tadeusz_ski.51
20.08.11, 13:32
W zasadzie... hmmm, chyba własnością tych, którzy mają dolary? To do jasnej cholery, dlaczego ci właściciele nie mają wpływu na wybór prezydenta USA? Co to za durnota, że tego, który będzie mieszał w prawie dotyczącym mojej własności wybierają jacyś gołodupcy a ja mający tyle milionów $ (czyli kawałek Stanów) nie mam nic do gadania?? Co to za dziwne pomysły? Jeśli ja mając część USA nie mam nic do gadania w kwestii wyboru tego, który będzie nakładał podatki i jakieś tam dodrukowania dolarków, to w dupie mam te dolarki! Niech sobie zabierają te śmieci a mi dają kawałek czegoś konkretnego! Np. dwa hektary gruntu w Teksasie...