FACECI NA CHATACH.. porazka..

27.09.04, 19:26
To co ludzie pisza na czatach jest przeciez odzwierciedleniem ich natury.
Marny to obraz. Zonaci szukajacy "sexu bez zobowiazan", sponsorzy, amatorzy
sexu wirtualnego badz calkowicie banalni nudni faceci potrafiacy wysilic sie
na "co slychac". Na pytania im zadawane odpowiadaja: fajnie, nuda, a jakos
leci, kogo szukasz?, interesuje cie sex? <- PORAZKA!
Elokwentni faceci z klasa, poczuciem humoru i umiejacy brac udzial w zywym
ciekawym dialogu - zdarzaja sie doprawdy baaardzo baaaardzo rzadko.
O wygladzie czatownikow, ktory to miala okazje "podziwiac" po otrzymaniu
zdjec pare razy, nie bede wspominac, skomentuje; katastrofa wieksza lub
mniejsza. Zastanawiam sie co z tymi normalnymi eleganckimi facetami, ktorych
widuje na ulicach, ktorych poznaje przypadkowo w swiecie realnym. Czy tacy
nie czatuja wogole, czy tez czatuje i strugaja polglowkow badz prostakow?
A moze czat to prawdziwa wyrocznia ludzkich ciemnych stron? Moze wlasnie tacy
prosci, pusci i egoistyczni bywamy..?
    • Gość: pan_d Re: FACECI NA CHATACH.. porazka.. IP: *.toya.net.pl 27.09.04, 20:17
      A ja ostatnio z nudów wszedlem dwa razy na chat i tez jestem przerazony... mam
      25 lat, kompletnie z nikim sie nie dalo porozmawiac. A jakies 5 lat temu mozna
      bylo sporo osob fajnych poznac, do tej pory mam znajomosci z tego okresu.
      Pewnie przede wszystkim dlatego, ze net jest strasznie rozpowszechniony i kazdy
      ma dostep...
      • arthur.m Re: FACECI NA CHATACH.. porazka.. 27.09.04, 20:57
        Dlatego zdecydowanie lepsze są fora. Na chacie byłęm bardzo dawno temu i nie
        zamierzam tam wejść. Wszystkie sprawy kontaków i jakiejkolwiek pomocy można
        załatwić poprzez wybrane forum lub gg. Oczywiście w sposób kulturalny i nie
        zbyt natarczywy. Pozdrawiam
    • misia-monisia Re: FACECI NA CHATACH.. porazka.. 28.09.04, 14:27
      Jak ktoś wchodzi na chata to jest całkowicie anonimowy. Myślę, że więkrzość
      ludzi dopiero tam odkrywa swoje oblicze. Tam można się wyrzalić, WYKRZYCZEĆ i
      powiedzieć co leży na sercu. Ludzie się nie wstydzą pewnych zachowań gdy są
      anonimowi. Założę się, że gdyby trzeba było się logować imiennie (imieniem i
      nazwiskiem) to kultura na chatach podniosłaby się o jakieś 200%! Jakie to
      smutne, wychodzi na to, że nawet najfajniejszy facet, najbardziej kulturalny,
      elokfentny, itd, może się okazać głąbem totalnym po wejściu na chata...
      Smutne...
      • wobooz Re: FACECI NA CHATACH.. porazka.. 28.09.04, 15:04
        To na takim czacie tylko wspaniałe kobiety bywają?
        Tyle samo idiotek, co głąbów.
    • Gość: Joanna Re: FACECI NA CHATACH.. porazka.. IP: *.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.04, 14:35
      Tak to juz jest, ze zarowno w zyciu realnym jak i wirtualnym trudno spotkac
      niebanalna osobe. Zreszta poziom kobiet na czacie tez bywa niziutki.
    • machabeus Re: FACECI NA CHATACH.. porazka.. 28.09.04, 14:55
      zgadzam się, to co się dzieje na czatach to zupełna porażka. Ja tez mam
      wrażenie, że jeszcze kilka lat temu na czatach było o wiele ciekawiej. Jakby z
      sieci korzystali inni ludzie. Teraz po prostu nie chce sie nawet tam zaglądać.
      Ostatnio jak chciałem z kimś postukać... to okazało się, że jest to niemożliwe,
      bo poziom czatujących, poczucie humoru, dowcip, postrzeganie świata,
      wszechobecny seks i wulgarność języka na to nie pozwalała. Żenada.
      Ja też zastanawiałem się, gdzie są te normalne, fajne dziewczyny, które spotykam
      na codzień. Z którymi rozmawiam, śmieję się, żartuję. Chyba faktycznie stronią
      od czatów.
      Czytając różne posty na forach widać, że stąd jeszcze się nie wyniosły. I oby
      pozostały.
      • misia-monisia Re: FACECI NA CHATACH.. porazka.. 28.09.04, 15:06
        Mam nadzieję, że mi anonimowość jeszcze do głowy nie uderzyła i że jestem
        z "tych normalnych"...
        Pozdrawiam Cię Machabeus!
        • machabeus Re: FACECI NA CHATACH.. porazka.. 28.09.04, 15:17
          dzięki za pozdrowienie. Może kiedys przywrócisz mi wiarę w "czaty"... choć nie
          wiem kiedy będzie ten następny raz ;)
          • Gość: Misia-Monisia Re: FACECI NA CHATACH.. porazka.. IP: *.crowley.pl 28.09.04, 15:47
            Nie byłam na chacie od 3 lat. Ale w liceum jak mieliśmy informatykę to
            siedziałam non-stop. Powiem, że nic pozytywnego z nich nie wyniosłam. Może
            nauczyłam się kilku nowych przekleństw. Ale, czy to mi się w życiu przydało to
            nie mogę powiedzieć. Chyba, że jestem jeszcze za młoda żeby skorzystać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja