17 raz. Czy to nie przegięcie?

10.09.11, 21:30
No ile Prezes wespół zespół z Solidurnymi i mocherkami będzie ganiał każdego 10-tego po Krakowskim? Żałoba to chyba trwa rok, a nie 17 miesięcy. Dzisiaj znowu plątał się z wieńcem i świeczkami z rana pod pałacem. Ciekawe, czy z pochodniami też juz dziarsko przeszedł, czy jeszcze nie? Jestem najbardziej ciekawa następnej miesiączki Prezesa, bo przypada akurat po wyborach. A wogóle to - chyba pierwszy przypadek w historii świata, by starsy wiekiem facet miał miesięczną przypadłość i jeszcze tym publicznie chwalił się.
    • tojabogdan Re: 17 raz. Czy to nie przegięcie? 10.09.11, 21:36
      un to robi na potrzeby mediów i kampanii wyborczej,
      jakiś mały procent niezdecydowanych da się na to nabrać

      ingeborga.dapkunaite napisała:

      > No ile Prezes wespół zespół z Solidurnymi i mocherkami będzie ganiał każdego 10
      > -tego po Krakowskim? Żałoba to chyba trwa rok, a nie 17 miesięcy. Dzisiaj znowu
      > plątał się z wieńcem i świeczkami z rana pod pałacem. Ciekawe, czy z pochodnia
      > mi też juz dziarsko przeszedł, czy jeszcze nie? Jestem najbardziej ciekawa nast
      > ępnej miesiączki Prezesa, bo przypada akurat po wyborach. A wogóle to - chyba p
      > ierwszy przypadek w historii świata, by starsy wiekiem facet miał miesięczną pr
      > zypadłość i jeszcze tym publicznie chwalił się.
      • ingeborga.dapkunaite Re: 17 raz. Czy to nie przegięcie? 10.09.11, 21:55
        Nie wiem, czy ktoś ostatnio nie zwariował w tej całej stołycy ale nikogo innego nie sądzę, by przekonał. Chociaż medal z kartofla za ośli upór i konsekwencję bym mu przyznała.
    • state.of.independence Re: 17 raz. Czy to nie przegięcie? 10.09.11, 21:45
      ingeborga.dapkunaite napisała:

      > A wogóle to - chyba pierwszy przypadek w historii świata, by starsy wiekiem
      > facet miał miesięczną przypadłość i jeszcze tym publicznie chwalił się.

      Jak przegra wybory to mu przejdzie. W każdym razie, po co miałby wtedy zasuwać z tymi wieńcami i pochodniami?
      • ingeborga.dapkunaite Re: 17 raz. Czy to nie przegięcie? 10.09.11, 21:51
        Obawiam się, że mu nie przejdzie i dalej jak złośliwy gnom będzie ganiał i uskarżał się na przegrane przez pomyłkę wybory, czy co tam wymyśli. On chyba nie odpuści, chyba że w końcu kogoś zdenerwuje z okolicznych mieszkańców i ktoś z okna na niego wiaderko wody z mydlinami wywróci, udając, że akurat myje okna i się zagapił.
        • state.of.independence Re: 17 raz. Czy to nie przegięcie? 10.09.11, 21:55
          Nie no, Prezes przecież nie wieczny, a do tego - niemłody. Przecież i jego w końcu reumatyzm dorwie, jak tak dalej będzie z tymi wieńcami zasuwał. Dłużej jak 5 lat to on chyba nie da rady takiej szopki robić.
          • ingeborga.dapkunaite Re: 17 raz. Czy to nie przegięcie? 10.09.11, 21:56
            I tak o 5 lat byłoby za dużo. Ponoć złość konserwuje, to może i dłużej tę szopkę ciągnąć. :-(
            • state.of.independence Re: 17 raz. Czy to nie przegięcie? 10.09.11, 22:18
              Nie wiem, czy złość konserwuje, ale na pewno dodaje siły. Jakiś zjadliwy szczep wirusa grypy trzeba rozpylić wokół Prezesa. To na pewno go zmoże. Nawet mnie grypa czasem w kościach strzyka i pobolewa, chociaż zasadniczo - do łóżka mnie nie zwala. Ale ja mam końskie zdrowie i niedawno nabytą końską maść na rozgrzanie (zdjęcie ze strony jakiegoś sklepu internetowego - ja ostrość ustawić potrafię).

              https://p.alejka.pl/i2/p_new/63/41/masc-konska-pferdebalsam-oryginal-od-producenta-2_0_b.jpg
              • ingeborga.dapkunaite Re: 17 raz. Czy to nie przegięcie? 10.09.11, 22:48
                Pomysł jest niezły ale też niebezpieczny, bo taki zakichany Prezes przywlecze się pod pałac i powie, że to wina Tuska/Ruskich/wykształciuchów, czy kogo tam jeszcze. A Solidurni jeszcze bardziej mu będą współczuć, bo taki męczenik.
                A maść jest dobra zapewne, bo chyba już posłuchałaś moich życzeń i ozdrowiałaś.
                • state.of.independence Re: 17 raz. Czy to nie przegięcie? 10.09.11, 23:03
                  No przecież Solidurni się pozarażają od Prezesa i wszystkich na raz powinno wykosić :-)

                  A maść sama wypróbuj, jak kiedyś dokładnie na taką samą trafisz. W 100% ziołowa, z wyciągiem z mięty pieprzowej, papryki i czymś tam jeszcze (lista jest długa). Pierwsze zastosowanie daje niezapomniane przeżycia (nawet maść żmijowa by tego nie zapewniła), po kilku razach można się przyzwyczaić :-D
    • igor_uk Re: 17 raz. Czy to nie przegięcie? 10.09.11, 21:48
      ingeborga.dapkunaite,prosze nastepnym razem nadawc tytul watku bardziej rozwaznie.Jak tylko przeczytalem o 17 razach,to mnie cisnienie odrazu podnioslo sie.Co to za gad,ze tyle potrafi?
      Ale ,jak wyniklo z tekstu,w ciagu 17 miesiecy 17 razy,to zadna sztuka i nie ma czemu zazdroscic,raczej nalezy wspolczuc.
      • ingeborga.dapkunaite Re: 17 raz. Czy to nie przegięcie? 10.09.11, 21:54
        Igor, to ganianie już nawet nie jest śmieszne, tylko irytujące. Nie wiem, jakich on ma doradców ale chyba jakichś niedouków, bo to nikogo nie przekona więcej, niż już naprzekonywało.
        • igor_uk Re: 17 raz. Czy to nie przegięcie? 10.09.11, 22:16
          moja droga,Jarus tym wszystkim probuje przekonac samego siebie,ze nie jest winnym tego,ze stracil Brata .Przeciez on wie czego dotyczyla ich ostatnia rozmowa. Jestem pewien,ze cala ta histeria,to tylko proba zakrzyczac wlasne sumienie,ktore posiadaja najwieksze dranie.
          • ingeborga.dapkunaite Re: 17 raz. Czy to nie przegięcie? 10.09.11, 22:45
            Nie za dobrze myślisz o tym złośliwym gnomie? On i sumienie? Chyba jakaś pomyłka ciężka.
    • jot-es49 Oj tam, oj tam dziewczyny i chłopaki... 13.09.11, 19:12
      Przecież ja już dawno pisałem, że to jest nieustająca żałoba po utraconym... Pałacu Prezydenckim. Chodzi pod niego, łzę roni, kwiatek kładzie, świeczkę zapala ... i tak będzie do końca kadencji. Na niego Pałac działa jak viagra (viagra nie działa bo jajek nie ma - ostatnie i jedyne na wawlu leży) - zegarek mu staje...
      A z tym wiadrem pomyj czy tam fekalii nawet (nie mydlin przecie bo szkoda) miałby frajdę przez kilka lat...
      Ale jemu jeszcze jedna myśl przyświeca. Może kiedyś zdecydują się go zaaresztować a wtedy, ku uciesze GP, GPC, ND, RM miłościwie nad nim panujący Muchomor Sromotnikowy błogosławionym męczennikiem go ogłosi - gawiedź krzyż z Jarkiem na nim rozpiętym ustawi a po bokach Tuska i Putina mu do towarzystwa ustawią. Tylko już nie na krzyżach a na klęczkach z rączkami ku niemu wzniesionymi w geście błagalnym (o przebaczenie). I głos donośny się rozlegnie (z przenośnego megafonu): "O Błogosławiony Jarosławie - wybacz im bo nie wiedzieli psubraty co czynią"...

      Cycóś w tym rodzaju...
Pełna wersja