Gość: anulka
IP: *.torun.mm.pl
25.05.04, 13:12
Wybieram sie na randkę w plenerze, gdzies po za miastem. Nie bardzo wiem co
mogłabym zabrać do przkąszenia,a własciwie pobudzenia zysłów. Myslałam o
truskawkach i bitej smietanie i butelce wina. Co ewentulanie jeszcze. Prosze
o na prawdę normalne odpowiedzi. za co z góry dziekuje.