tadeusz_ski.51
17.10.11, 13:22
Zapytała mnie jedna znajoma spotkana przypadkowo pod bankomatem. Kobieta dość młoda, ma dziecko chyba 5-cio letnie z facetem, który wsiąkł w Anglii dwa lata temu a od pół roku nie odzywa się. Ona pracuje 6 dni w tygodniu a dziecko z babcią jest, z tatusiem tego dziecka nie ma ślubu no i jest w kropce. A jak ten ciul ma inną? A jak wcale nie wróci? Mówię:
- Szukaj innego
- A który normalny zechce mnie z dzieckiem? Nie Tadek, taką z dzieckiem na chwilę, jedna noc i znika.
No i pogadaliśmy, bo co miałem mówić? Tym bardziej, że to znajoma z osiedla...