Dodaj do ulubionych

Gdzie samotna matka pozna odpowiedniego faceta?

13.07.11, 17:15
Jak w tytule, gdzie młoda przed 30stką, atrakcyjna, inteligentna i błyskotliwa z poczuciem humoru panna pozna odpowiedniego faceta?
Bo jak dotąd to spacery z dzieckiem, zakupy z dzieckiem, spacery z dzieckiem i zakupy z dzieckiem. Ktoś może coś podpowiedzieć?
Obserwuj wątek
        • mimala80 Re: Gdzie samotna matka pozna odpowiedniego facet 14.07.11, 14:34
          Witaj w klubie...niestety nie jest to proste z kilku powodów - ograniczenia czasowego ( no chyba że masz z kim dziecko zostawić) , braku "dyspozycyjności", a ponadto często Panowie na wieść o tym ze masz dziecko uciekają gdzie pieprz rośnie.
          Sama jestem w podobnej sytuacji i niestety tracę nadzieję że kiedyś jeszcze będę miała szanse na normalny związek
          Pozdrawiam i powodzenia Ci życzę..
                • mimala80 Re: Gdzie samotna matka pozna odpowiedniego facet 15.07.11, 11:26
                  półtora roku... nikt się nie pojawił, ale tez możliwości spotkania kogoś mam niewielkie. Mając 4 letnie dziecko jestem dość ograniczona czasowo, praca - przedszkole - dom itp...Tym bardziej, że nie bardzo mam kogoś do pomocy moi rodzice są ponad 100 km ode mnie.
                  Nawet jeśli udało mi się kogoś "poznać"- zwykle przez net to na wieść o dziecku zaraz kontakt się urywał. Było też kilku takich którzy z pierwszym zdaniu twierdzili, że nie szukam partnera, tylko sponsora dla dziecka..żenujące..
                  A mnie się marzy stały związek z odpowiedzialnym facetem, z którym mogłabym dzielić radości i smutki codziennego dnia. ot i tyle..

                  • urko70 Re: Gdzie samotna matka pozna odpowiedniego facet 15.07.11, 12:40
                    mimal80, zapytam...

                    Na spacery z dziećmi coraz częsciej chadzają tatusiowie, czasem nie będący w związkach. Wystarczy, że będziecie "fajnymi" choć troszkę zwracającymi uwagę kobietami (nie, nie mam na myśli mini niezakrywającej wszystkiego).
                    Na basen można się raz w tygodniu kopsnąć, a przeciez po basenie trzeba chwilkę w kawiarence posiedzeć - tam też są faceci.

                    Jak dziecko zacznie na rowerku jeździć to szybciutko kupujecie dla siebie rower i w miarę możliwości stałe spacery rowerowe.

                    Nie wiem, nie znam Was i nie wiem jakimi jesteście, powiem tylko, że jak widzę 30letnią "ciocię klocię" lub totalnie obojętną na to co dizecko robi czy też odwrotnie nadopiekuńczą to nawet patrzeć się nie chce, nie mówiąc o rozpoczęciu rozmowy.

                    Ciężko mi uwierzyć, że zadbana kobieta z uśmiechniętą buzią nie znajdzie kogoś.

                    Chyba, że problem jest nie w posiadaniu dziecka w danej osobie.

                    A! i nie przyjmuję do wiadomości argumentu brak czasu. Zgoda, człowiek jest zmęczony po pracy i szybkim kursie na przedszkole i chce po przyjsciu do domu odpocząć ale w ten sposób same się zamykacie w 4 scianach.
                    Jeśli macie auto to latwiej jesli nei to trudniej ale też się da: w poniedzialek po przedszkolu basen, w srodę zaraz po pszkolu spacer w parku.

                    Ja nie fantazjuję.
                    --
                    Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
                    • mimala80 Re: Gdzie samotna..do urko70 15.07.11, 13:18
                      Nie wiem jak organizują się inne samotne mamy..co do mnie:
                      Nie zamykam się w 4 ścianach, raczej należę do osób aktywnych..czasem miewam tak że budzę się rano ładuję towarzystwo w auto ( mam jeszcze dużego psa) i jadę gdzie nas wzrok poniesie..do lasu nad wodę itp.
                      W trakcie roku szkolnego tez staram się nie siedzieć w domu poza przypadkami kiedy pogoda rzeczywiście jest do bani albo Młodziak chory..chodzimy do kina, zoo..
                      Na basen biegam z Młodym co niedziela - pomijając wakacje - teraz z uwagi na czas letni wyniosłam się za miasto na działkę - szkoda mi trzymać Młodego przez 2 m-ce w bloku..tam mamy rzekę, las.
                      Rowery ma 2- biegowy i normalny..więc tutaj też raczej aktywnie..ja niestety na rowerze jeździć nie mogę zatem pieszo zasuwam za synem
                      Z racji posiadania dużego psa wychodzimy, też na długie spacery..
                      Myślę,że mam zdrowe podejście do mojego dziecka nie jestem na jego punkcie przewrażliwiona ani obojętna..
                      Jakaś szkaradna tez nie jestem..ale do piasku w butach na obcasie nie pójdę ..wolę koszulkę,dżinsy i trampki..
                      Więc chyba mam straszny niefart w życiu.. :))
                      Pisząc o zmniejszonej dyspozycyjności miałam raczej na myśli to że nie jestem w stanie w ciągu 5 minut rzucić wszystkiego i iść na randkę.. muszę zorganizować opiekę dla Młodego,. być z powrotem na konkretną godzinę w domu - .. a czasem z rożnych względów wyjście w danym dniu nie jest możliwe.. Proza życia
                      Miłego słonecznego dnia wszystkim życzę

                      • urko70 Re: Gdzie samotna..do urko70 15.07.11, 14:24
                        ajjjjjjjjjjjjjjjj
                        zupełnie niepotrzebnie tłumaczysz się.
                        Zobaczyłem pytanie od dwóch osób to starałem się pokazać jak to jest widziane z drugiej strony i to bynajmniej nie oderwanej (a wręćz przeciwnie) od problemów, o których obie piszecie.

                        Jedno wyjaśnię bo chyba nie zostałem dobrze zrozumiany: moje propozycje aktywności nie miały na celu rozruszanie starych kości (choć to niezwykle ważne) głównie chodziło mi o możliwe stałe bywanie w publicznych miejscach gdzię są/ bywają/moga bywać ci o których pyta autorka wątku (pójście na spcer do lasu daje raczej małe możliwości w tym względzie:) )

                        A co do szpilek w piaskownicy to źle mnie zrozumiałaś :), miałbym niezły ubaw jakby zobaczył mamę w garsonce z dzieckiem w piaskownicy. Na sportowo również można wyglądać bardzo atrakcyjnie.
                        --
                        Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
                        • mimala80 Re: Gdzie samotna..do urko70 15.07.11, 14:44
                          Hm...To chyba dziś polecę w szpilkach, kostiumie i pełnym makijażu do piaskownicy - specjalnie zrobię sobie zdjęcie.. pośmiejemy się w większym gronie ;))) A swoją drogą tak po przemyśleniu nie raz widziałam taką sytuację..mama odstawiona, dziecko też... tyle ze żadnej radości z tego wyjścia bo co chwila było córciu/synku uważaj bo się ubrudzisz ;)
                          Nie tłumaczę się - napisałam tylko w odpowiedzi na Twojego posta informację o tym,że wcale nie zamykamy się w domach ;)
                          Jak widać nic nie gwarantuje sukcesu :) trzeba jeszcze trochę szczęścia ja jak widać chwilowo go nie mam. Co nie znaczy że Twoje pomysły były złe - wręcz przeciwnie, bardzo dobre i godne polecenia.
                          Pozdrawiam
                          • urko70 Re: Gdzie samotna..do urko70 15.07.11, 14:52
                            Ano wlasnie, dzieci sa albo brudne albo szczęśliwe. :)

                            Często na forum jest tak że ktoś w kilku zdaniach opisze sytuacje i zadaje pytanie.
                            Nie mozna poznać człowieka po kilku zdaniach tak więc odpisujący dają różne mozliwe przykladay zachowan w roznych mozliwych sytuacjach - często wiele z nich jest nietrafiona ale to tylko i wyalcznie dlatego ze opis autora/ki byl niekompletny.

                            Ale żeby nie było... nie uważam, że kobiecie z małym dzieckiem to jest tak zupełnie łatwo znaleźć parnera, nie.
                            --
                            Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
                            • mimala80 Re: Gdzie samotna..do urko70 15.07.11, 15:14
                              Masz rację często tak się zdarza...akurat mnie w tym przypadku łatwo było zrozumieć o co chodzi zakładającej wątek bo sama jestem w podobnej sytuacji.
                              Ktoś inny mógł to różnie zinterpretować..stad tez moje obszerne wyjaśnienie :)

                              I nadal twierdzę że Twoje pomysły są dobre :))
                              • lia.13 Re: Gdzie samotna..do urko70 02.10.11, 17:14
                                eee, znam dzieci które są i czyste i szczęśliwe :D ot, grunt to znaleźć we wszystkim zdrowy rozsądek i odrobinę chęci do działania. Bo jak widzę dziecko brudne o godzinie 18.00 bo się ubrudziło przy śniadaniu to czegoś takiego nie ogarniam. Dziecko ma prawo się brudzić w swym szczęściu a matka ma obowiązek je przebrać gdy się ubrudzi po skończonej zabawie.
                  • je2bny Re: Gdzie samotna matka pozna odpowiedniego facet 02.10.11, 19:27
                    mimala80 napisała:
                    > Nawet jeśli udało mi się kogoś "poznać"- zwykle przez net to na wieść o dziecku
                    > zaraz kontakt się urywał. Było też kilku takich którzy z pierwszym zdaniu twie
                    > rdzili, że nie szukam partnera, tylko sponsora dla dziecka..żenujące..
                    ===============================================

                    Wiesz dlaczego ???

                    Szukasz w nieodpowiednim przedziale wiekowym.
                    =============================================
                    > A mnie się marzy stały związek z odpowiedzialnym facetem, z którym mogłabym dzi
                    > elić radości i smutki codziennego dnia. ot i tyle..
                    =============================================

                    Porzuć marzenia i twardo obstawaj przy tym, że od razu mów facetowi o dziecku.
                    Jeżeli interesuje Cię równolatek lub nieco starszy od Ciebie, to masz nikłe szanse na
                    znalezienie odpowiedniego i odpowiedzialnego .
                    "Pooglądaj" się za minimum 40+, taki potrzebuje stabilizacji i można sądzić, że w głowie
                    nie ma "kanarków".

                    Mam swoje lata i znam życie nie tylko z tej dobrej strony, ale również z tej złej.


                    --
                    Koścół katolicki w Rzeczpospolitej Polskiej [ nie jestem pewien, czy już nie Parafialnej ??? ] artykułem pierwszej
                    potrzeby, aby oszustom żyło się dostatnio.
                    • mariuszdd Re: Gdzie samotna matka pozna odpowiedniego facet 02.10.11, 23:31
                      >===============================================

                      Wiesz dlaczego ???

                      Szukasz w nieodpowiednim przedziale wiekowym.
                      =============================================
                      A mnie się marzy stały związek z odpowiedzialnym facetem, z którym mogłab
                      > ym dzi
                      > > elić radości i smutki codziennego dnia. ot i tyle..
                      > =============================================
                      >
                      > Porzuć marzenia i twardo obstawaj przy tym, że od razu mów facetowi o dziecku.
                      > Jeżeli interesuje Cię równolatek lub nieco starszy od Ciebie, to masz nikłe sza
                      > nse na
                      > znalezienie odpowiedniego i odpowiedzialnego .
                      > "Pooglądaj" się za minimum 40+, taki potrzebuje stabilizacji i można sądzić, że
                      > w głowie
                      > nie ma "kanarków".
                      >
                      > Mam swoje lata i znam życie nie tylko z tej dobrej strony, ale również z tej


                      Ha ;)
                      Biologii i psychologii nie znacie ,40 + szuka 20+ ,daj Boże,bo często zwracają swe oczy w kierunku 18 +;0
                      Z kolei 20+ owszem popykałby sobie starszą :) z wielką przyjemnością :)
                  • 1jarek69 Re: Gdzie samotna matka pozna odpowiedniego facet 27.12.18, 17:31
                    Cześć mimala myślę,że szukasz bez wiary w sukces! nie wszyscy tacy są?choć to chyba prawda,bo większość szuka seksu a nie związku szkoda ,że nie mamy kontaktu,bo mi dziecko nie przeszkadza a czym młodsze tym lepiej.Szkoda ,że nie podałaś emeila porozmawialibyśmy i moze poznali to akurat można bez zobowiązań moze kiedyś tu bedziesz? to masz tu kontakt 1jarek69@gazeta.pl zapraszam i pozdr.Jarek
            • dwojcik1978 Re: Gdzie samotna matka pozna odpowiedniego facet 02.10.11, 15:03
              Radzę sie rozejrzeć dobrze, bo nie dla każdego dziecko jest problemem. Może po prostu jest ktoś, kto jest blisko, ale na tyle daleko, że boi się zainicjować taki związek. A jak ucieknie, to kij mu w oko - widocznie to wieczny dzieciak, który nie ma pojęcia o życiu.
              W tym przypadku wyznaję zasadę - "nieważne, kto zrobił, tylko ważne, kto wychowuje". Chociaż mi się wydaje, że faceci w takim przypadku boją nie tylko kpin środowiska (tak, tak - nadal w tym temacie żyjemy w średniowieczu), ale czasami też boją po prostu braku akceptacji ze strony dziecka...
              • qrczacza Re: Gdzie samotna matka pozna odpowiedniego facet 02.10.11, 15:57
                Nie wiem, jak inne dziewczyny - ja nie szukam ojca dla dzieci, ani sponsora. Dobrze sobie radzę ze swoimi obowiązkami, a dzieci mają ojca. Jestem jednak normalną kobietą, myślę, że dojrzałą emocjonalnie, mam duży wgląd w siebie i zdaję sobie sprawę, że tęsknię za kimś bliskim, za kimś, z kim mogłabym rozmawiać jak z partnerem, kogo obchodziłyby moje radości, smutki, wyzwania, upadki, za kim mogłabym właśnie tęsknić, o kim myśleć. Nie mówię już o dzieleniu poranków i wieczorów. Jeżeli dzieci miałyby być w tym przeszkodą, to faktycznie - kij im w oko. Niestety zazwyczaj jest tak, że to nie dziecko jest problemem, ale to, że innym do głowy nie przyjdzie, że taka osoba może być sama..:(
                Więc to z tym "rozejrzeniem" się jest kłopot...
              • jasmin711 Re: Gdzie samotna matka pozna odpowiedniego facet 03.10.11, 09:37
                Jasne że dziecko nie dla każdego jest problemem - na moim przykładzie. Jestem 36-letnim facetem, po rozwodzie, z dwójką dzieci, które zostały z mamą... I problemem u ewentualnej, mojej przyszłej partnerki, jest nie dziecko... ale jego brak...
                Dlaczego..? Bo ja już mam dzieci i jak na razie nie zamierzam mieć ich więcej - jestem odpowiedzialny, a chcę zapewnić im jako taki byt... A kobieta w moim wieku bez dzieci zapewnie zaraz by chciała jedno, albo dwa...
          • duckoff Re: Gdzie samotna matka pozna odpowiedniego facet 02.10.11, 21:05
            witam, tu facet :)

            problem z wami kobietami z dziećmi jest taki, że większość z was szuka nie faceta, ale zastępczego tatusia dla waszych pociech. A facet nie ma ochoty wchodzić w takie buty. Parę razy próbowałem się spotykać z kobietą z dzieckiem, ale żeby mnie jednak uprzejmie do tego dziecka nie mieszała, bo nie mam z nim nic wspólnego, ale tak się nie da! a ja jak będę chciał mieć dziecko, to sobie zrobię swoje :)
          • mr.mind Re: Gdzie samotna matka pozna odpowiedniego facet 02.10.11, 21:29
            Zakupy wydają się być najrealniejszym terytorium - poproś o podanie czegoś z górnej półki, zauważ, że dziecko go lubi bo wygląda sympatycznie... i tu kończą się Twoje możliwości - jeśli facet złapie haczyk, to pociągnie to dalej.
            Spacery - ba, ale skąd facet na polowaniu ma wiedzieć, że akurat Ty jesteś wolna?

            Musisz dać jakiś znak.

            A co do facetów uciekających gdzie pieprz rośnie, to nie wszyscy, zapewniam.
            I życzę Ci byś jak najszybciej natrafiła na kogoś wartościowego.
      • djcargo Re: Gdzie samotna matka pozna odpowiedniego facet 03.10.11, 10:11
        Dokładnie. Najlepszym miejscem do szukania moim zdaniem jest internet. Trzeba się tylko nauczyć rozpoznawać zboczeńców i oszołomów. No i najlepiej na swoim profilu w jakimś portalu randkowym od razu zaznaczaj (ale delikatnie, żeby nie odstraszyć), że masz dziecko.

        --
        Wegetarianin z przymusu
    • mt1313 Re: Gdzie samotna matka pozna odpowiedniego facet 16.07.11, 12:06
      Najfajniejsze co przeczytałam, to to, co napisał urko70 "Nie od wczoraj, a od daaawna uważałem i nadal uważam, że kobieta ma naciekawsze lata w znaczeniu jest najatrakcyjniesz w okolicach 33-38 lat.", bo sama jestem w tym wieku.
      Niestety, to nie ułatwia spotkania właściwego faceta.
      Mam super córkę nastolatkę i miałam męża, który był wspaniałym mężem i ojcem - ale zginął w wypadku. Teraz zostałyśmy we dwie - chodzimy do kina, na basen, na spacery, na rowery, ale nie jest łatwo zacząć wszystko od nowa. Wierzę jednak, że prędzej czy później mi się uda.
      Pozdrawiam
    • policzdo3 Re: Gdzie samotna matka pozna odpowiedniego facet 24.07.11, 23:47
      generalnie nie udzielam sie na forum,czasem z ciekawosci zajrze aby poczytac co innym siedzi w glowach ale ten watek wzbudzil we mnie niemale zdumienie.
      Z tego co o sobie piszesz: ze atrakcyjna,ze zaradna,ze zadbana itd.az dziwie sie ze nie znalazlas nikogo a moze to poprostu cos w Tobie jest nie tak ze
      faceci nie chca Cie poznac. Tez mam dziecko,4 letnie,tez mam 27 lat,skonczone dobre studia,fajna prace i pasje.Jestem atrakcyjna kobieta i za miesiac
      wychodze ze maz za faceta z ktorym jestem od 3 lat i ktory swietnie zarabia,ma klase,jest
      szalenie przystojny,inteligentny i dobry.od samego poczatku sama wychowywalam dziecko,bez udzialu ojca,bylo ciezko bo studia,obowiazki domowe i praca ale przez caly ten okres spotkalam w swoim zyciu wielu mezczyzn ktorzy chetnie zapraszali
      mnie na kawe,drinka itd.bez wzgledu na to czy bylam z synem czy nie. Z pewnoscia moja uroda byla waznych czynnikiem ale najwazniejsze zeby dobrze
      Sie czuc z soba i nie starac sie szukac na sile.Mnie mezczyzni podrywali zazwyczaj w zwyklych miejscach-na poczcie stojac w dlugiej kolejce,jedzac w biegu obiad w pizzy hut czy na parkingu samochodowym albo poprostu na placu zabaw. Powinnas poprostu spojrzec na siebie laskawym okiem bo pewnie fajna dziewczyna z Ciebie i skupic sie na sobie a nie na
      Poszukiwaniu facetow a bedzie dobrze.I nie jest prawda ze
      Kobieta z dzieckiem to gorsza kategoria.Moj za niedlugo juz malzonek,jak juz zaczal sie ze mna spotykac mial wiele dawnych kolezanek ktore byly bardzo atrakcyjnymi kobietami i ciagle dazyly do tego aby on zwrocil na nie uwage i wszystkie byly przekonane ze Moj mezczyzna zostawi mnie szybko dla ktorejs z nich,bo przeciez
      Ja mam dziecko,mniej czasu,nie zawsze pojde na
      Impreze.szczerze powiedziawszy na poczatku mialam dystans do tego zwiazku,pewnie przez fakt ze moj Mezczyna wzbudza duze zainteresowanie wsrod
      Kobiet ale zawsze to siebie stawialam na 1miejscu i swoje potrzeby zeby
      nie uzaleznic sie od tego czlowieka.i stalo sie,on zakochal sie po uszy,jestem
      pierwsza kobieta dla ktorej czasem cos ugotuje i z ktora mieszka i kazdego poranka mowi jaka to jestem dobra i piekna:) i z moim synem tez
      Sie uwielbiaja chociaz poczatki byly sztywne.i zyjemy sobie tak juz 3 lata,wzajemnie sie uzupelniajac,szanujac i kochajac i planujemy wkrotce wspolnego szkraba.a byle zazdrosne kolezanki pewnie do dzisiaj zastanawiaja
      Sie co ja takiego mu zrobilam ze wybral matke z
      Dzieckiem zamiast wolnej singielki na reszte zycia.wiec to nie dziecko jest tutaj problemem tylko fakt,ze Ty myslisz ze to stanowi przeszkode.
      Pozdrawiam
    • szukam.radosci Re: Gdzie samotna matka pozna odpowiedniego facet 30.07.11, 13:29
      witajcie! mam podobne refleksje. mam 7 letniego synka, jestem (jeszcze) przed 30-ką. mieszkam w W-wie, do strasznie nieśmiałych nie należę, i nie zamykam się na ludzi. odważyłam się pójść sama na koncert, na spacer po Starówce. ale dziwnie samej, a do faceta zaczepiającego na ulicy nie miałabym zaufania... jest ciężko, potwierdzam. trzymam za Was kciuki! pozdrawiam!
    • luzak78 Re: Gdzie samotna matka pozna odpowiedniego facet 16.08.11, 17:59
      to masz chyba gejów w okolicy lub niewidomych.
      jak jest fajna dziewczyna z dzieckiem to nie ma szans by przeszła od tak niezauważona.
      ja zagaduję jak tylko jest okazja i po kilku słowach wiadomo czy samotna czy nie.
      więc sądzę że to nie twa wina a masz samych cykorów w okolicy.
    • alex327 Re: Gdzie samotna matka pozna odpowiedniego facet 18.08.11, 20:46
      zapytam.bo.niewiem napisała:

      > Jak w tytule, gdzie młoda przed 30stką, atrakcyjna, inteligentna i błyskotliwa
      > z poczuciem humoru panna pozna odpowiedniego faceta?
      > Bo jak dotąd to spacery z dzieckiem, zakupy z dzieckiem, spacery z dzieckiem i
      > zakupy z dzieckiem. Ktoś może coś podpowiedzieć?
      mnie mozesz poznac zawsze nad morzem :)mam 36 lat brunet 186wz okolice wladyslawowa moje gg12692534
      • turmalin37 Re: Gdzie samotna matka pozna odpowiedniego facet 19.09.11, 20:26
        Jestem facetem sam mam dziecko i zapytam Was kobiety, właśnie takie z dziećmi:

        Gdzie Wy jesteście bo nie mogę na Was trafić? ;)

        Wiem, że obowiązki związane z dzieckiem w pewnym sensie wykluczają możliwość gdzieś "bywania" ale myśle, że zawsze jest jakaś okazja do tego aby wyjść z 4 ścian, pójść na spacer, do kawiarni, na basen czy siłownie i czasem poprostu się do nas uśmiechnąć:) ...nikt nic tu nie straci a kto wie może to będzie pierwszy uśmiech w czymś ważnym w życiu:)


        • mimala80 Re: Gdzie samotna matka pozna odpowiedniego facet 22.09.11, 15:40
          turmalin37 napisał:

          > Jestem facetem sam mam dziecko i zapytam Was kobiety, właśnie takie z dziećmi:
          >
          > Gdzie Wy jesteście bo nie mogę na Was trafić? ;)
          >
          Hm..to zależy od pogody :)))
          Ja na ten przykład całe popołudnia biegam z dzieckiem po dworze - co dzień, jesteśmy w parku z psem na spacerze i rowerze, na palcu zabaw itp, w niedziele bywamy na basenie..A jeśli chodzi Ci o wyjścia indywidualne/bez dziecka to w moim przypadku trudno o takie nie mam pod ręką cioci/babci itp.. takie wyjście muszę zaplanować dużo wcześniej.. Podejrzewam że dużo z nas jest w takiej sytuacji... Wiec jeśli chcesz znaleźć to raczej w takich miejscach :) po prostu zagadaj, pewnie z rozmowy wyjdzie czy trafiłeś na samodzielną mamę czy nie :)
          Powodzenia :)
          • jesienjg Re: Gdzie samotna matka pozna odpowiedniego facet 21.10.11, 22:04
            Doskonale znam temat, praca, dom, dziecko pies..., wielkie planowanie z powodu zwykłego wyjścia (bez dziecka), trudno nabrać ochoty na spontaniczne spotkania - nierealne!!!
            Jestem z Poznania, jż 4 lata sama, gdy synek był mały, marzyłam tylko by się wysypiać, teraz gdy podrósł zaczyna mi brakować przjaciela, jestem bardzo atrakcyjną kobietą i pewnie wiele okazji przegapiłam, ale raczej nie z tych, które można zaczepić na ulicy :).
            Może spróbujesz portali randkowych, niektórym moim koleżnkom się dało poznać fajnych i przyzwoitych mężczyzn... Ja jeszcze nie mam odwagi :-) Trzymam kciuki!
        • qrczacza Re: Gdzie samotna matka pozna odpowiedniego facet 02.10.11, 13:51
          Sama jestem samotną mamą. Mam dwóch chłopaków, 31 lat. Radzę sobie dobrze, ze wszystkim, poza samotnością. Nie zamykam się w 4 ścianach... ale nie widzę jakoś możliwości spotkania mężczyzny. Nikt na czole nie ma wypisanego: jestem sam. Myślę, że jak idę, biegnę ulicą z synami, uśmiechnięta, nikomu do głowy nie przyjdzie, że mogę być sama. A szkoda.. To jednak działa też w drugą stronę. Jak widzę mężczyznę z dzieckiem - zakładam że ma szczęśliwą rodzinę. Nie mam pojęcia jak rozwiązać ten problem...:(
          • ato8 Re: Gdzie samotna matka pozna odpowiedniego facet 03.10.11, 10:34
            Muszę się wtrącić, chociaż nie dam rady przeczytać wszystkich wątków. Jestem mamą w starszym wieku, niestety 40dychy. Pewnie dla wielu nie do wyobrażenia, bo w tym wieku łatwiej wpaść pod pociąg, niż kogoś znaleźć, a jeszcze z 5letnią córką...Pewnie tak. Myślę, że wiele mam nie myśli o tym, że jest też druga strona medalu - dziecko samotnej mamy kocha ją bardziej, niż np. z pełnej rodziny, więc może mieć problem z akceptacją partnera mamy (chyba, że tylko seks, bez innych atrakcji). Tu mamy maluchów są na wygranej pozycji, małego dzieciaka łatwiej zjednać. Po drugie - jest wielu świrów, lubiących małe dzieci, potrzeba sporo zaufania, żeby np. zostawić z kimś obcym np. małą córkę (bez urazy do mężczyzn, kobiety też bywają walnięte, więc to samo dotyczy sytuacji zostawienia dziecka
            z nową partnerką-nie mamą biologiczną). Ja nigdy nie byłam gwiazdą, ale nie narzekałam na brak powodzenia. Po odstawieniu od c...trochę utyłam i spadła mi samoocena, ale pomimo tego bez trudu poznałam faceta przez net, było fajnie, ale musiałam zrezygnować (kilka rzeczy mi nie pasowało, ale potem żałowałam). Teraz ćwiczę, chudnę, lepiej wyglądam, jak na swoje lata i zdarza mi się zainteresować kogoś, nie tylko przez net. Oczywiście chodząc na plac, czy inne zajęcia dla dzieci, do pracy, jeszcze zależy kto gdzie pracuje, mamy mniejsze szanse, ale dla chcącego nic trudnego, tylko trzeba być ostrożnym (mam na myśli randki w ciemno, ufanie obcym za szybko itp.). Nie szukam nikogo, bo szukanie na siłę nic nie daje, nie ma szans, a poza tym samotna kobieta, szukająca ma to w oczach, a wtedy każdy facet ucieka. Wydaje mi się, że trzeba wmówić sobie, że się jest atrakcyjną , rozwijać się, bywać
            w różnych miejscach, także na portalach, a wtedy zostanie się zauważonym. Nie wystarczy się stroić i tęsknym wzrokiem wodzić za facetami, bo to wg mnie nie kręci. Boją się nas także dlatego, że myślą, że gł. motywacją jest dla nas znalezienie ojca dla naszego dziecka.
            Ja nie szukam, ale nie dlatego, że uważam, że nie mam szans. Myślę, że nadal jestem interesująca, chociaż starsza. Młode mamy - jesteście młodsze, bardziej atrakcyjne, jeśli się tylko ciut postaracie, to za drzwiami będzie kolejka fajnych mężczyzn. Poza tym nie zapominajcie, że małe dzieci bardziej potrzebują mamy, za chwilę tak nie będzie.
            chętnie bym pogadała, zwłaszcza z kimś z kujawsko-pomorskiego, mój nr gg 678 34 77. Gdyby jakaś mama miała ochotę, to zapraszam do kontaktu.
      • klaun.szyderca Re: Gdzie samotna matka pozna odpowiedniego facet 02.10.11, 13:01
        No to trzeba było rozważniej wybrać faceta, z którym zaszłaś w ciążę, nie byłabyś teraz sama.

        A na poważnie dziewczyny, ktoś wam musi napisać prawdę otwarcie, za co pewnie zostanę zjedzony. Jako samotne matki z dzieckiem jesteście dla facetów kobietami drugiej kategorii. 99% z nas mając do wyboru fajną samotną matkę, a fajną singielkę, wybierze drugą. Bo i po co komu balast w postaci dziecka i to nie swojego?

        Taka jest prawda i forumowe zawodzenie tego nie zmieni.
        • jasmin711 Re: Gdzie samotna matka pozna odpowiedniego facet 03.10.11, 10:23
          klaun.szyderca napisał:

          > No to trzeba było rozważniej wybrać faceta, z którym zaszłaś w ciążę, nie byłab
          > yś teraz sama.
          > A na poważnie dziewczyny, ktoś wam musi napisać prawdę otwarcie, za co pewnie z
          > ostanę zjedzony. Jako samotne matki z dzieckiem jesteście dla facetów kobietami
          > drugiej kategorii. 99% z nas mając do wyboru fajną samotną matkę, a fajną sing
          > ielkę, wybierze drugą. Bo i po co komu balast w postaci dziecka i to nie swojeg
          > Taka jest prawda i forumowe zawodzenie tego nie zmieni.

          Muszę stwierdzić że dawno nie widziałem tak bzdurnej i nie mającej nic wspólnego z rzeczywistością wypowiedzi... Mów za siebie... jakie 99% facetów..? Jeśli pasuje Ci 30-kilkuletnia singielka, to ją bierz czym prędzej... A mnie zostaw narmalne kobiety.... ;)
          A zastanawiałeś się kiedyś dlaczego kobieta w wieku 30+ jest ciągle singielką..??? Jeśli nie, to zamist ćwiczyć rękę przed monitorem, spotkaj się z jedną czy drugą to wtedy zobaczysz dlaczego ciągle jest singielką... ha, ha..!!! I nie wierz w bajeczki że super dziewczyna czekała tyle lat na ciebie... po prostu nikt jej nie chciał, bo.... na właśnie...bo...? Miałem do czynienia z takim zadufanymi w sobie singielkami... i wiem że do końca życia nimi zostaną bo są po prostu nienormalne :(
    • mariusz_lobuz Re: Gdzie samotna matka pozna odpowiedniego facet 26.09.11, 12:24
      zapytam.bo.niewiem napisała:

      > Jak w tytule, gdzie młoda przed 30stką, atrakcyjna, inteligentna i błyskotliwa
      > z poczuciem humoru panna pozna odpowiedniego faceta?
      > Bo jak dotąd to spacery z dzieckiem, zakupy z dzieckiem, spacery z dzieckiem i
      > zakupy z dzieckiem. Ktoś może coś podpowiedzieć?
      Mogę podpowiedzieć? Tutaj poznasz odpowiedniego faceta, po czym będziesz chodzić na spacery i zakupy z dwoma dzieciakami :D
    • gnom_kartuski Re: Gdzie samotna matka pozna odpowiedniego facet 02.10.11, 13:05
      @zapytam.bo.niewiem
      Popatrz na to w ten sposób - facet ma świadomość, że całkiem możliwe, że nie będziesz chciała z nim mieć dziecka, więc de facto wychowa cudze - a dokładniej faceta, który "zapewnił ciągłość swojemu DNA" i udał się na dalsze "polowania".
      Później świadomość, że tatuś przypomni sobie jak będzie już odchowane i zaczną się odwiedziny. Nastolatki wchodzą w okres buntu i dla ojczyma może zrobić się mało miło jak nakręcona przez biologicznego ojca latorośl przywali "ciepłymi słowami (co już widziałem w rodzinie).
      I cóż mamy - związek, w którym facet de facto decyduje się na jedną wielką niewiadomą i ryzyko, że faktycznie będzie swoistym sponsorem. Nie mówię, że tak będzie zawsze - ale w większości przypadków facet wybierze singielkę, a nawet rozwiedzioną - ale bez dzieci.
      • pijak.i.zlodziej Re: Gdzie samotna matka pozna odpowiedniego facet 02.10.11, 14:27
        heheh dobrze napisane...

        Niezle jest to wzajemne pocieszanie sie panien, jak to "znajdziecie faceta bo jestescie zajebiste"

        Prawda jest taka ze jestescie towarem drugiej kategorii, facet w wieku do 35 lat moze wybierac w grupie kobiet od 23 lat w gore, a zwlaszcza taki ktory ma cokolwiek do zaoferowania. Po cholere mu balast w postaci cudzego dziecka i drugiego faceta ktory wczesniej czy pozniej bedzie zawsze w zyciu sie pojawial ? ("no przeciez to jego dziecko, zrozum! Ma prawo do kontaktow z nim, nie mozesz mu tego zabronic.")
          • alien999 Re: Gdzie samotna matka pozna odpowiedniego facet 02.10.11, 19:27
            Zakocha? (za dużo romansów - mężczyzn nie stać na jedno dziecko w Polsce, tym bardziej nie będą inwestowali w cudze dziecko!)

            Taki mężczyzna woli nawet kobietę brzydszą / grubszą ale będzie miał własne dziecko - i w własne potomstwo będzie inwestował - nie tylko pieniądze ale czas
            • wszystkie_loginy_zajete_2 Re: Gdzie samotna matka pozna odpowiedniego facet 02.10.11, 21:49
              No to was zdziwię, mój teść zostawił dwójkę własnych dzieci dla jakiejś młodej lafiryndy z niemowlakiem. ślepa uliczka ewolucji, ale tak też bywa. Chyba tak może odbić na starość, dzieciaki były już prawie dorosłe.. Uczciwy facet nie dość że finansuje dzieci menelstwa ze swoich podatków, to jeszcze miałby utrzymywać jedno w domu i nie mieć już zupełnie możliwości utrzymania własnego? Niesprawiedliwość i niestety frajerstwo do kwadratu.
            • jasmin711 Re: Gdzie samotna matka pozna odpowiedniego facet 03.10.11, 10:30
              alien999 napisał:
              > Zakocha? (za dużo romansów - mężczyzn nie stać na jedno dziecko w Polsce, tym b
              > ardziej nie będą inwestowali w cudze dziecko!)
              > Taki mężczyzna woli nawet kobietę brzydszą / grubszą ale będzie miał własne dzi
              > ecko - i w własne potomstwo będzie inwestował - nie tylko pieniądze ale czas

              Prawdziwych mężczyzn w Polsce stać na kilkoro dzieci... z upodkreślam słowo PRAWDZIWYCH... Takich co mają głowę na karku i nie boją się wyzwań, a nie tyrają po 8h za miskę zupy... Tak więc panie Alien999, przykro mi to stwierdzić, ale nie zaliczasz się Pan do tych PRAWDZIWYCH... bierz te brzydkie, a bez dzieci.... ;)
      • dwojcik1978 Re: Gdzie samotna matka pozna odpowiedniego facet 02.10.11, 15:21
        istnieje takie ryzyko, ale jak się dziecko wychowuje w atmosferze miłości i nie nastawia się potem na wojnę z bilogicznym tatusiem od siedmiu boleści, to wszystko można przetrzymać.

        A co do tego opisu o przedłużaniu DNA, to mogę powiedzieć tylko tyle - a co wtedy, kiedy żyjemy w błogiej nieświadomości, że dziecko to owoc naszego DNA, a nie np. owoc DNA sąsiada? że podczas polowania, nie mieliśmy konkurencyjnego "myśliwego"? Lepiej się będziesz czuć wtedy?

        Uważam, że jak facet decyduje się na taki krok, to jest naprawdę samcem pierwszej klasy. Będzie musiał wiele swojego męskiego ego poświęcić dla utrzymania takiego związku, wiele przemilczeć z tego co usłyszy. Może nie zawsze się to opłaci, ale jakby życie dało się przewidzieć, to każdy by wygrywał w totolotka.
        Zresztą - skąd pewność, że owoc twojego nasienia, nie poczęstuje cię takimi samymi słowami na starość?
    • barcelonalover jestes towarem drugiego sortu 02.10.11, 13:21
      Jestes towarem drugiego sortu, nie pozostaje nic innego jak zejsc z piedestału i poszukiwac facetow starszych,rozwodnikow lub młodszych ale takich ktorych kobiety dyskryminują (np niskich), dziecko to anty-sex o jakies 80%, wiec jak jestes super-atrakcyjna(w co watpie) to z dzieckiem jestes juz mocno przecietna jako kobieta na zwiazek (tzn beda cie chcieli przeleciec ale wiazac sie z toba juz nie) .Mezczyzni zazwyczaj nie lubia nie swoich dzieci mamy to zapisane w genach.

      Na zewnatrz nikt Cie nie zaczepi bo wygladasz na mezatke chyba ze przestaniesz z dzieckiem chadzac, wiec nie trac czasu, skup sie na szukaniu w internecie tylko na milosc boską nie wrzucaj na profil zdjecia 'ja i dziudzius' bo odstraszysz 99%, facetow nie obchodzi twoj bachor tylko ty i co masz do zaoferowania, zdjecia dziecka mozesz dodac jako ostatnie co by nie bylo niespodzianek.

      Jak jestes atrakcyjna i >dobra w lozku< to ktoś się skusi predzej czy pozniej nawet z tym zbednym balastem.Musisz przekonac faceta do siebie i dac mu cos extra zeby tolerowal twoj potomstwo - byc atrakcyjna,chetna do seksu oralnego ,szczupla,dobrze gotowac itd itd - cos za cos.Jedym slowem musisz sie starac 3 razy bardziej niz zwykla kobieta zeby znalesc kogosc fajnego i zatrzymac go.
      • tomek_251 Re: jestes towarem drugiego sortu 02.10.11, 14:01
        Zapomniałeś dodać, żeby za siebie płaciła. Jak nawet nikogo nie spotka na dłużej, to przynajmniej sobie pobzyka. Kto wie? Może sobie nawet drugiego dzieciaka trzaśnie. A jak koleś będzie bogaty to i dobre alimenty będą. Najpierw płać za siebie rachunki, a potem on będzie płacił za Ciebie. Proste.
      • justvoice mężczyźni drugiego sortu? 02.10.11, 15:53
        barcelonalover, to co napisałeś bardzo źle świadczy o mężczyznach, i mogę radzić tylko to abyś przeczytał to w drugą stronę, jakbyś radził facetom, bo to co nawypisywałeś to są nieziemskie żądania wobec kobiet, które i tak pewnie masz, bez względu na to czy miałaby ona dziecko czy nie.
        Kobietę sprowadzasz do wyglądu i służącej do wszystkiego a to za mało aby zbudować związek.
        Normalna kobieta nie musi facetem wypełniać sobie życia a mając już dziecko nie musi mu 'dziękować' na wymyślne sposoby za to że on zdecydował się z nią być. To jest wybór dwóch osób. Ja znam zadowolone pary gdzie faceci związali się z kobietami, które miały od jednego do trójki dzieci. Są razem już wiele lat. Mam tez znajomego wdowca, który znalazł kobietę z którą stworzył dom dla dwójki swoich dzieci i spodziewają się kolejnych, już swoich.

        Fakt, że ktoś ma przeszłość po której zostało dziecko, nie dyskryminuje nikogo. Nie ma co myśleć, że jest się kimś gorszym a raczej powinno zacząć się myśleć iż ta osoba ma więcej doświadczenia. W każdym razie dobrze, że mężczyźni tak myślący sami skreślają się z listy potencjalnych kandydatów na partnera a mądre, normalne dziewczyny od razu ich wyczują i nie będą się angażować w marny związek.
        • swoboda_t Re: mężczyźni drugiego sortu? 02.10.11, 16:35
          Dużo pięknej teorii i górnolotnych twierdzeń. Ale natura jest naturą. W swej istocie facet jest maszynką do robienia dzieci, utrzymywania i obrony ich oraz swojej kobiety. Wiązanie się z matką dziecka/dzieci innego mężczyzny kłóci się z męską naturą. Poza tym z taką kobietą zwykle trudniej stworzyć satysfakcjonujący związek, bo dziecko zawsze ważniejsze, pochłania czas itd. Oczywiście jako najlepiej rozwinięte zwierzęta nie kierujemy się wyłącznie instynktem i potrzebami, ale też nie jesteśmy w stanie całkowicie ich pominąć. Kobieta z dzieckiem jest naturalnie mniej atrakcyjna, ma mniejszą "wartość rynkową" i jako taka albo musi obniżyć oczekiwania albo zaoferować mężczyźnie więcej.




          --
          "Silesia wakacyjną porą", czyli co Ty wiesz o "Śląsku" i "Zagłębiu" - 2000 zdjęć, które warto zobaczyć. Zaprasza swoboda_t aka 1000city :)

          Tu też warto zajrzeć - Przewodnik Turystyczny po woj. śląskim
          I tu: Cyfrowy System Informacji Turystycznej Województwa Śląskiego
          • porshe Re: mężczyźni drugiego sortu? 02.10.11, 17:54
            wszystko dobrze, tylko zapomniałeś dodać, że
            1) matka z dzieckiem szuka przede wszystkim jelenia, który ZACZNIE ją utrzymywać (mimo, że teraz jest w pełni samowystarczalna, to maży jej się urlop macierzyński do 3 roku życia dziecka)
            2) liczy wyłącznie na ślepe zauroczenie faceta, dając w zamian mnóstwo zobowiązań (faceci nie lubią zobowiązań, bo tak wynika z tej teorii którą przedstawiłeś).
            3) aż dziw bierze, jak to się stało, że te wszystkie młode, piękne, mądre i inteligentne kiedyś pozwoliły jakiemuś bucowi zmajstrować dzieciaka... coś wybitnie nie gra w tym wizerunku. Od razu mówię, że wiem, że akceptuję fakt, że np. przyszły tatuś zmarł w wypadku albo coś, natomiast chodzi mi o sytuację, że się z typowym bucem planuje przyszłość przy tych wszystkich inteligentcjach itd itp.

            Osobiście chyba bym nie chciał kobiety z dzieckiem, właśnie z wyżej wymienionych powodów - już raz źle wybrała, a jak dziecko odziedziczy jej charakter czy decyzyjność? Poza tym sponsoring + od zaraz opieka nad dzieckiem (a nie po 9 miesiącach) i to nie nad swoim, tylko nad cudzym... taka impreza jednak nie jest dla mnie. Wolę wybierać wśród kandydatek bez dzieciaka, z dobrą pracą, niezłą pensją i nastawieniem na karierę (wtedy jest duża szansa, że po urodzeniu dziecka nie zakwitnie w domu, tylko będzie chciała ruszyć do ataku na swoje miejsce pracy).
            • wolt-r Re: mężczyźni drugiego sortu? 02.10.11, 18:57
              To biologicznie normalne, ewolucyjnie uzasadnione, w pełni racjonalne, że facet chce przekazać własne geny. Tu jest sytuacja, gdy musi ponosić różnie rozumiane koszta związane z opieką nad nie swoim potomkiem. Jeśli ojciec dziecka nadal żyje i interesuje się dzieckiem - facet ryzykuje, że dzieciak nie będzie go traktował z należnym szacunkiem ("nie jesteś moim tatą").
              Można tu prawić morały. Ale nic nie zmieni tego, że rządzi nami biologia i tylko część z nas jest w stanie troszkę zmodyfikować swoje postępowanie w oparciu o idee i wyznawaną moralność.
            • justvoice Re: mężczyźni drugiego sortu? 02.10.11, 20:59
              porshe napisał:

              > wszystko dobrze, tylko zapomniałeś dodać, że
              > 1) matka z dzieckiem szuka przede wszystkim jelenia, który ZACZNIE ją utrzymywa
              > ć (mimo, że teraz jest w pełni samowystarczalna, to maży jej się urlop macierzy
              > ński do 3 roku życia dziecka)
              > 2) liczy wyłącznie na ślepe zauroczenie faceta, dając w zamian mnóstwo zobowią
              > zań (faceci nie lubią zobowiązań, bo tak wynika z tej teorii którą przedstawiłe
              > ś).
              > 3) aż dziw bierze, jak to się stało, że te wszystkie młode, piękne, mądre i int
              > eligentne kiedyś pozwoliły jakiemuś bucowi zmajstrować dzieciaka... coś wybitni
              > e nie gra w tym wizerunku. Od razu mówię, że wiem, że akceptuję fakt, że np. pr
              > zyszły tatuś zmarł w wypadku albo coś, natomiast chodzi mi o sytuację, że się z
              > typowym bucem planuje przyszłość przy tych wszystkich inteligentcjach itd itp.


              A kto powiedział, że bezdzietne nie szukają jelenia, żeby je zapłodnił i po urodzeniu dziecka nie zamienią się w takie baby, że ten jeleń będzie uciekał gdzie pieprz rośnie? :)

              Dodatkowo z tego co pisze większość mężczyzn uważa, że pojawienie się dziecka to tylko i wyłącznie 'wina', 'sprawka' kobiety. Czy facet spał podczas seksu? Czy ktoś mu zabronił się zabezpieczyć? Skoro sam zrezygnował z zabezpieczenia to musi wziąć pełną odpowiedzialność za pojawienie się dziecka. Niestety, kiedy zostaje postawiony przed faktem dokonanym, okazuje się takim bucem i dziewczyna sama zostaje z maluszkiem. Nikt jeszcze nie widzi, że sama decyduje się go urodzić i wychować a to nie oznacza, że nie ma już uczuć i nie może sobie kogoś znaleźć.
              • wszystkie_loginy_zajete_2 Re: mężczyźni drugiego sortu? 02.10.11, 22:07
                > A kto powiedział, że bezdzietne nie szukają jelenia, żeby je zapłodnił i po uro
                > dzeniu dziecka nie zamienią się w takie baby, że ten jeleń będzie uciekał gdzie
                > pieprz rośnie? :)

                Możliwe że szukają, ale opieka nad WŁASNYM dzieckiem to obowiązek mężczyzny, dla większości wcale nie przykry. A skoro od rozwódek ktoś już raz uciekł, to zgodnie z twoją logiką są właśnie takimi męczącymi babami i można mieć co do tego 100% pewność.

                > Dodatkowo z tego co pisze większość mężczyzn uważa, że pojawienie się dziecka t
                > o tylko i wyłącznie 'wina', 'sprawka' kobiety. Czy facet spał podczas seksu? Cz
                > y ktoś mu zabronił się zabezpieczyć? Skoro sam zrezygnował z zabezpieczenia to
                > musi wziąć pełną odpowiedzialność za pojawienie się dziecka.

                Tylko że próbujecie obarczać tą odpowiedzialnością nie tego co trzeba i w tym problem. Chciałabyś płacić alimenty kochance własnego męża?
          • justvoice Re: mężczyźni drugiego sortu? 02.10.11, 21:01
            swoboda_t napisał:

            > Dużo pięknej teorii i górnolotnych twierdzeń. Ale natura jest naturą. W swej is
            > tocie facet jest maszynką do robienia dzieci, utrzymywania i obrony ich oraz sw
            > ojej kobiety. Wiązanie się z matką dziecka/dzieci innego mężczyzny kłóci się z
            > męską naturą. Poza tym z taką kobietą zwykle trudniej stworzyć satysfakcjonując
            > y związek, bo dziecko zawsze ważniejsze, pochłania czas itd. Oczywiście jako na
            > jlepiej rozwinięte zwierzęta nie kierujemy się wyłącznie instynktem i potrzebam
            > i, ale też nie jesteśmy w stanie całkowicie ich pominąć. Kobieta z dzieckiem je
            > st naturalnie mniej atrakcyjna, ma mniejszą "wartość rynkową" i jako taka albo
            > musi obniżyć oczekiwania albo zaoferować mężczyźnie więcej.
            >

            Ktoś kto ma takie przekonania, to według mnie nigdy nie będzie zdolny to zbudowania prawdziwego dojrzałego związku. Za dużo ale..
          • syrinxxx Re: mężczyźni drugiego sortu? 26.12.11, 12:57
            ale pie...cie. nie wiem skad bierzecie te teorie, bo to sa stereotypowe gadki. kobieta z dzieckiem moze i jest dla wiekszosci facetow mniej atrakcyjna, tak to sobie wyobrazaja, ale jak przychodzi co do czego, i taki pan pozna atrakcyjna samotna matke, to mimo tego, ze nie jest chetny (w glowie) w rzeczywistosci czesto sie w niej jest w stanie zakochac. No bo jak mi wytlumaczycie, to co mi sie ostatnio przydarzylo, dwa razy pod rzad? Otoz faceci z ktorymi sie spotykalam, wlasnie zwiazali sie z samotnymi matkami. Jeszcze gorzej-facet jest duzo mlodszy, bo 8 lat, wybral inna, samotna matke. Wsciekam sie i jestem zazdrosna. Tez myslalam, ze faceci inaczej do tego podchodza, ale okazuje sie, ze jak sie ktos zakocha, to nie ma silnych. I w zakochaniu sie mimo wszystko musi byc cos tajemniczego, skoro nawet taki facet racjonalnie wie, ze moze nie do konca robi cos, tak jakby chcial, ale robi. I co ja mam powiedziec? Ze bylam slaba w lozku, albo brzydsza, albo co jeszcze? Ze wybral oto samotna matke z dzieckiem, a nie mnie...to dopiero dół jest.
          • justvoice Re: mężczyźni drugiego sortu? 02.10.11, 21:10
            straznikteksasu12 napisał:

            > > barcelonalover, to co napisałeś bardzo źle świadczy o mężczyznach
            >
            > Prawdę napisał.
            >
            > Samotna matka to coś w co trzeba uważać by nie wdepnąć.
            >

            czytając te posty trzeba uważać, żeby w ogóle nie wdepnąć w faceta, szczególnie takiego buca, co zostawia z dzieckiem.. tak nie za dobrze to świadczy o facetach