Nauka zna takie przypadki

15.09.11, 21:26
A z całą pewnością zna nazwy wszystkich kolejnych faz snu (zdaje się, że psychiatrzy się na tym znają):

https://state.blox.pl/resource/Kuleczka1.jpg
https://state.blox.pl/resource/Kuleczka2.jpg
https://state.blox.pl/resource/Kuleczka3.jpg
https://state.blox.pl/resource/Kuleczka4.jpg

    • tojabogdan psychiatrzy koci może i znają 15.09.11, 22:48
      psychiatrzy od tzw. ludzi znają się na fazach snu u tychże
      • state.of.independence Re: psychiatrzy koci może i znają 15.09.11, 23:04
        Ooooo, to koty mają inne fazy snu niż ludzie? A ja głupia do tej pory byłam przekonana, że mają takie same. Przynajmniej fazę REM u swoich kocic nie raz i nie dwa widziałam.
    • echte.russische.spion faza REM 16.09.11, 16:40
      To ci dopiero faza REM!

      www.youtube.com/watch?v=z2BgjH_CtIA
      • state.of.independence Re: faza REM 16.09.11, 19:37
        A to przypadkiem nie jest pies-lunatyk?
        • echte.russische.spion Re: faza REM 16.09.11, 20:07
          Uwzględniając wszystkie jego przypadki ujawnione na YT, to rzeczywiście jakiś dziwny pies.
          • state.of.independence Re: faza REM 16.09.11, 20:20
            A ten pies nie jest przebranym ruskim szpionem?
            • echte.russische.spion Re: faza REM 16.09.11, 20:37
              state.of.independence napisała:

              > A ten pies nie jest przebranym ruskim szpionem?
              >

              Niemożliwe. Takie zadania wykonujemy w pierwszym tygodniu szkolenia i na zaliczenie musimy łbem rozbić ścianę. Psu się nie udało.
              • state.of.independence Re: faza REM 16.09.11, 20:51
                Ha! No to nie wiem co powiedzieć. Amerykański szpion, udający ruskiego szpiona, przebranego za psa?
                • echte.russische.spion Re: faza REM 17.09.11, 14:39
                  state.of.independence napisała:

                  > Ha! No to nie wiem co powiedzieć. Amerykański szpion, udający ruskiego szpiona,
                  > przebranego za psa?

                  Russkij szpion, amierikanskij szpion? Wsio rawno, oni wsje iz Tajwana.
    • ingeborga.dapkunaite Re: Nauka zna takie przypadki 17.09.11, 13:07
      Fajne fotki Ci wyszły. Brakuje mi faz budzenia się i takiego dużego kociego "zieeew" na koniec. :-)
      • state.of.independence Re: Nauka zna takie przypadki 17.09.11, 16:47
        Ostatnio ona prawie się nie budzi, więc skąd ja tu fazy budzenia wytrzasnę?
        • ingeborga.dapkunaite Re: Nauka zna takie przypadki 18.09.11, 09:59
          No to poczekaj i zapoluj. Skoro tak spi, znaczy się zdrowieje i oszczędza organizm.
          • state.of.independence Re: Nauka zna takie przypadki 18.09.11, 11:05
            Yyyy, cały czas chora i to coraz bardziej :-( Jakieś grubsze problemy gastryczne się porobiły i na razie trudno orzec, co jest. Jak do jutra nie przejdzie to znowu z kotem do kliniki i robimy badania krwi pod kątem wszelakim.
            • ingeborga.dapkunaite Re: Nauka zna takie przypadki 18.09.11, 17:54
              Może to pooperacyjne i tymczasowe? Ale przebadać warto, bo jak to ropiało tyle czasu, to różne cuda mogą wyjść. Organizm przyzwyczaił się do chorego funkcjonowania i teraz może nie umie przestawić się na zdrowe. Trzymam kciuki!
              • state.of.independence Re: Nauka zna takie przypadki 18.09.11, 18:47
                Może pooperacyjne i może przejdzie. A może z nerkami się problem porobił, bo jak to ropiało to zatruwało cały organizm. Więcej napisałam tutaj. Zobaczę, co i jak i jutro zadecyduję, co robić, bo żeby normalnie się wypróżniała to nie byłoby wielkiego problemu, nawet gdyby przez kilka dni trzeba było karmić do pyszczka.
                • ingeborga.dapkunaite Re: Nauka zna takie przypadki 18.09.11, 22:27
                  Widziała, co napisałaś, tylko w dwóch miejscach tego samego nie chcę pisać. Czas i badania pokażą, co jej jest. Może też być to reakcja na... odtrucie. Organizm odzwyczaił się funkcjonwać normalnie i stąd ten cyrk. We wszelkim wypadku - trzymam kciuki za kicię.
                  • state.of.independence Re: Nauka zna takie przypadki 18.09.11, 22:37
                    Reakcją na odtrucie to był ten jej zwiększony apetyt. I to była zdrowa reakcja, bo z pewnością nikt na odtrucie nie reaguje chorobą. Tu albo jeszcze to podrażnione przez operację jelito musi się podgoić (a to problem z czekaniem na całkowite wygojenie, bo ze względu na szwy kot powinien się regularnie wypróżniać), albo może coś z nerkami, a to by było bardzo źle.

                    W każdym razie w efekcie lania mięsno-warzywnej papki do pyszczka strzykawką kicia wzmocniła się już na tyle, że mi właśnie zaczyna po co niższych meblach łazić. Może jak się trochę porusza to się trawienie polepszy. Do tej pory głównie leżała i chodziła tylko do kuwety za potrzebą. Dzisiaj po południu coś się jakby ożywiła, więc zobaczę, może jutro problem się sam rozwiąże. Właśnie wlazła na kaloryfer (a u mnie już leciutko grzeją) i może od ciepła dupsko się jej wreszcie otworzy.

                    • ingeborga.dapkunaite Re: Nauka zna takie przypadki 18.09.11, 22:41
                      No zobaczymy. Daj znać, jak i co. U mnie póki co nie grzeją, bo jest ciepło. Mam wszędzie pouchylane okna i całkiem, całkiem jest. Włączą, jak zimno zrobi się.
                      • state.of.independence Re: Nauka zna takie przypadki 18.09.11, 22:57
                        Jakim cudem u Ciebie jest ciepło? U mnie jeszcze wczoraj było jak w lipcu, a dzisiaj od rana leje jak z cebra. A ogrzewanie mamy takie fikuśne, że są gdzieś zainstalowane czujniki ciepła i kaloryfery automatycznie się mogą włączyć przy zimnej pogodzie poza sezonem grzewczym, albo mogą się wyłączyć jak w sezonie jest za ciepło. Nie trzeba nic samemu kręcić i regulować.

                        A z kotami zaczyna się robić problem. Właśnie druga kocica popiskuje, że jej ta chora kaloryfer zajęła. Przemówiłam do niej stanowczo acz spokojnie i polazła (ta zdrowa) na szafę. Minę ma niepocieszoną, a oczy pełne rozpaczy. Żeby tylko w nocy wojny jakiejś o ten kaloryfer nie było :-(
                        • ingeborga.dapkunaite Re: Nauka zna takie przypadki 18.09.11, 23:09
                          Nie wiem, jakim cudem ale było cały dzień ciepło i słonecznie. I teraz jest, bo nie wieje zimnem.

                          Oj, bitwa o kaloryfer może być. Ta zdrowa może uznać, że jej należy się ze względu na zdrowie. :-(
                          • state.of.independence Re: Nauka zna takie przypadki 18.09.11, 23:20
                            Na razie bitwy nie ma. Ale co będzie w nocy to nie wiem. Ta zdrowa przysnęła na szafie. Jak na razie respektowała złe samopoczucie koleżanki i ani jej nie dokuczała, ani nie męczyła zabawą. Za to męczyła mnie. Może zwierzęta czują, które jest chore. Pojęcia nie mam. Ale ze wszelkimi bitwami niech poczekają jeszcze tylko 3 doby. Tylko 3 doby i o nic więcej ich nie proszę - do tego czasu rana pooperacyjna powinna się już całkowicie wygoić. A potem niech robią, co chcą - mogą sobie nawet łby pourywać.
Pełna wersja