Gość: Przekorna
IP: *.makolab.pl / 193.28.230.*
17.11.04, 21:24
Nie dość ze po latach walki (6) rozsypał się związek w którym pokładałam tyle
nadziei, że trwam w maraźmie od pól roku aby zapomnieć, nauczyć się żyć bez
Niego, z takim trudem pokonuję kolejny dzień w płonnym oczekiwaniu na znak od
Niego... to dziś się właśnie dowiedziałam, że się żeni bo Jego nowa partnerka
jest w ciąży?!! I jak tu żyć z czymś taki?? Chce mi się wyć i gryźć ściany z
bólu:((( Jestem oszołomiona.