Przypadki na skrzyzowaniu

03.10.11, 14:19
Ku przestrodze ze trzeba miec oczy do okola glowy.
W piekny jesienny poranek jadac sobie do pracy na mojej maszynie z dozwolona predkoscia nagle przed moim nosem wyrosl samochod. Oczywiscie wyjechal z podporzadkowanej nawet nie patrzac na boki. Kierowca ( kobieta) pewnie mnie zobaczyla katem oka i zrobila najgorsza z mozliwych rzeczy - zahamowala. Tym sposobem wbilam sie jej w boczne drzwi. Sama zas poszybowalam w cudowny sposob przez kierownice maszyny. Poniewaz z dawnych czasow potrafie padac skonczylo sie na kilku siniakach, stluczonym plucu i peknietym nadgarstku. Na policje czekalam dwie godziny, na Sorze spedzilam 6 godzin. Nauka z tego taka samochodu pojawiaja sie znikad. Na wszystkie pytania chetnie odpowiem.
ps. maszyna jest do kasacji
    • teodozja_600n Re: Przypadki na skrzyzowaniu 03.10.11, 23:24
      Dobrze, że wypadki opisane ostatnio na forum kończą się tylko na siniakach... Oby wszystkie się tak kończyły, jeśli już koniecznie muszą się wydarzać... Szybkiego powrotu do zdrowia :)
      p.s. Gdzie to się stało?
      • szepa11 Re: Przypadki na skrzyzowaniu 04.10.11, 08:13
        kraków, skrzyzowanie wrocławskiej z racławicka
    • alut-ka71 Re: Przypadki na skrzyzowaniu 05.10.11, 12:13
      szepa11 napisała:

      > Poniewaz z dawnych czasow potrafie padac skonczylo sie na kilku si
      > niakach, stluczonym plucu i peknietym nadgarstku.
      Zawsze z niepokojem czytam takie wątki. Dobrze, że i tym razem skończyło się na potłuczeniach. I kolejny raz pojawia się kwestia właściwego upadania. Zastanawiam się, co to właściwie oznacza. Teoria teorią, a jak to wygląda w praktyce?

      Szybkiego powrotu do zdrowia!
      • szepa11 Re: Przypadki na skrzyzowaniu 05.10.11, 14:24
        Trenowalam 10 lat judo. W teorii umiejetnosc upadania polega na kilku podstawowych zasadach - nie podperanie sie dlonmi, zwiniece w klebek tak zeby nie upasc na plask .. ciezko to wytlumaczyc na sucho, za to zastanawiam sie czy nie powinnam pokazac kiedys jak to wyglada w praktyce. I dziewczyny trzeba sie utrzymywac w jako takiej kondycji pamietajac ze nasze miesnie to naturalna zbroja ktora chroni nasz szkielet
    • goha66 Re: Przypadki na skrzyzowaniu 05.10.11, 14:02
      szepa11 napisała:

      > Ku przestrodze ...

      ... nie będę się tu rozpisywała i po raz wtóry powtarzała to, co w godzinnej rozmowie telefonicznej "przerobiłyśmy" kilka dni temu. napiszę tylko, że są podobieństwa pomiędzy Twoim i Leo-wym wypadkiem - w obu przypadkach kierujacy samochodem nie sprawdzili DOKŁADNIE czy ktoś znajduje się na pasie, który zamierzali zająć i w obu przypadkach zahamowali ...
      P.S.
      no i w odu przypadkach (na szczęście) wyszliscie z tego prawie cało (co mnie bardzo cieszy). pozdrawiam (i oczywiście podtrzymuję zaproszenie do GL ;D ).
    • wiolaszpilazapominalska Re: Przypadki na skrzyzowaniu 18.10.11, 21:31
      Szybkiego powrotu do zdrowia Szepa!
Pełna wersja