state.of.independence 09.07.11, 18:18 Właśnie wróciłam z wyprawy, opłukałam się z piasku i moczarek, po czym przebrałam się w szatę czystą a ochędożną :-) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
joanna_on-line Re: Jezioro, jezioro :-) 10.07.11, 00:50 może małe, ale zawszeć to jeziorko :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ingeborga.dapkunaite Re: Jezioro, jezioro :-) 10.07.11, 14:33 Cudne fotki. :-) A piesio to czyj? Odpowiedz Link Zgłoś
state.of.independence Re: Jezioro, jezioro :-) 10.07.11, 16:11 A skąd mnie wiedzieć czyj to pies? Ludzie tu w okolicy uprzejmi, pożyczaliśmy sobie jeden od drugiego co tam komu było potrzebne: to otwieracz do napojów, to trochę kremu z filtrem, to pompkę do materaca, psa, wędkę, itd, itp. Później każdy zbierał co jego jak już wracał do domu :-D Odpowiedz Link Zgłoś
state.of.independence Re: Jezioro, jezioro :-) 10.07.11, 16:08 No to może to jest trochę lepsiejsze? No niestety trzeba się przemóc w sobie żeby wedle świętej figury tam dojechać :-( Zdjęcie robione ze środka jeziora, z łódki: Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_on-line Re: Jezioro, jezioro :-) 10.07.11, 16:34 no jasne! to nie jest "martwe" - dla mnie jeziora bez białych żagli... ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
state.of.independence Re: Jezioro, jezioro :-) 10.07.11, 16:43 No bo zdzielę po uszach za to "martwe" jezioro. Bez żagli też da radę popływać, tylko na wiosłach - ze względu na ochronę przyrody na części tutejszych jezior zabronione jest używanie silników spalinowych. Jak jeszcze raz usłyszę o "martwym" jeziorze to jak wezmę wiosło od kajaka, jak rozumu zacznę uczyć :-P Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_on-line Re: Jezioro, jezioro :-) 10.07.11, 16:58 ależ koleżanka ma błedne wyobrażenia o żeglarstwie - fakt, że dzisiaj niemal wszyscy mają przy łódkach silniki, bynajmniej nie znaczy, że żegluje się uzywając tychże :P ja jeszcze doskonale pamiętam jak za czasów studenckich pływało sie bez silników i burłaczyło przez wszystkie kanały... a na każdym malutkim jeziorku pomiedzy kanałami mój partner robił za maszt trzymając spinaker - hehe dzięki temu nie musieliśmy co chwila składać i rozkładać masztu. no i na wielkich jeziorach także sa strefy ciszy - mnie to zupełnie nie przeszkadza, o ile nie pływam akurat dużą łódką... bo taką to jednak bez silnika bywa czasem trudno na naszych wodach... ale nic na to nie poradzę, ale stanowczo wolę wykorzystywać wiatr, niz siłe moich mięsni, łódka wiosłowa to nie jest to co tygrysy lubią najbardziej ;), a kajak? - no nie zapomnij - raz tylko dałam sie posadzic do kanadyjki - to jakiś taniec na linie brrrr, zapewne w klasycznym kajaku nieco lepiej, ale to nie dla mnie, stanowczo. Odpowiedz Link Zgłoś
state.of.independence Re: Jezioro, jezioro :-) 10.07.11, 19:01 joanna_on-line napisała: > ale nic na to nie poradzę, ale stanowczo wolę wykorzystywać wiatr, niz siłe moi > ch mięsni, łódka wiosłowa to nie jest to co tygrysy lubią najbardziej ;) Ha ha, jak kiedyś w wakacje dopisała pogoda i czas to się okazało, że po 8-10 godzinach wiosłowania tygodniowo w ciągu miesiąca ni z gruszki ni z pietruszki zleciało ze mnie sporo zbędnego sadełka (6 kilo). Zimą sadło wróciło :-( > a kajak? - no nie zapomnij - raz tylko dałam sie posadzic do kanadyjki - to jakiś > taniec na linie brrrr, zapewne w klasycznym kajaku nieco lepiej, ale to nie dla m > nie, stanowczo. Jaki znowu taniec na linie? Rozstawiasz nogi maksymalnie szeroko, prostujesz plecy i miarowo raz z prawej, raz z lewej zanurzasz wiosło. W razie wiatru albo silnych fal - walisz centralnie dziobem pod kątem prostym do fali i nie ma prawa się trząść. No chyba, że ktoś koniecznie chce się wywrócić, to wtedy proponuję burtą do fali. Już widziałam takich, którzy nie wiedzieli jak kajakiem po falach pływać ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
state.of.independence A na dowód, że to bardzo proste 10.07.11, 19:19 na pierwszym zdjęciu ja w kanadyjce, a na drugim w łodce... To znaczy mnie na zdjęciach nie widać, bo co najwyżej własne kolana mogłam uwidocznić, no ale nie da się jednocześnie siedzieć w łodzi i stać na brzegu, he he :-) Z żalem stwierdzam, że nie mam ani jednego zdjęcia z uwiecznionym klasycznym (?) plastikowym obecnie kajakiem :-( Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_on-line Re: Jezioro, jezioro :-) 10.07.11, 19:24 state.of.independence napisała: > > a kajak? - no nie zapomnij - raz tylko dałam sie posadzic do kanadyjki - > to jakiś > taniec na linie brrrr, zapewne w klasycznym kajaku nieco lepiej, > ale to nie dla m > > nie, stanowczo. > > Jaki znowu taniec na linie? Rozstawiasz nogi maksymalnie szeroko, prostujesz plecy i miarowo raz z prawej, raz z lewej zanurzasz wiosło. hehe - a gdzie te nogi szeroko rozstawisz? chyba się niejasno wyraziłam - to była wyczynowa kanadyjka (kadry polskiej) - tam w ogóle nie ma możliwości rozstawiania nóg, nie mówiąc o siadaniu - to "dałam się posadzić" było mocną przenośnią ;D - kleczy się na jednym kolanie i macha odpowiednio tym piórem, zeby w ogóle utrzymać sie na wodzie ;P (taka kanadyjka jest strasznie wąska i długa - naprawdę łatwo ją wywrócić, nie trzeba wcale żadnej fali, wystarczy, że machniesz troszkę mocniej wiosłem z jednej strony;) W razie wiatru albo silnych fal - walisz centralnie dziobem pod kątem prostym do fali i nie ma prawa się trząść. No chyba, że ktoś koniecznie chce się wywrócić, to wtedy proponuję burtą do fali. Już widziałam takich, którzy nie wiedzieli jak kajakiem po falach pływać ;-P > nie no State, pls - ta zasada naprawdę nie dotyczy li tylko i wyłącznie kajaka - żaglówkę także możesz wywrócić ;) Odpowiedz Link Zgłoś
state.of.independence Re: Jezioro, jezioro :-) 10.07.11, 19:43 joanna_on-line napisała: > kleczy się na jednym kolanie i macha odpowiednio tym piórem, zeby w ogól > e utrzymać sie na wodzie ;P (taka kanadyjka jest strasznie wąska i długa - napr > awdę łatwo ją wywrócić, nie trzeba wcale żadnej fali, wystarczy, że machniesz t > roszkę mocniej wiosłem z jednej strony;) I tu zdradzę sekret - płynąc kanadyjką nigdy nie biorę wiosła z jednym piórem. Zawsze proszę o takie do kajaka, w miarę możliwości - najdłuższe (mam zaprzyjaźnioną wypożyczalnię, gdzie potrafią mi pod tym względem dogodzić). A po kiego grzyba się niepotrzebnie gimnastykować? Ale wyczynową kanadyjką nie płynęłam jeszcze, więc nie wiem jak by to funkcjonowało. > nie no State, pls - ta zasada naprawdę nie dotyczy li tylko i wyłącznie kajaka > - żaglówkę także możesz wywrócić ;) Dobra, dobra, tylko jak wysoko żaglówce sięga przeciętna fala, a jak wysoko kajakowi? Zresztą te plastikowe kajaki są lekkie, a przez to niestabilne, więc naprawdę trzeba na nie uważać, bo widziałam już jak się ludzie w nich przewracali przez byle głupotę. Natomiast żeby wywrócić łódkę wiosłową, to trzeba mieć szczególny talent, do którego się zbliżyłam. Mianowicie wypadłam z takiej łódki, próbując ją przywiązać do pomostu, na głębokiej wodzie. No to się skąpałam, z aparatem fotograficznym na szyi, he he :-D W ramach wyjaśnienia: łódkę wiosłową trzeba przytrzymać w conajmniej dwóch punktach przy cumowaniu, żeby się nie wywróciła i najprościej podpłynąć jak najbliżej do brzegu i zaprzeć ją dziobem o brzeg, jeśli oczywiście nie ma nikogo do pomocy na pomoście. Więc do dzisiaj nie wiem co mi wtedy do łba strzeliło, że nie podpłynęłam do brzegu - chyba to samo co dzielnym pilotom w Smoleńsku. To taki rodzaj światłości pomroczystej, która w pierwszym momencie całkiem błogo obezwładnia umysł ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_on-line Re: Jezioro, jezioro :-) 10.07.11, 20:56 joanna_on-line napisała: chyba się niejasno wyraziłam - to była wyczynowa kanadyjka (kadry polskiej) - tam w ogóle nie ma możliwości rozstawiania nóg, nie mówiąc o siadaniu - to "dałam się posadzić" było mocną przenośnią ;D - kleczy się na jednym kolanie i macha odpowiednio tym piórem, zeby w ogóle utrzymać sie na wodzie ;P nie znalazłam dokładnie takiej, jak owa jedynka, która z lekka ostudziła moje zapędy wioslarskie, ale to było cos nieco podobnego Odpowiedz Link Zgłoś
state.of.independence Re: Jezioro, jezioro :-) 10.07.11, 21:03 A takiego cuda jeszcze nie widziałam, ale to na fotce nie wygląda (jak dla mnie) straszliwie. No, tyle że ja już trochę doświadczenia mam z różnymi pływającymi skorupkami to i trudno mnie tym wystraszyć. W każdym razie z czystej ciekawości bym sprawdziła jak się w tym pływa, gdyby się kiedyś trafiła okazja. Odpowiedz Link Zgłoś
state.of.independence Można ewentualnie 10.07.11, 20:52 (jakby komuś jezioro bez żagli nie odpowiadało) załapać się na rejs po Odrze na pokładzie starej drewnianej barki. Odpowiedz Link Zgłoś