RANDKI INTERNETOWE - (śmieszne i dziwne sytuacje)

23.08.04, 21:49
Na pewno większość z Was miała przygody z randkami internetowymi. W świecie
wirtualnym super, a jak docodzi do spotkania to jedna wielka klapa. Piszcie o
jakiś nietypowych i śmiesznych sytuacjach z tym związanych, a może macie
jakieś ciekawe pomysły jak szybko wybrnąć z sytuacji gdy się okaże że osoba z
którą się umówiliście nie spełnia Waszych oczekiwań. Jednym słowem: jak
najszybciej uciec z takiej randki. Zapraszam! Piszcie!!
    • Gość: A. Re: RANDKI INTERNETOWE - (śmieszne i dziwne sytua IP: *.jgora.dialog.net.pl 23.08.04, 21:55
      Mysle, ze uciekanie nie jest zbyt grzecznym sposobem :) Chcialabys, aby ktos
      uciekl ze spotkania z Toba? Mysle, ze niezobowiazujaca kawke zawsze mozna
      wypic :)
    • larisa_larisa Re: RANDKI INTERNETOWE - (śmieszne i dziwne sytua 23.08.04, 22:13
      o - no nie do końca - u mnie tam po spotkaniu okazało się, że jeszcze bardziej
      super - szkoda, że po pół roku okazało się, że tak nie do końca. Troszku za
      późno było, ale jak to w życiu bywa - czas goi rany i człowiek się uczy.
    • Gość: porcelanowe klocki Re: RANDKI INTERNETOWE - (śmieszne i dziwne sytua IP: *.crowley.pl 24.08.04, 20:08
      ooo, a ja właśnie waham się czy iść na spotkanie! żeby nie wyszła rzeczona
      klapa... i nie wiem co zrobić, bo tak to chociaż sobie w klawiaturkę postukam:/
    • skorpion3120 Re: RANDKI INTERNETOWE - (śmieszne i dziwne sytua 07.09.04, 09:09
      osobiscie uwazam ze to co mi sie przydazylo jest na tyle zabawne ze moge sie z
      wami podzielic....w ramach wstepu informuje ze mam 33 lata i od ponad 10 jestem
      szczesliwie zonaty z nie bardzo zaborcza osoba(nie ma nic przeciwko flirtom
      internetowym itp).rzecz miala miejsce poltora roku temu w lutym.siedze sobie w
      pracy .czat odpalony i puka dziewczyna....rozmawiamy jest milo i
      sympatycznie.nastepnego dnia we wtorek zaglada znowu .jest jeszcze bardziej
      milo.wogole gada nam sie jakbysmy sie znali ze sto lat.w miedzyczasie dowiaduje
      sie ze dzieli nas odleglosc okolo 250 km(sporo).w srode tez zaglada i rozmowa
      zaczyna przybierac obrot erotyczny:)...mowi mi ze lubi takich facetow jak
      ja...ze zawsze miala ochote na skorpiona....na koniec rozmowy niespodzianka!!!
      mowi ze bedzie w piatek niedaleko mojego miasta i jak chce to mozemy sie
      spotkac..z tonu i tresci wynika jasno ze nie tylko kawe ma na mysli:).no i co
      ludziska robic???? wracam do domu z pracy i mowie zonce co i jak..a ona sluchaj
      jak chcesz..w koncu to tylko przygoda(mine miala srednia ,ale rozmowy na ten
      temat byly prowadzone od dawna wiec wyraznego oporu nie bylo).w czwartek moja
      nowa znajoma oczywiscie pohjawia sie na czaciku rozmowa baaaaaaardzo
      sympatyczna,na koniec wziela nr telefonu i powiedziala ze w piatek kolo
      poludnia bedzie.ufff nie naleze to facetow typu co chwila inna jestem wierny od
      slubu bez zadnych wyjatkow ,wiec mozecie mi wierzyc ze emocji zwiazanych z
      piatkowa randka mialem niemalo.w koncu przyszedl piatek.siedze wlos poprawiam:)
      w koncu dzwoni i mowi ze bedzie za kwadrans.biuro mam przeszklone widac caly
      hol centrum handlowego,siedze i czekam..........w koncu jest!!!!SLUCHAJCIE !!!
      zjawisko szpileczki 10 cm,szczupla ,zgrabna,wlosy do pasa,futerko z
      norek,cuuuuuudooo!!!!!oniemialem.wchodzi do mojego biura i bez slowa siada na
      kolanach i caluje(ja stan przedzawalowy)i nagle czuje ze wariuje w mojej glowie
      dzieje sie cos dziwnego.wszystko oprucz oczu krzyczy ze ja zna!!!!zgadl ktos???
      mielismy piatek 14 lutego ta laska byla moja zonka ktora z kawiarenki
      internetowej przez tydzien szykowala dla mnie walentynkowa
      niespodzianke,pozniej pozyczyla peruke ciuchy i telefon...daje slowo nie
      poznalem jej przez kilka sekund,ale to wystarczylo zebym mial prawdopodobnie
      najglupsza mine w zyciu:).historyjka zabawna skonczyla sie romantyczna
      kolacja.....ale pomyslcie co by bylo jakbym nie powiedzial zonie o planowanej
      randce(ja wole o tym nie myslec).pozdrawiam
      • Gość: Gość Re: RANDKI INTERNETOWE - (śmieszne i dziwne sytua IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.04, 09:49
        Nie no tylko pozazdrościć żonki i cieszyć się że takie są ;))
        Rozumiem, że ciężko bedzie Ci się "zrewanżować" co??
        Ale myśle, że warto by się postarać ...

        życze powodzenia !
        • Gość: Gość anonim Re: RANDKI INTERNETOWE - (śmieszne i dziwne sytua IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 10:00
          Fantastyczna w kontaktach czatowo - telefonicznych okazała się nie do pokazania
          publicznie. Przykro, żal dziewczyny, jak to zgrabnie skończyć? Ech.... co
          radzicie?
          • kotek_mru Re: RANDKI INTERNETOWE - (śmieszne i dziwne sytua 07.09.04, 12:06
            sadze ze ona ma tego swiadomosc;)nie musicie sie spotykac ,ale to nie oznacza
            ze nie mozesz z nia utrzymywac kontaków jaka fantastyczna kolezanka :)
    • Gość: Looser Re: RANDKI INTERNETOWE - (śmieszne i dziwne sytua IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.04, 12:09
      Coz, ja mialem dosc nieciekawa. Dziewczyna podczas naszych pogawedek
      internetowych byla bardzo zainteresowania, nalegala na spotkanie, ogolnie
      naprawde byla mna ... dosc mocno zafascynowana. No to sie umowilismy, zobaczyla
      mnie ... postala chwilke i odwrocila sie na piecie, poszla. I tyle ja
      widzialem.

      A nie jestem jakims potworem, tylko jestem chudy, okulary. Taki typ
      intelektualisty :)


      Ale walnelo mnie to wtedy dosc mocno :(
    • snickjoy Re: RANDKI INTERNETOWE - (śmieszne i dziwne sytua 07.09.04, 19:53
      Kiedyś mieszkałem w akademiku...siedzialem sobie na czacie gawedzac z jakas
      Kasia. Powiem Wam, ze nawet nie wiem jak miala na imie, moze ten nick byl tylko
      zmyslony. W kazdym razie, ze byla to sobota to pomyslalem, ze moze mialaby
      ochote na wspolne spedzenie wieczory przy piwku. I tak wlasnie sie stalo...
      Przyszla do mnie do akademika...okazala sie sie super, filigranowa blonyndka ze
      srednim biustem i wspanialymi ustami. Jestem wybrednym facetem, ale ona zrobila
      mnie mile wrazenie. Rozmawialismy doslownie 5 minut, pozniej zaproponowalem
      jej ze zrobie jej masaz karku....i tak zaczynajac to zszedlem nizej. Zdjela mi
      koszule, rozpiela spodnie...zaproponowalem pozycje 69...i tak sie
      stalo.Doprowadzila mnie do konca ustami....ja ja rowniez. Nawet nie wiem jak
      miala na imie...ile miala lat...ale bylo po prostu tak jak kazdy mezczyzna by
      chcial.

      Mozecie nie wierzyc...ale to wszystko prawda...Pozdrawiam
      • pola777 Re: RANDKI INTERNETOWE - (śmieszne i dziwne sytua 07.09.04, 22:01
        jak mialam 18 lat bylam dosc korpuletna. Rozmawialam przez irca ze 18 lat z
        Malmo. na zdjeciu wygladal swietnie. Przyjechal do Polski do czestochowy!!!)
        zeby sie ze mna spotac (zaznaczam iz wyslalam mu zdjecie siebie jak mialam 16
        lat i bylam chuda jak patyk). No i sie spotkalismy. On metr piecdziesiat chudy
        jak patyk i z noga w gipsie i aparatem ortodontycznym, i ja, metr
        siedemdziesiat w szpilkach gruba, tleniona blondynka w sukience w kwiaty. No i
        sie tak schlal w knajpie ze go ochroniarze wynoisili na nogach. Lezal na
        schodach zarzygany i zaden taksowkarz nie chcial go wziac do swojego samochodu.
        wiec pojechalam taxowka pod hotel i taxowkarz musial jego volvo podjechac pod
        knajpe. Wzielam pinokia na rece wrzucilam do auta, upackalam sie, podwiozlam z
        taksowkarzem pod hotel, wnioslam go na rekach na pierwsze pietro i wrocilam do
        knajpy taksowka.
        • Gość: jestem_za:) Re: RANDKI INTERNETOWE - (śmieszne i dziwne sytua IP: *.clubnet.pl 11.09.04, 00:18
          spotkalam sie kilka razy z facetami z netu i zwykle bylo ok - w koncu wczesniej
          gadalismy i zdjecie widzialam. Raz sie spotkalam bez rozmow dlugich w necie - i
          kompletna porazka, jakis dresiarz przygłupi mi sie przytrafil. Moja rada:-
          gadac na gg bo wtedy sie wyłapuje czy facet błyskotliwy oraz wymienic sie
          kilkoma zdjeciami. w rzeczywistosci moze wyglądac gorzej, ale przynajmniej
          kawke mozna wypic pogadac z przyjemności i nawet jesli nie miłość to przyjaźn
          sie narodzi:)
          • anula36 Re: RANDKI INTERNETOWE - (śmieszne i dziwne sytua 11.09.04, 01:04
            pewien osobnik twierdzil ze jest wysokim blondynem.. ja mam 172 cm+ obcasy fakt
            robi sie kolo 180- nie ukrywam tego-mowie wprost bo nie lubie nizszych odemnie.
            Facet byl w ogladzie bezposrednim rudy,ale to maly pryszcz...mial 169 cm i
            siegal mi do ramienia...zapytalamczemu tak bezczelnie klamal a on na to ze
            chcial mnie zachecic do spotkania..nie bardzo wiem czy wydawalo mu sie ,ze mnei
            zahipnotyzuje??
            Nie udalo sie.
    • Gość: Magda Re: RANDKI INTERNETOWE - (śmieszne i dziwne sytua IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 15.09.04, 15:25
      Slyszalam o sposobie na telefon..umawiasz sie z koleznaka, ktora ma do Cibie
      zadzonic dziesiec minut po rozpoczecu randki, i udawac,ze dzwoni z jakas
      strasznie pilna sprawa osobista. Jak ci sie podoba na randceto odwolujesz
      alarm,a jak nie , to przepraszasz goraco i zarzadzasz szybki odwrot. Sama,
      prawde mowiac, czegos takiego nigdy nie zastosowalam, bo byloby mi troche
      glupio tak klamac komus prosto w oczy. W koncu od jednej kawy ,czy herbaty sie
      nie umrze,a a czasami osoba, ktora robi bardzo negatywne wrazenie na poczatku
      potem w rozmowie okazuje sie znacznie ciekawsza.
      • adonis1 mi kiedys zaproponowala seks po 20 minutach 16.09.04, 15:45
        tylko ze to byl czog wiec odpwoiedz byla ktorka nieeeee
        ale odstaplem jej dane kumplwi ktory sie polasil :)
        zawsze sie znajdzie jakis frajer hihi
        nazywala sie estera :)
    • Gość: raisa Re: RANDKI INTERNETOWE - (śmieszne i dziwne sytua IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 19:18
      wiecie co, ja tam już nigdy tego nie zrobię, mam nauczkę na całe życie.
      Zaczepił mnie facet z mojego miasta. Był starszy o dwa lata, także wiedziałam ,
      ze mozemy znac się z widzenia. Przysłał zdjęcie, nawet łądny był. Ja jednak nie
      patrzałam nigdy na urodę, facet musiał mieć to 'coś' i być męski-to sprawy
      priorytetowe dla mnie. Jednak 'ten' z gg miał dar-umiał pięknie mówić. Słowami
      doprowadza mnie do ekstazy przy kompie. Drżałam jak widziałam , ze był
      dostępny. Mdlałam gdy czytałam jego erotyczne wyznania. Spotkaliśmy się.
      Poszliśmy do łóżka po kilku spotkaniach. Okazało się , ze mój kochanek
      jest ..impotentem. Przeżyłam szok. Umiał za to pięknie bajać.....
      • mycha26 Re: RANDKI INTERNETOWE - (śmieszne i dziwne sytua 17.09.04, 11:03
        heheheh dobre, ale sprawdza sie to co zawsze mówię, że jak ktoś dużo gada to
        mało robi, znam wielu takich facetów którzy w towarzystwie gadają, co to nie
        oni, ale założe się że jakby przyszło co do czego to... lipa, i to samo z tymi
        erotomanami z netu... trzeba uważac... Pozdrawiam!!!
      • lehesten Re: RANDKI INTERNETOWE - (śmieszne i dziwne sytua 17.09.04, 12:41
        Gość portalu: raisa napisał(a):

        > wiecie co, ja tam już nigdy tego nie zrobię, mam nauczkę na całe życie.
        > Zaczepił mnie facet z mojego miasta. Był starszy o dwa lata, także
        wiedziałam ,
        >
        > ze mozemy znac się z widzenia. Przysłał zdjęcie, nawet łądny był. Ja jednak
        nie
        >
        > patrzałam nigdy na urodę, facet musiał mieć to 'coś' i być męski-to sprawy
        > priorytetowe dla mnie. Jednak 'ten' z gg miał dar-umiał pięknie mówić.
        Słowami
        > doprowadza mnie do ekstazy przy kompie. Drżałam jak widziałam , ze był
        > dostępny. Mdlałam gdy czytałam jego erotyczne wyznania. Spotkaliśmy się.
        > Poszliśmy do łóżka po kilku spotkaniach. Okazało się , ze mój kochanek
        > jest ..impotentem. Przeżyłam szok. Umiał za to pięknie bajać.....

        moze to ty okazalas sie malo aktywna i go zgasilas
        lehesten@gazeta.pl
        • Gość: Raisa Re: RANDKI INTERNETOWE - (śmieszne i dziwne sytua IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 18:20
          No boginią seksu nie jestem ale jestem przekonana, ze mojej winy w tym nie
          było.Przyznał mi się po kilku m-cach , z ema ztym kłopoty. Ja patrzałam jak
          sroka w gnat na flaka i nie wiedziałam co mam począc. Moim dotychczaswym
          facetom to po pierwszym razie rzadko opadał od razu a temu w ogóle niestawał...
          Dramat.Pa.
          • Gość: kili Re: RANDKI INTERNETOWE - (śmieszne i dziwne sytua IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 19:18
            Raisa na imię ci Porażka.

            Jakbyś była prawdziwą dziewczyną to byś go wyleczyła, coś trochę na seksie się
            znam i twoje podejście to dramat ludzkości .... w ogóle.
    • bagga Re: RANDKI INTERNETOWE - (śmieszne i dziwne sytua 17.09.04, 20:24
      raz umówilam się z facetem z internetu. Bardzo ciekawy i bardzo przystojny
      (przysłał swoje zdjęcie). Mnie zobaczyl dopiero jak sie spotkaliśmy.
      wiedziałam, że jest zonaty,nasze spotkanie miało być typowo przyjacielskie.Tak
      też sie odbylo miła rozmowa obydwoje soba zachwyceni .Zakonczło sie na kolacji
      i przyjacielskim rozstaniu.Po pól roku dostałam propozycje aby to juz nie
      była tylko kolacja.
      • mycha26 Re: RANDKI INTERNETOWE - (śmieszne i dziwne sytua 17.09.04, 21:39
        hmmmm.... a czego się spodziewałaś, po spotkaniu z żonatym facetem. Nie to, ze
        to potępiam, lub mam coś do Ciebie, w żadnym wypadku, bo tez nie jestem święta,
        ale żonaci, zaczepiając kobiety w necie a tym bardziej umawiając sie z
        kobietkami na randki, myślą przeważnie tylko o jednym.... czyli o
        niezobowiązującym seksie, ale jeżeli tez masz ochotę na to, to nie ma w tym nic
        złego... Pozdrawiam!
    • bagga Re: RANDKI INTERNETOWE - (śmieszne i dziwne sytua 18.09.04, 12:56
      Mycha ni było nic ponieważ nie miala to byc tylko kolacja. Nie bawie sie w
      podrywanie żonatych facetów. Byl miły sympatyczny i nic od niego nie
      ocekiwałam , może on tak.Kobietka z prowincji poleci na bizmesmena.Ponieważ
      spodziewał sie wiecej niz kolacji ,znajomość się zakonczyła.
      • jjasio Re: RANDKI INTERNETOWE - (śmieszne i dziwne sytua 18.09.04, 13:18
        myślę ,że żonaci nie koniecznie myślą o niezobowiązującym seksie.
        ja korzystam z internetowych randek , spotykam się , żeby wypić kawkę , coś
        zjeśc , potańczyć , naprawdę można bez podtekstów erotycznych .mówię bo wiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja