goha66
03.09.11, 19:53
witajcie
napewno zdecydowana większość z nas słyszała o piątkowym wypadku z udziałem syna byłego prezydenta bo wszystkie nośniki medialne trąbią o tym bez przerwy. pomijając zwyczajne ludzkie odczucia - bo żal każdego człowieka, który uległ wypadkowi oraz ich bliskich, to mam takie przemyślenie ... czy trzeba było dopiero wypadku z udziałem dziecka kogoś ważnego by w TV zaczęto poruszać (i sensownie gadać) sprawy związane z brakami w kursach wykładów dot. wzajemnych poprawnych zachowań samochód-motocykl oraz nikłego zaangażowania znacznej liczby instruktorów w przekazywanie możliwie maximum wiedzy przyszłym posiadaczom kat. A i B? ... pytanie moze trochę retoryczne, ale liczę, że zechcecie napisać o własnych przemyśleniach w tej sprawie. pozdr.