mario2
01.12.04, 09:55
dzis nad ranem odeszla ode mnie moja najukochansza Mruczka. Kocica, z ktora
bylem bardzo zwiazany przez kilka ladnych lat. Znalazlem ja kiedys -
pospolitego dachowca. Odwdzieczyla sie cala soba. Nie zapomne naszych
wspolnych wieczorow przy kominku, jej mruczenia i laszenia sie. Nikt tak jak
ona nie potrafil przytulic sie i rozgrzac futerkiem.
Nigdy Cie nie zapomne. Kocham Cie i mam nadzieje, ze spotkamy sie na tamtym
swiecie. Swiec panie nad jej dusza