ingeborga.dapkunaite
05.10.11, 21:34
1) Była minister SZ daje pendrive'a na oczach tysięcy widzów TV, mówiąc przy tym, że na nim jest przykład prześladowania rodzimych przedsiębiorców, po czym okazuje się, że wyiksowany w tekście jest jej mężem i całkiem normalnie i uczciwie przegrał przetarg. Po fakcie ujawnienia (co nie było trudne - wystarczyło sięgnąć do materiałów z przetargu), kto to jest, wkurza się i stwierdza, by "oczepili się od jej rodziny". A kto zaczął? Kto sam sobie w stopę strzelił? Jak to nazwać?
2) Wczoraj w autobusie mało nie pękłam z powstrzymywania śmiechu. I nie ja jedna. Na przystanku ludzie zapewne przeżyli zaskoczenie, gdy zaczęli wysiadać parskający śmiechem ludzie w różnym wieku. Mianowicie starsza pani drugiej pani (chyba przygłuchej) relacjonowała na cały autobus smutny fakt z udziałem kibica Falubazu i radiowozu. Z relacji wynikało, że radiowóz czaił się w krzakach, a potem wyskoczył na tego kibica i rzucił go za pomocą kół o asfalt tak, że biedaka zabił. Tak, jak i ja, ludzie starali powstrzymać się od śmiechu i chyba część wysiadła, tak, jak i ja, wcześniej, by odeśmiać się. Takich pań lepiej nie zaczepiać, bo jeszcze oplują, czy coś innego zrobią. A śmiechu powstrzymać nie tylko ja nie mogłam. State, co tam u Ciebie za radiowozy hasają po krzakach? Gdzie zdjęcia inteligentnych radiowozów, ćwiczących jakieś jiu-jitsu, czy inne kung-fu?