Szłam sobie nocną porą

IP: 212.244.106.* 26.03.02, 08:22
gwiazdy mrugały, księżyc jak się patrzy... kurewsko zimno i do domu
dalekooooooooo. Pomyślałam - najwyższa pora popracować poważnie nad teorią
teleportacji. Założenia są takie: wyruszasz z punktu A - w mgnieniu oka
jesteś - w ciepłym łóżku, na plaży na antypodach, super ważnym spotkaniu, na
które jesteś cholernie spóźniony, w skarbcu bankowym, gdziekolwiek indziej
(niepotrzebne skreślić).
Hipoteza jest taka, że da się zrobić coś z czasem i przestrzenią, aby było to
możliwe.
To ja się teraz pytam - CO???
    • Gość: kubek Re: Szłam sobie nocną porą IP: 192.168.5.* 26.03.02, 08:31
      Myśmy się z arapskim wczoraj też rozgrzewali, ale żeby aż tyle wypić?
      ;;;)))Pozdrawiam Laelia i ...napij się goracej kawki. Kawkę łatwiej
      teleportować!
      ;;)))kubek
      • Gość: laelia Re: Szłam sobie nocną porą IP: 212.244.106.* 26.03.02, 08:34
        Kawki zawsze się chętnie z Tobą napiję, ale to było poważne pytanie. No,
        prawie :o)
        • Gość: kubek Re: Szłam sobie nocną porą IP: 192.168.5.* 26.03.02, 08:51
          Myśmy się również nie na żarty rozgrzewali i poważnie zimno było...;;)))
          Pijmy ...kawkę i jakieś ciasteczko kruche może?
          ;))kubek
          • laelia Re: Szłam sobie nocną porą 26.03.02, 09:33
            Bardzo chętnie, choć nam się nieco dialog rozwleka :o)
            • Gość: kubek Re: Szłam sobie nocną porą IP: 192.168.5.* 26.03.02, 09:35
              Bo może jesteśmy wolni. W każdym znaczeniu;)))
              kubek
              • Gość: laelia Re: Szłam sobie nocną porą IP: 212.244.106.* 26.03.02, 09:42
                w tym konkretnym znaczeniu tak, w innych... nie zawsze pośpiech jest wskazany,
                mógłby zepsuć zabawę :o)
                Ale ja ciągle szukam geniusza, który by mi zrewolucjonizował problem
                natychmiastowego znajdowania się w ciepłym łóżku.
    • saqqara Re: Szłam sobie nocną porą 26.03.02, 09:44
      trzeba zawinac czas i przestrzen zeby sie zapetlily i wtedy wszystko jest
      mozliwe, tak mowia na miescie;)
      a jak zrobic zapetlenie... hm, tego jeszcze nie wiem.
    • men_ Re: Szłam sobie nocną porą 26.03.02, 09:44
      A nie boisz sie iść sama nocną porą ?:)
      • Gość: laelia Re: Szłam sobie nocną porą IP: 212.244.106.* 26.03.02, 09:49
        Pewnie, że się boję. To jeszcze jeden argument za szybkim wynalezieniem
        teleportacji, ewentualnie zatrudnieniem ochroniarza, ale jak wynajdziemy
        teleportację to jeszcze na tym zarobim. Saqqara, przystępujesz do spółki?
        Ja też się gubię, kiedy dojdę do zakrzywiania :o)
        • Gość: kubek Re: Szłam sobie nocną porą IP: 192.168.5.* 26.03.02, 09:55
          Ja mam receptę na to ciepłe łóżko. Nie wychodzę z niego jak zimno.
          I zakrzywia się tylko nos obserwatorów, a to juz całkiem inne zakrzywianie;))
          kubek z ciepłego łóżka
          • laelia Re: Szłam sobie nocną porą 26.03.02, 09:59
            Taaaa, ale czasem wyjść trzeba, pytanie brzmi: jak wrócić?
            • Gość: kubek Re: Szłam sobie nocną porą IP: 192.168.5.* 26.03.02, 10:02
              Do powrotu potrzebna teleportacja, tylko po co wychodzić?
              ;)kubek
              • laelia Re: Szłam sobie nocną porą 26.03.02, 10:04
                To czarne koleje wstrętnego obowiązku i przymus zewnętrzny niestety.
                • Gość: kubek Re: Szłam sobie nocną porą IP: 192.168.5.* 26.03.02, 10:06
                  Przymus i przyjemność mają coś wspólnego. Pierwsze cztery litery.
                  A jeśli już o czterech literach , to takie życie jest do ...czterech liter
                  ;)kubek
                  • laelia Re: Szłam sobie nocną porą 26.03.02, 10:09
                    No i właśnie dlatego powracamy do zakrzywiania czasoprzestrzeni. Masz jakieś
                    pomysły, jakby to mogło wyglądać?
                    • Gość: kubek Re: Szłam sobie nocną porą IP: 192.168.5.* 26.03.02, 10:10
                      NIC NA SIŁĘ!!!
                      ;))kubek
                      • Gość: laelia Re: Szłam sobie nocną porą IP: 212.244.106.* 26.03.02, 10:13
                        wszystko młotkiem. Ale mi się spieszy! Tyle rzeczy mogłabym robić gdybym nie
                        traciła czasu na problemy transportowe.
                        • Gość: kubek Re: Szłam sobie nocną porą IP: 192.168.5.* 26.03.02, 10:15
                          Może Ty zakrzywiaj przestrzeń, a ja spróbuję z czasem. Jak się spotkamy to
                          znaczy, że gotowe.
                          ;)kubek
                          • Gość: laelia Re: Szłam sobie nocną porą IP: 212.244.106.* 26.03.02, 10:18
                            Pomysł ekstra! Ale może doprowadzić do tego że w najbliższym tysiącleciu się
                            nie spotkamy.
                            • Gość: kubek Re: Szłam sobie nocną porą IP: 192.168.5.* 26.03.02, 10:20
                              To zakrzywiaj w moją stronę! Ja już czas naginam. Jest jedenasta dwie...;)
                              kubek
                              • Gość: laelia Re: Szłam sobie nocną porą IP: 212.244.106.* 26.03.02, 10:25
                                No dobra, ale z Warszawy patrząc Twoja strona jest która?
                                • Gość: kubek Re: Szłam sobie nocną porą IP: 192.168.5.* 26.03.02, 10:47
                                  A zakrzywisz? A dużo masz tej przestrzeni?
                                  Potrzeba ze trzysta kilometrów chyba ,że czas uda sie rozciągnąć.
                                  Do ciepłego zakrzywiaj, na południe.
                                  ;))kubek
                                  • laelia Re: Szłam sobie nocną porą 26.03.02, 10:51
                                    No dobra, nawet metodą różnych wniosków i pomiarów położeń słonecznych doszłam
                                    do tego, gdzie to południe jest. Więc zakrzywiam, ale 300 km to chyba jednak za
                                    dużo na początek? Czy eksperymentów nie zaczyna się od skali mikro?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja