tadeusz_ski.51
11.07.11, 10:16
profesor zresztą, na publicznym spotkaniu z młodzieżą, na pytanie:
- kiedy liberałowie będą mieć szansę dojść do władzy?
odpowiedział:
- gdy Polskę dotknie wielki kryzys.
Dotychczas zdawało mi się, że gdy gdzieś następuje duże pogorszenie się warunków życia i znaczna część społeczeństwa obawia się o swój poziom egzystencji, to zyskują na tym partie populistyczne, nacjonalistyczne i socjaldemokratyczne, przybierają na sile marginesy ksenofobiczne, wskazujące "obcych" jako przyczyny tego kryzysu? A tu się dowiaduję, że ludzie szukają ratunku w opcjach liberalnych? Widocznie byłem w błędzie?
Ale jak w takim razie szanowny pan profesor wyjaśni to, że właśnie na fali wielkiego kryzysu lat 30-tych ub. wieku, doszły do władzy partie faszystowskie (narodowy socjalizm) we Włoszech, Hiszpanii i Hitler w Niemczech?
Powiem tak, mają/będą mieć pecha ci studenci, których ten pan uczy lub będzie uczył, gość bredzi, wyciąga fałszywe wnioski, nie korzysta z nauki płynącej z historii. I tacy ludzie doradzają naszym decydentom i uczą młodych ekonomii?