izetta
22.08.11, 08:16
W piątek pojechałam z niemałżem i znajomymi na zlot do Krotoszyna. Siedzę sobie w sobotę, znieczulam się żeby lepiej wieczorem zasnąć, bo kłopoty ze snem na wyjeździe od zawsze :) a tu podchodzi do mnie kobitka i ulotki rozdaje. Ponieważ jeszcze wtedy słuch był na 100% sprawny i umysł też sprawny, to po chwili olśniło mnie, że przede mną koleżanka z babozlotów stoi. Dla formalności, co by się nie wygłupić, pytam czy z forum, a ona tak "carry" jestem.