek. ;-(
                      • state.of.independence Re: z trzydziestu kilku postow dziennie do zera? 05.07.11, 22:41
                        Co Ty chcesz od nich? Przecież widać to ich przebudowywanie Polski... W takim tempie budują, jak te drogi i koleje na Euro2012 ;-)
                        • ingeborga.dapkunaite Re: z trzydziestu kilku postow dziennie do zera? 05.07.11, 22:47
                          Toż i właśnie. Jakby tę energię poświęcili na budowę dróg, to byłoby z większym pożytkiem. A tak - nieużyteczni i irytujący są.
                          • state.of.independence Re: z trzydziestu kilku postow dziennie do zera? 05.07.11, 23:00
                            Próbuję wyobrazić sobie Niegracza kładącego asfalt i Zuzię sadzącą kwiatki na przyautostradowych klombach. Jakoś tego nie widzę :-(
                            • ingeborga.dapkunaite Re: z trzydziestu kilku postow dziennie do zera? 05.07.11, 23:15
                              No fakt, jakoś łatwiej idzie wyobrazić ich stojących z batogami nad ludzikami w pasiakach. :-( Ale może pozory mylą...
                              • state.of.independence Re: z trzydziestu kilku postow dziennie do zera? 05.07.11, 23:45
                                Eeeee, wszak Zuzia reklamuje się jako osoba miła i sympatyczna, a Niegracz jako facet wykształcony, szczególnie w naukach ścisłych. Przecież oni by nie mogli w ten sposób, z batogami...
                                • ingeborga.dapkunaite Re: z trzydziestu kilku postow dziennie do zera? 06.07.11, 19:30
                                  A co wykształcenie szkodzi i jak się ma do zachowania? Taki Mengele był doktorem i wcale nie kupił sobie dyplomu na bazarze, tylko skończył porządną uczelnię, praktykował, znał się na fachu. I za co został zapamiętany?
                                  • state.of.independence Re: z trzydziestu kilku postow dziennie do zera? 06.07.11, 19:48
                                    A ja wiem za co? Ja go ani nie znam, ani nie pamiętam :-/
                                    • ingeborga.dapkunaite Re: z trzydziestu kilku postow dziennie do zera? 06.07.11, 20:09
                                      Doktor Mengele eksperymentował na więźniach w Oswięcimiu. Szczególnie go interesowały takie zagadnienia, jak wytrzymałość człowieka na ból, krzepliwość krwi i inne takie tam. Przeciwbólowych nie stosował, a materiału do badań miał pod dostatkiem i nie martwił się specjalnie tym, że po odcięciu łapki na żywca przy nietamowanym krwotoku "materiał" mu schodził szybko. Też zajmował się wszczepianiem "materiałowi" różnych chorób typu dur brzuszny i sobie prowadził obserwacje nad rozwojem choroby, efektami ubocznymi i pt. :-(
                                      • state.of.independence Re: z trzydziestu kilku postow dziennie do zera? 06.07.11, 20:26
                                        Eee, przecież Niegracz to specjalista od fizyki katastrof, udowadniający (kiedyś tam), że plastikowy model samolotu jest tak samo odporny na upadek jak prawdziwy samolot. Zuzia z kolei to specjalistka od łaciny podwórkowej - oni na nikim nie ekperymentują.
                                        • ingeborga.dapkunaite Re: z trzydziestu kilku postow dziennie do zera? 06.07.11, 21:45
                                          A skąd wiesz, w co mogą się rozwinąć? Jeden wykorzystuje szanse w jedną stronę, inny - w inną. Kto to wie, co w człowieku siedzi.
                                          • state.of.independence Re: z trzydziestu kilku postow dziennie do zera? 06.07.11, 22:06
                                            No tak, ale weź też pod uwagę, że to może było już maksimum ich możliwości. Wyobraź sobie Zuzię jako skromną bufetową w barze mlecznym, a Niegracza jako sfrustrowanego hydraulika to zrozumiesz, że to niegroźne osoby ;-)
                                            • ingeborga.dapkunaite Re: z trzydziestu kilku postow dziennie do zera? 07.07.11, 20:03
                                              Tia, bufetowa niegroźna. Jak płynu do czyszczenia toalet doleje do zupki mlecznej, to oczywiście zupka będzie groźna, a taki hudraulik, to ja już nie chcę wiedzieć, co on w torbie nosi i jaki użytek może z tych narzędzi zrobić. Wygląd jeszcze o niczym nie świadczy.
                                              • state.of.independence Re: z trzydziestu kilku postow dziennie do zera? 07.07.11, 20:28
                                                Ale czy bufetowa ma płyn do czyszczenia toalet? Z tego co wiem to Babcia Dusia toaletę czyści i płynu nikomu nawet dotknąć nie pozwala.
                                                • ingeborga.dapkunaite Re: z trzydziestu kilku postow dziennie do zera? 07.07.11, 22:05
                                                  W barze mlecznym jest jak w barze mlecznym, a nie jak w ekskluzywnym wychodku z podziałem ról i obowiązków.
                                                  • state.of.independence Re: z trzydziestu kilku postow dziennie do zera? 07.07.11, 22:24
                                                    Czekaj, czekaj. Wychodek Babci Dusi od niedawna jest ekskluzywny, a doszła do tego zapierniczając o własnych siłach. Żadnego podziału ról tam nie było, tyle że Babcia Dusia usług gastronomicznych nie świadczy. Co najwyżej częstuje zieloną herbatą. Kiedyś Igor tłumaczył, czemu zieloną, ale już nie pamiętam.
    • ingeborga.dapkunaite Nowość kolejna... 05.07.11, 20:33
      Nie wiem, czy to jakoś jest powiązane z tym całym Korpusem Zuzki ale równie dobrze mogła zapisać się do latającego komitetu "Stop aborcji". Mają oni jeździć po całym kraju, przyglądać się kandydatom i tym, którzy występują za bezwzględnym zakazem aborcji wydawać certyfikat, który ma zachęcić wyborców do głosowania na tego kandydata, wyróżnionego tym certyfikatem. Myślę, że taka akcja będzie bardzo pożyteczna. Będzie wiadomo, na których oznakowanych tak kandydatów nie warto gosować, bo jak nie nam, to innym kobietom zrobią piekło z życia.
      • state.of.independence Re: Nowość kolejna... 05.07.11, 20:52
        Przez chwilę się bałam, że mają robić kandydatom badania, czy aby nie usuwali ciąży. Podobnie - ich żonom i tak dalej aż do czwartego pokolenia wstecz. Niechby się zdarzył udokumentowany przypadek aborcji czyjejś prababce (albo pradziadkowi) to nagłośniliby to odpowiednio ;-)
        • ingeborga.dapkunaite Re: Nowość kolejna... 05.07.11, 22:37
          No nie - mają znakować tych praworządnych. Uznaję to za dobry pomysł, bo przynajmniej nie pomylę się i przypadkiem nie zaznaczę jakiegoś oszołoma.
          • state.of.independence Re: Nowość kolejna... 05.07.11, 22:45
            Ja Ci mówię: Armagedon. Jak znakować ich mają to już dla mnie wszystko jasne. Nie wiem czy pamiętasz, jak twierdziłam, że przed końcem świata przyjdzie Antychryst (rozpoznałam w nim Jara), a jego wyznawcy będą mieli znak na czole lub ramieniu. I nic wtedy o żadnym znaku nie potrafiłaś mi powiedzieć. To teraz już wiadomo, kto będzie oznakowany i dlaczego. Czyli przepowiednia sprawdza się na naszych oczach.
            • ingeborga.dapkunaite Re: Nowość kolejna... 05.07.11, 22:49
              No nie wiem, gdzie im te certyfikaty praworządności przyczepią ale mają być w miejscach widocznym dla wyborców. Więc, nie wiem, czy nie na czole.
              • state.of.independence Re: Nowość kolejna... 05.07.11, 23:02
                Jak dla mnie może być i na genitaliach - grunt, że znamy już Antychrysta, znamy jego wyznawców, którzy mają mieć znak. Zapewne Macierewicz jest fałszywym prorokiem głoszącym nauki w imię Antychrysta. No pięknie, wszystko się zgadza.
                • ingeborga.dapkunaite Re: Nowość kolejna... 05.07.11, 23:14
                  Mało, że się zgadza. Znaki też już były, tylko nie zostały właściwie odczytane: mgła, wybuch wulkanu, powodzie sztuk dwa. Nastraszyłaś mnie przed snem tym końcem świata z Antychrystem. ;-(
                  • state.of.independence Re: Nowość kolejna... 05.07.11, 23:51
                    Powodzie? A zaćmienie Słońca na początku stycznia, które ja widziałam, i zaćmienie Księżyca, którego nie widziałam? To co? A te wszystkie roje meteorów, które latem można obserwować to mało?
                    • ingeborga.dapkunaite Re: Nowość kolejna... 06.07.11, 19:31
                      No i pojawiła się figura w Swiebodzinie? Tak dobie i akurat teraz? ;-)
                      • state.of.independence Re: Nowość kolejna... 06.07.11, 19:49
                        Aaaaa, figura w Świebodzinie jeszcze i wszystkie związane z nią cuda... No, to już całkiem przesądza sprawę.
                        • ingeborga.dapkunaite Re: Nowość kolejna... 06.07.11, 20:10
                          Jeszcze szarańczy lub czegoś w jej zastępstwie nie było. Więc znaki jeszcze nie są w komplecie.
                          • state.of.independence Re: Nowość kolejna... 06.07.11, 20:27
                            W zastępstwie szarańczy konik polny wpadł mi dzisiaj do mieszkania. Musiałam wygonić go z powrotem na balkon (uczepił się dziad firanki), ale się udało.
                            • ingeborga.dapkunaite Re: Nowość kolejna... 06.07.11, 21:47
                              Jeden konik wiosny, tfu, końca świata nie czyni.
                              • state.of.independence Re: Nowość kolejna... 06.07.11, 22:08
                                Ale oprócz konika osa mi jeszcze dzisiaj po mieszkaniu latała. To już cała plaga i dopust Boży. A właśnie plagi miały spaść na Ziemię i jej mieszkańców.
                                • ingeborga.dapkunaite Re: Nowość kolejna... 07.07.11, 20:03
                                  Ale nie w pojedynczych sztukach ale hurtowo miało być.
                                  • state.of.independence Re: Nowość kolejna... 07.07.11, 20:27
                                    Hurtowo to ja wymiatam z kątów owady zagryzione przez koty.

                                    Swoją drogą zapierniczyły mi w nocy jajko ugotowane na twardo, to znaczy wyciągnęły z garnuszka (nie wiem jak), roztłukły o podłogę (znowu nie wiem jak) i zeżarły (to sobie potrafię wyobrazić). Jak wstałam to mi pozostało tylko pozamiatać skorupki. Na szczęście drugie jajko zostawiły w spokoju i tym sposobem miałam z czym kanapki zrobić.
                                    • ingeborga.dapkunaite Re: Nowość kolejna... 07.07.11, 22:06
                                      A może termometry podzieliły los jajka? Tylko nie zorientowałaś się, co to za szkiełka, bo dla niepoznaki jeszcze i co innego mogły zwinne łaki i sprytne pyszczki utłuc. :-)
                                      • state.of.independence Re: Nowość kolejna... 07.07.11, 22:28
                                        Ale termometry były elektroniczne, z plastiku a nie szkła. Wszystkie szklane sama dawno temu wytłukłam (w rozmaitych okolicznościach zresztą), więc poszłam z czasem, postępem i osiągnięciami.

                                        A z tym jajkiem to nie wiem która tak wykombinowała, żeby je z garnuszka wytoczyć i roztłuc o podłogę. Chyba ta biała, bo ona jest u mnie od zapierniczania jedzenia. Również od otwierania szafek z jedzeniem i z pościelą. Czarna jest od otwierania drzwi wejściowych (skacze na klamkę) oraz odkręcania kranu łapami (lubi zimną wodę).
Pełna wersja