kokieteryjna
27.09.04, 19:26
To co ludzie pisza na czatach jest przeciez odzwierciedleniem ich natury.
Marny to obraz. Zonaci szukajacy "sexu bez zobowiazan", sponsorzy, amatorzy
sexu wirtualnego badz calkowicie banalni nudni faceci potrafiacy wysilic sie
na "co slychac". Na pytania im zadawane odpowiadaja: fajnie, nuda, a jakos
leci, kogo szukasz?, interesuje cie sex? <- PORAZKA!
Elokwentni faceci z klasa, poczuciem humoru i umiejacy brac udzial w zywym
ciekawym dialogu - zdarzaja sie doprawdy baaardzo baaaardzo rzadko.
O wygladzie czatownikow, ktory to miala okazje "podziwiac" po otrzymaniu
zdjec pare razy, nie bede wspominac, skomentuje; katastrofa wieksza lub
mniejsza. Zastanawiam sie co z tymi normalnymi eleganckimi facetami, ktorych
widuje na ulicach, ktorych poznaje przypadkowo w swiecie realnym. Czy tacy
nie czatuja wogole, czy tez czatuje i strugaja polglowkow badz prostakow?
A moze czat to prawdziwa wyrocznia ludzkich ciemnych stron? Moze wlasnie tacy
prosci, pusci i egoistyczni bywamy..?