tadeusz_ski.51
10.08.11, 08:39
Działają prawa rynku lecz o tym co ile jest warte decydują eksperci, znawcy, krytycy i fachowcy w danym temacie. Nie ma obiektywnej wyceny mającej trwałą podstawę, stąd i wartości funkcjonujące jako miarodajne, są oparte na opiniach, prognozach, indywidualnych odczuciach... a więc na słowie "chyba". To jest (chyba) tyle warte.
Ekspert wiodący w danej dziedzinie, autorytet niepodważalny, mówi: to kosztuje tyle a tamto tyle! No to nabywcy (czytaj spekulanci) startują od tej ceny ale że ich celem jest zarobek, więc podbijają cenę, następni ogłupieni opinią, że to coś jest bardzo intratne, podbijają jeszcze wyżej aż przychodzi moment, gdy "nowi eksperci" oceniają, że przegięto z tą ceną? Ojjjj, zaczyna się popłoch! Kto żyw wyprzedaje te dobra, które jeszcze "chwilę" temu były tyyyyyleee waaarte, hyyyyyyh...
A wszystko to dlatego, że ludzie jak barany, nie biorą pod uwagę, że prognozy i oceny tychże znawców i ekspertów mogą być chybione! Rozwinięcie słowa chyba -> chybione