Gość: facet
IP: 213.195.148.*
03.06.04, 15:01
nie wiem czy wszystkie kobiety, ale te które spotkałem na swojej drodze
zadziwiały mnie swoją bezwzględnością. Potrafią lekceważyć uczucia innych,
wręcz drwić z nich i traktują to jako całkiem normalne zachowanie. Ale gdy
ktoś zachowa się w podobny sposób w stosunku do nich wtedy zaczyna się
piekło... To ma być to równouprawnienie?