Idą święta, a ja jestem smutny...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 15:36
Bo nie mam dziewczyny i nigdy nie miałem... A tak pozatym, to z czego mam się
cieszyć??? Święta? Jakie święta? Będę płakać... Nie wiem co to jest miłość...
Jeszcze jak słucham pisoenbki Wham - Last Christmas to jeszcze bardziej mi
się smutno robi... Nawet nie mam do kogo pójść na Sylwestra.... Nie mam
dziewczyny (i nigdy nie miałem), nie mam kolegów... Co roku te same święta...
Dopiero co skończyłem 18 lat, a tu co...
    • pinga.pinga Zapal sobie 05.12.04, 16:11
      magiczne ziele to cię rozweseli :)
    • Gość: mifa Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 16:14
      Wiesz, człowiek tak naprawdę zawsze jest samotny - nawet jeśli mu się wydaje,że
      ma wokół siebie mnóstwo osób, zajęć itp. a jego życie jest "pełne".
      Szczęście i zadowolenie płynie z wnętrza, nie można obowiązkiem uszczęśliwiania
      nas obarczać innych - np. bliskich nam osób.
      Całe życie przed Tobą, jesteś dopiero na starcie. Nie czekaj na nic, nie
      wyczekuj, bo zwykle jak na złość wtedy to "coś" nie nadchodzi..
      I nie bądź bierny - wyjdź życiu na przeciw..znajdź coś, co lubisz robić, co Cię
      zajmuje, fascynuje, rozwija, zainwestuj w siebie a w ten sposób staniesz się
      szczęśliwy.
      pzdr
      • Gość: grześ Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 18:08
        ...no masz dobra rada zawsze w cenie:))
        • Gość: mifa Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 18:23
          Znowu złośliwość na dzień dobry..:)
          • Gość: grześ Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 18:24
            a może próba zwrócenia uwagi:))nie chwal dnia przed zachodem słońca:)
            • Gość: mifa Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 18:28
              Znam bardziej "humanitarne" sposoby zwracania uwagi (na siebie?)..:)
              A może "kto się lubi..", a co tam odrobina optymizmu nie zaszkodzi..
              • Gość: grześ Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 18:31
                ..no tak zawsze można wyjść na rynek w Krakowie i rozebrać sie do naga..to
                chyba humanitarnie?
                ...kontynuując..czy ten optymizm jest wirtualny?:)
                • malinka48 Re: Idą święta, a ja jestem smutny... 05.12.04, 18:33
                  Gość portalu: grześ napisał(a):

                  > ..no tak zawsze można wyjść na rynek w Krakowie i rozebrać sie do naga..to
                  > chyba humanitarnie?
                  > ...kontynuując..czy ten optymizm jest wirtualny?:)

                  Masz kameręw:)) to dawaj po cholere latać po rynku zimno:))hehehehe
                  • Gość: grześ Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 18:36
                    ...ja nawet nie mam aparatu fotograficznego:))o TV juz nie wspomnę.
                • Gość: mifa Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 18:38
                  Zrobiłbyś to dla mnie..;)???
                  A swoją drogą to b.oryginalny znak rozpoznawczy, zastosujesz w praktyce:)?
                  Kontynuując..przecież uważasz,że jestem wyrachowana, więc po co pytasz..:)?
                  • Gość: grześ Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 18:41
                    dla Ciebie nawet wiecej, mógłbym np: to zrobić przed Twoim domem w niedziele ok
                    12:00:))
                    jako znak ubieram dodatkowo czerwoną czapeczkę:))
                    to było pytanie retoryczne:))
                    • Gość: mifa Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 18:43
                      No to jesteśmy umówieni..:)))
                      • Gość: grześ Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 18:45
                        :)))
                        będę miał sanki ze sobą:)
                        • Gość: mifa Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 18:48
                          Dobrze,że masz znajomości w policji:)
                    • Gość: mifa Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 18:44
                      A propos pytania ret. - zakłuło..
                      Lubisz zadawać ból..
                      • Gość: grześ Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 18:48
                        ...rozmowa z Tobą wyzwala we mnie szerg uczuć..ale przyjemna jest zawsze,wiec
                        chyba lubie, to była tylko uszczypliwość..staram sie dorównać MISTRZOWI
                        • Gość: mifa Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 18:52
                          A kto jest Twoim mistrzem:)? Pytam, bo jeśli znam, to nastawię sie psychicznie
                          na siłę kolejnych ciosów.Wietrzę bowiem podstęp w Twojej
                          chwilowej "przymilności"..:)
                          • Gość: grześ Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 18:58
                            niedoscignionym wzorem do naśladowania:))
                            podstępne to są kobiety..gdzie mi tam do nich:)
                            a miły to jestem -bez sarkazmy proszę
                  • Gość: grześ Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 18:44
                    PS: użyty zwrot "zastosujesz w pratyce" -miał czas przyszły..czyżby to była
                    propozycja, ukryta miedzy wierszami:)?
                    • Gość: mifa Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 18:46
                      Zgońmy to na podświadome pragnienia:)))
                      • Gość: grześ Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 18:51
                        Przypomnę tylko,że podświadomość kreuje rzeczywistość...taką jakiej naprawdę
                        PRAGNIEMY!:)
                        • Gość: mifa Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 18:58
                          Zastanawia mnie dlaczego jesteś przekonany,że posiadłeś wszelką wiedzę na temat
                          moich pragnień..:)
                          • Gość: grześ Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 19:02
                            nieskromnie zwróce uwagę że podświadomych pragnień..i to realnych
                            • Gość: mifa Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 19:09
                              Mój Drogi, strasznie mało od siebie wymagasz.."świat" pragnień to "nauka"
                              niezgłębiona, nie da się jej tak szybko posiąść:)
                              • Gość: grześ Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 21:35
                                Moja Droga Wirtualna Koleżanko..na pewien rodzaj wiedzy jestem bardzo wyczulony
                                i chłonę i zgłębiam ja błyskawicznie..widze i czuje czasami az za bardzo:)..no
                                ale z tym trzeba sie urodzić,i w dodatku jeszcze we właściwym miesiącu:)
                                • Gość: mifa Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 22:12
                                  Ćwiczenia czynią mistrzem;)?
                                  Ale pamiętaj, że "omawiana cecha" w "badanej grupie" może występować w różnym
                                  nasileniu:)
                                  I wtedy nici z właściwych wniosków..:)))
                                  • Gość: grześ Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 22:21
                                    Jak uczestnik owej grupy, chcę powiedzieć że u mnie rzeczona cecha jest
                                    rozwinieta za bardzo:)
                                    i zawsze wyciągam włsciwe wnioski..ale zawsze dopadaja mnie skutki uboczne:)
                                    • Gość: mifa Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 22:24
                                      No tak, ryzyko..
                                      Ale Ty to lubisz, przecież ryzyko = emocje:)
                                      • Gość: grześ Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 22:33
                                        ..emocje są ryzykiem:), przy gwałtownym wybuchu..zawsze są kłopoty:)
                                        • Gość: mifa Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 22:39
                                          Nie zawsze. Czasami gwałtowny wybuch przynosi coś dobrego - oczyszczenie..
                                          Nie wolno tłumić emocji, prawda..:)? Bo potem może nas coś boleć np. plecy..:)
                                          • Gość: grześ Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 22:53
                                            :))))))))))))))))))))))))))))))
                                            Od duszenia , można sie pochorować, albo żyć w iluzji, czyż nie???
                                            • Gość: mifa Ależ Ty mnie nie lubisz:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 23:01
                                              Jest wyjście - odrzucić przyczynę "duszności" - nadmierne emocje..
                                              • Gość: grześ Re: Ależ Ty mnie nie lubisz:))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 23:08
                                                ..pomoże na chwile..emocje wrócą ze zdwojona siłą..w najmniej oczekiwanym
                                                momencie..spokojnego-na pozór zycia:)
                                                • Gość: mifa Re: Ależ Ty mnie nie lubisz:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 23:27
                                                  Można nauczyć się je kontrolować..panować nad nimi, trzeba tylko chcieć.
                                                  Gorzej gdy ktoś ma słabą silna wolę, prawda..:)?
                                                  Myślę,że dużą rolę może odegrać tu instynkt samozachowawczy, ale o tym niedawno
                                                  już rozmawialiśmy..
                                                  • Gość: grześ Re: Ależ Ty mnie nie lubisz:))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 23:30
                                                    moj instynkt jest nagi i bezbronny:)
                        • Gość: mifa Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 19:06
                          A tak na marginesie - odrobiłam wreszcie pracę domową:
                          paco - świetny..a jestem wybredna pod tym względem..
                          I kto tu do kogo "podchodzi" wirtualnie:)???
                          • Gość: grześ Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 19:12
                            no cóz jaki pan taki kram:)-powiem skromnie...
                            pilny uczeń z Ciebie:)
                            To nie są podchody to jest życie:)
                            Ps: musze oddalić sie powróce późnym wieczorem...
                            • Gość: mifa Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 22:27
                              To nie było pyt. retoryczne, nie udawaj że nie zauważyłeś albo nie
                              zrozumiałeś..:)
                              • Gość: grześ Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 22:35
                                to Ty mnie "kopiesz":))na kazdym kroku..znawczyni natury pewnych osobników:)
                                • Gość: mifa Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 22:44
                                  "Kopiesz" tzn. wytykasz prawdę?
                                  Wolisz iluzję?
                                  Zatem powinieneś też lubić wszystko, co wirtualne..:)
                                  • Gość: grześ Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 22:51
                                    Na pierwsze -tak:),
                                    Na drugie- nie:)
                                    Na trzecie- nie, nie, nie, nie!!!:)
                                    • Gość: mifa Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 22:54
                                      Zatem skoro nie lubisz iluzji, powinieneś cenić prawdę..:)
                                      Więc skąd to "kopiesz"?
                                      • Gość: grześ Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 22:59
                                        mowia że prawda boli..:)
                                • Gość: mifa Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 22:47
                                  I nadal nie odpowiedziałeś..
                                  A może brak odpowiedzi jest Twoją odpowiedzią:)?
                                  • Gość: grześ Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 22:57
                                    ale na co Droga Kolezanko?uwaznie czytam i wydaje mi sie ze odp.
                                    • Gość: mifa Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 23:06
                                      Pewnie za wiele żądam - prawdy a ta boli..
                                      Mnie chyba bardziej..
                                      Mam złe skojarzenia, to pewnie projekcja przeszłości:)
                                      • Gość: grześ Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 23:11
                                        zamiast żadać poproś:)
                                        myśl o przyszłosci:)
                                      • Gość: mifa Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 23:22
                                        Tylko dlaczego bezustannie tak rzucasz mi "w twarz" tym
                                        określeniem "wirtualny"..:)?
                                        • Gość: grześ Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 23:28
                                          przeciez tak jest i ma być nasza znajomość...czyż nie?
                                          • Gość: mifa Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 23:34
                                            Przecież nie chciałeś innej:)))
                                      • Gość: grześ Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 23:26
                                        Bardzo dziękuje...ale plecy:)..wracam do swojego realnego świata, chociaz tak
                                        naprawde cały czas w nim jestem.
                                        "szkoda ze teraz wiem ile w jej myślach było mnie"..
                                        • Gość: mifa Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 23:32
                                          Niecierpię Twoich pleców..!
                                          Nie rozumiem idei cytatu..Proszę o podpowiedź:)
                                          Zauważ,że poprosiłam:)
                                          Wracaj do swojego realnego świata - wreszcie jakaś prawda na koniec!
                                          • Gość: grześ Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 23:44
                                            Ups:))emocje, emocje-brawo!:)
                                            Nie doczytałaś:)przeciez napisałem ze ciągle w nim jestem:)
                                            Prośba w Twoich ustach?..jestem w szoku:)
                                            Najgorsza jest obojętność..to apropo Twojego stosunku do moich pleców:)
                                            W temacie dwóch światów tego realnego i wirtualnego..to Ty!!zadecydowałaś i
                                            wyraziłaś się wprost!, wiec prosze nie odwracać kota ogonem..a zresztą ONE
                                            zawsze tak czynią..wygodna strategia!
                                            • Gość: mifa Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 23:58
                                              O, odruch człowieczeństwa:)
                                              Przypomnij czy nie od prośby zaczęła się nasza konwersacja..umiem prosić:)
                                              O Twoich plecach myślę bezustannie;)I wcale nie obojętnie:)
                                              Nie wierzę,że jesteś taki "słuchany".Nie wmówisz mi, że tak lekko się
                                              poddajesz..Musi być dodatkowa przyczyna:)To nie w Twoim "osobowościowym"
                                              stylu..:)
                                              Śpij dobrze, wygrzej plecki:)
                                              PS. Mam Cię trochę przy sobie, nie jesteś wirtualny, Mr. zmysłowy, drzewny,
                                              ambrowy..

                                              • Gość: grześ Re: Idą święta, a ja jestem smutny... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.04, 00:11
                                                ..zwlokłem sie , bo nie moze ten ciekawy wpis zostać bez odpowiedzi MĄDRALO!:)
                                                No wiec poprosiłaś mnie juz całe dwa razy..mysle ze na wpis do ksiegi
                                                Guinnessa,nie nasz szans:)
                                                Masz racje "poddawanie sie" bez zrobienia wszystkiego dla osiągniecia celu i
                                                to TAKIEGO!! nie lezy w mojej naturze..i jest inna przyczyna, jest nią brak
                                                wiary juz w cokolwiek..i kogokolwiek.
                                                Ps: Dziękuje za troske i wszystkie ciepłe mysli..czyż nie byloby przyjemnie
                                                połączyć "myśli" z fizyczną stroną ich wyrazu?:)..i zamiast wirtualności
                                                i "troche" mieć bardzo dużo?...
                                                dobranoc
    • lolobrigida Re: Idą święta, a ja jestem smutny... 05.12.04, 16:16

      (...) Uczucie samotności jest sygnałem twojego organizmu, że twoje życie układa
      się nie tak, jakbyś tego chciał. Wykorzystaj więc ten sygnał jako bodziec do
      zmiany swojego życia. Ty też jesteś zdolny do otwarcia się na innych i do
      postrzegania świata jako cudownego miejsca, gdzie nie brak przygód, przyjaźni,
      miłości i zachwytu.
      Tajemnica ludzi szęśliwych, którym - choć żyją sami - samotność nie dokucza
      wcale lub tylko rzadko, polega na tym, że są oni zadowoleni zarówno z siebie,
      jak i ze swojego życia. Kochający partner czy przyjaciele nie wystarczą, aby
      uniknąć samotności. Przekonanie, że jest się nie dosyć atrakcyjnym,
      inteligentnym, że się nie ma celu w życiu itd. może działać tak deprymująco i
      destruktywnie, że wszystko inne traci znaczenie.
      Bez względu na to - czy żyjesz w związku, czy sam, nie uporasz się z
      samotnością, jeśli poprzestaniesz na zmianie okoliczności zewnętrznych
      (otoczenia czy środowiska). Siła potrzebna do jej przezwyciężenia tkwi właśnie
      w tobie, w twoim nastawieniu do świata i do przyszłości.
      *
      kto dochodzi do ładu z samym sobą, zyskuje też przyjaciół
      *
      Jeśli ty sam nie potrafisz być z siebie zadowolony, to i nikt inny nie jest w
      stanie ci tego zagwarantować. Bez szacunku dla siebie dłuższy i naprawdę
      intensywny kontakt z innymi jest niemożliwy. Jeśli nie umiesz być sam, nie
      jesteś też zdolny wejść w związek emocjonalny z drugim człowiekem. Tylko ten,
      kto jest z siebie zadowolony, kto ma świadomość swoich wad i zalet, potrafi też
      w pełni zaakceptować innych. Z tego powodu jest na razie bardzo ważne, abyś
      przestał usilnie poszukiwać „kogoś dla siebie”. Pogódź się z tym, że obecnie
      jesteś sam, że na razie nie masz przyjaciół. Zacznij najpierw od wypracowania w
      pełni pozytywnego stosunku do samego siebie.
      Leczenie samotności to koniec z ustawicznym krytykowaniem samego siebie, to
      akceptacja siebie, to nauka komunikowania się z otoczeniem, to nauka bycia
      atrakcyjnym. Ludzie samotni permanentnie porównują się z innymi i dochodzą
      stale do jednego wniosku, że są nieudacznikami, gorszymi od wszystkich innych.
      Postrzegają siebie jako ludzi nieatrakcyjnych, głupich, brzydkich i nie czują
      się warci miłości. Wyobrażają sobie, że zdobędą sympatię otoczenia tylko wtedy,
      gdy spełnią perfekcyjnie własne wyobrażenia o ideale. W duchu są przekonani, że
      nigdy nie znajdą przyjaciela lub partnera..
      -------------------------------------
      Jestem taki, jaki jestem i to jest w porządku.
      Mam zalety i wady, jak każdy.
      Będę pracował nad swoimi słabymi stronami, ale nie będę sobą gardził dlatego,
      że je mam.
      Tak jak każdy, mam możliwość znalezienia partnera i przyjaciół.
      Jedni będą mnie lubić, a inni nie.
      Najgorsze co można we mnie odkryć to to, że tak jak inni mam zalety i wady.
      Jeśli ktoś mnie nie zaakceptuje, będzie to jedynie świadczyć o jego
      oczekiwaniach, nie zaś o mnie.
      Mam prawo do wyrażania swoich życzeń, oczekiwań i poglądów.
      Akceptuję wady innych ludzi i cieszę się z ich zalet.
      Ludzie są z natury mili i sympatyczni.
      Powodzenia
      :-)
    • malinka48 Re: Idą święta, a ja jestem smutny... 05.12.04, 18:17
      Gość portalu: Hypnotic Rage napisał(a):

      > Bo nie mam dziewczyny i nigdy nie miałem... A tak pozatym, to z czego mam się
      > cieszyć??? Święta? Jakie święta? Będę płakać... Nie wiem co to jest miłość...
      > Jeszcze jak słucham pisoenbki Wham - Last Christmas to jeszcze bardziej mi
      > się smutno robi... Nawet nie mam do kogo pójść na Sylwestra.... Nie mam
      > dziewczyny (i nigdy nie miałem), nie mam kolegów... Co roku te same święta...
      > Dopiero co skończyłem 18 lat, a tu co...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja