libressa 08.01.05, 10:26 Jak sobie z tym radzić?? A może tak ma być? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: ma_goy Re: Onieśmielenie...i pożądanie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 10:28 ...brac udzial w SPOTkaniach :) m_g Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Onieśmielenie...i pożądanie... 08.01.05, 10:30 Jakie konkretnie masz na myśli spotkania? Odpowiedz Link Zgłoś
caruzzo Re: Onieśmielenie...i pożądanie... 08.01.05, 10:32 Bliskie spotkania III stopnia.....;-DDD Witam Panią i milutkiego dnia zycze...;-DDD Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Onieśmielenie...i pożądanie... 08.01.05, 10:34 Witam, jestem juz dalej...i to mnie zaczyna martwić :( Miłego dnia także ;) Odpowiedz Link Zgłoś
caruzzo Re: Onieśmielenie...i pożądanie... 08.01.05, 10:35 Czyżbyś juz miała włączone dopalacze?...-DDD Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Onieśmielenie...i pożądanie... 08.01.05, 10:37 Cały czas są, zeby zatrzymać, musi sie paliwo skonczyc, a to niestety jest odnawialne...to jest problem, żadnych "hamulców" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
caruzzo Re: Onieśmielenie...i pożądanie... 08.01.05, 10:38 Ale katapultę chyba masz.....trzymaj rękę na dźwigni.........;DDD Odpowiedz Link Zgłoś
malinka48 Re: Onieśmielenie...i pożądanie... 08.01.05, 10:59 skąd Ty bierzesz siły,żeby każdemu coś powiedzieć:))ja chyba wypalam się i zostaje tylko,lekceważenie,straszne to.Ale fajnie że są jeszcze tacy ludzie:) Odpowiedz Link Zgłoś
caruzzo Re: Onieśmielenie...i pożądanie... 08.01.05, 11:06 A czy to do mnie Waćpani raczyła przemówić..;DDD Odpowiedz Link Zgłoś
malinka48 Re: Onieśmielenie...i pożądanie... 08.01.05, 11:10 chodzi o mnie?jeśli tak,to przykro mi,ale stukałam do Libressy Odpowiedz Link Zgłoś
caruzzo Re: Onieśmielenie...i pożądanie... 08.01.05, 11:11 Nic się nie stało, to ja źle kumam.....;-DDD Odpowiedz Link Zgłoś
malinka48 Re: Onieśmielenie...i pożądanie... 08.01.05, 11:14 :))powiadasz,że zle kumasz:))bywa,jak to jest sobota,a wczoraj był piątek:)).Ale zrobiło mi się przyjemnie:)),że nie tylko ja czasami nie kumam. Odpowiedz Link Zgłoś
caruzzo Re: Onieśmielenie...i pożądanie... 08.01.05, 11:20 Chyba jeszcze się dobrze nie przebudziłem, chociaż troche juz pobiegałem ulicami miasta......;-DDD Odpowiedz Link Zgłoś
malinka48 Re: Onieśmielenie...i pożądanie... 08.01.05, 11:22 to śpij dalej:))miłych snów,bo rzeczywistość jest szara:) Odpowiedz Link Zgłoś
caruzzo Re: Onieśmielenie...i pożądanie... 08.01.05, 11:29 Dzięki za dobre serce........pa;;;;;;-DDD Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Onieśmielenie...i pożądanie... 08.01.05, 12:57 Witaj Malinko, Siła, to dystans, empatia, pokora, pogoda ducha...;) Pozdrawiam Libressa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwan Turgieniew Re: Onieśmielenie...i pożądanie... IP: *.echostar.pl 08.01.05, 13:02 Praktyka wskazuje, iż od stu do dwustu mililitrów czyni cuda. Jest w stanie z płochliwej sarenki zrobić patagońską pumę :-) Witaj! Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Onieśmielenie...i pożądanie... 08.01.05, 13:11 Witaj, Nie "płochliwą sarenkę miałam na mysli" ;) Onieśmielenie Kobiety dojrzałej, czego uzyłbys wtedy, żeby zamieniła się w Jaguara?? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwan Turgieniew Re: Onieśmielenie...i pożądanie... IP: *.echostar.pl 08.01.05, 13:25 Dekadencki luksus. Wielkie okrągłe łóżko w pustym pokoju, "Dance me..." Leonarda Cohen'a i odrobina dobrego mocnego alkoholu (np. jakaś single malt whisky). Aha - jeszcze sporo kostek lodu i koniecznie polewa czekoladowa :-) Odpowiedz Link Zgłoś
malinka48 Re: Onieśmielenie...i pożądanie... 08.01.05, 13:30 ale to sie przejadło Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwan Turgieniew Re: Onieśmielenie...i pożądanie... IP: *.echostar.pl 08.01.05, 13:35 Dekadencki luksus nigdy sie nie przejada. No chyba ze nie lubisz polewy czekoladowej :-) Spróbuj z miodem akacjowym :-) Odpowiedz Link Zgłoś
malinka48 Re: Onieśmielenie...i pożądanie... 08.01.05, 13:38 nie lubię polewy,wolę esencję Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Onieśmielenie...i pożądanie... 08.01.05, 13:36 :) No to może troszkę surrealizmu?? Półmrok, dym z cygar, pościel szeleszcząca... może granatowa satyna? Owoce...truskawki, winogrona...;) Kwiat, jaki może być kwiat...znam tylko jeden...róża ;) Odpowiedz Link Zgłoś
malinka48 Re: Onieśmielenie...i pożądanie... 08.01.05, 13:39 a ja stokrotki,i gdyby jeszcze tak z łąki eszzzzzzzzz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwan Turgieniew Re: Onieśmielenie...i pożądanie... IP: *.echostar.pl 08.01.05, 13:54 :) O winogronach nie pomyslałem :) Fajnie by tez było (w aspekcie czysto fizycznym) gdyby to mialo być nieodwolalnie ostatnie spotkanie z Tą Jedyną. Zawsze mnie pociągał tragizm w milosci. Odpowiedz Link Zgłoś
malinka48 Re: Onieśmielenie...i pożądanie... 08.01.05, 13:57 kurcze dopiero teraz liknęłam,ale masz dziwny dopisek,tragizm w miłości hehehehekurcze jak to robisz?opera?czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Onieśmielenie...i pożądanie... 08.01.05, 14:03 :) Nie sposób,żeby zabrakło czarnej, gorącej i słodkiej...chocby kawy ;) w pięknej secesyjnej porcelanie... Ona wraca do męża despoty?? Moze On wyrusza w daleką podróż, ktora nie wiadomo kiedy się skończy i czy wogole?? Odpowiedz Link Zgłoś
malinka48 Re: Onieśmielenie...i pożądanie... 08.01.05, 14:04 a szlag niech okręt zatonie,a kawa owszem ale ja wolę Budafok:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwan Turgieniew Re: Onieśmielenie...i pożądanie... IP: *.echostar.pl 08.01.05, 14:14 :) Mąż despota :))) On - koniecznie Davidoff Good Life Ona - Naomi Campbell Mystery lub "212". I lody waniliowe Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Onieśmielenie...i pożądanie... 08.01.05, 14:23 :) Mąż wiedział o Jej szalonym romansie, tolerował, nawet ekscytowało go bardzo, trochę perwersyjny, nigdy nie zaznała od niego czułości, dlatego dała ponieść sie namiętnosci, wstydziła sie tego tak bardzo ,ale jeszcze bardziej pragnęła, pożądała... Davidoff...:) ona raczej Dior...;) Waniliowe :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwan Turgieniew Re: Onieśmielenie...i pożądanie... IP: *.echostar.pl 08.01.05, 14:55 :) Tak, stanowczo wybuch tłumionych od dawna emocji jest wskazany. Wyzwala zwierzecą czesc naszej osobowosci. Spotkanie po latach, dawna milosc, niespełnione uczucie i nagle w tłumie on/ona. Kawiarnia, "co słychąć", "jak żyjesz", "pamiętasz jak..." itd. Oboje mają rodziny, ale "To" jest silniejsze. Po kilku dniach telefon, potem drugi, adrenalina skacze, w pracy nie mozna sie skupic... Jakis hotel, pokój w koncu korytarza. Niemal tam wbiegają. Trzask zamykanych drzwi. Z komody spada potrącona figurka Temidy, słychac ciezki, szybki oddech , szelest wyszarpywanej odzieży... Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Onieśmielenie...i pożądanie... 08.01.05, 15:05 :) Ona przez lata traktowana jak jeden z luksusowych gadżetow, często wspominała młodzieńcze uniesienia z Nim, a teraz są razem, choć przez krotką chwilę odzyją wspomnienia, nie to nie wspomnienia, to na nowo wielka tęsknota, która dojrzewała przez lata, za szaleństwem choćby tej jednej, jedynej ich wspólnej nocy, w tym pokoju hotelowym na koncu korytarza... Kazdy centymetr Jej ciała, jest nareszcie Jego, jej dusza tez nalezy do Niego, jej zmysły reagują na niekończące się pieszczoty...Czy moze byc cos piękniejszego niz ta bliskość w bliskosci, takiej ze bliżej juz nic byc nie może ?? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwan Turgieniew Re: Onieśmielenie...i pożądanie... IP: *.echostar.pl 08.01.05, 15:12 :) "luksusowy gadżet" - jestes wielka! :) Znów muszę zniknąć... ale "kiedys przecież wrócę". pa Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Onieśmielenie...i pożądanie... 08.01.05, 15:16 :) "Budzisz niepokoj" :) Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
avventura Re: Onieśmielenie...i pożądanie... 08.01.05, 15:32 ten tragizm w milosci.....heh jak najbardziej podsyca uczucie... i wybuch stlumionych emocji, to mi sie podoba....:)))) ladna fantazja!!! tyle, ze to prawie jak amerykanski film....:) pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Onieśmielenie...i pożądanie... 08.01.05, 17:03 Wiesz ,ze to zdarza sie nie tylko w amerykańskich filmach, powiem więcej, pruderyjni Amerykanie nie potrafią tego pokazać, brakuje im wyobraźni, :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: s Re: Onieśmielenie...i pożądanie... IP: 200.141.76.* 08.01.05, 13:16 a Ty złotko na jaką stronę www ostatnio trafiłaś,że taki temat ??? Odpowiedz Link Zgłoś
malinka48 Re: Onieśmielenie...i pożądanie... 08.01.05, 13:31 szukałam Ciebie sreberko Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Onieśmielenie...i pożądanie... 08.01.05, 13:56 Od niejakiego czasu czytuję Stary Testament, pasjonująca lektura ;) Odpowiedz Link Zgłoś
malinka48 Re: Onieśmielenie...i pożądanie... 08.01.05, 14:00 :))wiesz co ,ja mam różaniec tylko zawsze myla mi się koraliki:)))i nie wiem co dalej:)))a co do czytania jestem leniwa Odpowiedz Link Zgłoś
heart-man Libressa, boję się o Ciebie !!!! 08.01.05, 14:32 EEEjj sobota jest!!! Słonko świeci, 10 stopni na plusie, błękitne niebo - wiosna !!!! A TY od rana przed monitorem?!! DIdi oczywiście płacze (lub tylko udaje?), że blask jest oczy zamyka!! OOOO cooo chodzi????? I ja daję się w to wciągnąć!!!!!! Nie pamiętam kiedy w sobotę o tej godz włączyłem komp. Idę dziś na imprezkę, śpiewania nie będzie bo gardziołko ciągle be…:))) Pozdrawiam wszystkich I spadajcie od tych monitorów :)))) „Empatia to twój ból w moim sercu” Odpowiedz Link Zgłoś
libressa Re: Libressa, boję się o Ciebie !!!! 08.01.05, 15:07 Witaj, niedawno wróciłam z City, jestem bardzo dobrze zorganizowana, poza tym moja maszyna nie zna odpoczynku, taka jej rola ;) Z empatia tak bywa :( Miłego imprezowania :) Odpowiedz Link Zgłoś