Dodaj do ulubionych

Leśny - reaktywacja

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 22:19
Witam Leśnego - weszłam dzisiaj na Foruma i natknęłam się na wątek, co to
podsumowuje Foruma okrutnie, że nic nie dzieje się na nim ciekawego. Znaczy
się Leśnemu, Ryskyemu i Koleżance od Tortów wrócić należy do społeczności.
Chociaż krytyczne, jak zwykle uwagi koleżanka forumowa (niejedna zresztą) pod
adresem leśnych posyła. Ale to z braku zrozumienia dla problemów i radości
leśnych ludzi wynika zapewne.
Dlatego jeszcze raz o zgłoszenie swojej obecności wymienionych wyżej proszę,
bo jak nic forum straciło na folklorze. A i dowodów sympatii też się
koleżanka dla Leśnego w wypowiedziach co niektórych dopatrzyła.
Pozdrowienia śle koleżanka dla sympatyków i niesympatycznych też :)))
Dzisiaj tak mało ciepłego dla drugiego jest dokoła, że bez sensu jest
przykrości wypisywać.
Osobno dla Leśnego od młodzieży przesyłam pozdrowienia. Młodzież zepsuła swój
jedyny komunikator ze światem i gościnnie okupuje koleżanki klawiaturę, ale
teraz w spokoju kończy lekcje z historii i polskiego.
Osobno jeszcze słów o pogodzie parę - rano zima była okrutna ze śniegiem i
mrozem, w południe wiosną powiało i polało, a teraz od nowa jesień deszczowa
i wietrzna. Mikroklimat nadmorski :)))))))
Obserwuj wątek
    • Gość: Leśny Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 07:00
      Do koleżanki wpis kieruje on. Dziękuje za miłe słowa. O, leśny się bardzo sporo
      alkoholizował jak tę czynność nazywają uczestnicy niektórzy. Przyczyna znana,
      milion razy od leśnego ujawniana. Owszem, zauważa że olbrzymnia większość
      wpisujących wpisuje wpisy bo nikt z nimi nie chce konwersować. I stąd oni
      zamiast przemyśleć, analizować, ulepszać się, żółć swoją w internet wylewają.
      Ale leśny się nie obraża, po to internet stworzony, wygodny. I sam leśny
      pojawił się raz nie dalej jak miesiąc temu, a to po dużej dawce sophia. A że
      zapoznał kilka osób to i pozostał. Z przerwami na sophie, co zaznacza. A jeśli
      ktoś z uczestników pisze że nie dzieje się nic ciekawego, to i sam temu winien.
      Swego czasu podczas wykład analizowany był tekst w którym autor, nieżyjący,
      ostro atakował poezje jemu współczesną bo sam tkwił jeszcze w pozytywizm zdaje
      się. Atakował, wykazywał. I pani się pyta słuchaczów: kogo on w tym tekscie
      ośmiesza? A jedna koleżanka: sam siebie. I podobnie jest w internet, z wpisami
      osób a to nieszczęsnych, zazdrosnych, zakompleksionych może. Leśny wyrozumiały.
      One też powinny sophie a to dla kurażu. Wtedy nie miałyby w sobie takich
      pokładów złych namiętności. Tyle analizy problemowej. I teraz leśny się oddala
      a to nie celem spożywania sophia ale dziś będzie aobecny. Co z góry zapowiada,
      ujawnia. Stąd nie będzie wpisów aż do północ. Jutro będą. Chociaż sporo tu
      nieszczęścia, ludzkich dramatów rzec by można. No bo jak ktoś jest tak
      zacietrzewiony to jest dramat. Zawsze leśny uważał, że prawdziwe jest zdanie
      jednego przedwojennego, nieżyjącego myśliciela, że jedynym ratunkiem dla Polska
      jest natychmiastowe odstrzelenie miliona bodaj zbrodniarzy. Na to ktoś rzucił
      uwaga że może aż tyle się nie znajdzie. A myśliciel wtedy że w razie czego
      dobierze się z uczciwych. Tyle. Kłania się, pozdrawia. Dużo napisał,
      prawdziwie. A teraz w lasu odwilż. Ale: trzeba żyć. Trzeba pić. Leśny pisał.
      • Gość: kTośka Re: Leśny - reaktywacja IP: *.devs.futuro.pl 23.11.04, 08:44
        koleżana wita Lesnego i zadowolona bardzo, że wrócił. :)))
        Koleżanka będzie czekała na dalsze wpisy - nie ma obawy. :)))
        Dzisiaj koleżanka - jak co tydzień - poza domem. W domu pewnie ze dwa tornada
        przejdą, albo i nie - ale młodzież rozsądna, a koleżanka wedle młodzieży
        wymagająca.
        Pozdrowienia i na wpisy oczekuję :))))
    • rysky Re: Leśny - reaktywacja 23.11.04, 20:00
      Wita rysky swoje leśnych przyjaciół. On dawno tu nie gościł, o nie, nie ze
      swojego powodu tu nie gościł. On dziękuje za zainteresowania, za troskę,
      dlaczego go nie ma, co z nim?. On już tłumaczy i oznajmia, że kierował wieloma
      zespołami w całości składającymi się z kobiet, dużo pracował, na karczmie
      górniczej był, piwo pił, w wielkiej ilości górniczą brać w mundurach widział,
      rozmawiał z nią, wysłuchiwał, napój ludowy z chmielu popijał i wróciłbył we
      wczesnych godzinach rannych. Od razu do klawiatury zasiadł, żeby przyjaciołom o
      tym opowiedzieć a tu nic. Wichry jakieś i wiatry o niespotykanej dla Ryskiego
      sile sieć internetową zerwały a prace naprawcze trwały i trwały i dziś się
      skończyły, dlatego on siada i pisze. Ach on się zapomniał ukłonić nisko
      staropolskim zwyczajem swoim przyjaciołom i powiedzieć, ze prawdziwie tęsknił.
      Ale już jest. To on pisał Rysky.
      • Gość: kTośka Re: Leśny - reaktywacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 20:11
        ooooooooo, koleżanka wita Ryskyego, bo ona chyba ma jakowyś dyżur przy kompie
        (juz się rozmył czas "praca i popracy").
        Właśnie z młodzieżą rozmawiałam telefonicznie - nad morzem wieje (ja od nich
        150 km w odległości). Młodzież powiedziała, mądrze, że matka niech się nie
        denerwuje, bo dachu jeszcze z chałupy nie zerwało, a jak zerwie, to młodzież
        zadzwoni celem poinformwania, że z naturą wygrać się nie dało.
        Koleżanka myśli, że to bardziej u nas wszyscy poszli w kierunku straszenia
        wszystkich we wszystkim. Może to jaka nowomoda, że jak sie ktoś będzie bał i
        narzekał, to żyć będzie lepiej? Nie wiem, ale zauważam, że taka presja i na
        mnie wywarta została. Nie bardzo mi się to podoba taka manipulacja - zawsze
        wiało, wieje i wiać będzie. Wichury jak pamięcią sięgnę też były i drzewa
        łamało.
        Myśli koleżanka, że dni mojego TV jednak policzone przez obejrzenie wczoraj
        wiadomości. Może człowiek mniej wiedzący (może widzący) przez nieoglądanie, ale
        na pewno zdrowszy.
        To na tyle. Pozdrawiam i czekam na dalsze wpisy.
        • rysky Re: Leśny - reaktywacja 23.11.04, 20:28
          Rysky pozdrwia kolezankę, miło widzieć wpis i czytać go. Ryskiemu w dawnych
          czasach babcia mówiła, że jak wieje to pewnie ktoś się powiesił. teraz mocno
          wiało, dużo ludzi musiało się powiesić. Rysky się zastanawia, ze może to ci od
          róznych afer się powiesili bo było im wstyd, ale dziś włączył telewizor i
          widział ich, oni żyją, są zadowoleni, mają się dobrze, to pewnie nie nie oni.
          O! rysky nie lubi narzekania, on obserwuje, patrzy, przemyśliwa i jak narzeka
          to w myslach sam na siebie. o! zespół w całości składający się z kobiety, z
          którym juz jest czasu kawał, to narezka na Ryskiego ale zespoły zawsze
          narezkają, taka u nich natura. Tyle Rysky, kłania się i pozdrawia.
          • Gość: kTośka Re: Leśny - reaktywacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 20:43
            o, koleżanka z zaciekawieniem i usmiechem przeczytała wpis, bo myśl wpadła do
            głowy - zdaje mi się, ze narzekanie zespołu jest też pewną siłą napędową dla
            odbierającego narzekanie. Powoduje ono na początku zaciągnięcie hamulca
            wewnetrznego o dźwięku "o, nie! nie będzie mi tu baba rozkazywać" - albo coś
            innego w zależności od sytuacji. Hamulec ów jednak zaczyna puszczać pod wpływem
            dźwięków wydawanych przez nadający zespół i w końcu następuje luzik po
            odblokowaniu i zespół nadający czuje się usatysfakcjonowany, a hamujący
            dotychczas wpada na złotą myśl - czemu na to nie wpadłem wcześniej :))) chyba
            coś koło tego :)))
            A z tymi wieszającymi to można by rzec, że ci co powinni spełnić przysłowie
            raczej powodują, że gwiżdże ale na intencje innych, co to przysłowiowi często
            ich doprowadzają. Może przesadzam, ale tak mnie naszło smutno.
            eeeeeeeeeeeeee tam! takie życie, zawsze coś się dzieje :))))
    • Gość: Leśny Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 08:55
      Prawdziwie, prawdziwie, aż dwa razy podkreślił to leśny, miło powitać kolege
      ponownie i zaocznie zespół. I górniczą brać, o, ona swego czasu w szkołach
      przedstawiana była, dzieci sobie takie nakrycia głowy robiły, szanowana była.
      Teraz mało kto kogo szanuje. Także w internet. O, na powywieszanie różnych
      takich to by sznura nie starczyło, a leśny to jeszcze doradza żeby ich nieco
      pomęczyć najpierw. A szczególnie odpowiedzialnych za autobus który opodal lasu
      jeździ. Leśny by ich torturował, bez żalu. On dzisiaj nie w sosie a to na
      okoliczność wichura. On myślami jak zwykle w Italia. W Lazurowe wybrzeże. W
      Sewilla. O, tam to pewnie mają autobusy. Ale nie mają maślanka, wędzonka. Coś
      za coś. No, myślami tez przy blond, nie dalej jak wczoraj ale to o 9 godzinie
      dzwoniła jedna do lasu. Leśny też się napełniał sophia, co i dziś uczyni bo
      nawet do związku się nie uda ze względu na warunki, aura. Ma na szczęście
      sophie w zanadrzu. Ona za oknem, eleganccy ludzie mówią na to że się chłodzi.
      Często po lasu kocury chodzą. Ale do sophii się nie dobiorą chyba że opanowały
      korkociąg. Kto wie. Tyle od leśny który kończy wpis pozdrowieniami a to dla
      wszystkich tu zyczliwych, jemu znajomych, także dla młodzieży. Lesny też
      młodzież, a dowodem że wybiera się do lokal o takim charakterze. Ale to jak
      przestanie aura szaleć. Miłego dnia, kłania się.
      • drewniany_traktorek Re: Leśny - reaktywacja 24.11.04, 22:00
        i rysky się cieszy, ze widzi swojego przyjaciela internetowego. u ryskiego
        dmucha też i dmucha ale inerneta jeszcze nie zdmuchneło tzn. ze opatrzność
        czuwa. teraz rysky ma problem on na letnich papciach jeździ, autko nie chce go
        słuchać, on w lewo a ono w prawo, on stop a ona jedzie, grymasi zupełnie tak
        jak zesopół w całosci składający się z kobiety tylko to z zespołem bardziej
        bezpieczne, a ma termin na zmianę papci na zimowe 2 grudnia, jakoś będzie on
        musiał to przetrzymać. o! za oknem znów snieg pada. rysky sniegu nie lubi,
        chociaż mieszka blisko gór i na narty można śmignąc ale i tak śniegu nie lubi,
        on jak był młodszy to chciał pojechać w ciepłe kraje knajpkę otworzyć i
        drinkować pod palmą, oj te marzenia ryskiego marzenia, on teraz kłania się
        pozdrawia Leśnego, Ktośkę i koleżankę od tortów dawno nie widzianą. o by
        zapomniał, musi się pochwalić, pił rysky z zespołem sophie zwaną melnik (2003
        r) czy tak jakoś, ona smaczna była jak ocet, ale rysky nie wprawny w sophiach i
        może one tak mają.
      • rysky Jestem, jestem 25.11.04, 19:56
        Witam koleżankę staroplskim obyczajem nisko się kłaniajac i pytająć po jakim
        nick'iem koleżance bardziej się ja widzę :)
        • Gość: kTośka Re: Jestem, jestem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 20:43
          witam kolegę Ryskyego - coś mi komputer siada nie wiedzieć dlaczego. Coś
          pisałam, gdzieś mi uciekło - jutro trza mi do doktora komputerowego iść -
          wizyta zmówiona.
          Ale ja nie o tym - nick - drewniany traktorek - poprostu powala na kolana!
          kiedyś już go gdzieś widziałam i jest wyjątkowy! ;))))))))))))

          • rysky Re: Jestem, jestem 25.11.04, 20:51
            Jak pojawiłem się w internecie jakieś parę miesięcy wstecz, to pod nim pisałem
            ale przyczepił się jakiś koles i zyć nie dał. Zmieniłe i miałem spokój, ale
            przyzwyczajenie i sentyment został. Może już mi da spokój to wrócę do niego i
            będziesz nmi mogła mówić traktorku :)
          • Gość: kTośka Re: Jestem, jestem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 20:51
            jak kolega opowiadał wcześniej o górnikach - i Leśny wpisy o nich uskuteczniał,
            to przypomniały mi się lata przedszkolne i szkolne, i te pióropusze i apele,
            przemówienia i oczywiście wielkie fety w telewizorni. Ale się działo!!! oj,
            działo.
            Dzisiaj koleżanka miała bliskie spotkanie z pewnym panem i jego małżonką a to w
            kwestii emerytalnoosobistejpana, i zaczęli wspominać świetność upadłego załadu,
            który był kiedyś wielki a upadł nisko. I pan wspominać zaczynał jak to drzewiej
            bywało. Małżonka przytakiwała. I smutno się tak jakoś stało, bo budował,
            racjonalizował, serce i nie tylko wkładał - znaczy się życie swoje - a tu w
            g... się wszystko obróciło. Niby to młot historii, niby tak trzeba, niby tak -
            gdy ogarniamy całość, ale smutniej gdy podchodzimy indywidualnie. Eh życie!
            Tak bywa - tak jest.
            to taka nibyferleksja na tematy górniczo-hutniczo-drewniane. :)))))
            Alem tu nasmarowała...
    • rysky Re: Leśny - reaktywacja 24.11.04, 23:32
      Ten powyżej nick to też nick ryskiego, on go używał w dawnych dobrych czasach,
      on się go nie wstydzi (to od ulubionej jego zabawki) ale musiał zrezygnować,
      zarzucic go na jakiś czas bo zły człowiek go tropił, pisał rózne nieprawdziwe
      rzeczy. Zobaczymy może mu przeszło i rysky będzie znów mógł być traktorkiem bo
      on lubi ten nick.
    • Gość: Leśny Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 21:47
      Leśny żyje. To jest ledwo, prawie. Ale jakoś ciągnie. Prawdziwie, on daje w
      czajnik jak smok. Niedobrze. Ale trzeba, zastanawia się leśny? Stąd jego
      nieobecności, które łatwo dawaniem w czajnik zawsze tłumaczyć można. On dziś w
      dwu lokalach był o charakterze wielkomiejskim. Najwięcej tam dymu było. Co
      leśnego nie konweniuje bo akurat tego jedynego nałogu nie posiada. Była blond,
      ta któa jest jego byłą. Leśny pozdrawia swoich znajomych, on sie kłania ale
      lekko bo walczył z gołoledź. Duża gołoledź. Powszechna. On nie wykorkował. Ale
      pod gazem jak to mówią, określają. Życzy miłego wieczoru, nocy. Powróci, wpisy
      stworzy nowe, pod nowymi datami. A teraz kłania się ponownie i widzi że tu
      uczone debaty, o problemach natury technicznej, przemysłowej. Kłania się nisko
      osobom posiadającym umiejętności. On umie otworzyć sophie palcem wskazującym.
      Czasem to praktykuje. A teraz pozdrawia i poleca się łaskawej pamięci. Tyle i
      nic więcej od niego bo wypoczynku on wymaga. O, co te blond robią z leśnego.
    • Gość: Leśny Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 21:57
      O, przyuważył tu pytanie w temacie sophia. Nie mógł nie odpisać. Ale prawdę
      musi. Brzmi ona, prawda, że ze wszystkich jakie degustował a degustował
      wszystkie jakie istnieją sophie to melnik najgorsza. Najmniej dobra. Paskudna.
      O, dwudziestoletni melnik to byłby aktywniejszy niż paliwo do radzieckich
      rakiet, uważa leśny. O ile butelka by wcześniej nie przegniła. Odradza gorąco.
      Z czerwonych sophii to już lepsze merlot i cab- sauvignon. No, potem gamza. O,
      prawdziwie sophia to przemysłowy produkt jest. Ale co on by zrobił bez sophii.
      Porzeczke by musiał. Jabola. A tak ma namiastkę wina o charakterze francuskim.
      Zresztą są dobre sophie, smaczne, ocenia leśny. Chardonnay się czasem trafia.
      O, leśny wszystkim życzy by stać ich było na to by nie pic wcale sophia. On
      musi. Ale wie że istnieją chateaux inne niż sophia. Ale co robić. Pozdrawia,
      kłania się, dziękuje za okazane zaufanie. Ale ekspert z leśnego, a może nawet
      jak to w modzie niezależny ekspert. O, leśny biegłym by mógł być a to w
      sprawach o zatrucie sophią czy coś. Tyle w tym temacie od leśnego. W kanguru
      obecnie nie najgorsze sophie.
    • Gość: Leśny Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 22:09
      Leśny nie powie, musi się zdrzymnąć jak mówią, nazywają. Udzielać się będzie
      jutro. A jutro także leśny uczestnikiem wernisaż będzie, obce słowo, ale
      towarzystwo raczej polskie. Z leśnym na czele. A to ze względu na darmową
      sophie. Albo Kadarke. No niestety niezbyt na obrazy, bo w tym towarzystwie
      tylko dwie osoby dobre. Reszta woła o pomste. O obcięcie autorom prawych dłoni.
    • Gość: leśny Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 10:33
      Kłania się on znajomym, pozdrawia. Wrócił już. A to i do lasu i do siebie. Był
      na rynek. Teraz pracuje. Dla związku. Ważne czynności wykonuje, uskutecznia.
      Słońce w lasu. Przyjemnie. Ale ślisko. Widział osoby upadające. Upadłe też
      widział a to siebie w pierwszym rzędzie. O, nawet sophii nie garował tylko
      jeszcze mocniejsze. Ale może będzie miał przerwe w cugu. Trzeba żyć.
      Pozdrowienia kieruje.
    • Gość: Leśny Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 19:43
      O, już wrócił. A to z powodów iż wernisaż niedaleko był od lasu i kolega go
      przywiózł. Autem. Niestety nie wie jakiego koloru bo było ciemno. Więc był, ale
      do obrazów nie dotarł na długo bo w szatni siedział z koleżanką ale wyjątkowo
      nie podawał palt tylko się alkoholizował. Bo tam była córka szefowej w szatni.
      Którą zna już 10 lat. Ona nieszczęsna, leśny. Więc się alkoholizowali. A że się
      okazja jechac nadarzyła to wyrybił. Obrazy były. Niektóre nawet wiadomo co
      przedstawiają. Niektóre- nowoczesne. To znaczy że malowane na chybiłtrafił.
      Lesny też by tak umiał. Więc teraz on ma tu wino ale nie sophie. Tylko
      importowane. O, Bonda obejrzy a to ze względu iż wytworzyła się taka leśna
      tradycja. Stara tradycja, jeszcze od początkow lasu. Zimno w lasu. Ale nie
      będzie palił. A jutro musi działać. Pozdrawia, kłania się. Tyle napisał. O, aż
      dziwne że nikt na leśny jeszcze nie napadł. On obiektem niewybredne ataki bywa.
      A to że leśny, że z lasu. Wielcy państwo, bo w internet się udzielają. Prosze
      prosze, szydzi leśny. O, powiedzenie zna ale nie cytuje. Bo z wyrazujami.
      Trzeba żyć. Pozdrowienia.
      • Gość: kTośka Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 20:23
        witam Leśnego. Koleżanka dzisiaj zakupiła jakowyś trunek u swojej znajomej, co
        to sprowadza i dystrybuuje owe. Ale złośliwa współpraca korka z butelką
        uniemożliwiła mi ich otwarcie. Poległam. Ten tandem wygrał - pozostała
        zamknięta. Nie będę z przedmiotami walczyła. :))))

        Coś dzisiaj Leśny prowokacyjnie nastawiony! Zda mi się, że nie napada nikt, bo
        tak naprawdę co można zrobić? W co uderzyć? :) Na śmieszność się narażać? :) To
        tak jak błazna wysmiewać że błazen :))) Leśny wytworzyła się enklawa i już!
        Pozdrowienia :))))))))











        • Gość: Leśny Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 21:41
          Leśny wstrząśnięty. Dogłębnie. No jak można nie otworzyć korka. To niepojęte.
          Lesny by wysadził taka flaszke w powietrze. O, on by nie wytrzymał. Lesny znany
          z tego że potrafi każde wino. Także palcem wskazującym. W przypadku jak korek
          wyschnięty to albo wkręcać na ukos albo pic na spławik. No, to mniej
          dystyngowane, przyznaje leśny. A trzeba mu wierzyć że sophie to potrafią być
          zaczopowane. Można też złamać w pół korek i wyciągać na raty. Ale nigdy się nie
          zdarzyło żeby nie otworzyć. A trzeba wiedzieć że leśny spożył już milion
          flaszek w życiu. A teraz ogląda Bond. On bardzo nieszczęśliwy. Leśny, nie bond.
          Bond ma blond. W każdy odcinek. I to inną. O, dobrze że jest internet, ale są
          osoby, uczestnicy które miast zapytać leśnego, jemu doradzić, zanalizować, to
          nie są życzliwe. Same pewnie nieszczęsne. I stąd stanowisko leśnego poprzednio
          wyrażone, uwidocznione, wpisane. Koleżanka do takich nie nalezy co stwierdza z
          zadowoleniem, za co chwali. Miłe wpisy. Wartościowe. Poziom dyskusji podnoszą.
          Pozdrawia i czeka na dalsze on. Tyle. Wraca na Bond.
    • drewniany_traktorek Re: Leśny - reaktywacja 26.11.04, 22:24
      witajcie Kochani - wpadłem tylko na chwilę, przywitać się z Wami, bo za chwilę
      biorę swoją przyczepkę i jedziemy w podróż z dwiema butelkami czerwonego
      półwytrwanego "patron honore". Pozdrowienia traktorek vel. rysky :))))
      • Gość: Leśny Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 23:04
        Prawdziwie, miło czytac że się rozszerza kultura picia wina, w narodzie, w
        internet. Leśny bardzo poleca, zachęca. Sam żywym przykładem. Pozdrawia,
        gratuluje. Czerwone mocniejsze. Nie powie. Acz marki mu nieznanej. Pewnie
        droższe od sophia. Miłego życzy spożywania, wesołego. On zaś na jutro ma
        kapslowane, w litrowej butelce z wytłoczonym napisem bezzwrotna. Ono z południa
        pochodzi, od innego narodu niż polski. Tam też mnóstwo wina mają, a nie jest to
        sophia. Tyle od niego. Kłania się. A on już przetrzeźwiał. Więc idzie spać
        niezabawem bo po co żyć jak się nie jest naprutym, zastanawia się leśny. To
        tyle.
        • Gość: kTośka Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 23:30
          o, koleżanka zauważyła wpisy i równiez dopisuje swoje uwagi. Skusił Leśny aby
          film obejrzeć wspomniany z Rogerem Moorem, ale chyba wpływ ma kojący na
          koleżankę bo ukoił dokumentnie. Jednak obecność młodzieży do rzeczywistości
          kazała wrócić. Co za życie! Ale sen to dobry wynalazek! Co by było gdyby go nie
          było?!
          Koleżanka poza tym musi powiedzieć, że ostatnio szukała (bo ponoć w jakiej
          kolorowej gazetce, co to nakład chce szybko i w ogóle wyprzedać) dodawała
          filmik "Czarna Żmija" z Jasiem Fasolą w roli głównej. :))) Nie wiem, czy
          Leśnemu znany jest ten film. Żałuję, że nie dostałam bo przynajmniej można się
          trochę oderwać i rozerwać. Chociaż słyszałam dzisiaj, że ten humor jest
          beznadziejny. Hmmmm, ciekawe... Ale mnie z kolei nie bardzo podobają się
          seriale o terści głębokiej, ambitnej, które potrafią zainteresować nawet w
          112233 odcinku. Fenomen. Pamięta koleżanka serial produkcji zzawody, w której
          niewiasta imieniem Isaura występowała. Cierpliwości starczyło na dwa odcinki,
          ale stanowisko koleżanki utrwaliło dokumentnie. Podziwiam wytrwałość aktorów,
          statystów, reżyserów, inwencję scenarzystów i cierpliość oglądaczy. Dla mnie
          godne podziwu. :))))))))))) Niezależnie od produkcji :)))))))))
          • Gość: Leśny Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 08:48
            Odpowiada bo już działa, i zadowolony że wiedzą, analizą wykazać się może. A to
            stąd iz on często gęsto wstępuje do kiosku tu opodal a to celem pogadania z
            panią mu znajomą, raczej wysłuchania jej. Ona zawsze mówi kto akurat w danym
            tygodniu rozkrada Polske. Ona mówi że ona nie, ze w ogóle Polacy nie. Zawsze
            inne nacje. A tu leśny uważa że nie ma racji, bo Polacy też. Naród kradnie na
            potęgę. I tak słuchając wykładu pani, leśny zawsze ma czas by rozejrzeć się po
            prasie która tam wyłożona. I zawsze zwraca uwagę na filmy. I może zapodac, że
            jeszcze w zeszłym tygodniu widział tę żmiję. A ona ze trzy tygodnie była. Ale
            nie pamięta w jakim piśmie. One do siebie podobne. Kiedyś był przekrój, kobieta
            i życie i film. I był spokój. O, kiedyś ciocia miała teczke w kiosku. Chodził,
            kupował. A teraz milion pism. I milion seriali. Leśny oglądał swego czasu z
            babcią Esmeralde bo musiał babci głośniej dawać i się wciągnął. A sam to
            oglądał jeden serial który po prostu powalał go na chodnik. Też się w płd
            ameryce dział. Dużo tam się dzieje. A Bonda obejrzał, nie powie. Były blond. A
            dziś miał działać na zewnątrz bo dużo rzeczy ma do zrobienia, ale aura znowu
            nie ta i może nie zacznie działać aż do popołudnia. Na poczte winien iść. Ale
            tam zawsze bilion ludzi. O, najchętniej to by odkapslował wino. Ale nie, mówi
            leśny, musi on wytrzymać do popołudnia. Otóż nie może dwa razy dziennie się
            napruwać bo to zwiększy koszty lasu o sto procent. A wczoraj był na rynku.
            Kupował, dużo. Oj, ciężkie jest życie. Lasu. Pozdrawia, kłania się. Do
            następych wpisów, analiz. Radzi rozejrzeć się za tą żmiją. Bo może jest gdzieś.
            • Gość: kTośka Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 09:11
              o, widzę że sesje komputerowe zsynchronizowane! Żmije, mimo że nie las to chodzą
              dokoła, ale udaję, że ich nie widzę, co nie znaczy, że ich nie ma. :))) To samo
              z rzeczoną Zmiją w wykonaniu Jasia, ale koleżanka stwierdziła, że skoro jej do
              tej pory nie kupiła i świat się nie zawalił, to pewnie i dalej będzie istniał i
              w gruzach nie legnie. Co do spostrzeżeń pani w kiosku, to koleżanka wysłuchuje
              pana kioskarza, co to "gratisy" daje mi do prasy. Namawiał mnie swego czasu do
              rewolty, nie wspomnę dlaczego, ale wykazywał, że powinnam "włąsnymi ręcamy" iść
              i walczyć. Argumenty mnie nie przekonały. Pozostałam bierna. Był taki jeden -
              Don Kichot go nazywali - znany. :))) z głupotą dokoła nie wygrasz :)))
              A co do gratisów - będąc kiedyś w dużym hiper - koleżanka zobaczyła wielki napis
              "ODBIÓR GRATISÓ" i myślałam, że się położe ze śmiechu. Ale przy następnej
              bytności napis nie zniknął i wkomponował się w otoczenie - i wydają gratisy. :)))
              Idę poaktywnić się trochę, bo to pora na intelektualna pracę - znaczy się
              szczotka i gary. :)))))
              Pozdrawiam i czekam na wpisy :)))
              • Gość: Leśny Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 10:47
                O, wiadomo że nie ma nic za darmo, filozofuje leśny. On sam, bo wszyscy
                wyjechali a babcia do miasta Łodzi. Duże miasto, często niegdyś od lesnego
                odwiedzane. Ale to dawniej. A teraz on nic nie robi. Tak postanowił, biernie
                czekać na rozwój wydarzeń. On też za rewolta. Ale w tutaj nie będzie, nie
                doczeka. A szkoda. Bo by wtedy korzystając z zamieszania odstrzelił biologice.
                Teraz on zobaczy czy dostanie wiadomość od blond. Wczoraj napisała że dostanie.
                Ale wiadomo że noce zmieniają punkty widzenia u blond. Trzeba żyć. Ale leśny
                nie pójdzie dziś do market, do kangur choć powinien. Może się do poniedziałku
                wykręci, odwlecze. Nie będzie przyjmował teflonów. I tyle. Z pogróżkami. Znowu
                przyuważył skargi na nudność internet. No to niech skarżący coś zrobią, ożywią.
                Ale oni innych ganią. A przecież skoro mogą wpisy ze skargami to ciekawe też
                mogą wpisywac. Ale nie, czekają aż ktoś za nich. O, za żenujące to leśny
                uznaje. Tyle komentarza od leśny. Pozdrawia, miłego przedpołudnia. Życzy.
                • Gość: kTośka Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 11:38
                  Koleżanka też zauważyła pewne prawidłowości we wpisach na forumie. Ale to jak
                  powiedziałam - prawidłowość - rzadko spotyka się wpisy wartościowe, gdzie
                  rozmawiający rozmawiają i cieszą się z faktu. Co jest powodem? Zdaje się, że
                  oczekiwania, jak też fakt dawania tego co nie jest złe (koleżanka celowo nie
                  mówi dobra - bo to różnie się kojarzy :)) niestety).
                  Myślę, że chęć udowadniania wszystkim, że jest się najlepszym też nie jest bez
                  znaczenia. A tak w ogóle?
                  Jak fajowo, że się obudziłam! bo przecież można było nie wstać dosłownie i w
                  przenośni. :)))
                  Pozdrowienia - u nas szaroburojakośtak, ale nie jest źle - nie ma wiatru, co to
                  targa to co na głowie się ma :))) Znaczy się jesień. Za 4 tygodnie święta, co
                  jest pozytywne - ale co raz częściej zastanawiam się, że to już jakieś inne
                  święta -
                  • Gość: leśny Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 13:10
                    Uczony wpis, analityczny jak zwykle. Posiedzieć nad nim by trzeba. Ale że
                    święta to się leśny nie cieszy. Bo on z zazdrością zawsze patrzy że ludziom się
                    z wózków dobra wysypują. A on z koszyczkiem, ledwo dno zakryte. O, nieszczęsny.
                    Już sobie winko przygotował. Nie na święta, na dzisiaj. No, nie można żyć
                    samymi dobrami, samokrytycznie stwierdza leśny. Zresztą i tak wyjedzie. A to do
                    babci. Tam ciepło. Ale kiedyś były piece. A teraz nie ma. Wygodniej babci.
                    Lesny nie pisze dużo a to dlatego że się zmęczył nieróbstwem i idzie na
                    drzemke. A potem winko. Trzeba żyć. Pozdrawia. O, w lasu pogoda bardzo
                    nieciekawa. Szkoda wyjrzeć. Tyle od niego na tę godzinę, obecną, bieżącą.
                    • Gość: kTośka Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 13:22
                      żaden analityczny wpis, każdy to zobaczy, jeśli ma taką wolę - a że rzadko ma -
                      to juz nie moja sprawa :)))) łatwiej narzekać ;)
                      Leśny, święta - to komercha, żadnej takiej atmosfery. Moja babcia, moje święta,
                      moja choinka - tego nie ma, a ja nie potrafię stworzyć takiego klimatu jaki był
                      kiedyś - tego nie ma i najprawdopodobniej nie będzie - bo to nie tylko ode mnie
                      zależy. To jest wszystko co dokoła. A koszyczek, a te kolorowe lampioniki, i
                      uśmiechnięty słodiusi Mikołaj za 20zł/h, albo śnieżynki z przterminowanymi
                      czekoladkami albo czymś tam? Lepiej Leśny do babci - co by nie było albo było w
                      koszyku - lepiej u babci. Póki jest.
    • jollya Re: Leśny - reaktywacja 27.11.04, 13:45
      Witam moich lesnych przyjaciół:)))
      i pozdrawiam goraco!
      Ostatnio brak mnie na forum leśnych perypetii, ponieważ czas nostalgi,
      przemysleń, refleksji nadszedł... i bynajmniej nie zamierzony!
      tematem przewodnim jest istota śmierci, parę dni temu w wypadku samochodowym
      zginęła koleżanka, a inna walczy z rakiem....
      to skłania do refleksji.... zycie jest niesamowicie ulotne i kruche, dzis ktoś
      jest a jutro kogos nie ma:(
      wniosek: trzeba cieszyc sie każdą chwila i brac z niego ile sie da!!! i mówić
      najblizszym jak bardzo ich kochamy, ale dlaczego nie zawsze to potrafimy???!!???
      Nie umiem sobie odpowiedziec na to pytanie.....:(

      --
      Dzisiaj jest pierwszy dzień reszty twojego zycia!!!
      • Gość: kTośka Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 13:54
        wstrząsający to wpis, ale takie jest życie. Dopiero jak ktoś nas pacnie -
        człowieku dokąd to? i z taką miną? i z taką butą? z taką złością i pewnością? -
        to przypominamy sobie, że to co mamy to tylko ta chwila. Eh!
        Cieszę się, że kolezanka uwielbiana przez Ryskiego a tortami go kusząca jednak
        jest obecna :) dzięki, dla mnie to chwila dla której jednak czasami warto siąść
        przed klawiaturką. :)
        • jollya Re: Leśny - reaktywacja 27.11.04, 14:05
          dzieki ktośka:)
          masz racje, czasem ludziom sie zapomina, że życie to chwila i bezmyslnie
          czekaja, na lepsze rozdanie, że karta sie odwróci! a własnie trzeba sie cieszyc
          tym co jest teraz!!!
          ja akurat umiem doceniac zycie bo juz raz niewiele brakowało by zgasło...
          ale cały czas mam wrażenie że mogalabym jeszcze więcej z siebie dawać ludziom,
          więcej sie śmiac, wiecej tortów piec i więcej sophi pić;)
          i częsciej powtarzać, że ciesze sie iz poznałam to szanowne leśne grono:)

          kłaniam się i pozdrawiam:)

          --
          Dzisiaj jest pierwszy dzień reszty twojego zycia!!!
          • Gość: leśny Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 14:13
            Jest i leśny, on, ten. Prawdziwe wpisy, i zaprawdę analityczne, ważnych rzeczy
            dotykają. Nie leśnemu się wypowiadać, wypisywać. O, mało potrzeba żeby nie było
            człowiek. Sam leśny sierota. On też wciąż słyszy że ktoś się na tamten świat
            przeniósł, odszedł. Nie wszyscy w pogodzeniu z innymi, ze Stwórca, a i ze sobą.
            A warto się nie droczyć. Leśny tu tez za przykład służyć nie może. On nie
            zawsze układny. Ale komerchy nie uskutecznia, odpowiadając. O, nawet jakby
            chciał. On się brzydzi takim sposobem świąt spędzania. Warto samemu ot na ten
            przykład tort wykonać. A do niego wino bardzo podchodzi, akuratnie. Dziś leśny
            ma białe. Cieszy się że koleżanka zajrzała, pozdrawia, kłania się. Tyle wpisał
            obecnego wpisu. Pozdrowienia raz jeszcze. Miłej pogody życzy, wieczoru.
            • jollya Re: Leśny - reaktywacja 27.11.04, 14:21
              własnie czytam wasze wczesniejsze wpisy, czytam i analizuje i musze przyznac że
              wzruszyłam sie ogromnie, że brakowało, że pamietaja.....aż sie łza z oka
              wydostac próbuje, rece zadrżały....
              O! i nareszcie ten uśmiech oczekiwany pojawił sie na mordce ...az usta
              popękały!:) eh miło tu wrócic!
              Pozdrawiam:)

              --
              Dzisiaj jest pierwszy dzień reszty twojego zycia!!!
            • Gość: kTośka Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 14:24
              z tą komerchą to bywa tak (przynajmniej u mnie) - ładny tort, kolorowy i taki
              zawsze ładnie upieczony i gwarancja, że pewnie smaczny (oczy się najdały!) Ale
              jak człek gębę rozdziawi i popróbuje, to potem beknie niezdrowo i pomruczy, że
              to przez tą chemię w środku. Zje się, ale to takie "puste" - nie ma tego czegoś
              wyjątkowego co w domowym cieście jest. Bo ciasto piecze się w domu dla kogoś -
              dla bliskiej osoby, dla dziecka, dla męża, babci, koleżanki :) i z całym tym
              ładunkiem emocjonalnym :))) i to ciasto ma w sobie to "coś". I faktycznie
              komercha - to jest ten "pusty przebieg" nie ma przyjemności jedzenia :))) nawet
              tyje się przyjemniej od domowego ciasta! Koleżanka od Tortów wie! :))))
              • Gość: Leśny Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 14:32
                Prawdziwie. Leśny szeroko znany z tego że żadnej chemii nie spożywa. On w
                gospodarczym podziemiu się zaopatruje o czym więcej nie może pisac. Ciasto ma
                zawsze jak nabędzie to od żony strażaka, który serem handluje. Ona, jak to on
                ją nazywa, jego niewiasta je piecze. I wczoraj ze względu na pożegnanie babci
                nabył szarlotke. Za którą za taki kawałek jak zeszyt dał cztery zety. Tanio.
                Ale bardzo dobra. Właśnie domowego wypieku. O, on się dziwi że tyle świństw
                pakują w ludzi producenci. Taniej by było dobre rzeczy sprzedawać. Może ma to
                związek z wykładami pani w kiosku która mówi że polaków ma zostać 15 milionów.
                O, leśny zawsze chce sie spytać czy gdzieś są wyłożone listy tych do odstrzału
                bo by się sprawdził czy figuruje. A póki co to się cieszy, że takie się
                wytworzyło leśne środowisko, leśne znajomości. Ważne to, wartościowe, i
                analizować jest co. Po to internet. A niektórzy to pomyje wylewają, paskudzą i
                w życiu i w internet. Ci to pewnie chemią najedzeni, w nadmiarze. Pozdrawia on
                obie koleżanki, kłania się, miłego popołudnia kolejny raz życzy.
                • Gość: kTośka Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 14:49
                  aaaaaaaa tu Leśny ciekawą rzecz mi przypomniał - mój przyjaciel, co to medykiem
                  jest, ale poszedł w kierunku niekonwencjonalnym, o pewnych sprawach mi do głowy
                  nakładł. A teraz koleżanka przypomniała sobie zalezności:
                  zdrowopodobnegojedzenia i złego funkcjonowania wśrodkuczlowieka z tym, co
                  wyrzuca na zewnątrz i w słowach i w czynach. O, ciekawe to bardzo.
                  Kiedyś koleżanka słyszała, jak ktoś mówił - jesteś tym co jesz. O, dyskutować
                  można o tym - oj, dyskutować.
                  Trzeba podać obiad, bo sie smacznie zrobiło :)))
                  • Gość: leśny Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 16:59
                    Jest leśny! Obecny, wpis tworzy. Za godzinę wybywa. Nie będzie go. A teraz
                    strzelił tylko dwa dzióbki a to żeby dojść. Byłą odwiedzi. No, trzeba żyć. A
                    widzi że Koleżanka po obiedzie. Leśny też. Ser jadł. Co go jeszcze babcia
                    wykonała, przygotowała. Może jeszcze coś zje. O, warto by wiedzieć co zjeść
                    żeby za kimś blond szalały. O, takiemu co to wynajdzie leśny dałby nobla i
                    skrzynke gorzały. A może nawet skrzynkę starego Margaux. Może, może. Zna
                    jednego takiego niekonwencjonalnego co diete wymyślił. Znaczna dieta, nawet
                    skuteczna. A leśny pozdrawia, kłania się. O, to prawdziwie cud że w internet są
                    jeszcze tacy co nie mają dosć leśnego. On jak wszedł pierwszy raz w internet to
                    myślał że na jeden wieczór, wyżalić się a to po sophii. A już kilka tygodni
                    obecny. Analizę musi przeprowadzić co sądzić o internet. I tyle w lasu nie było
                    internet i jakoś się żyło. Ale takie życie. Ale do tego jak mu tam giegie to
                    leśnego nie zmusili. Nie podchodzi to mu. Tyle.
                    • Gość: kTośka Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 17:18
                      Koleżanka chwaliła co by wiatru nie słychać za oknem - nic z tego! juz wieje!
                      Tak się zastanawiam czy faktycznie Lesny o wszystkie blond zabiega, czy tylko o
                      tę jedną chodzi? :))) Po cóż zatem Leśnemu wszystkie blond zabawki?
                      Też koleżanka zastanawiała się po co zabiegać o wszystko? i tak się nie da! Jak
                      to mawia mój kolega - strzelasz jednym śrutem do wszystkich zajęcy! I tu
                      przeważnie wybucha śmiechem. I ma rację :))))
                      I co z ta blond?
                      :)))
                      • Gość: leśny Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 17:27
                        Ależ, odpowiada on, a po co mu ona, skoro go rzuciła. O, lesny to jej jak
                        najgorzej życzy choć to nie uchodzi, karalne na tamtym świecie. On to by chciał
                        mieć ze dwie. Ale ładne. Mogą być niemądre. Ale ślicznotki. No, ostatecznie
                        jedna. Ale barbie. Żeby wszyscy zazdrościli. Taka filozofia leśnego,
                        wartościowa albo i nie. A w lasu pada, leje. Paskudnie. Toteż daleko wypuszczać
                        się nie będzie. Ale telewizora dziś nie ogląda. Nie ma Bond. To i po co. Kiedyś
                        widział leśny zające od śrutu ubite. Wyglądały całkiem jak zające ale się nie
                        ruszały. Ale widział też działające, takie na chodzie. Sam nie strzelał. Ale
                        pasztet jadł. Takie czasy. Tyle dygresji. O, jak on nie znosi wiatr. Tyle.
                        Pozdrawia. Nad morze to by nie mógł, tam ciągle wiatr.
                        • wietka Re: Leśny - reaktywacja 27.11.04, 17:38
                          pozdrawiam wszystkich :)))
                          chociaz nie jestem członkiem klubu lesnych ludzi, a jedynie sympatykiem, to
                          czasami ośmielam sie dokonac niewielkiego wpisu.
                          natomiast czytuje regularnie, przewaznie w celu poprawienia sobie nastroju :)
                            • wietka Re: Leśny - reaktywacja 27.11.04, 18:09
                              niestety mam ograniczony dostęp do domowego komputera :((
                              w hierarchii rodzinnej plasuje się na zaszczytnym ostatnim miejscu...po psie :(
                              i prawdopodonie dostep za chwile zostanie mi odebrany :(
                              • Gość: kTośka Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 18:29
                                nie ma idealnego rozwiązania przy dostępie do komputera :))) zawsze są rzeczy
                                ważniejsze od naszych :)) a my tylko ograniczamy swobodę:) znane to tematy,
                                koleżanka przerabiała ze swoją młodzieżą. Ale zawsze jest wyjście :)) Proszę
                                psa nie przeceniać - one z reguły niekumate w technice którejś tam generacji.
                                One wolą obcować z naturą. Pies może też ograniczyć dostęp do kompa w sensie
                                fizycznym moszcząc się na krześle bądź fotelu przy kompie, albo tarasując doń
                                dojście. Innej mozliwości nie przewiduję (myszki niejadalne dla niego:))
                                pozdrowienia :)
                                  • wietka Re: Leśny - reaktywacja 27.11.04, 18:42
                                    no, jesli chodzi o komputer to jestem przed psem :)
                                    ale we wszystkich innych sferach zycia rodzinnego to juz sama nie wiem...
                                    taa, moja młodziez to musi mieć dostep do sieci w celach naukowych( podobno)
                                    nieograniczony, a mój " menszczyzna" w celach rozmaitych tez nieograniczony...
                                    a ja to kiedy?
                                    trzeba by miec 4 komputerki :))
                                    • Gość: kTośka Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 18:51
                                      swego czasu zdarzyło się, że na 3 osoby korzystające z komputera i internetu
                                      miały do dyspozycji 3 komputery (w tym dwoje młodzieży) - i jakby się zdawało
                                      sytuacja idealna - ale nie! wcale nie taka idealna. okupowany był jeden
                                      komputer - w rankingu uważany za najlepszy! i co? znaczy się, że trzeba mieć
                                      wszystkie najlepsze? nie - każdy będzie chciał mieć akurat dostęp do tego, z
                                      którego korzysta ta druga osoba - sprawdzone. :)))) Zawsze będzie jakiś
                                      pretekst. Ale nie ma się co martwić. :)))
                                      Proponuję zrobic furę kanapek i postawić w najodlegleszym punkcie od kompa i
                                      zwołać domowników do stołu! :)))
                                      • jollya Re: Leśny - reaktywacja 27.11.04, 19:04
                                        kiedys rekord pobił mój brat jeszcze w erze walki o komputer:) przez 7 godzin
                                        nie odchodził od komputera, poniewaz rzecza wiadomą było, iz wystarczy sekunda
                                        i ja wskocze w jego miejsce! Biedak nawet do toalety wyjsc nie mógł! Twardy
                                        był..... :)))

                                        --
                                        Dzisiaj jest pierwszy dzień reszty twojego zycia!!!
    • drewniany_traktorek Re: Leśny - reaktywacja 27.11.04, 19:21
      Trektorek vel. rysky już w butach, już ma wychodzić na imprezę o charakterze
      andrzejkowym, z wrózbami i naspojem chmielowym, ale widząc koleżanki w
      komplecie, nie wybaczyłbyłby sobie żeby nie pozdrowić nisko po satropolsku się
      kłaniając. On tu wpadnie z wieczora to jak koleżanki będą to poplotkuje o
      imprezie opowie, a teraz wychodzi i przyjemnego wieczoru życzy. Pa Kochane.
        • jollya Re: Leśny - reaktywacja 27.11.04, 19:47
          a te wrózby to kiedy w sumie bo nie wiem, we wtorek?
          kToska moze tez sobie cos wywróżymy? Gromadke dzieci, śliczne wnuki, no i niech
          bedzie ten niesmiertelny rycerz w srebrzystej zbroi:))

          --
          Dzisiaj jest pierwszy dzień reszty twojego zycia!!!
      • jollya Re: Leśny - reaktywacja 27.11.04, 19:44
        Oooooo...a to kolega Rysky w nowym wydaniu:-))) nie miałam jeszcze przyjemności!
        Pozdrawiam i przyjemnego wieczoru o zabarwieniu chmielowym zycze:)

        --
        Dzisiaj jest pierwszy dzień reszty twojego zycia!!!
        • drewniany_traktorek Re: Leśny - reaktywacja 27.11.04, 20:00
          O! Koleżanka od tortów, traktorek pozdrawia kolezankę, o zdrowie się zapytuje,
          on musi już kończyć ten wpis bo przyczepka w całości składająca się z kobiety
          juz gotowa i musimy już odjeżdzać w sina dal. E! traktorek był pierwszy, rysky
          drugi! Traktorek był ścigany przez internetowego człowieka o charkterze złym,
          ale może mu przeszło, bo od kilku dni jest znowu traktorek i jest OK. Traktorek
          się cieszy, że Ktoska lubi ten nick, a koleżanka tez? Teraz Już naprawdę trzeba
          odjeżdzać, przyczepka coraz bardziej niecierpliwa. Traktorek odjeżdza ale tylko
          chwilowo, jutro przyjedzie. Pa
        • Gość: kTośka Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 20:03
          kolega Rysky wpisu onegdaj dokonał pod nickiem drewniany traktorek - do czego
          przyznał się :))) i pochodzenie owego przedstawił. Zaiste ciekawe. :))))
          Niestety biegła we wróżbach to ja nie jestem. Młodzież już posiadam i nie
          zdecyduję się na następną - oooooooooo, nie! Wnuki to może, ale na to wpływu
          nie mam - niech się młodzież za lat kilka wypowie (byle nie za szybko!!!).
          Coś tam się kiedyś lało przez coś do czegoś a potem interpretowało, naginało do
          oczekiwań. :)))) ale było fajnie!
          Jednak można coś wykonać na intencję wywróżenia czegoś.
          Z tym rycerzem na białym koniu to nie kojarzy mi się nic dobrego - jakoś takie
          powiedzenie, że z rycerza to on coś ma - zakuty łeb! Ja nie ryzykuję. A ładnymi
          brykami, to jeżdżą osobniki o charakterze mafijnym, albo i o roczniku
          urodzin "zapóźnym" dla kTośki :)))
          Najlepsze dla mnie są wróżby - stoją niebiescy za zakrętem czy nie? a ile
          emocji! eh! takie tam! :))))))))))))))))))
          Koleżanka od Tortów pewnie bieglejsza, mądrzejsza - wymyśli coś :)))
    • jollya Re: Leśny - reaktywacja 28.11.04, 11:26
      Hola leśna drużyno:)
      po wszelkich wczorajszych libacjach andrzejkowych zyczę równie szalonej
      niedzieli! Pozdrawiam goraco koleżankę kToske, kolege lesnego i szczególne
      pozdrowienia dla uwielbianego przeze mnie kolege rysky ukazujacego sie ostatnio
      w nowym wydaniu traktorka:) Kłaniam sie:)

      --
      Dzisiaj jest pierwszy dzień reszty twojego zycia!!!
      • Gość: kTośka Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 11:46
        witam wszystkich czytających :) weszłam na foruma i oczywiście zauważyłam
        obecność Koleżanki od Tortów (nawet nie bardzo rozumiem dlaczego to aż tak mi
        sie spodobał nick dla koleżanki :) i nieobecności kolegi Leśnego i kolegi
        dwojga imion Rysky - Drewniany Traktorek :)
        Pewnie dochodzą...
        A nad morzem standart - szaroburo i nawet siąpił dyszcz. Ludziki spacerowali, a
        od morza szła mgła. Znaczy się wszystko w normie :)
        Młodzież od rana aktywna - lepiej jak śpią - ciszej :)
        pozdrawiam :)))) i na wpisy oczekuję.
        • Gość: Leśny Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 12:33
          Pojawił się on, leśny. On już dłużej działa, a to modły uskuteczniał aby
          wszystkich jego wrogów dopadło powietrze, głód wojna i inne plagi, ale bez
          większej nadziei bo dochodzi do wniosku że oni nie do zdarcia są. Wyższy cel w
          istnieniu konkurencji byc musi. A to do ręki blond, że się tak leśny wypisze.
          O, nikt zapewne nie uwierzy że się leśny wcale nie napruł wczoraj tylko
          gierbate pił, czaj tak zwany. Nie było okazji. Może to i lepiej dla
          samopoczucie leśny. Ale dziś to już ma sophię bo sie zaopatrzył. A wczoraj to
          jest wieczorem dostał na własność, na zawsze, hiszpańskie, importowane.
          Wzruszył się. Do piwnicy zaniósł. Ale teraz na drzemke idzie. A potem pracował
          będzie a to dla związku. Gdyż na rano musi skończyć. Kłania się. Pozdrawia
          również, koleżanki udzielające się, wpisy tworzące. Dziś mało wpisów a to ze
          względu na dzień wolny. Tyle.
            • Gość: kTośka Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 12:52
              dobrze koleżanka zauważyła zmarkonienie Leśnego - ciągnie się to już nieco. Ale
              nie ma co Leśnemu w oczy tym kłuć, bo on dylematy jakoweś w środku toczące się
              rozwiązuje ze skutkiem dla nas niewiadomym. Jednak poziom dobrego samopoczucia
              i humoru widoczny - niski. Może Leśny kompromisy ze sobą zawiera jakoweś?
              :)))
              poczekamy, zobaczymy... przeczytamy, albo i nie... kto to wie?... :)))
              • Gość: Leśny Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 15:22
                Jest i leśny, z ukłonem. Nieciężkie to do wykrycia że on markotny, nie w sosie.
                Życie leśnego nie dolarami usłane. Inaczej by się w internet nie zaczął
                udzielać, wpisywać. No, teraz też się udziela aby leśne towarzystwo odwiedzić,
                poczytać. O zdrowie, sukcesy zapytać. Sam leśny teraz pracuje umysłowo bo mu
                się spieszy do sophii. Może się jeszcze udzieli. O, żeby on rozwiązał te
                dylemata, żeby rozwiązał. A wszystkie one w kolorze blond. Leśny na kompromisy
                nie idzie. Bo to polityczne słowo, od wielu używane i potem zawsze za kompromis
                krytykują. On zna wielu takich co szli na kompromisy i się potem wstydzą. Albo
                i nie. Trzeba żyć. Kończy i ekskuzuje się za niski poziom, może koleżankom
                nieodpowiadający. Sporo nieszczęścia w ten świat, tak on urządzony. Co robić.
                Godzić się z losem wypada. Miłego popołudnia życzy, dziękuje za
                zainteresowanie, zapytanie. O, strzeli sophie i po sprawie, przewiduje leśny.
                • Gość: kTośka Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 16:00
                  Eh! To zainteresowanie, zapytania i domysły (może niestosowne) z przywiąznia i
                  niepokoju o Leśnego wynikają. Leśny! co to za wątek - co to za społeczność, jak
                  Leśnego brakuje, jak Leśny nieobecny (ciałem to akurat my wszyscy tu na forumie
                  niebędący). A obecność w internet nie od zasobności portfela uzaleznione tylko
                  z braku współrozmówcy, "wyżalacza" będącego w chwili gdy akurat potrzebny.
                  Czasami i ma się dość tych z drugiej strony ekranu. Ale to czasami :)))))
                  Lesny, gdyby cokolwiek w wątku - mówię w tej chwili za siebie -
                  był "nieodpowiadający" to pewnie koleżanka - ja, nie prowadziłaby rozmów na
                  forumie z Leśnym właśnie. o!
                  A dylematów (to ze swoich doświadczeń) lepiej nie popychać ku rozwiązaniom
                  przez siebie umyślanym - los rozdaje swoimi kartami (pewnie ma znaczone).
                  :)))))))))))
                  • Gość: Leśny Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 16:19
                    Prawdziwie, prawdziwie. O, nieskoro mu robota idzie. Bo zaczął pisać sztukę na
                    tematy dnia. On, leśny, czytał kiedyś przewodnik po Moskwa, duże miasto, znane,
                    i tam było że w jednym teatrze grali sztuki na tematy dnia. Taką też by leśny
                    popełnił bo zamówienie wpłynęło. Ale do pisania sztuka to musi minimum jedną
                    sophię. A wtedy nie zrobi roboty. Dla związku. A musi. Stąd krótki wpis ale nie
                    na tyle żeby nie podziękować za zainteresowanie personą leśnego. On przeprasza
                    że nie w sosie, że się żali. A to z braku sophia. Jak obali sophia to się nie
                    żali. A ma sophia, czerwoną. Już otworzył. Co robić, jak mówią.
                    • Gość: kTośka Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 17:15
                      Myślę Leśny, że sposób otwierania tego, czego otworzyć wczoraj nie mogłam,
                      należy do kategorii "śmieszny", bo się okazało, że korek zassało. W pewnym
                      monencie padł okrzyk: podajcie słomkę! Korek został nawiercony korkociągiem, a
                      potem przebity drutem do robienia na tychże. :)))
                      Nazwa - też ciekawa - "Bożolezachowaj!" :))))))))
                      Mam nadzieję, że pomoże obiadowi.
                      To na ten czas tyle - pomyślnego pisania.
                      :))))
                      • Gość: leśny Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 17:24
                        O, napisał już nieco. I teraz się napruje zaraz. I zrobił już pół roboty dla
                        związku. Trzeba było wepchnąć go, ten korek i na spławik. Dziwne, dziwne. Leśny
                        to by się nie ceregielił. O, Bożole to on zna, w zeszłem tygodniu bardzo się
                        osoby emocjonowały w kanguru Bożole bo on pod francuzów podlega, ich własność
                        stanowi. Leśny to by chciał żeby święto sophii było, sam by przewodniczył, z
                        odczytem mógł wystąpić. Tyle odeń, smacznego życzy. A on do sophii.
                        • Gość: kTośka Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 17:32
                          tak po prawdzie to nazywało się jakoś inaczej i koloru czerwonego było i smaku
                          cierpkawego. Zresztą nieważne :)))
                          Ciekawe kto by miał tyle siły żeby wpychać korek do środka - padła oczywiście
                          też uwaga - a nie lepiej szampana? korek sam by wyskoczył :)))
                          I tyle w kwestii.
                          Koleżanka robi w tej chwili realizuje zamówienia na prezenty podchoinkowe w
                          postaci książek zakupowanych w internecie. Lepsza oferta, oj lepsza - kiedyś
                          szło się do księgarni z przyjemnością, a teraz trudno się tam znaleźć. Może nie
                          do tych chodzę? Wolę spokojnie w internecie szukać. Zawsze mam poczucie, że
                          wywloką mnie ze sklepu w charakterze podejrzanego o kradzież, gdy zaczynam
                          grzebać po półkach. Co za czasy podejrzane nastały :)))))))))))))))))
    • rysky Re: Leśny - reaktywacja 28.11.04, 17:44
      I rysky tu wdepnął na chwilkę, by pozdrowić swoich przyjaciół, ale tylko na
      chwilkę bo rysky przedobrzył wczoraj z uzupełnianiem płynu fizjologicznego w
      dawkach 50 gr (płyn skoncentrowany - 40 %) oraz w dawkach półlitrowych
      (rozcieńczony do 5 %). O! rysky stary chłop a złamał ludową zasadę, że najpierw
      rozcieńczony a później skoncentrowany, no iteraz idzie do łóżka celem poddania
      płynu fizjologicznego procesowi stabilizacji. Kłania się pozdrawia, więcej nie
      ma siły pisać. Jutro znów będzie.
      • Gość: kTośka Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 21:13
        Rysky vel Drewniany Traktorek - pewnie smacznie śpisz?
        Leśny, Ty człowieku się odezwij! Od 15 minut zdążyłam poczytać troszkę wątków i
        przyznam, że mnie się włos na głowie zjeżył, oj bardzo!
        Pamiętam jak Leśny tłumaczył Grzesiowi, co to dzień dyszla określając jego
        ramówkę. Oj Leśny - pomylił się. Więcej takich dni mamy :))))
        Co za dzień?! :)))
        A tak a propos tortów - Koleżanka od Tortów jeśli dysponuje sprawdzonym
        przepisem na takowy specjał - zapiszę i przećwiczę i wykonam na najbliższe
        święta, bo to co do tej pory wychodziło z piekarnika - spowszedniało. Coś by
        powiało czymś nowym. :)))
        • Gość: leśny Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 22:38
          Nieprawdziwie. Właśnie że dobrze napisał w temacie dnia dyszla. Tylko pominął,
          a to żeby koledze nie gmatwać, kiedy jest jarmark. Leśny by nie wiedział, tak
          podstawowej rzeczy, o, on by nawet po stu sophiach wiedział. A dziś strzelił
          normalnie pół litra i nic. Nie wie dlaczego, może jakaś zwietrzała. A to
          prezent, od prezes, szef. Stąd leśny wcale się nie napruł, mimo usilnych
          starań. Więc się poddał. I idzie spać nie napruty. Ale się odzywa, skoro
          zapotrzebowanie zgłoszone. Prawdziwie, na tort jest przepis, ale on musi go
          zapisać, upamiętnić dla przyszłości. Ale w tym celu musi osobe kompetentną w
          tort przesłuchać. Co uczyni. Już ileś lat się zbiera. Leśny się nie zna, on nie
          działacz kuchenny. Owszem, działa bo musi. Ale ideowo nie lubi. Warto by miec
          blond od tego. Ale z drugiej strony skoro lubi niemądre to one nie mogą umieć w
          kuchnia działać. I takie dylematy życie stawia. Pozdrawia zatem on, kłania się.
          I zaraz się zmywa bo bardzo wczesnie wstaje. A od czego tak się włos zjeżył,
          zapytuje. Jemu się nie jeży, leśnemu, bo on ma inny typ, rzec można.
            • Gość: leśny Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 22:56
              Prawdziwie. Leśny jednak się nadal zjawił. A to bo tu też czytał. Ale nie
              wątki, inne treści. Opowieści dziwnej treści jak mawiała jedna znajoma mu
              osoba. Nie czytał teraz wątków w ostatnie dni, może tam dużo narzekań na niego,
              leśnego. Przecież ci co narzekają nie muszą go czytywać, nim się irytować.
              Dziwne drogi pomyślunku niektórych uczestników. Pozdrawia. I teraz wybędzie.
              Wcale się nie napruł, żałuje setnie. Ale co robić. Nie chce się on powtarzać,
              przepisywać, ale trzeba żyć. Pogody dobrej życzy, miłego tygodnia. Leśny pisał.
              Prosto z lasu.
              • Gość: kTośka Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 06:58
                Wszystkiego dobrego życzy koleżanka - chociaż jakoś tak bez energetycznego
                zbarwienia. Za oknem poniedziałkowa pogoda i swiatła jeszcze brak - nawet
                słońce jakoś leniwe - a tak by mogło wyskoczyć ni z tego ni z owego na
                nieboskłon! :) Ale by było!
                Już mi lepiej, no, powiedzmy, że lepiej.
                :)
                No to jak na wstępie - miłego wszystkiego
                • Gość: Leśny Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 08:51
                  Ależ, jest i leśny zdziwiony że koleżanka od wczesnej pory przy monitor,
                  niezdrowe to, odradza, maślanke zaleca. A to oczy wysiąść mogą. Stąd leśny
                  który skończył związkową robote i potem pojedzie, do związku, ale to jak
                  autobus zacznie znowu chodzić, teraz będzie pisał ale w rękopisie. A potem
                  przepisze. Może. Bo to odstępy trzeba. Tyle od niego bo teraz będzie robił
                  różne rzeczy, a to okna odemknie, może będzie śniadał. Pogoda niezbyt w lasu.
                  Trzeba się przyzwyczaić. O, zły klimat, złe prognozy. A i przyuważył że kolega
                  Rysky też jak leśny ciągle pod gazem. Gratuluje, cieszy się. O, zaprawdę gdyby
                  nie to to leśny już by dawno wykorkował, w parku sztywnych zamieszkał. A tak ma
                  sophię. Znany z admiracja dla sophia.
                  • Gość: kTośka Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 15:35
                    o, wita koleżanka Lesnego, który to uwagę zrobił, że koleżanka wcześnie przed
                    monitor siadła. Pojęcie względne - albo, że do tak późna siedzi :)))))))
                    Dobra, wstała normalnie, ale wcześnie przed wyjściem z domu odpaliła komputer
                    ciekawa poczty. Nic rewelacyjnego nie było.
                    Koło południa w regionie obserwowanym słońce wyszło - bardziej na zachód w
                    wojewódzkim mieście też było obecne, o czym moja osobista koleżanka powiadomiła.
                    Leśny - klimat, jak każdy inny. Może nie te klimaty?
                    Lesnego chciałabym o jego pisanie zapytać, ale trza mi jedno pytanie
                    przygotować, przemysleć, żeby wielości nie zadawać i w przesłuchanie się nie
                    bawić, bo to niepotrzebne. Ale nurtuje. Przemyśli koleżanka - kiedyś zapyta.
                    :))) pozdrowienia.
                    • Gość: Leśny Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 16:06
                      Ależ, prosi pytać, analizować. Od tego internet. Od tego obecny, uczestniczący
                      leśny. Żaden kłopot, orzeka on. A w lasu klimat owszem, nieciekawy i nawet
                      słońce nie było, w ogóle. Ale tyle choć że nie pada. Ma to niejakie znaczenie
                      bo leśny wybywa a to o 6 godzinie celem wypicia wino ale nie sophia, bo z
                      blond. O, dziś leśny całkiem całkiem w humorze bo akuratnie do leśnego dotarł
                      list o charakterze mail od innej blond. Ta ładna zupełnie. I ona nie ma
                      wymagań, może sophia. Bo ta jego była to wzwyczajona już do inszych. A leśny
                      jak wiadomo, jak milion razy ujawniał, wierny sophia. Dosyć humor ma. A jutro
                      musi iść do market a to kuchenke kupować, nabywać. Bo chodziła kontrol jak to
                      nazywają i grożą że odetną. Bo leśny ma tam kuchenke która trzydzieści roków
                      ma. I mówią mu z władz przedstawiciele że to tykająca bomba. Co nie jest prawdą
                      bo ona nie tyka. Słuchał. Nie jest do końca szczęśliwy bo akurat wszystko co ze
                      związku dostał w październik musi na kuchenke. I to jeszcze nie on korzystać
                      będzie, się chełpić, bo ona nie do lasu. Ano, żyć trzeba, że tak powie,
                      napisze. Ale humor nieco ma a to z powodu kontakt z atrakcyjna blond.
                      Przeprasza za mało analityczny wpis, leśnymi sprawami nasycony. Ale to jest
                      codzienność taka w nasz las. Las istnieje. Pozdrowienia, w pierwszym rzędzie do
                      Koleżanki, oraz do nieobecnych a to do Koleżanki od Tortów i Kolegi Rysky i
                      Koleżanki Wietki i do atrakcyjnych, nieznanych, nieujawnionych blond, które
                      niniejszym zaprasza, do rozmów, wpisów zachęca. Leśny, z lasu pisał. Tyle.
                      • Gość: kTośka Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 16:33
                        Leśny, wnoszę o założenie nowego wątku - bo ten się rozrósł już do
                        ponadstuwpisamiujawionymi. Zatem Leśny wymyśla coby przyciągnąć po pierwsze,
                        ujawinić po drugie i po trzecie scalić - cokolwiek to znaczy - nowym
                        wątkiem :)))), ale mi się napisało!
                        O, widzę że Leśny konsekwentny w działaniach na wielu polach, czego należy
                        gratulować.
                        Pozdrawiam i czekam na nowy tytuł co zaistnieje :)
                        • Gość: Leśny Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 17:25
                          Kłania się. Widzi sugestia. Co zrealizuje, jak wróci i przyjdzie do lasu, do
                          siebie. O, wszyscy którzy wylewają krytykanctwo a to że nudy w leśnego wpisach,
                          nieciekawe treści powinni samą liczbę wpisów zobaczyć, do pokory się zmusić.
                          Coraz więcej skarg w internet, sam leśny nie że winny się czuje ale
                          niezadowolony z taka postawa. Tylko krytykanctwo. A to że wpisy nudne,
                          nieciekawe, że przed pojawieniem się leśny i innych forum internetowe było
                          ciekawsze. Skwaszone osoby to piszą, się skarżą. Dziś to się leśny napruje więc
                          jutro zaprosi do dyskusji, wymiany wpisów. Ale sam zniechęcony też do internet,
                          dużo tu złości. A po co, skoro tyle osób nieszczęsnych tu zagląda. To się
                          jeszcze bardziej znieszczęścić można. Ale co robic jak ktoś nie w sosie, nie
                          lubi drugich. Takim to i święty by nie dogodził. A może i atrakcyjna blond
                          nawet. Tyle od leśny który wnet znika, wybywa. A jutro powróci, choć też się
                          napruwać będzie a to z ogólnie znanego powodu. Jak zwykle. Po co żyć, zapytuje
                          leśny, po co trzeba.
                            • Gość: kTośka Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 18:43
                              Witam ponownie! :))) poczekamy do nowego wątku zapodanego przez Leśnego, a na
                              razie wpisy dokonywać będziemy jeszcze w starym.
                              Faktycznie zła to niemało w ludziach siedzi i plują dokoła nim. Pewnie taka
                              moda, albo usposobienie takie, albo złość na innych wykształcona dokumentnie.
                              Po co zapytuję? Pewnie sami złośnicy sami nie potrafiliby odpowiedzieć.
                              :))) Tak już jest, że na pytanie "PO CO?" trudno odpowiedzieć, oj, trudno! :)))
                              Omijać najlepiej, nie wchodzić na poziomy złości. :)))
                              pozdrawiam koleżankę Wietkę :)))
                              • wietka Re: Leśny - reaktywacja 29.11.04, 19:44
                                ja myślę, ze złe, brzydkie rzeczy piszą ludzie nieszczęsliwi, zranieni, którzy
                                sobie nie radzą ze swoimi problemami i na forum dają upust swoim frustracjom
                                i na wszystko reagują agresją.
                                masz rację: omijać, w droge nie wchodzić...ale czasami się nie da, bo
                                prowokują...
                                a dopóki mogę radze wszystkim ( i sobie) - mysleć pozytywnie! :))
                                • Gość: kTośka Re: Leśny - reaktywacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 19:56
                                  Jednak czy komuś lepiej będzie jeśli złość na drugiego przeleje i temu drugiemu
                                  będzie źle? To taka idea dzielenia się - rozumiem - ale po co tym złym akurat?
                                  Czasami sie nie da - fakt - koleżankę (znaczy się mnie) nieraz bierze ochota
                                  odpisać komus, co to kalumnie na drugiego konkretnie, albo w powietrze dla
                                  sondy (może kogoś trafi) wypuszcza. Ale po przemyśleniu stwierdzenie do głowy
                                  przychodzi, że sensu brak w tym - z zacietrzewionym, zezłoszczonym nie ma
                                  rozmowy - to pyskówka wówczas. A po co mi to? :)))) szkoda czasu :)))
    • jollya Re: Leśny - reaktywacja 30.11.04, 17:13
      Witam zamierajacy leśny klimat:)
      jak wasze nastroje kochani? brak jakiegokolwiek echa lesnego spowodowane jest
      zapierającym dech w piersiach szczesciem czy dobijajacą nostalgią?!? :)
      Pozdrawiam gorąco!

      --
      Dzisiaj jest pierwszy dzień reszty twojego zycia!!!
      • Gość: kTośka Re: Leśny - reaktywacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.04, 17:45
        moge odpowiedzieć za siebie - nastroje w porządku, ale senne jakoś tak, a praca
        czeka - ooo, tu obok! by to trafił! ale dobrze, ze jest :))
        Jakoś tak się porobiło nie wiedzieć czemu, że obecność swoją co raz mniej
        zaznaczają leśni ludzie. dlaczego? trudno zgadnąć
        ale bądźmy dobrej myśli :))))))))))))
        • Gość: January A moze by tak pogadac o zyciu, o dobrym zyciu. IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 19.12.04, 03:03
          A moze by tak pogadac o zyciu, o dobrym zyciu. No tak ale czy ono dla kazdego
          takie same. Jednych trapia ciagle klopoty, leki. Czuja, ze zycie nie fair, ze
          nalezy im sie inne przez zycie traktowanie i ze powinni byc kochani. Jednak,
          wciaz ryzykuja, zakochuja sie prawie, ze od pierwszego wejrzenia a podstawa
          zakochania tylko i wylacznie fizyczna atrakcja, moze nawet i szalony seks na
          poczatku, zapewnienia, obiecanki a pozniej rozczarowania. Czy czlowieka nie
          stac na cos lepszego? No tak, ale jak to zrobic, jak do tego dojsc i wedlug
          jakich kryteriow oceniac aby sie nie dac zwiezc kobiecie albo mezszczyznie.
            • Gość: January Re: A moze by tak pogadac o zyciu, o dobrym zyciu IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 19.12.04, 23:51
              I tu bym sie z Toba nie zgodzil kTosiu. Pewnie, ze zycie nie bedzie szlo po
              rowni pochylej ciagle w gore. Alez nie. Sa chwilowe potkniecia i sie czlowiek
              lekko cofa ale jak sie czlowiek wezmie za siebie to znow do zrywu jak wykres
              cen dobrej gieldy, dobrej korporacji. Przecie nie zawsze idzie w gore bo i
              rynek i gospodarka maja klopoty ale jak korporacja na dobrych podwalinach to
              zawsze wychodzi zygzakiem do przodu w gore. Tak samo jest z czlowiekiem. Jak ma
              dobre podwaliny, dobrze poukladane w glowie to i zycie bedzie mu odpowiadalo i
              nie zakocha sie w czyms nizszym od siebie samego. Ale skoro zacznie sie zycie
              budowac jak budynek od dachu to sama wiesz kToska, ze tego dachu nie da sie
              utrzymac. A niestety wielu ludzi tak emocjonalnie mysli, biorac rzeczy
              powierzchownie i dlatego nie moga zadnego domu zbudowac i dlatego zycie i
              pozorne szczescie ciagle im sie wali. Probuja od nowa ale zaczynaja od tego
              samego i to jest ta tych ludzi utopia czy raczej tragedia. A szkoda bo sam znam
              ciekawych i madrych ludzi jednak z takim wlasnie, beznadziejnym podejsciem do
              zycia. Serce nic ci dziewczyno nie powie, glowa na trzezwo ci wszystko powie.
              Uczucia bezlitosnie nagroda lub kara za dobre lub za zle wybory. I nie ma to
              nic wspolnego z religia bo religia tez kaze jak kazal Mickiewicz sercem sie
              kierowac, jednak serce zaprowadzilo romantykow na manowce gdzie lala sie krew i
              gineli ludzie. A gdyby z glowa to napewno by tyle polskiego kwiatu nie zginelo.
              Jak wiec widzisz kToska nie sercem jeno glowa na trzezwo tak w zyciu osobistym
              jak w polityce i ekonomi. Swiat jest taki jaki jest ani zly ani dobry po prostu
              jest jednak aby rzadzic natura (takze i czlowieka) to trzeba przestrzegac jej
              prawa. Tak, tak, i czlowiek jest bytem o okreslonej naturze. Jak czlowiek
              pogwalci swoja nature to sie stoczy i przegra z zyciem. Ale ja znam ludzi,
              ktorzy stoczyli sie do rynsztoku. Jednak pamietali, ze maja wolna wole, wolny
              wybor i sie niektorzy z nich z tego rynsztoku sami z wlasnej woli wygrzebali,
              na nogi staneli a nawet i osiagaja niezle sukcesy. Ale oczym to ja znowu gadam.
              Mielismy pogadac przecie o dobrym zyciu. No ale do czegos trzeba bylo zaczac.
              Ze Swiatecznym Optymizmem.January
              • Gość: kTośka Re: A moze by tak pogadac o zyciu, o dobrym zyciu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 17:42
                January - każdy ma swoją filozofię życiową, każdy też ma prawo się z cudzymi
                poglądami zgodzić lub nie. Mój wyłożyłam wcześniej - sinusoida /\/\/\ - nie ma
                do tyłu. Wydaje mi się również, że każdy ma prawo do miłości - nieważne - głupi,
                mądry, brzydki, ładny, gruby, chudy, chory, zdrowy - to potrzeba, jak
                oddychanie. I nikt też nie ma prawa nikomu zabraniać, ani tez wartościować
                uczucia - lepsze - gorsze. Zmierzysz? zważysz? eeeeeeeeeeeee - takie dywagowanie
                na temat.
                A co do budowania od dachu? to i chyba nikłe pojęcie o budowaniu :))) trzeba
                obejrzeć, posmakować, jak noszenie cegieł jest ciężkie, albo dobieranie
                skłądników do zaprawy... a i jakość licząca się, a jak ją zbadać? nie wiem - nie
                znam się :)))
                oj, January zda się Ty romantyczna dusza, co to chce koniecznie mnie i siebie
                przez to przekonać, że bycie romantykiem się nie opłaca.
                A powiedz, co byś do mnie mówił, gdyby Mickiewicza nie było? A co by też było,
                gdyby takich właśnie na świecie zabrakło?
                Mogłam napisać wcześniej - kiedy słoneczko świeciło, ale jakoś nastroju i czasu
                brakowało. Ale i tak jest dobrze, sucho, mroźno, pewnie będą gwiazdy.
                To tyle.
                A poza tym - Leśny, gdzie jesteś? Ja jeszcze nie mam choinki! Zniknąłeś tak
                nagle, że aż niepokoi. Pozostali Leśni też jakby stracili wiarę, że się pojawisz.
                Rysky jak meteor!...
                Koleżnka od Tortów...
                zaczyna już być naprawdę smutnawo bez Was!
                pozdrawiam i oczekuję wieści
                :)))))))))))))))))))))))))
                • Gość: January Szczescie, romantyzm, Mickiewicz a szkielko medrca IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 20.12.04, 20:28
                  Chyba mnie ktoska nie calkowicie zrozumialas. A co do filozofii zyciowej to
                  wielu ludzi jej po prostu nie ma i nie potrafi okreslic prawie zadnego celu i
                  zamast na koncepcyjnym poziomie swiadomosci to cale zycie spadza li tylko na
                  percepcyjnym; zobaczy bar to poczuje glod, poczuje dym to zachce mu sie palic,
                  zobaczy ladny samochod to i on od razu by go chcial miec. Jednak
                  nieprzygotowany do zycia, no bo nie majac jakiejs (juz nie mowie o powaznej)
                  filozofii zyciowej to nie bedzie przygotowany materialnie aby pojsc do
                  restauracji, czy kupic papierosy albo uskladac na samochod. A jeszcze inny,
                  posiadajac ta swoja filozofie dobrego zycia, bedzie robil wszystko aby ludzi
                  naciagac, przekrecac tylko po to aby osiagac swoje cele. Tak wiec jeden nie
                  lepszy od drugiego, chociaz ten drugi wieksze spustoszenie wyrzadzi innym a
                  czesto najwieksze sobie samemu. Nie czytalem twoich pogladow wyrazonych
                  sinusoida, moze pojde kiedys i cie poczytam, bo sie nawet dobrze ciebie odbiera
                  nie koniecznie zgadzajac sie z toba ani ty nie misisz zgadzac sie ze mna co juz
                  zaznaczylas i jestes pod tym wzgledem na forach czy na czatachy raczej
                  wyjatkiem, bo tam czesto klotnie i zajadlosc. Piszesz, ze kazdy ma prawo do
                  milosci. To prawda tylko, ze jest to tylko prawo a nie zapewnienie upragnionej
                  milosci. Zapewniac sobie milosc moga tylko dwoje ludzi (kochankowie, po
                  staropolskiemu, czy jak by ich nie zwal). Wiec do nich naleza owoce milosci
                  jaki gorycze. Ja nie zabraniam nieczego ale zwroc uwage, ze powinieniem miec
                  prawo do wartosciowania, do ocen, tak ja i ty takie prawo powinnas miec. A czy
                  milosc sie zwazy, czy da sie ja zmierzyc, jak trwala? I tu ci powiem, ze sie
                  da. Jednak to dosyc obszerny temat, moze kiedys ci odpowiem tylko musialbym to
                  podac w odpowiedniej formie bez wielkiej i niezrozumialej terminologi, zeby nie
                  zniechecici no i nie zanudzic.
                  Wiesz, jak sie zaczyna czlowiek uczyc budowania, noszac cegly, mieszajac
                  zaprawe murarska to to sa wlasnie podstawy, piersze poczatki w dobrym kierunku,
                  chociaz nie gwartantuja one, ze taki budowniczy dotrwa do konca. Ale gdyby
                  zaczal od budowania dachu??? To nie sadze aby mu sie udalo wybudowac dom. Jest
                  to oczywiscie w przenosni i w odniesieniu do budowy zycia. Nawet budujac dom od
                  fundamentow to mozna zbudowac lepianke albo i palac. To prawda, ze niektorym
                  starczy lepianka ale nie sadze, ze tobie, mnie czy innym foromowiczom. Z czasem
                  kazdy ma inne wymagania materialne jak tez i te duchowe co prowadzi do wzrostu
                  cywilizacj. Nie jest to regula, zwlaszcza u nas ale w ustabilizowanych
                  panstwach ludzie zamozniejsi zazwyczaj sa lepsi, maja lepsza etyke zycia
                  wyplywajaca ze szlachetniejszej moralnosci. Tak wiec milosc potrzebna
                  czlowiekowi Ktosiu jak i kazdy jej aspekt a zwlaszcza seks. Pewnie sama
                  doswiadczylac a moze i wciaz doswiadczasz, ze seks z ukochanym partnerem to
                  istne szalenstwo duszy i ciala he he he.
                  A jezeli chodzi o romantyzm to i ja jestem romantykiem tylko, ze rowniez i
                  realista. Z tamtym, tym mickiewiczowskim romannyzmem wcale sie nie zgadzam w
                  samej tresci, czy idealach. Oni sie kierowali uczuciami a potepiali "szkielko
                  medrca". A ja staram sie przemyslec a pozniej dzialac, zeby nie miec tarapatow,
                  nie miec lekow. Jednak nie ma przewaznie w zyciu tak latwo i trzeba podejmowac
                  ryzyko. Czasami reakcja na drugiego czlowieka jest natychmiastowa, bo sie
                  czlowiek do niego dostraja - znam te chwile, ktore czesto konczyly sie moim
                  rozczarowaniem. Bez wzgledu na moja krytyke tamtych romatnykow to jednak wciaz
                  lubie czytac Mickiewicza a zwlaszcza jego opisy krajobrazow, obyczajow jak i
                  jego obserwacje natury Polakow, ktorzy to wygrywaja bitwy a przegrywaja wojny.
                  Zdobyli zamek Oreszkow i schlali sie tak zdobycznym winem, ze ich Ruscy latwo
                  pokonali, zreszta tak samo bylo z bitwa pod Grunwaldem - bitwe wygrali i sie
                  zobycznym winem tak popili, ze juz warowni krzyzackie nie byli w stanie zdobyc
                  na okropnym kacu. Troche zboczylem z tematu. No tak, gdyby ich nie bylo tamtych
                  romantykow to bysmy Mickiewicza nie czytali. A ja ci powiem, ze cala ta
                  filozofia romantykow byla uwertura do socjalizmow, do nazizmow i wszelakiego
                  inneg talatajstwa kolektywnego szczescia co i nasz kraj doprowadzilo do sporej
                  ruiny tak w sferze duchowej jak i materialne. Wiec gdyby nie bylo tamtych
                  romantykow to moze i nasz kraj jak i caly swiat poszedl w rozwoju lepsza droga.
                  To tylko moja taka hipoteza ale wydaje sie miec dosyc mocne podstawy. Jest to
                  nastepny temat do dlugiego dyskutowania. Wesolych Swiat tak na wszelki wypadek,
                  gdyby mnie tutaj nie bylo, ale zajrze bo dobrze sie z toba gada. January
                    • Gość: january Szczescie, romantyzm, Mickiewicz a szkielko medrca IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 20.12.04, 21:34
                      Przepraszam, jezeli cie dotknalem niepotrzebnie moimi tasiemcami. Czasami
                      wywale cos z siebie do ludzi bo pisze jak rakieta wszystkimi palcami a i nad
                      myslami nie musze sie zastanawiac bo one juz sa we mnie tak jak i w tobie,
                      wyglada na to,ze sa. I nikt juz nas obydwoje nie przekona jak brac zycie za
                      rogi albo sie z zyciem godzic, pokornie ukladac. Ja zawsze bylem inny od mojego
                      otoczenia i czesto bywalem sam...Ale wcale mi z moja samotnoscia chwilowa nie
                      bylo zle bo wolalem sie zajac sam czyms konstruktywym niz sie nudzic,
                      podzielaniem istniejacych juz, narodowych opini ha ha ha....Z czasem, jednak
                      odkrylem przez sprzecznosci wielu ciekawy ludzi z ktorymi wciaz mam bliski
                      kontakt. Kiedys bywalem w Bydgoszczy ale jakos nie moglem sie do tego miasta
                      przyzwyczaic. Widocznie to kwestia czasu, byc moze, a byc moze to miasto sie
                      nie moglo do mnie przyzwyczaic. Wciaz widze jednak jak torunianie i
                      bydgoszczanie z soba na forum konkuruja i widac w nich sporo lokalnego
                      patriotyzmu a powiedzialby raczej, ze lokalnego patriotyzmu, ktory moze obrocic
                      sie w calkiem pozyteczny konstruktywny patrityzm ha ha ha. Daj im Boh... I
                      wzniesmy swiateczny toast, jak to mawiali carscy Rosjanie wznoszac
                      kielichy "Cztoby wstrecitsa pod stolom." "Dal Boh cztoby nie poslednij raz"
                      odpowiadalo biesiadne grono....January
                      • Gość: kTośka Re: Szczescie, romantyzm, Mickiewicz a szkielko m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 22:23
                        January - osobiście nie mam nic ani do Torunian ani do Bydgoszczan. Miasta i
                        mieszkańcy - jak wszędzie. :)
                        Mnie niczym nie dotknąłeś ani dosłownie, ani w przenośni. A że lubisz pisać -
                        taka Twoja natura. A że piszesz, co piszesz - widać z Twojej natury wynika. :)
                        Powiem jeszcze - według mnie - ciekawą rzecz: każdy uważa się za wyjątkowego
                        człowieka, innego niz pozostali. I co jest ciekawsze - tak jest naprawdę! :)))
                        :)))))))))))))
                        To tyle :)
                        • Gość: january Dzis caly ranek...... IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 20.12.04, 22:56
                          Dzis caly ranek listy pisali.
                          Wala do Janka, Janek do Wali.
                          Czy ja uwazam sie za wyjatkowego? Czy ja wiem, wciaz mam pretensje do samego
                          siebie, ze powinienem w zyciu wiecej dla siebie zrobic, chociaz wcale nie
                          narzekam. Ale zeby sie uwazac za lepszego od wszystkich innych to nieeeee. Sa,
                          lepsi ode mnie i im oddaje hold i nalezny podziw. Z pewnoscia uwazam sie za
                          lepszego od wielu ale rowniez jestem z tylu za wieloma. Czy tym sie martwie?
                          Wcale nie bo chyba na podziwianiu innych, tych lepszych tez cieszenie sie
                          zyciem, polega. Radosc zycia polega rowniez na ciaglym szukaniu, odkrywaniu,
                          rowniez samego siebie, na osobistym doksztalcaniu, na pozbywaniu sie ze zlych
                          nawykow i tu sie obawiam Ktoska....Bo, bo, bo, podobno kobiety lubia facetow
                          bardziej za wady niz za zalety, nie chce sie sypac ale mam sporo wad i nie wiem
                          czy sie ich do konca pozbede ha ha ha... Nawet czuje sie z nimi calkiem dobrze.
                          Wazne, tak jak juz powiedzialas, oby tylko tymi, swoimi wadami nikomu krzywdy
                          nie wyrzadzac, Czasami sobie sam dowale tymi wadami i to dosadnie od czasu do
                          czasu, chociaz caraz mniej. I mowia, ze doswiadczenie to najlepszy
                          nauczyciel... pst...cicho szaaa...A ja zauwazam, ze choleeeeernie drogi( i tu
                          January sie oglada dookola, nadstawia ucha, czy go kto nie podsluchuje, czy go
                          kto nie podpatruje).Bywaj ciekawa Forumko.January
                          • Gość: kTośka Re: Dzis caly ranek...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 23:03
                            January - ja pisałam o tym, że każdy jest inny, wyjątkowy - nie pisałam czy
                            lepszy czy gorszy - bo po pierwsze co oznacza być lepszym lub też gorszym -
                            takim, śmakim albo jeszcze jakimśtam? Nie licytuję nikogo, nic i niczego :)))
                            Zauważa koleżanka wielką potrzebę wypowiedzenia się przez Januarego :)))
                            Chętnie koleżanka posłucha...
                            :)))

                            • Gość: Leśny Re: Dzis caly ranek...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 23:19
                              Dobry Boże, analizuje leśny który ogladał bogaczy w kangurze napełniających
                              wózki. A on 200 zeteł przeznaczył na święta. Ale analityczne wpisy, bardzo
                              analityczne. Nie godzi się ich po sophiach analizować, odnosić się. Wysoki
                              poziom analizy, ocenia leśny. Acz nie może się zgodzić z opinią iż nie
                              najważniejszy wygląd, blond, efektowność. Otóż najwazniejsze, zapewnia leśny. A
                              on właśnie był w kangurze który do północy czynny. Tam wydał na wigilijną
                              kolację 40 zł. Dużo. A jedna znana mu blond na samą choinke 110 zapłaciła.
                              Leśny wie bo ją nosił, niedługi odcinek na szczęście. Pozdrawia. Widzi że
                              poziom analizy zdecydowanie się podniósł. Ważne są analityczne wpisy. Niestety
                              leśny się nie udziela, nie uczestniczy a to z powodu iż mimo że ślubował w
                              adwencie nic to gazuje. Trzeba żyć! Może jak dojdzie do się to się zapozna,
                              zaznajomi z wpisy. Pozdrawia a to wszystkich uczestników on. Ale radzi nie
                              wierzyć we mrzonki, obiegowe opinie. Tylko efektowne blond się liczą, ze
                              smutkiem stwierdza leśny. Twarde jest życie ale trzeba żyć. Leśny to już
                              powinien pod gazem będąc bilion razy się ciąć. A to z uczelni cztery razy
                              wyleciał, bezrobotny, nieubezpieczony państowowo, poza oficjalny obieg
                              funkcjonuje. Ale żyje. Bogu dziękuje że żywy, działa. Dużo nieszczęść życie
                              niesie. Ot leśny w czajnik daje. Nie warto. Ale trzeba żyć. kończy bo go
                              wołają, gonią. Przeprasza za żenujący poziom. Pozdrawia. Tyle od niego.
                              • Gość: january Re: Dzis caly ranek...... IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 20.12.04, 23:40
                                Alez Lesny. Witam, niech sie lesny az tak tym mocno nie przejmuje. Czasami
                                trzeba przejsc przez ciernie zycia i go doswiadczyc aby pozniej docenic to
                                lepsze, przyjacielu. A intlektu to powiem, ze ci wcale nie brakuje a co za tym
                                idzie i poziomu. A wyglad zewnetrzny tez wazny, zgadzam sie. Wazne, schludne,
                                zadbane, niezalezne i nie tylko one ale i oni. Ja tam Ktoski wcale nie znam z
                                wygladu i nie wiem czy to starsza pani, czy mlodsza osoba, szczupla, kopulenta.
                                Z wypowiedzi to wyglada mi na gdzies okolo 35-38 ale co to mnie obchodzi a jak
                                dobrze wyglada to dobrze dla niej. Troche sceptyczka i nieufna zyciu, jakby
                                miala do zycia zal. Kazdy przechodzi przez te lepsze i gorsze momenty wazne
                                zeby nie dac sie tym gorszym. Zazwyczaj to chwilowe a nawet jak i dluzsze to da
                                sie z tym rade. Widze, ze lubisz blondynki. Ja natomiast, lubie
                                szerokie "spectrum" i nie znaczy to ze sie uganiam za laskami ale lubie z nimi
                                rozmawiac, tak jak i z facetami ale z kobietami rozmawia sie zupelnie inaczej
                                na tej tutaj Ziemskiej Stacji Gwiazd - jest w czym wybierac. Nie uwazasz?
                                Pozdrawiam Lesnego eksperta od blondynek. January
                                  • Gość: January fikcje, basnie nadprzyrodzone a realia IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 21.12.04, 00:24
                                    "Jednak January albo to widzisz, co chcesz widziec lub zobaczyc"
                                    To by wygladalo, ze wszystko o czym pisze to nieobiektywny obraz a raczej
                                    subiektywny i dlatego musze go obrobic, przerobic,wykoslawic, podrobic,
                                    ozdobic byle by tylko wymusic na audientce i przekonac ja o tym ze cos jest,
                                    chociaz faktycznie to tego nie ma.... Moze gadula to i ja jestem, ale we fikcje
                                    to ja nie wierze, wlacznie z basniami nadprzyrodzonymi, wiec jam do
                                    namacalnosci tego swiata mocno i bezwglednie przywiazan, prosze szanownej
                                    kolezanki. I tylko obawiam sie czy kolezanka, nie przejdzie ze mna na
                                    kolektywne "wy" tj. wezcie sie o odczepcie ode mnie towarzyszu january - ale by
                                    to byla heca ha ha ha. Wszystko mozliwe, january nie z jednego pieca chleb
                                    jadl.. Chociaz, nie powiem, byloby Januarem przykro... hmmm
                              • Gość: kTośka Re: Dzis caly ranek...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 23:42
                                Leśny :))) wreszcie Leśny się pojawił, co prawda nie na nawołującym do obecności
                                wątku, ale na aktywnym dzięki Januaremu :)))
                                Leśny mam nadzieję, że wróci niebawem na łono społeczności leśnej, gdyż nie samą
                                Sophią w kombinacji z blond sie żyje. :)
                                Wymagane to i ekonomicznie uzasadnione, gdyż Mikołaj z rodziny Świętych będzie
                                dary :))) podarki zwane -- rozwoził. Zatem minimum grzeczności dosłownej też
                                należy się starszemu. :)
                                czasu niewiele zostało :)))
                                zdrowienia życzę :))))))))) i powrotu jak wyżej oczywiście :)))
                            • Gość: January Re: Dzis caly ranek...... IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 20.12.04, 23:22
                              Dziekuje kolezance za cierpliwosc, za poswiecanie sie dla przydroznych, za
                              dobre serce, za litosc, za charytatywnosc duchowa, ale najbardziej za dusze, za
                              intelekt za ciekawe wypowiedzi, za reakcje na Januarowe akcje a reszte to juz
                              Januarego nie obchodzi. January sie na wielu, "udzielu" ale z tych wielu,
                              wybiera sie kilku a z kilku, czesto najlepiej czuje sie na jednym, zalezy to od
                              kontekstu, zalezy od samopoczucia i od wyobrazenia o swiecie i wszechswiecie.
                              Moge tylko kolezance powiedziec, ze dowiedzialem sie, ze wchodzi na ekrany nowy
                              film rezyserii Jarka Zamojdy z Bydgoszczy pt. RH(+). Fragmenty reklamowe filmu
                              mozna obejrzec na wwww.rhplusfilm.com, w lewym gornym rogu kliknac na Trailer.
                              • Gość: kTośka Re: Dzis caly ranek...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 23:37
                                January - taka Pani z Kalkuty to już była, a ja w żadnym calu na taką się nie
                                nadaję ani nie kreuję. :))) i dlatego kadzić mi nie trzeba - ja niewrażliwa na
                                takie słowa.
                                przyznam, że w tej chwili jestem pod wrażeniem Almodovara "porozmawiaj z nią" -
                                wszystkim. to na razie mi starcza, przetrawię, przeanalizuję, wysłucham do końca
                                ścieżkę dźwiękową.
                                Dzięki za link - na pewno wejdę. :)))
                                • Gość: January pani z Kalkuty. IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 20.12.04, 23:59
                                  Znam biografie pani z Kalkuty. Gdybys nia byla to niesadze aby nasze drogi
                                  kiedykolwiek sie skrzyzowaly. Piszac o poswiecaniu sie, pisalem z ironia. Wcale
                                  nie uwazam ja za Swieta wedlug moich kryterii ocen. Nie mowie, ze ja potepiam
                                  czy co, ale w koncu sama nic nie wytworzyla, niewyprodukowala a tylko
                                  korzystala produktu Swietych Zimskich, ktorzy potrafili wytworzyc dobra a
                                  rozprowadzac, rozdawac charytatywnie - na to nie potrzeba zadnego talentu a
                                  tylko troche checi. Nie uwaza kolezanka?
                                  • Gość: kTośka Re: pani z Kalkuty. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 00:07
                                    January - nie udawadniaj mi, że posiadłeś wiedzę - chwała Tobie za to - jednak
                                    cóż warta jest wiedza... eh! :)))
                                    January a o Pani z obcych landów pisałam w kontekście.
                                    a tak na marginesie - potrzeba matka wynalazków.
                                    January, wymyśl coś zatem - idee
                                    Już ziewam okrutnie - znaczy się spac należy. Przede mna długa droga, a za oknem
                                    cos pada.
                                    Moze się jeszcze zobaczymy w wątku czego Tobie i sobie życzę. :)
                                    dobranoc
                                    • Gość: January Idee IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 21.12.04, 00:42
                                      Na wymyslanie idei potrzeba pokolen. Przecie komunizow, czy socjalizmow Stalin
                                      nie wymyslil, ani Lenin, ani sam Marx bo to sie juz zaczelo, wiele, wiele
                                      pokolen wczesniej i kazdy cos tam dodawal. Ale chodzi pewnie ci o pomysly, a i
                                      owszem tutaj mam dosyc przeszlosc aby sie utrzymac, aby z czegos sobie
                                      wygodnie zyc. Zawsze zaprzatuje sobie glowe nimi i zawsze cos ulepszam i to tez
                                      nie jest moj zupelny produkt a tylko dobra obserwacja i wyciaganie wnioskow z
                                      tego co juz jest a czego innych aspektow nie kazdy potrafi zauwazyc,
                                      zintegrowac, aby wydac nowa mysl i ta mysl w koncu obrocic w wiekszy koncept
                                      aby zrealizowac, zmaterializowac aby cos z tego pozytecznego powstalo. Tak jak
                                      czlowiek, ktry wejdzie do sklepu z owocami, czy warzywamy. Ja tam nic takiego
                                      nie widze jako przecietniak, tylko to ze dobre rzeczy, ladnie wygladajace
                                      jabluszka, gruszki i to ze smaczne itp. Ale gdy wejdzie do takiego sklepu
                                      malarz artysta to zauwazy w tej martwej naturze co ja przecietniak nie potrafie
                                      zauwazyc. Wiec on te swoje obserwacje zintegruje i wyjdzie z konceptem pieknie
                                      namalowanego obrazu. Na tym polega kreatywne tworzenie, nie tylko w sztuce ale
                                      i w kazdej dziedzinie zycia, moja Acanko. Dzieki za ciekawa rozmowe. January.