Gość: mario2
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
15.05.02, 08:30
Zawsze mnie uczono, ze jak sie ma cos do kogos, nalezy zwracac sie
bezposrednio. Nalezy wywalic kawe na lawe. Wszelkiego rodzaju krecenie,
uzywanie forteli czy akcje zza wegla sa malo etyczne, czy wrecz tchorzowskie!
Co myslec o ludziach dzialajacych podobnie? Nie chce waszej odpowiedzi- bo ja
znam.
Opisane procedery maja tez miejsce na Forum. Conajmniej jedna osoba znana mi
osobiscie, przybiera coraz nowe niki, zakladajac napastliwe watki, naszpikowane
klamstwami wyssanymi z palca. Przylaczaja sie do niej 2,3 nieudaczniki, ktore w
ten sposob probuja zaistniec, lub sie samorealizowac. A moze wyleczyc kompleksy?
Osobniki o poteznej schizofrenii podszyte tchorzem praktykuja wielokrotnie
ganiony tutaj zwyczaj rozpoczynania nowego, napastliwego watku z nickiem osoby
zainteresowanej w tytule. Nie wiem, czy sie takim postepowaniem
dowartosciowywuja, czy tylko w ten sposob moga wzmocnic swoje ego. Zrozumialbym
ten preceder, gdyby jeszcze pisano pod wlasnym nickiem...
A tu nawet jezuictwo przybiera inne nicki i usiluje dodac cos na swoja modle.
Czyni to zreszta nie tylko na tym forum. Kompleks nizszosci,
niedowartosciowanie? O innych na razie nie wspominam. Bo i tak na prawde nie ma
o kim. Czy mozna dyskutowac ze schizofrenicznym tchorzem z psychoza maniakalno-
depresyjna?