romans z koleżanką matki

30.01.05, 21:52
od roku mam romans z koleżanką mamy, umawiamy się, jest nam dobrze ale nie
wiem co robić dalej, ta kobieta ma mężą i dwoje dzieci to ona mnie poderwała
ale ja teraz chyba sie w niej zakochałem, matce nic nie mówilem i nie wiem
jak to się moze skońnczyć.
    • Gość: petesam Re: romans z koleżanką matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 21:55
      Normalnie jak z filmu "Absolwent". Co zrobić, chyba lepiej z tym skonczyc chyba
      ze ci sie baardzo podoba. powodzenia!
    • inna-bajka Re: romans z koleżanką matki 30.01.05, 22:05
      A Ty co, masz ferie i się do netu dorwałeś ! Ile masz zamiar tych wątków
      nawstawiać.
      • profesor8 Re: romans z koleżanką matki 30.01.05, 22:26
        Daj chlopcu pomarzyc:)
    • Gość: prosiaczek Re: romans z koleżanką matki IP: 81.219.15.* 30.01.05, 22:46
      wiesz co, olej ta laske co podaje sie za "inna bajke"
      posuwaj te babeczke do bulu. MIlosciz tego nie bedzie ale co si enaruchasz to
      Twoje. Bzykaj ja do bolu i nie martw sie o ile nie powie Tobie ze jest z taba w
      ciazy. To dopiero bedzie numer jak ta lala.
      I nie pierdziel o milosci, bo to zwykle zauroczenie. NIe mozna kochac kogos
      kogo sie tylko posuwa. Gdybys z nia mieszkal, spedzal noce i weekendy to tak -
      milosc jest mozliwa ale od bzykania milosci nie ma. A w ogole poszukaj se
      wolnej dupci. Taki uklad si eskonczy i oby bez kichy tzn zeby jej maz i twoja
      matka sie nie dowiedzieli
      • wuko100 Re: romans z koleżanką matki 31.01.05, 17:40
        jasne że sie nie przejmuj dyzurnymi ch..kami-profesorkami ba z niego taki
        profesor jak z koziej dupy trąba.Byłem kiedys w takiej sytuacji i było długo ok
        ale kiedys musiało to sie skończyc.To była młodsza kolęzanka mojej matki obie
        były nauczycielkami.Ten okres mojego życia był przecudny miałem co chciałem
        pieprzylem jak chciałem i ile chciałem.Jej mąz to była wołowa dupa nic nie
        czaił nawet jak zostawałem nieraz jako znajomy na noc tez nie zauważał że ją
        pieprzyłem a dopiero później szła do niego do łózka.Słuchaj stary posuwaj ile
        chcesz to wspaniały układ.
        • Gość: jaskolka Re: romans z koleżanką matki IP: 141.30.28.* 31.01.05, 19:40
          wuko jestes moim idolem. masz cholerna racje.
          • libressa Re: romans z koleżanką matki 31.01.05, 19:52
            Jak wiekszosc nauczycielek, nauczanie ma we krwi,
            Boszeeee, kto nasze dzieci uczy :DDDDDDDD
            • kotek_mru Re: romans z koleżanką matki 31.01.05, 19:54
              mimo wszystko wspoczuje mamusi takiego potomstwa:(
          • kotek_mru Re: romans z koleżanką matki 31.01.05, 19:52
            >pieprzyłem a dopiero później szła do niego do łózka.Słuchaj stary posuwaj ile
            chcesz to wspaniały układ.

            o,jaki miły młody człowiek z nieskazitelna nomenklatura słowna...gratuluje
            dobrego wychowania,wspołczuje przyszłej"posuwanej"
            • Gość: Spoko Re: romans z koleżanką matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 20:42
              Ale jaja!!!!Kogos fantazja poniosła..nieźle.
              • wuko100 [...] 31.01.05, 21:24
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • Gość: prosiaczek Re: romans z koleżanką matki IP: 81.219.15.* 31.01.05, 21:59
                  ale pieprzyci ebzdury, mam na mysli tych co zazdroszcza chlopakom ze moga
                  zaruchac. Ja nie posuwalem kolezanki matki al matke i corke tal. NAjpierw
                  poznalem z netu corke, posuwalem ja potem matke. W koncu sie wydalo bylo glupio
                  ale im bo jaj je tylko rznalem a one obie zakochane. NIe wiem co si edzieje z
                  nimi. Mam to w dupie. Ale kobiety sa naiwne , Miauuuuuu
      • Gość: doktor maturzysta i prosiaczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 22:29
        sperma wam mózg zalewa. Założe się, że zadawalacie się seksualnie jedynie w
        trakcie wypisywania tych bzdur. To was kręci. Który pierwszy stąd zniknie -
        znaczy, że już miał wytrysk - nie mylić z orgazmem, bo to tego trzeba dojrzeć
        psychicznie i emocjonalnie dzieci drogie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja