login.login.login
25.09.04, 00:36
Kilka miesiecy temu poznalam w necie faceta. Bardzo dobrze nam sie
rozmawialo, przegadalismy wiele nocy. Na ogol to on byl strona inicjujaca
nasze rozmowy, zaczepial mnie na czacie, odzywal sie pierwszy na gg.
Niestety w ostatnich tygodniach sytuacja zmienil;a sie diametralnie. Rozmowy
staly sie rzadsze, nie odzywal sie przez kilka dni pod rzad, mowil, ze
napisze maila i nie pisal. Tlumaczyl to problemami w domu (choroba bliskiego
czlonka rodziny), zlym humorem i brakiem nastroju. Jednak wiem, ze nie jest
zajety caly czas, ma czas i na zycie towarzyskie i na swoje hobby, tylko dla
mnie jakby go zabraklo.
I zastanawiam sie, jak mam interpretowac jego zachowanie. Pytanie do panow:
czy gdyby wam na kims zalezalo, to w ogole mielibyscie takie "humorki", ze
nie chcialoby sie wam z ta osoba rozmawiac? Bo z mojego (kobiecego) pktu
widzenia wyglada to tak, ze jak na kims mi zalezy, to niezaleznie od innych
spraw, mam czas i ochote na jakis kontakt z ta osoba.
Nie wiem, jak sie zachowac w takiej sytuacji? Zerwac kontakty, przeczekac,
nie narzucac sie?
Poradzcie cos.