..poradźcie co zrobić...

15.11.04, 09:15
..od dłuższego czasu jestem sam po kilku udanych (mniej lub bardziej)
związkach.Ostanio poznałem dziewczynę spotykamy się od jakiś 2 tygodni,na
początku mnie fascynowała nie wiem czy to zauorczenie czy chemia.Ja jestem po
przejściach ona także (narazie jest na etapie stwierdzenie że facet to
świnia - ale chcę to zmienic) ale wydawało mi się że się do siebie zbliżymy a
tymczasem jedynie na co mnie stac to wyciągnąć ją na kawę, do pubu,na spacer
i nic więcej.Na początku znajomości wydawało mi się że przerodzi się to w coś
więcej ...a tu lipa..Chciałbym utrzymać tą znajomość ale ja chyba potrzebuję
trochę więcej czasu na poznanie się.Z każdym spotkaniem jest coraz gorzej.Nie
chce jej skrzywdzić..rozkochać i rzucic..a boję się że ona ma nadzieje ze cos
sie miedzy nami rozwinie..a mi sie po kilku miesiacach odmieni sie tyle że
nie jej a mi..Nie wiem czy utzrzymywać z nią znajomość..goraniczyć
kontakty,czy dać sobie spokój.. a może poczekać trochę czasu i zobaczyć co
będzie dalej..
    • dorjana Re: ..poradźcie co zrobić... 15.11.04, 10:12
      Troche cierpliwosci,poczekaj jak sie dalej to rozwinie,zyczę szcześcia.
    • nickita13 Re: ..poradźcie co zrobić... 15.11.04, 10:21
      poczekaj ...ale nie za długo....powinno ci wystarczyć jeszcze kilka tygodni
      żeby wiedzieć czy coś z tego będzie czy nie....nie rób nic na siłę ani wbrew
      sobie, to co podpowiada ci instynkt jest najlepsze dla ciebie, skoro nie chcesz
      jej skrzywdzić - nie skrzywdzisz...może dałoby się szczerze znią pogadać....
      • jasmina_tdi Re: ..poradźcie co zrobić... 15.11.04, 10:22
        Czego Ty byś chciał po dwóch tygodniach???
        • victor7577 Re: ..poradźcie co zrobić... 15.11.04, 10:44
          wiesz.. poprzednie moje związki były bardziej spontaniczne..dopiero jakoś po
          dłuższej przerwie stwierdziłem że lepiej jest gdy się kogoś poznaje trochę
          dłużej niż kilka godzin..sam już nie wiem..
    • szefu13 Re: ..poradźcie co zrobić... 15.11.04, 10:51
      Generalnie, to każdy jest dorosły i odpowiada za to, co robi. Twoja dziewczyna
      też :). Ty rób to, na co masz ochotę i nie kombinuj z tym, czy jej zrobisz
      krzywdę, czy nie. Taka krzywda o jakiej mówisz jest wliczona w ryzyko zabawy i
      ona o tym dobrze wie (niezależnie od tego, co deklaruje :))) ). Poza tym
      traktuj ją poważnie: ona naprawdę potrafi o siebie zadbać, nie jest dzieckiem.
      Ty lepiej patrz, żebyś sam nie wsiąkł po uszy, bo pierwsze objawy są
      niepokojące ... :)))))).
Pełna wersja