Różne strony życia.

25.11.04, 11:04
Jeśli któregoś dnia poczujesz, że chce Ci się płakać.
Zadzwoń do mnie...
Nie obiecuję, że Cię rozbawię, ale mogę płakać razem z Tobą...
Jeśli któregoś dnia zapragniesz uciec, nie bój się do mnie zadzwonić...
Nie obiecuję, że Cię zatrzymam, ale mogę pobiec z Tobą...
Jeśli któregoś dnia nie będziesz chciał nikogo słuchać.
Zadzwoń do mnie.
Obiecuję być wtedy z Tobą i obiecuję być cicho...
Ale jeśli któregoś dnia zadzwonisz i nikt nie odbierze...
Przybiegnij do mnie bardzo szybko.
Mogę Cię wtedy potrzebować...
Twój przyjaciel
/autor nieznany/
    • dorjana Re: Różne strony życia. 25.11.04, 11:05
      Znam ten wiersz...i taka powinna byc własnie przyjaźń
      • Gość: grześ Re: Różne strony życia. IP: 62.29.137.* 25.11.04, 11:11
        To chyba stan idealny...wyadaje mi sie że przyjaźn to bezinteresowne "dawanie".
        "Przyjaciel kocha w kazdym czasie, a bratem sie staje w niesczęsciu"..pismo
        święte
        • kaya_ja Re: Różne strony życia. 25.11.04, 11:18
          ...wzruszyłam się...strasznie fajny i mówi o wszystkim nic nie trzeba dodać :)
          • byla_kochanka Re: Różne strony życia. 25.11.04, 11:59
            kaya_ja napisała:

            > ...wzruszyłam się...strasznie fajny i mówi o wszystkim nic nie trzeba dodać :)

            Również sie strasznie wzryszyła;bym, lecz przypomniałam sobie jak podobnie
            strasznie fajnymi tekstami zasypywal mnie namiętnie pewien Artur. Nie musze wam
            mówić, że miał nudną żonę, czteroletnią córkę, dużo czasu na namiętne chwile ze
            mną, a jak zapytałam o rozwód to on błyskawicznie słowa o miłości do mnie
            zmienił w słowa o przyjaźni ze mną. Nie wychodząc nawet z łóżka! Ten tekst
            pasowałby idealnie do przykrycia tego czego chcial naprawde hihihi
            • kaya_ja Re: Różne strony życia. 25.11.04, 12:04
              wiem,że łapiemy sie na takie słowa jak muchy na lep...wiemy, że to często puste
              słowa ...ale się łapiemy, ja bardzo często ;))
              • byla_kochanka Re: Różne strony życia. 25.11.04, 12:17
                kaya_ja napisała:

                > wiem,że łapiemy sie na takie słowa jak muchy na lep...wiemy, że to często
                puste> słowa ...ale się łapiemy, ja bardzo często ;))

                Dlatego już unikam egzaltowanych typów, dla zdrowia hihihihihi
            • caruzzo Re: Różne strony życia. 25.11.04, 12:12
              byla_kochanka napisała:

              > kaya_ja napisała:
              >! Ten tekst
              > pasowałby idealnie do przykrycia tego czego chcial naprawde hihihi
              ...............................
              Jest to tekst po przyjaźni, a nie o przykrywaniu.Błąd w interperatacji albo
              jakaś złośliwość z Ciebie przemawia.;-))))))
              • byla_kochanka Re: Różne strony życia. 25.11.04, 12:16
                caruzzo napisał:

                >Błąd w interperatacji albo
                > jakaś złośliwość z Ciebie przemawia.;-))))))

                Zapytaj mojego przyjaciela-Artura co przez niego przemawiało hihihihihi
                • Gość: grześ Re: Różne strony życia. IP: 62.29.137.* 25.11.04, 12:18
                  może ŻĄDZA?:))))
                  • kaya_ja Re: Różne strony życia. 25.11.04, 12:20
                    ..straszne ale prawdziwe...tylko żądza !
                    • Gość: grześ Re: Różne strony życia. IP: 62.29.137.* 25.11.04, 12:25
                      jak sie mam miekkie serce to trzeba mieć twardy tyłek..wierz mi w tej materi
                      panuje zupełne równouprawnienie płci:)
                    • byla_kochanka Re: Różne strony życia. 25.11.04, 12:29
                      kaya_ja napisała:

                      > ..straszne ale prawdziwe...tylko żądza !

                      hihihi

                      "Jeśli któregoś dnia poczujesz, że chce Ci się płakać.
                      Zadzwoń do mnie..." wpadnę na godzinkę przytulić cię

                      "Nie obiecuję, że Cię rozbawię, ale mogę płakać razem z Tobą..." szczególnie po
                      spełnieniu

                      "Jeśli któregoś dnia zapragniesz uciec, nie bój się do mnie zadzwonić... "
                      wpadne na godzinkę

                      "Nie obiecuję, że Cię zatrzymam, ale mogę pobiec z Tobą..." zabawimy się przez
                      chwilę

                      "Jeśli któregoś dnia nie będziesz chciał nikogo słuchać.
                      Zadzwoń do mnie." wpadne na godzinkę

                      "Obiecuję być wtedy z Tobą i obiecuję być cicho... " żeby sąsiad nie słyszał

                      "Ale jeśli któregoś dnia zadzwonisz i nikt nie odbierze..." to znaczy że żona
                      się dowiedziała i pilnuje komórki

                      "Przybiegnij do mnie bardzo szybko." do hotelu Oaza

                      "Mogę Cię wtedy potrzebować..." troche rzadziej ale jakoś to zorganizujemy żeby
                      nie wykryła

                      "Twój przyjaciel" Artur

                      /autor nieznany - poznany na wskroś.hihihihi
                      • kaya_ja Re: Różne strony życia. 25.11.04, 12:34
                        nic fajnego... nie chciałabym być na Twoim miejscu ale jak pomyślę to też
                        ulegam takim pięknym słówkom
                        • byla_kochanka Re: Różne strony życia. 25.11.04, 12:37
                          kaya_ja napisała:

                          > nic fajnego... nie chciałabym być na Twoim miejscu ale jak pomyślę to też
                          > ulegam takim pięknym słówkom

                          Spokojna głowa, już się z tego śmieję.Hihihi
                          Ale uważjaj na siebie bo to częsty lep na poranione duszyczki.
                          • kaya_ja Re: Różne strony życia. 25.11.04, 12:41
                            ..no wiem niedawno też się nabrałam hahaha a na koniec usłyszałam ...chciałem
                            cię tylko poderwać, miałaś się lepiej poczuć ....
                            • byla_kochanka Re: Różne strony życia. 25.11.04, 12:44
                              kaya_ja napisała:

                              > ..no wiem niedawno też się nabrałam hahaha a na koniec usłyszałam ...chciałem
                              > cię tylko poderwać, miałaś się lepiej poczuć ....

                              OOOO, nie ma to jak "przyjaciele" którzy najlepiej "wiedzą" co dla Ciebie
                              dobre i tak cie "uszczęśliwiają", że nawet o zdanie nie zapytają. Hihihi.
                              • kaya_ja Re: Różne strony życia. 25.11.04, 12:47
                                ale wiesz co to uczy bardzo mocno ...może nawet pewności siebie :)
                • dorjana Re: Różne strony życia. 25.11.04, 12:18
                  Mysle,ze nie szukal milosci i stalego zwiazku ,cchial sie rozerwać tylko...i
                  moze niekoniecznie ta żona była nudna,skoro wybrał własnie ją.
                  • byla_kochanka Re: Różne strony życia. 25.11.04, 12:22
                    dorjana napisała:

                    > Mysle,ze nie szukal milosci i stalego zwiazku ,cchial sie rozerwać tylko...i
                    > moze niekoniecznie ta żona była nudna,skoro wybrał własnie ją.

                    To jego słowa, że żona była nudna. hihihihihi
                    Wspominam tylko, że tytułowy tekst idealnie pasował do niego. A że nie szukał
                    miłości to mi powiedział po roku proponując dalszy ciąg wzniosłej przyjaźni, w
                    łóżku hihihihi
                    • dorjana Re: Różne strony życia. 25.11.04, 12:24
                      To jest pomylenie pojęc..ale na pewno nie przyajźń..
                    • Gość: grześ Re: Różne strony życia. IP: 62.29.137.* 25.11.04, 12:27
                      wzniosła przyjaź w łożku-hehehe, dobre...można czasami osiągnac szczyt:)))a to
                      juz bardzo wysoko..
                      • byla_kochanka Re: Różne strony życia. 25.11.04, 12:33
                        Gość portalu: grześ napisał(a):

                        > wzniosła przyjaź w łożku-hehehe, dobre...można czasami osiągnac szczyt:)))a
                        to > juz bardzo wysoko..


                        hihihihi
                        Po tym stwierdziłam, że to fantastyczne uczucie nie mieć przyjaciół. I tego się
                        trzymam! hihihihi
                        • dorjana Re: Różne strony życia. 25.11.04, 12:35
                          Przyjaciól w łozku?
                          • byla_kochanka Re: Różne strony życia. 25.11.04, 12:39
                            dorjana napisała:

                            > Przyjaciól w łozku?

                            Hihihi. Nie tylko. Mam znajomych i to9 wystarcza. Mdli mnie jak słyszę
                            o "przyjaźni".
                        • Gość: grześ Re: Różne strony życia. IP: 62.29.137.* 25.11.04, 12:47
                          "Boże chroń mnie od przyjaciół z wrogami sam sobie dam rade"-POLCEAM
                          w moim życiu ta prawda sie sprawdziła-nie uchroniłem sie przed przyajciólmi,
                          • kaya_ja Re: Różne strony życia. 25.11.04, 12:50
                            i znowu muszę się zgodzić ....chociaż z natury przekorna nie lubię tego
                            robić :))))
                            • Gość: grześ Re: Różne strony życia. IP: 62.29.137.* 25.11.04, 12:55
                              zgoda buduje:))tylko co?heheh..No ale takiego "przyaciela" to ze świeczką
                              szukać..albo jak igły w stogu siana, a może łożka, juz sam nie wiem..:)
                              • kaya_ja Re: Różne strony życia. 25.11.04, 13:01
                                i znowu sią zgadzam brrrr
                                nie mam przyjaciela ani przyjaciólki to fakt, że nie jest łatwo o takowego :(
                                • Gość: grześ Re: Różne strony życia. IP: 62.29.137.* 25.11.04, 13:06
                                  może raczej wrrrr:))
                                  Przyjaź=zaufanie=zajebiste ryzyko:))no ale czasmi sie udaje..powinno zachowac
                                  sie dystans , bo "zbliżyć" można sie zawsze..ale przyznam szczerze ze "dystans"
                                  to w pewnych okolicznosciach przyrody jeste bardzo trudno zachowac..a przyproda
                                  nie jest litosciwa, a natura nie znosi próżni-czy jakoś tak...wiesz o co mi
                                  chodzi, bo chyba sie zapetliłem w tych powiedzonkach:)))
                                  • byla_kochanka Re: Różne strony życia. 25.11.04, 13:13
                                    Bo to wszystko przez te tytułowe "różne strony życia" . Zależy co jest z czyjej
                                    strony a rzadko z obu jest to samo a najłatwiej rzucać słówka pod które można
                                    wszystko podpiąć.Hihihi
                                    • Gość: grześ Re: Różne strony życia. IP: 62.29.137.* 25.11.04, 13:27
                                      Kazdy lubi mierzyć swoją miareczką:)))a cały ambaras żeby dwoje chcialo
                                      naraz..najlepiej tego samego:))))
                                    • ines-ka Re: Różne strony życia. 25.11.04, 13:29
                                      chyba wiem co czujesz,ja też sobie to ładnie układam. Jakaś skradziona
                                      godzia,krótki tekst smsa- jestem, czekam. A potem cisza na kilka dni, niby jest
                                      ale go nie ma.To ja wiednę, a on jak zapragnie zadzwoni,wysle któtki tekst i
                                      wszystko w koło sie toczy.........
                                      • Gość: grześ Re: Różne strony życia. IP: 62.29.137.* 25.11.04, 13:38
                                        .."ja czekam trzeci dzień i patrze na drzwi czy przyjdzie ktoś od Ciebie czy
                                        przyjdziesz Ty":))
                                        I któregoś dnia budzisz sie i stwierdzasz, zmarnowałam/em życie...czy warto
                                        było?
                                        a może lepiej powiedzieć "dzis antidotum w sobie mam.."
                                  • kaya_ja Re: Różne strony życia. 25.11.04, 13:13
                                    hahaha chyba wiem
                                    no właśnie, że nie potrafię zachować tego "dystansu" dlatego staram się być
                                    nieufna. To taka obrona ..nie otwieram się nikt mnie głęboko nie zrani. To
                                    wypracowany system bo natura podpowiada mi inaczej, jak kogoś lubię to zbliżam
                                    się i najczęściej pozostają mi tylko rany ...teraz to ja się zakręciłam :) ale
                                    wiesz o co chodzi
                                    • Gość: grześ Re: Różne strony życia. IP: 62.29.137.* 25.11.04, 13:26
                                      Wygląda na to że strybiłem o co Ci chodzi, ach te przenosnie:))))to coś w stylu
                                      co autor miał na myśli?-zawsze odowiadałem a to moze wiedzieć juz tylko on:))
                                      Ale spoko wiem o co biega..a rany no cóż ja to swoje liże i liże i liż, cały
                                      sie ośliniłem i nie pomogło:))chyba trzeba je wypalić-uuuuu-ale to bedzie
                                      bolało..
                                      A natura na to do siebie że lubi płatać figle
                                      • kaya_ja Re: Różne strony życia. 25.11.04, 13:42
                                        no właśnie te przenośnie dlaczego nie można pisać jasno :))
                                        • Gość: grześ Re: Różne strony życia. IP: 62.29.137.* 25.11.04, 13:49
                                          jasno =łatwo, a kto powiedział że bedzie łatwo?:))no ale że tak cięzko też nikt
                                          nie powiedział:))
                                          • kaya_ja Re: Różne strony życia. 25.11.04, 13:50
                                            ...że łatwo nie ale po co utrudniać jeszcze bardziej hahaha
                                            • Gość: grześ Re: Różne strony życia. IP: 62.29.137.* 25.11.04, 13:53
                                              jak po co? żeby było jeszcze trudniej:)))a póżniej ze zmeczenia juz tylko
                                              pzostaje skoczyć do łożeczka:))
                                              • kaya_ja Re: Różne strony życia. 25.11.04, 13:59
                                                za wczesna pora na łóżeczko jeszcze trochę sobie poutrudniam życie bo jakoś nie
                                                jestem zmęczona :)
                                            • Gość: grześ Re: Różne strony życia. IP: 62.29.137.* 25.11.04, 13:56
                                              PS: oczywiście z przyjacielem:)))))
                                            • Gość: grześ Re: Różne strony życia. IP: 62.29.137.* 25.11.04, 13:56
                                              PS: oczywiście z przyjacielem:)))))
                                    • kaya_ja Re: Różne strony życia. 25.11.04, 13:37
                                      i jak to wytrzymujesz ...jak w te dni kiedy się nie odzywa?
                • caruzzo Re: Różne strony życia. 25.11.04, 13:47
                  byla_kochanka napisała:
                  Zapytaj mojego przyjaciela-Artura co przez niego przemawiało hihihihihi
                  ...................
                  Złotem jest milczenie;-)))))))
    • Gość: ViV22 Re: Różne strony życia. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.04, 11:29
      jejku jakie to fajne :)
      • kaya_ja Re: Różne strony życia. 25.11.04, 12:39
        hej a wiersz był taki prawdziwy i fajny a zeszło na łóżko, hotele i zdradę :(
        • dorjana Re: Różne strony życia. 25.11.04, 12:40
          Wiersz jest prawdziwy...tylko nied o wszystkich mzoe mieć zastosowanie:)
          • kaya_ja Re: Różne strony życia. 25.11.04, 12:43
            trudno romantycznym duszom obecnie ale wyrywają się i walczą ;)
            • dorjana Re: Różne strony życia. 25.11.04, 12:44
              I nie poddaja się:)
              • kaya_ja Re: Różne strony życia. 25.11.04, 12:46
                ja tak robię, jestem śmieszna przez to czasami :) ale śmieszy to tylko cynika
                • dorjana Re: Różne strony życia. 25.11.04, 12:47
                  To nic smiesznego.pozdrawiam
                  • kaya_ja Re: Różne strony życia. 25.11.04, 12:49
                    pozdrawiam ...a Ty też jesteś romantyczna czasami ?
                    • dorjana Re: Różne strony życia. 25.11.04, 12:50
                      Az za romantyczna bardzo czesto.
                      • kaya_ja Re: Różne strony życia. 25.11.04, 12:51
                        dobrze wiedzieć, że są jeszcze takie osoby !!nie jestem sama :)
                        • Gość: mia Re: Różne strony życia. IP: 213.199.204.* 25.11.04, 14:00
                          to ja tez sie zapisze do klubu romanycznych.
                          Z przyjaźnią jest tak: że zwykle kieruje nią potrzeba (różna z różnej strony
                          życia)
                          troszku sie zawiodłam na ludziskach ostanio :(
                          • kaya_ja Re: Różne strony życia. 25.11.04, 14:05
                            a czy są tutaj tacy, którzy się nie zawiedli :(
                            • byla_kochanka Re: Różne strony życia. 25.11.04, 14:16
                              kaya_ja napisała:

                              > a czy są tutaj tacy, którzy się nie zawiedli :(


                              Dobre pytahie. HIhihihi
                              Bo mój "przyjaciel"Artur również się baaaardzo zawiódł na "przyjaźni" ze mną.
                              Myślę, że jestem beznadziejna. Bardzo go bolało, że wysłałam go do wszystkich
                              diabłów zamiast okazać mu tę odrobinę "przyjaźni".
                              Myślicie, że mi kiedyś wybaczy? hihihi
                              Ach, życie jest taaaaaakie skomplikowaaaaane.hihihihii
                            • Gość: mia Re: Różne strony życia. IP: 213.199.204.* 25.11.04, 14:19
                              pewnie my też niejednokrotnie zawiedliśmy :(
                              Bądźmy obiektywne: Człowiek tylko dąży do doskonałości i ideału...
                              • kaya_ja Re: Różne strony życia. 25.11.04, 14:23
                                jasne że tak pewnie nie jeden raz ...dobrze, że mi przypomniałaś dzięki :)
                              • dorjana Re: Różne strony życia. 25.11.04, 14:25
                                Zawiedlismy sie i uczymy sie na błedach...
                                • Gość: mia Re: Różne strony życia. IP: 213.199.204.* 25.11.04, 14:40
                                  ach te oczekiwania...
                                  względem siebie, względem innych
                                  • dorjana Re: Różne strony życia. 25.11.04, 14:43
                                    Rzeczywiscie i wgledem sibie bywamy niesprawiedliwi..
                                    • caruzzo Re: Różne strony życia. 25.11.04, 15:39
                                      Wątek spróbuję podsumowac tak:
                                      Aczkolwiek często kobieta i mężczyzna śpią
                                      na tej samej poduszce,to mają jednak przecież
                                      sny różne.
                                      Dziękuję za wpisy.
                                      • byla_kochanka Re: Różne strony życia. 25.11.04, 16:02
                                        caruzzo napisał:

                                        > Wątek spróbuję podsumowac tak:
                                        > Aczkolwiek często kobieta i mężczyzna śpią
                                        > na tej samej poduszce,to mają jednak przecież
                                        > sny różne.
                                        > Dziękuję za wpisy.


                                        Hihihihi. Aczkolwiek pan śpi z zona na jednej poduszce to często śni mu
                                        się "sen o Victorii".
                                        • caruzzo Re: Różne strony życia. 25.11.04, 16:04
                                          Dziękuję za troskliwość;-))))))
    • Gość: kTośka Re: Różne strony życia. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 23:10
      mam takiego przyjaciela i mój przyjaciel ma taką przyjaciółkę :) w realu :)
    • Gość: ff Re: Różne strony życia. IP: *.man.bydgoszcz.pl 25.11.04, 23:49
      dzieki za ten watek...


      Wam wszystkim bardzo:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja