hrabia Zdzichu musi iść do pudła

02.09.11, 21:30
ale jak sobie poszalał, to ma teraz co wspominać. Chyba, że chłopaki pod celą wybiją mu to z głowy, i to dosłownie.
js1u.gu.ma/
Osobiście nie karałbym go za te seksualno-ginekologiczne wyczyny, bo za naiwność (czytaj: głupotę) nie powinno się karać innych,ale z pewnością napisze książkę i zarobi. Może nawet nakręcą film?
    • joanna_on-line Re: hrabia Zdzichu musi iść do pudła 02.09.11, 21:50
      tojabogdan napisał:

      > Osobiście nie karałbym go za te seksualno-ginekologiczne wyczyny, bo za naiwność (czytaj: głupotę) nie powinno się karać innych,ale z pewnością napisze książkę i zarobi. Może nawet nakręcą film?

      Boguś - mógłbyś przetłumaczyć to zdanie, bo jakos nie do końcxa rozumiem, co chciałeś powiedzieć...
      mam dziwne wrażenie, że nie mogłabym sie z Toba zgodzić, ale poczekam na tłumaczenie ;)
      • tojabogdan Re: hrabia Zdzichu musi iść do pudła 02.09.11, 22:23
        tłumaczenie z polskiego na nasze:
        jeśli dorosła kobieta (zakładam, że nie upośledzona umysłowo) daje się nabrać na taki numer (bzykanie ją uleczy),to nie można bzykającego za to karać.
        Hrabia Zdzichu ma sumieniu złe traktowanie żony, co uważam za skandal, oszustwa, i to też jest karygodne.
        • seksowny_edzio Re: hrabia Zdzichu musi iść do pudła 02.09.11, 22:33
          tojabogdan napisał:

          > jeśli dorosła kobieta (zakładam, że nie upośledzona umysłowo) daje się nabrać n
          > a taki numer (bzykanie ją uleczy),to nie można bzykającego za to karać.


          No i wreszcie gadasz jak prawdziwy facet. W pełni to popieram!!! Tylko jakoś do tych durnych bab nie trafia, że gdyby suczka nie dawała to piesek by nie brał. W końcu nikt ich nie zgwałcił, same dały się wybzykać. To o co później cała ta afera?
        • joanna_on-line Re: hrabia Zdzichu musi iść do pudła 02.09.11, 22:53
          tojabogdan napisał:

          > tłumaczenie z polskiego na nasze:
          > jeśli dorosła kobieta (zakładam, że nie upośledzona umysłowo) daje się nabrać na taki numer (bzykanie ją uleczy),to nie można bzykającego za to karać.


          i to mówi lekarz??? interesujące - a mozna wiedzieć dlaczego zakładasz, że owa kobieta nie była uposledzona umysłowo??? ja Cie bardzo przepraszam, ale chyba żadna zdrowa na umysle osoba nie dałaby nabrac się na cos takiego, wiec wniosek dla mnie jest prosty... (pomijam to czy ów poziom inteligencji łapie sie w medyczną definicje uposledzenia umysłowego, to bez znaczenia)

          jako lekarz o okreslonej specjalizacji powinienes wiedzieć, jak łatwo zmanipulować osobe, która z jakichś powodów jest, nazwijmy to, osłabiona psychicznie (np. zagubiona, w depresji z powodu cięzkiej choroby - rak to nie jest najfajniejsza diagnoza, nie sądzisz?). jakie znaczenie dla oceny postepowania owego s***wiela ma fakt, że owa kobieta była naiwna czy głupia az do bólu??? pfffff
          • state.of.independence Re: hrabia Zdzichu musi iść do pudła 02.09.11, 23:04
            joanna_on-line napisała:



            > jako lekarz o okreslonej specjalizacji [...]

            I tu należałoby zadać pytanie, ile osób idzie na medycynę z prawdziwego powołania i chęci leczenia ludzi, a nie dla (spodziewanych) wysokich zarobków, pozycji społecznej i pewnego rodzaju władzy nad pacjentem. Bo może Bogdan ma w życiu inne priorytety niż dobro drugiego człowieka?
            • tojabogdan bo załączę zaświadczenia, 02.09.11, 23:25
              oświadczenia pacjentów, itp. Zartuję oczywiście.

              Macie rację, zdemaskowałyście mnie.
              Jestem przede wszystkim psychopatą. Co prawdą nie wykorzystywałem seksualnie pacjentów ani pacjentek i to dla zasady, ale przyznam, że niektórzy i niektóre podobali bądź podobały mi się i miło się z nimi rozmawiało.
              Niekiedy nawet po latach pisali/pisały listy czy przysyłały życzenia.
              A psychopatia moja polega na tym, że osoby naiwne życiowo nie traktuję jako chore psychicznie. I nie są one przedmiotem mego zawodowego zainteresowania.

              state.of.independence napisała:

              > joanna_on-line napisała:

              Bo może Bogdan ma w życiu inne priorytety niż dobro drugiego człowieka?

              • state.of.independence Re: bo załączę zaświadczenia, 02.09.11, 23:36
                tojabogdan napisał:


                > Jestem przede wszystkim psychopatą.

                Ależ ja to wiem od pewnego czasu - żadna nowość dla mnie.
              • joanna_on-line Re: bo załączę zaświadczenia, 02.09.11, 23:43
                tojabogdan napisał:

                > A psychopatia moja polega na tym, że osoby naiwne życiowo nie traktuję jako chore psychicznie.

                psychopatia??? znowu Cię nie rozumiem... zmieniasz definicje na własny użytek?
                • state.of.independence Re: bo załączę zaświadczenia, 02.09.11, 23:50
                  On nic nie zmienia, on tylko czyni spowiedź dziecięcia wieku :-P

                  Bycie psychopatą/socjopatą nie oznacza, że się zasuwa po mieście z kałachem. Ot, po prostu ma się głęboko w dupie pewne normy społeczne i konwenanse oraz konsekwencje ich nieprzestrzegania... i mniemam, że tylko tyle nasz kolega chciał nam przekazać.
                  • joanna_on-line Re: bo załączę zaświadczenia, 03.09.11, 00:03
                    state.of.independence napisała:

                    > On nic nie zmienia, on tylko czyni spowiedź dziecięcia wieku :-P
                    >
                    > Bycie psychopatą/socjopatą nie oznacza, że się zasuwa po mieście z kałachem. Ot
                    > , po prostu ma się głęboko w dupie pewne normy społeczne i konwenanse oraz konsekwencje ich nieprzestrzegania... i mniemam, że tylko tyle nasz kolega chciał nam przekazać.

                    >
                    a... to rozumiem - trochę niewyraźnie to napisał, nie załapałam ;)
                    • state.of.independence Re: bo załączę zaświadczenia, 03.09.11, 00:08
                      No tak bardziej przystępnie byłoby gdyby napisał (koniecznie z uroczym uśmiechem na twarzy i rozbrajającą szczerością): mam gdzieś innych i obchodzi mnie tylko to, ile przyjemności będę miał dla siebie z relacji z tymi ludźmi. Resztę mam w dupie.
          • tojabogdan gdyby 02.09.11, 23:13
            Twój tok rozumowania przełożyć na życie, nie wolno byłoby uwodzić innych osób dorosłych.
            Wykluczym tu osoby będące od nas zależne służbowo (bo inny artykuł kk), chore psychicznie czy upośledzoneumysłowo (bo też inny artykuł kodeksu karnego).
            Co to znaczy naiwność?
            A propos uwodzenia.
            Może to nietrafne porównanie, jak mówią Francuz,i bez zachowania proporcji, ale w Niemczech ciągle błąka się pogląd o uwiedzenie narodu niemieckiego przez niejakiego adolfa h. jako wyjaśnienie, dlaczego taki porządny naród tak się spodlił Mawia się, h.- wielki uwodziciel, i to całkiem poważnie.
            Wracając do uwodzenia naiwnych.
            Zaden sąd nie może skazać innej osoby za to, co opisano w gazetach w tej sprawie.
            Można to potępiać moralnie, obyczajowo, ale co to ma wspólnego z kodeksem karnym?
            Ofiarami uwiedzenia padają miliony i to codziennie, na całym świecie. Tak już jest świat skonstruowany, że dla realizacji popędu (bo tylko o tym mowa), używa się rozmaitych sposobów i banalną oczywistością jest, że to kobiety dużo częściej uwodzą naiwnych facetów, niż odwrotnie. I mają do tego proste narzędzia. Facet musi się napocić, nawymyślać.
            Ale to może już socjologia.
            • joanna_on-line Re: gdyby 02.09.11, 23:28
              tojabogdan napisał:

              > Twój tok rozumowania przełożyć na życie, nie wolno byłoby uwodzić innych osób dorosłych.

              haha - chyba coś Ci się kompletnie pomyliło Bogusiu - nie mówimy o uwiedzeniu, tylko o oszustwie - facet użył autorytetu zawodu lekarza (chyba wiesz jak silna jest u wielu osób wiara w autorytety?) dla wykorzystania seksualnego kobiet, a nie je uwodził. masz bardzo dziwne wyobrażenie o uwodzeniu kobiet. naprawdę dziwne.

              to nie jest zjawisko zalezności słuzbowej, ba to nawet nie jest kwestia relacji lekarz - pacjent, bo facet lekarzem nie jest, ale nawet gdyby był, to chyba mi nie powiesz, że takie postepowanie nie zasługuje na karę - a może jednak uważasz, że jest ok?
              • tojabogdan kłamstwo, koloryzowanie, 02.09.11, 23:35
                bałamucenie, to podstawowe (nie znaczy, że moje!) sposoby poderwania kogoś, jeśli nie ma się innych atutów (wygląd, elokwencja np.).
                Tak dzieje się wyjątkowo często, nic na to nie poradzę.
                • joanna_on-line Re: kłamstwo, koloryzowanie, 03.09.11, 00:01
                  tojabogdan napisał:

                  > bałamucenie, to podstawowe (nie znaczy, że moje!) sposoby poderwania kogoś, jeśli nie ma się innych atutów (wygląd, elokwencja np.).
                  > Tak dzieje się wyjątkowo często, nic na to nie poradzę.


                  tak, tak - ale to wszyscy wiedzą Bogdanie - life is brutal & full of zasadzkas :P

                  hehe tylko, że mówimy o tym czy podawanie się za lekarza, wmówienie pacjentce, że jest cięzko chora i zalecenie stosunku seksualnego jako lekarstwa + zaordynowanie tegoż leku to uwiedzenie czy może jednak oszustwo podlegające karze

                  czy gdyby ten pan miał uprawnienia lekarskie to także uważałbyś, że to uwodzenie czy raczej skłaniałbys sie do uznania faktu, że jest to wykorzystywanie pozycji zawodowej w celach osiągnięcia korzyści seksualnej?
                  • state.of.independence Re: kłamstwo, koloryzowanie, 03.09.11, 00:05
                    Spróbuję zgadywać, co odpowie Bogdan. Otóż odpowie, że skoro nie była jego pacjentką, nie była zarejestrowana w jego klinice, nie miała założonej żadnej karty (zakładamy, że ten pan jest lekarzem) to była to znajomość prywatna, a zatem - uwodzenie.

                    Zgadłam?
    • ingeborga.dapkunaite A do wszystkich 02.09.11, 23:49
      Bogdan, co Ty za ochydztwa wypisujesz??? I Wy jeszcze babrzecie się w tym, pozwalając usprawiedliwiać się mu i wypowiadać jakieś pseudo-naukowe bzdety i budować jakieś gówniane ego na podstawie jego wypowiedzi o tym gównianym pseudo-hrabim? Bogdan, Tobie albo dawno ktoś dupy nie dał (to idź do jakiejś panienki) albo ktoś do łba narobił. Zrób coś z tym albo, jak jesteś psychopatą, nie zawracaj głowy ludziom normalnym i zwichniętym inaczej i pisz listy do Breivika. Zapewne zaprzyjaźnicie się i miło Wam będzie pisywać do siebie.
      • state.of.independence Re: A do wszystkich 02.09.11, 23:55
        ingeborga.dapkunaite napisała:

        > Zapewne zaprzyjaźnicie się i miło Wam będzie pisywać do siebie.




        A można będzie to gdzieś poczytać? Bo bardzo ciekawa jestem tej korespondencji i tego, czy Bogdan będzie Breivika leczył, czy też może podziwiał?
        • ingeborga.dapkunaite Re: A do wszystkich 03.09.11, 00:05
          Ja bym nawet tego nie czytała na Twoim miejscu, bo jak to będzie podobne do tego powyżej, to niedobrze się. No chyba że będziesz miała potrzebę nos wsadzić do kibelka po jakimś mocno zakrapianym balu.
          • state.of.independence Re: A do wszystkich 03.09.11, 00:09
            Eeee, ja mam poczucie humoru. Ja lubię kawały, a to chyba można byłoby jako dobry dowcip potraktować.
            • ingeborga.dapkunaite Re: A do wszystkich 03.09.11, 00:24
              Zalecenie korespondencji do Breivika? No coś Ty, to dla Bogdana nakaz, i to natychmiast i to w ilościach stron tego popierzonego manifestu. :-)
              • state.of.independence Re: A do wszystkich 03.09.11, 00:31
                W zasadzie czemu nie. Obiecuję nawet wydać drukiem tę drogocenną korespondencję. Oczywiście bezwarunkowo ma być długości tego manifestu, żebym poszukała na to funduszy. Najlepiej unijnych ,w ramach programu operacyjnego "Rozmowy szurniętych", działanie numer jakiś tam " Zniwelowanie różnic pomiędzy psychopatami, a normalnymi obywatelami Unii Europejskiej".
                • ingeborga.dapkunaite Re: A do wszystkich 03.09.11, 00:43
                  Kurna, kto Ci takie coś kupi? Chcesz zbankrutować? No chyba że odrazu opchniesz Wiki Leaks, jak tam będzie o polityce, o USA, zamachach i pt.
                  • state.of.independence Re: A do wszystkich 03.09.11, 00:59
                    Przecież nie mówiłam o sprzedawaniu. Mówiłam o wydaniu drukiem, do tego za nie swoje pieniądze - ze środków unijnych. Potem rozda się książkę za darmo dzieciom z rodzin patologicznych, żeby miały odpowiednie wzorce do naśladowania, a jeszcze po paru latach - nie da się wyjść po zmroku bez broni na ulicę, tak się młodzież po tej lekturze spatologizuje.
                    • ingeborga.dapkunaite Re: A do wszystkich 03.09.11, 01:04
                      Też mi masz pomysł na życie - szerzyć patologię. Idź lepiej pół kilo heroiny kup i rozpowszechniaj. Przynajmniej coś znajomego, a nie jakieś nawiedzone coś, co grzecznie wygląda, a potem mnie trupem położy w drodze na zakupy, bo Breivik coś tam kazał. Za takie pomysły możesz mnie mieć na sumieniu, wiesz? ;-(
                      • state.of.independence Re: A do wszystkich 03.09.11, 01:12
                        Ale heroina to taki banał. To żadne wyzwanie dla prawdziwego psychopaty, czy bodaj marnego adepta tej sztuki. Wyobraź sobie ten cud natury, gdy Bogdan z Breivikiem spłodzą wspólnie całe zastępy spatologizowanej młodzieży. Przecież te dzieciaki "wielkich" ludzi będą miały za ojców!
                        • ingeborga.dapkunaite Re: A do wszystkich 03.09.11, 01:18
                          Daj mi spokój, jeszcze się przyśni! Co Cię nawiedziło? Zrobią z nas ofiary i co - mam być zadowolona potem, że jakiś ideowy psychopata mnie zastrzelił? Wypluj to! Jak usłyszę, że rozpowszechniasz takie coś, to naślę na Ciebie skarbówkę, Urząd Statystyczny i Komunalne Służby Gospodarowania Odpadkami z sygnałem, że zalegasz/zatruwasz/nie regulujesz. ;-)
                          • state.of.independence Re: A do wszystkich 03.09.11, 18:07
                            Nasyłaj kogo chcesz: nie zalegam, nie zatruwam, reguluję. A co mnie napadło? Ot, ja też poczułam w sobie ducha przodków i postanowiłam zostać psychopatką. A ponieważ wszystko w zyciu robię najlepiej jak potrafię, to moja psychopatia jest znacznie bardziej przekonująca i wyrazista niż psychopatia Bogdana ;-)
                            • ingeborga.dapkunaite Re: A do wszystkich 03.09.11, 19:47
                              Nie przejdzie. Za dobrze Cię znam, byś nagle została psychopatką, więc proszę tu bez podróbek. Póki co mamy kolegę tego całego popapranego Breivika i innej konkurencji niet. :-)
                              • state.of.independence Re: A do wszystkich 03.09.11, 19:50
                                ingeborga.dapkunaite napisała:

                                > Za dobrze Cię znam, byś nagle została psychopatką


                                Wyznaję swoje winy: jestem psychopatką od urodzenia, tylko tak dobrze się do tej pory maskowałam. Ale skoro Bogdan jako pierwszy przyznał się do tej przypadłości to nie widzę powodów, abym dłużej miała trzymać to w sekrecie.
                                • ingeborga.dapkunaite Re: A do wszystkich 03.09.11, 19:56
                                  Mówię Ci - nie przejdzie. Nie podszywaj się pod psychopatkę, jak jesteś maniaczką. ;-D
                                  • state.of.independence Re: A do wszystkich 03.09.11, 19:58
                                    Ja maniaczką? A skądże znowu - jestem psychopatką. Na przykład chciałabym mordować z zimną krwią. Nie wszystkich wprawdzie, mam taką wytypowaną osobę, której najchętniej wyprułabym flaki. Psychopatia w pełnej krasie :-D
                                    • ingeborga.dapkunaite Re: A do wszystkich 03.09.11, 20:05
                                      No dobra, bądź. Upraszam tylko uprzejmie nie ujmować mnie w harmonogramie mordowania, czy robienia mi czegokolwiek. :-)
                                      • state.of.independence Re: A do wszystkich 03.09.11, 20:10
                                        A nie, harmonogramu mordowania nie mam. Jeśli spotkam kiedyś tę wybraną osobę to zamorduję z zimną krwią. Jeśli nie spotkam to poczekam aż mi ktoś inny podpadnie.
                                        • ingeborga.dapkunaite Re: A do wszystkich 03.09.11, 20:15
                                          Będę zatem żyła nadzieją, że mnie to ominie.
      • joanna_on-line Re: A do wszystkich 03.09.11, 00:15
        ingeborga.dapkunaite napisała:

        > Bogdan, co Ty za ochydztwa wypisujesz??? I Wy jeszcze babrzecie się w tym, pozwalając usprawiedliwiać się mu i wypowiadać jakieś pseudo-naukowe bzdety i budować jakieś gówniane ego na podstawie jego wypowiedzi o tym gównianym pseudo-hrabim?

        spoko inge ;) - my (a raczej ja) tylko grzecznie (na razie) badam poglądy pana B. nie sądzisz, że przy takiej niewinnej okazji można wiele dowiedzieć sie o tym, co w trawie piszczy?

        Bogdan, Tobie albo dawno ktoś dupy nie dał (to idź do jakiejś panienki) albo ....

        fakt - juz pierwsze zdanie tego wątku swiadczy o wielkiej zazdrości Bogusia...
        cyt.: ale jak sobie poszalał (pseudo hrabia - przyp. cytującej), to ma teraz co wspominać.
        jakiż żal z tego wyziera... on ma co wspominać, a Boguś nie... buuuu
        • state.of.independence Re: A do wszystkich 03.09.11, 00:19
          joanna_on-line napisała:

          > fakt - juz pierwsze zdanie tego wątku swiadczy o wielkiej zazdrości Bogusia...
          > cyt.: ale jak sobie poszalał (pseudo hrabia - przyp. cytującej), to ma teraz
          > co wspominać.

          > jakiż żal z tego wyziera... on ma co wspominać, a Boguś nie... buuuu


          A tam, gdzie Bogdan mieszka to brakło już profesjonalistek? Upsss, przepraszam - przecież się kokosów nie dorobił, to sobie od gęby nie odejmie dla zaspokojenia popędu.
        • ingeborga.dapkunaite Re: A do wszystkich 03.09.11, 00:30
          Skoro pojęłaś to odrazu, to czemu Cię wzięła litość i jeszcze temat drążyłaś, nakręcając mu jakieś chore ego zainteresowaniem? Ciekawość? Dobre wychowanie? A co to ma do rzeczy? Jego kłopot, to niech sam go rozwiąże - idzie na dziwki, znajdzie sobie film w necie i zrobi sobie dobrze, a nie wciąga do swojej paranoi innych, by byli uczestnikami jego satysfakcji.

          Na ulicy byś sobie pozwoliła wobec kogoś takiego na łagodność? Lub na jakimś spotkaniu? Zdziwiłabym się.

          Nie mówię pejoratywnie, o nie. Tylko przedstawiam moją wizję zdarzenia i jego ocenę.
          • state.of.independence Re: A do wszystkich 03.09.11, 00:34
            Przepraszam, że się wtrącę, ale dziwki kosztują, a film się nudzi (zwłaszcza oglądany kilka razy). Wciąganie innych w swoją paranoję jest o tyle atrakcyjne dla tego typu jednostek, że żywy człowiek jest "interaktywny" i wnosi zawsze element nowości, niespodzianki, zaskoczenia. A to bardziej podnieca, niż (za przeproszeniem) walenie konia przy tym samym pornolu.
            • ingeborga.dapkunaite Re: A do wszystkich 03.09.11, 00:45
              No w końcu przecież nie jeden w necie jest. Może sobie wybierać do woli. I są takie fora, gdzie gadają o rzeczach sprośnych. Może tam by poszedł i z bliskimi duszą pogadał?
              • state.of.independence Re: A do wszystkich 03.09.11, 01:04
                Dzisiaj nie mam siły szukać, ale może ulżymy Bogdanowi w potrzebie i mu jutro czy kiedyś podrzucimy linki do jakichś portali randkowo-erotycznych, co? Może sobie tam założyć profil, walnąć fotkę... powiedzmy sprzed 10, 15 czy 20 lat, albo nawet cudzą i poszaleć.
                • ingeborga.dapkunaite Re: A do wszystkich 03.09.11, 01:20
                  Niech sam szuka - bez rąk jest, czy co? Niech się nauczy korzystać z netu.
                  • state.of.independence Kawał mi się przyppomniał 03.09.11, 18:13
                    Dzwoni facet do agencji po panienkę a "dyspozytorka" pyta:
                    - A jaka ma być? Brunetka? Blondynka? Może ruda?
                    - Mnie tam wszystko jedno - odpowiada facet. - Nie mam oczu, to nie zobaczę jaka.
                    - No dobrze, a poza tym to jaka: chuda czy gruba? Z małym biustem, czy dużym?
                    - Mnie tam wszystko jedno - znowu odpowiada facet. - Nie mam rąk, to nie wymacam jaka.
                    - Panie, a masz pan przynajmniej fiuta? - dziwi się owa pani?
                    - No a jak pani myśli, czym ja ten numer wykręciłem?


                    Mam nadzieję, że bohaterem tego dowcipu nie jest Bogdan... bo byłoby mi go jednak trochę szkoda. Naprawdę mam w sercu wiele empatii dla ludzi :-P
                    • ingeborga.dapkunaite Re: Kawał mi się przyppomniał 03.09.11, 19:53
                      Empatia, a zdrowy rozsądek to dwie inksze inkszości. Ja mam empatię wobec normalnych ludzi ale różnych psychopatów nie trawię i wolę odrazu im dać w dupę, niż babrać się w ich świecie i głaskać po główce, bo go np. tatuś tłukł, to on z tego wszystkiego w wieku dorosłym poszedł i zabił staruszkę. Było tatusiowi oddać, przetrzymać i siebie zbudować, a nie nad sobą litować się. Mam litować się nad jakimiś pomyleńcami (nie mylić z ludźmi od urodzenia inaczej inteligentnymi)? A z jakiego takiego powodu? Żeby tak się rozczulił nad sobą, że pójdzie i kogoś z tego rozczulenia ubije tuda i siuda?
                      • state.of.independence Re: Kawał mi się przyppomniał 03.09.11, 20:08
                        Oj, z tą empatią to takie przesłanie dla Bogdana. Słowo-klucz. Mniemam iż on wie o co chodzi i zgrzyta zębami czytając to słowo.

                        A tak w ogóle to rozważając tezy postawione przez Bogdana, czyli, że owe panie same są sobie winne, doszłam do wniosku, że nasz kolega nie ma racji. Te panie przecież nie latały za Zdzichem z zadartymi kieckami wołając "przeleć nas" tylko Zdzichu zapewne nieźle musiał nakombinować, żeby je najpierw poznać, zdobyć ichzaufanie, wyciągnąć jakieś osobiste zwierzenia, wmówić chorobę, zrobić wodę z mózgu i namówić na jego autorską metodę "leczenia".

                        Żadna kobieta nie zwierza się obcemu facetowi ze swoich przypadłości ginekologicznych, mało która zwierza się znajomemu facetowi, a jeżeli już - raczej jest to znajomość dłuższa (tygodnie czy nawet miesiące). Jakoś nie wyobrażam sobie sytuacji, gdy te panie naiwnie rozłożyły nogi po kwadransie znajomości, a biedny Zdzichu ogłupiony sytuacją i zwiedziony pokusą skorzystał. Zdzichu raczej długo bawił się intrygami rodem z taniej telenoweli i wiedział, co robi.
                        • ingeborga.dapkunaite Re: Kawał mi się przyppomniał 03.09.11, 20:14
                          Taka odmiana Kalibabki ten Zdzichu. Był taki, podobny do niego, chyba przed wojną ale nabierał panie na obietnice małżeństwa i czyścił ich portfele i zabierał cichcem precjoza. Nie wmawiał im bzdur tego typu.
Pełna wersja