Dodaj do ulubionych

panowie na czatach erotycznych - brrrrrrrrrr

IP: *.com 29.06.04, 08:25
Wchodze sobie na czat erotyczny i od razu rzuca sie banda wyglodnialych
panow. Co kulturalniejsji zaczynaja od "czesc" lub "pogadamy", wiekszosc
jednak rzuca teksty w stylu "chce cie zerznac" lub "lezec suko".

Ostatnio jedna reka robilam notatki do egz, a druga rozmawialam z jednym z
nich na czacie. Bawilismy sie w tzw cyberseks. W trakcie cyberoralu pan mial
pretensje, ze sie za malo angazuje. Aby sie wytlumaczyc powiedzialam, ze
jednoczesnie ucze sie do egz. Myslalam ze po takiej deklaracji calkiem mu
opadnie, ale nie. Poprosil, zebym zrobila sobie chwile przerwy :DDD. Potem,
zby przekonac go o zaangazowaniu rzucilam, ze zaczynam go gryzc, ale coz to,
nagle jego maluszek zostaje mi w ustach. Znow bylam przekonana, ze rozmowa na
tym sie skonczy, ale nie. Zapytal tylko czy robie sobie jaja i poprosil o
kontynuacje. Zatem poradzilam mu, zeby szybciutko pobiegl po wiaderko z
lodem, a ja zadzwonie na pogotowie - nie zalapal aluzji.

Wiekszosc wyraza ochote spotkania w realu. Gdy pytam, czy chca z gumka to
bez, to... zgadnijcie jak chca.rece opadaja.

Ostatnio zagadnelam jednego, ktory oglaszal sie jako sponsor. Chcial
dominowac. Wyrazilam zgode, ale za 500 zl. Zaczal marudzic. Mowil ze innym
daje 150. Powiedzialam mu, ze za 150 to chyba moze sobie wykupic godzinke w
agencji bez zadnych udziwnien. Zaczal skamlac, ze wiecej nie ma. Skonczylam
rozmowe. Za chwile zagadnal mnie i zapytal, czy nie zgodze sie jego
zdominowac. Oczywiiscie zgodzilam sie. Ustalilam nawet date, godzine i
miejsce. Byl niesamowicie napalony. Na koncu slodziutko zapytalam, czy sprawa
ceny jest jasna. Pan powiedzial : "no tak chyba 150?". Rozesnmialam sie i
powiedzialam "pa", na co pan zaczal uroczo skamlac i tlumaczyc ze ma tylko
150, ale moge przyjsc z kolezanka i nam odpracuje. W koncu rozpaczliwie
rzucil "200?". I po jaka cholere taki pan ma nicka sponsor??? Inny sam mnie
zaczepil i zapytal, czy za sponsoring nie zgoidze sie spotkac. Ustalilismy
szczegoly i pan zapytal. ile bym chciala. Powiedzialam, ze 200. Wtedy koles
powiedzial "150" :DDDDDDDDDDDd. Urocze to bylo. Dodam, ze mieszkam na drugim
koncu polski i niezamierzalam sie realnie umawiac, tylko zorientowac jakie
stawki "chodza". No coz targowania sie o 150 zl nie spodziewalam sie.

Inny koles zaproponowal mi 1000 zl za zezwolenie na kontakt intymny z moja
rzekoma zmyslona 6-letnia corka. Pedofilia sie szerzy, a admini polchatu nie
reaguja i pan legalnie zaklada pokoj w opisie ktorego zaznacza, ze duza kasa
dla rodzicow za pozwolenie na kontakty seksualne z dziecmi. Zenada po prostu.
Moze to byl Andrzej S.


Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka