Dodaj do ulubionych

Co o tym myslicie...

27.12.19, 16:21
Maz (3 lata po slubie) na gwiazdke dal mi pod choinke (1) skarpetki i (2) swieczke pachnaca.... wkurzylam sie na niego za to bo mam wrazenie ze wogole nie pomyslal o mnie - taki prezent to sie daje dalekiej kuzynce o ktorej sie nic nie wie a nie zonie... podkreslam ze nie mamy problemow finansowych a poza tym nie chodzi mi o wartosc prezentu alo o jego... bezosobowosc. Czy to ja jestem zbyt wymagajaca czy ludzie dzisiaj nadal mysla o tym jak sprawi. Przyjemnosc drugiej osobie czy to juz przeszlosc?
Obserwuj wątek
    • rir Re: Co o tym myslicie... 27.12.19, 19:06
      Masz zdecydowanie zbyt roszczeniowa postawę ! Podziękuj mężowi za prezenty , ucałuj z wdzięcznością dłoń jego i bądź wdzięczna za to że obdarował cie
    • 7czarodziejka Re: Co o tym myslicie... 08.02.21, 18:11
      Przestał się starać tyle. Ja też przed ślubem piękna bajka a po bańka mydlana pękła. Przed ślubem byliśmy razem 15 lat a po wszystko się skończyło krok po kroku. Teraz nawet nie rozmawiamy, a gdy miałam poważna operacje spytał w co mnie ubrać do trumny gdybym zmarła. Więc moja droga prezent hmmm to facet ale najważniejsze jak jest między wami.
      • marco_5 Re: Co o tym myslicie... 08.02.21, 18:57
        faktycznie, z tymi ciuchami do trumny to cios ponizej pasa....jak z Toba ? zastanawiam sie czy tez Twojemu jeszcze mezusiowi przedtem nie dopierdolilas z grubej rury ..? a on w rewanzu....wiesz, bramki bramki strzelone na wyjezdzie licza sie podwojnie ..⚽️ ⚽️
        • 7czarodziejka Re: Co o tym myslicie... 10.02.21, 23:05
          😄 nie nie dogadałam mu w żaden sposób niestety, pewne sprawy wychodzą na jaw że mści się na mnie bo gdy moja mama żyła nie chciała mnie wydziedziczyć i przepisać domu na wtedy obcego faceta bo nie byliśmy wtedy jeszcze małżeństwem.
          • marco_5 Re: Co o tym myslicie... 11.02.21, 12:23
            sadze, jesli jest mowa o ciuchach do trumny( cos takiego jest wredne) , to sprawy sa juz bardziej skomplikowane, tz.
            w gre wchodza nie tylko male spiecia malzenskie zycia codziennego..
            • 7czarodziejka Re: Co o tym myslicie... 11.02.21, 14:36
              No wygląda że nie tylko, coś grubo zakrapiane. Staram się odsunąć nie odzywać zająć własnym życiem już od jakiegoś czasu ale małżonek sam wyskakuje chodzi dogaduje i ostatnio polubił alkohol. Smutne bo mama mi mówiła że z nim szczęścia nie zaznam i chyba się to spełnia.😔
              • marco_5 Re: Co o tym myslicie... 11.02.21, 21:39
                nigdy nie mialem o takich zarysach sytuacji z kobieta, z ktora mieszkalem pod jednym dachem...
                wydaje mi sie, ze nie jestem dobrym doradca malzenskim...:)
                wszystko zaszlo za daleko......alkohol, psycho terror, nie wiadomo do czego jeszcze dojdzie ?
                macie dzieci, jestes psychicznie silna kobieta, niezalezna finansowo ?
                • 7czarodziejka Re: Co o tym myslicie... 14.02.21, 01:41
                  Nie mamy dzieci a Ja jestem po operacji i nie pracuje. Zabawne że teściowa powiedziała mi kiedyś żebym nigdy dzieci nie miała. Potem okazało się że mam mięśniaki macicy i operacja będzie poważna ze względu na ilość i wielkość. Ale wyszłam cało jeszcze jedna ostatnia operacja prze demna ostatni mięśniak do usunięcia jak się wszystko powiedzie to w przyszłości będę mogła mieć dzieci. Mąż się wyniósł śpi w innej części domu praktycznie parę dni po powrocie z szpitala. Nie rozmawiamy bo czuję że jest wkurwiony że żyję chyba liczył że umrę. Tu nie ma co radzić moje życie jest zmarnowane.
    • ga77-77 Re: Co o tym myslicie... 17.02.21, 07:44
      tinything napisał(a):

      > Maz (3 lata po slubie) na gwiazdke dal mi pod choinke (1) skarpetki i (2) swiec
      > zke pachnaca.... wkurzylam sie na niego za to bo mam wrazenie ze wogole nie pom
      > yslal o mnie - taki prezent to sie daje dalekiej kuzynce o ktorej sie nic nie w
      > ie a nie zonie... podkreslam ze nie mamy problemow finansowych a poza tym nie c
      > hodzi mi o wartosc prezentu alo o jego... bezosobowosc. Czy to ja jestem zbyt w
      > ymagajaca czy ludzie dzisiaj nadal mysla o tym jak sprawi. Przyjemnosc drugiej
      > osobie czy to juz przeszlosc?

      Tym, którzy przeczytają tego ponadrocznego posta, sugeruję aby rozważyli jeszcze jedną możliwość: facet mógł nawet przez ileś miesięcy się zastanawiać nad prezentem dla żony, ale po prostu oryginalny plan nie wypalił albo ostatecznie nie znalazło się nic mogącego potencjalnie spełnić jej oczekiwania... i ostatecznie musiał kupić cokolwiek żeby choć w części ratować sytuację.

      Bo taki bezosobowy prezent to nie tylko efekt zlewania; on funkcjonuje także jako koło ratunkowe (słabe bo słabe, ale zawsze) gdy inne opcje w ostatniej chwili się wykrzaczą albo gdy nie kupi się fajnego prezentu 5 miesięcy przed Wigilią, bo się myśli że przez 5 miechów znajdzie się coś lepszego... a tu duda i nie ma ani nic lepszego ani tego co było 5 miechów wcześniej. I trzeba kupić świeczkę żeby cokolwiek postawić przed choinką.
      Drogie panie: więcej zrozumienia! Faceci może są bardziej zdecydowani, ale nieraz i oni się wahają z zakupem, czego później żałują ;)
      • stasi1 Re: Co o tym myslicie... 25.02.21, 08:49
        Większość chyba facetów w ogóle zlewa czy będzie jakiś prezent czy nie. Najlepiej jak już co to dać pieniądze. Swoją drogą swojej dziewczynie na urodziny kupiłem aparat fotograficzny(lata 90). Niektórzy uważali że powinnem poprzestać na dezodorancie.
        Później wyjeżdżamy na urlop, aparatu nie ma, dała go swojemu bratu który pojechał do dziewczyny
        • amunicyjny1 Re: Co o tym myslicie... 02.03.21, 23:14
          stasi1 napisał:

          > Większość chyba facetów w ogóle zlewa czy będzie jakiś prezent czy nie. Najlepi
          > ej jak już co to dać pieniądze. Swoją drogą swojej dziewczynie na urodziny kupi
          > łem aparat fotograficzny(lata 90). Niektórzy uważali że powinnem poprzestać na
          > dezodorancie.
          > Później wyjeżdżamy na urlop, aparatu nie ma, dała go swojemu bratu który poje
          > chał do dziewczyny

          słodka naiwności.... stasi...Są ludzie naprawdę dobrani. Reszta to wojna o wypłatę i pozycje, lub pogodzenie się z losem
    • ga77-77 Re: Co o tym myslicie... 17.02.21, 07:45
      tinything napisał(a):
      (...)

      Tym, którzy przeczytają tego ponadrocznego posta, sugeruję aby rozważyli jeszcze jedną możliwość: facet mógł nawet przez ileś miesięcy się zastanawiać nad prezentem dla żony, ale po prostu oryginalny plan nie wypalił albo ostatecznie nie znalazło się nic mogącego potencjalnie spełnić jej oczekiwania... i ostatecznie musiał kupić cokolwiek żeby choć w części ratować sytuację.

      Bo taki bezosobowy prezent to nie tylko efekt zlewania; on funkcjonuje także jako koło ratunkowe (słabe bo słabe, ale zawsze) gdy inne opcje w ostatniej chwili się wykrzaczą albo gdy nie kupi się fajnego prezentu 5 miesięcy przed Wigilią, bo się myśli że przez 5 miechów znajdzie się coś lepszego... a tu duda i nie ma ani nic lepszego ani tego co było 5 miechów wcześniej. I trzeba kupić świeczkę żeby cokolwiek postawić przed choinką.
      Drogie panie: więcej zrozumienia! Faceci może są bardziej zdecydowani, ale nieraz i oni się wahają z zakupem, czego później żałują ;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka