Jak rozkochać kobietę - poradnik dla mężczyzn

29.08.11, 15:39
Ano, najprościej przy relatywnie niewinnym wyglądzie dopuścić się jakiejś większej zbrodni. Tak więc do roboty, panowie :-P
    • ingeborga.dapkunaite Re: Jak rozkochać kobietę - poradnik dla mężczyzn 29.08.11, 18:20
      Tfu, znowu tłusty samozadowolony Breivik. :-( A ja myślałam, że jakiś porządny sympatyczny facet. Nie rozumiem, jak można pałać sympatią do tego zboka. :-(
      • state.of.independence Re: Jak rozkochać kobietę - poradnik dla mężczyzn 29.08.11, 19:40
        On nie jest tłusty, on się przed tą swoją akcją sterydów nażarł i tym sposobem w kilka tygodni 7 kilko go przybyło - tak się przed zamachem na swoim blogu wywnętrzał.

        A jak można pałać do niego sympatią? No, ja też nie wiem, ale jak widać - są takie, co się w nim pozakochiwały. I to hurtowa ilość się tych amantek trafiła.
        • ingeborga.dapkunaite Re: Jak rozkochać kobietę - poradnik dla mężczyzn 29.08.11, 20:18
          Tym bardziej pfuj razem z jego czynami. Umiałabyś kochać się w facecie, który utłukł prawie setkę dzieci? Ja jakoś nie.
          • state.of.independence Re: Jak rozkochać kobietę - poradnik dla mężczyzn 29.08.11, 20:26
            Gdybym dała radę utłuc ze dwie setki - kto wie? Może wtedy bym się w nim
            zakochała?

            Ale swoją drogą to on trafił do Wikipedii, a nie na przykład ja, czy Ty. Stał się sławny, a dla niektórych osób to wystarczający powód, żeby się w nim zakochać.
            • ingeborga.dapkunaite Re: Jak rozkochać kobietę - poradnik dla mężczyzn 29.08.11, 20:30
              Nie chcę do Wiipedii, bo nic osobliwego nie zrobiłam i nie zamierzam zrobić nic takiego, jak Breivik. Dziadziuś mój powiadał, że jak ktoś durny, to jest to na zawsze. Nie zależy mi na takiej sławie, no chyba że wygram pięć razy miliard w toto, to też mnie wszelakie dziwactwa kochać będą, niezależnie, czy jestem stara i garbata i mam zeza.
              • state.of.independence Re: Jak rozkochać kobietę - poradnik dla mężczyzn 29.08.11, 20:38
                Aż pięć razy miliard chcesz wygrać? No, prawdopodobieństwo wygrania raz jest znikome, a Ty tu z takimi ambicjami, że hej!
                • ingeborga.dapkunaite Re: Jak rozkochać kobietę - poradnik dla mężczyzn 29.08.11, 21:02
                  Jak wygrywać to miliony, a nie jakieś patyki od lodów, co to wygrywam nagminnie. Dzieci w to grają - lody Algidy za patyk - a ja wygrywam. Aż wstyd - dorosła baba i wygrywa dodatkowe lody. Wiesz ile mam wygrywających darmowe lody patyków? Ponad 20. W życiu tyle lodów nie zjem. :-(
                  • state.of.independence Re: Jak rozkochać kobietę - poradnik dla mężczyzn 29.08.11, 21:19
                    Eeee, ja raz rozwiązałam krzyżówkę... i za pierwszym strzałem wygrałą książeczkę z kawałami. Więcej już nie wysyłałam tych rozwiązań, bo uznałam, że dwa razy się nie wygrywa. No, ale sądząc po Twoich dwudziestu patykach - może straciłam szansę na wygranie 20 identycznych książeczek?
                    • ingeborga.dapkunaite Re: Jak rozkochać kobietę - poradnik dla mężczyzn 29.08.11, 21:31
                      I zaczęłabyś handel obwoźny i osiągnęłabyś sukces. :-)
                      • state.of.independence Re: Jak rozkochać kobietę - poradnik dla mężczyzn 29.08.11, 21:35
                        Handel obwoźny dwudziestoma książeczkami o formacie kieszonkowym? W dzisiejszych czasach sprzedaje się takie rzeczy przez internet.
                        • ingeborga.dapkunaite Re: Jak rozkochać kobietę - poradnik dla mężczyzn 29.08.11, 21:41
                          To wygraj i założymy spółkę hultajską. Ty - książeczki, ja dodam patyki i może coś zarobimy na tym interesie?
                          • state.of.independence Re: Jak rozkochać kobietę - poradnik dla mężczyzn 29.08.11, 21:46
                            No, tak na 20 kompletach to my najwyżej 200 zł brutto byłybyśmy w stanie wyciągnąć. Książeczka tak mikroskopijnej obiętości, że więcej jak dychę nikt normalny by za nią nie dał, nawet po dołożeniu patyka.
                            • ingeborga.dapkunaite Re: Jak rozkochać kobietę - poradnik dla mężczyzn 29.08.11, 21:54
                              No i rób z Tobą interes...
                              • state.of.independence Re: Jak rozkochać kobietę - poradnik dla mężczyzn 29.08.11, 22:11
                                Realistką jestem. Interesów za 200 złotych to się w ogóle nie opłaca robić. Żeby to o 20 tysięcy książeczek i patyków chodziło, to zupełnie inna sprawa.
                                • ingeborga.dapkunaite Re: Jak rozkochać kobietę - poradnik dla mężczyzn 29.08.11, 22:36
                                  Będziesz odpowiadać za to, że przytyję, zdobywając patyki i obżerając z lodów wszystkie sklepy dookoła. A co zrobisz ze zdobyciem książek, bo inaczej na to się nie piszę. :-)
                                  • state.of.independence Re: Jak rozkochać kobietę - poradnik dla mężczyzn 29.08.11, 22:48
                                    Ja przecież wcale nie każę Ci tych lodów zjadać własnoustnie. Możesz poprosić o to jakieś dzieci z sąsiedztwa. A więcej takich książeczek to ja na pewno nie zdobędę. Z tą krzyżówką i wygraniem książki to było niemal 20 lat temu... Ale mam za to własne dzieła w ofercie.
                                    • ingeborga.dapkunaite Re: Jak rozkochać kobietę - poradnik dla mężczyzn 29.08.11, 23:54
                                      Chcesz je sprzedawać z moimi patykami do lodów? A nie za skromna jesteś z ocenianiem swoich zdolności?
                                      • state.of.independence Re: Jak rozkochać kobietę - poradnik dla mężczyzn 30.08.11, 00:18
                                        Może i za skromna. Właśnie trzeci konkurs wyczaiłam i mam dwa miesiące na napisanie kolejnego dzieła. Czy się uda coś wygrać, czy się nie uda, to skończy się na napisaniu/przepisaniu z kajetów 4-5 książek w ciągu kilku miesięcy, bo mam jeszcze rzeczy prawie gotowe, których nigdzie nie zgłaszam na razie. Pomysłów na przyszłość nawet w to nie wliczam, bo między pomysłem a książką w formie gotowej do druku to jest przepaść.
                                        • ingeborga.dapkunaite Re: Jak rozkochać kobietę - poradnik dla mężczyzn 30.08.11, 00:52
                                          To zrób w końcu z tym jakiś porządek! Rękopisy w stanie śmietków, talerze tłucze. Weź się garść! :-)
                                          • state.of.independence Re: Jak rozkochać kobietę - poradnik dla mężczyzn 30.08.11, 00:59
                                            Prawdziwy artysta i twórcza dusza ma prawo tłuc talerze w roztargnieniu. A co do rękopisów - jeden już doprowadzam finalnie do wersji gotowej do druku, w sensie, że nawet projekt okładki mam i wszystkie inne bzdety.
                                            • ingeborga.dapkunaite Re: Jak rozkochać kobietę - poradnik dla mężczyzn 30.08.11, 01:17
                                              Masz pisać, a nie tłuc talerze. Garkotłuk znalazł się i jeszcze jakiś wszystko tłuczący? Co to ma być? Pisarka, czy jakiś serial amerykański z pseudo-pisarką? Ja tu czekam na książkę, wierszy nie przysłała! Co to ma być? :-(
                                              • state.of.independence Re: Jak rozkochać kobietę - poradnik dla mężczyzn 30.08.11, 17:12
                                                Wierszy nie przysłała, bo wpadła na pomysł, żeby przerobić format na inszy (organizatorzy konkursu chcieli A5, ale efekt daje to fatalny) więc sobie obmyśliłam na mój własny użytek przyjemniejszy dla oka format (pobliska drukarnia mówi, że żaden problem), ino mi się kilka rzeczy porozwalało i muszę je ręcznie poprawić. A chce mi się poprawiać, skoro jeszcze nie wiem, czy sama będę drukować, czy uda mi się załapać na darmochę?
    • tojabogdan a jak tam u Was? Kto jest pierwszy na liście? 29.08.11, 21:27
      nie chodzi o wybory, ale o listę zabójców wielkopolskich
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,10190905,Numer_1_na_liscie_wielkopolskich_zabojcow_zatrzymany.html
      Czyli robi się coraz ciekawiej. Jeśli istnieje lista zabójców wielkopolskich, to i z pewnością też kujawskich (moje rodzinne strony), małopolskich, śląsko-dąbrowskich, lubuskich (ukłon w stronę pani Kierowniczki), zamojsko-lubelskich itd.
      Ciekawe, na której liście mnie umieszczono i który mam na niej numer. Mam nadzieję, że nie ostatni.
      • ingeborga.dapkunaite Re: a jak tam u Was? Kto jest pierwszy na liście? 29.08.11, 21:43
        Poczułeś się źle z powodu popularności Breivika? To może jakiś kryminał kup? Jeszcze mi w Wawie seriali brakło. Wolę normalnych sąsiadów.
        • state.of.independence Re: a jak tam u Was? Kto jest pierwszy na liście? 29.08.11, 21:47
          Niech sobie kałacha kupi i postrzela na ulicy. Co mu będziesz teorię doradzać :-P
        • tojabogdan często wietrzysz choróbska i inne przypadłości 29.08.11, 21:57
          ingeborga.dapkunaite napisała:

          > Poczułeś się źle z powodu popularności Breivika?
          Kryminałów nie czytuję, bo zbyt często spotykam się w życiu (zawodowym) z kryminalną rzeczywistością.
          A propos "przypadłości",
          gdy zdawałem egzamin z chorób zakaźnych, ze sto lat temu, zdawał ze mną kolega, który był bardzo dobrym pilnym studentem, został zresztą na uczelni, częściowo przez protekcję ojca, który również tam mocno siedział, to dygresja.
          Otóż profesor, człowiek starej daty, zapytał mego kolegę o przypadłości pacjenta.
          Kolega, Jan E., nie znał słowa "przypadłości", a profesor niecierpliwie powtarzał pytanie, atmosfera robiła się nieznośna, a Jan E. nie miał odwagi zapytać, co to znaczy ani przyznać, że nie rozumie
          cdn...

          • ingeborga.dapkunaite Re: często wietrzysz choróbska i inne przypadłośc 29.08.11, 22:38
            Nie wietrzę. Jestem ciekawa ludzi. To tak źle, że chcę coś zrozumieć i sprawdzam różne prawdy?
            • tojabogdan to słabości internetowych kontaktów 30.08.11, 18:21
              masz rację, ale kontakt internetowy jest ułomny, niepełny, stąd niedopowiedzenia,

              ingeborga.dapkunaite napisała:

              > Nie wietrzę. Jestem ciekawa ludzi. To tak źle, że chcę coś zrozumieć i sprawdza
              > m różne prawdy?
Pełna wersja