happy78
28.12.04, 19:22
Znajomość internetowa, mieszkamy daleko od siebie. Spotkaliśmy się 4 miesiące
temu - było cudownie, kochaliśmy się. Potem zdawkowe maile. Znów spotkanie.
Tym razem dziwne napięcie. Nieodpowiadanie na maile przez kilka tygodni.
Potem nagle przyjmuje zaproszenie przyjazdu. Potem znów cisza. I tak kilka
razy. Obydwoje jesteśmy ok. trzydziestki... Nie sądzę, by chodziło mu o
wykorzystanie seksualne - raz byliśmy przez dobę w sprzyjających warunkach
ale on nie miał erekcji:( Patrzy na mnie, jakby był zakochany... ale może ma
zwyczaj podobnego patrzenia na kobietę gdy jest z nią sam na sam...
Co o tym sądzicie?