FACECI!

IP: *.acn.waw.pl 01.02.05, 09:33
Faceci jak podchodzicie do kobiet mających dzieci z wcześniejszych związków?
    • szefu13 Re: FACECI! 01.02.05, 09:38
      Normalnie. :))))))))))))))))))))))
      Jak kobieta się podoba, to może mieć dowolną ilość dzieci, kotów i psów :)))).
      A jak nie, to nic jej nie pomoże :))))))))))))))))).
      Generalnie poszukując dziewczyny koło 30-tki dziecko jest wskazówką, że już
      jakiś facet na nią poleciał, a więc może nie jest taka najgorsza. :)))))))))))
      Takie bez dzieci, to ryzyk-fizyk :))))))))))))))). Poza tym dziecko wyrabia
      charakter, leczy z kompleksów (częściowo) i pozwala nieco inaczej spojrzeć na
      świat: tak troszkę mniej egocentrycznie .... :)))))))))
      • nickita13 Re: FACECI! 01.02.05, 14:42
        naprawde??? :-))))) zawsze istnieje też ryzyko, że wpadła za pierwszym razem,
        po pijaku i po ciemnu...a nie że ktoś na nią polecial..;-))
        a tak poważnie to coś w tym jest, jak się jest e matką to trzeba swoje życie
        dzielić na pół a to bardzo dobra lekcja życia..:-) panowie!! czapki z głów
        przed kobitkami z dziećmi,z kotami i z psami!!!...czasem jeszcze rybki się
        napatoczą..;-)
        • szefu13 Re: FACECI! 01.02.05, 18:17
          Zgadza się, takie ryzyko istnieje i dlatego należy się z takimi dziewczynami
          spotykać w dzień albo przy dobrym oświetleniu :)))))))))))))))))))))) Z tymi
          niedzieciatymi zresztą też ..... :))).
          Ale te dzieciate przynajmniej człowieka nie będą łapać "na dzecko" bo wiedzą
          jak się żyje z alimentów :)))))))
      • Gość: Kola Re: FACECI! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.05, 20:05
        nie podchodzimy
    • Gość: Mamuśka Re: FACECI! IP: *.acn.waw.pl 01.02.05, 09:42
      :)))
    • konrado80 Re: FACECI! 01.02.05, 10:01
      dziewczyna jak kazda
      jezeli sie podoba to czemu nie ;)
      to ze ma dziecko nie znaczy ze nie moze poznac faceta
      ze nie nalezy jej sie milosc, po prostu wczesniej nie wyszlo
      • ewiku Re: FACECI! 01.02.05, 10:14
        a mój ostatni chciał mi syna "stępić"...
        chłopak sie nie dał, ja cały czas byłam "między młotem a kowadłem"...horror...
        i cóż... musiałam wybierać... nie było wyjścia...
        tak to czasem jest...
        smutne...



        -----------------------------
        • konrado80 Re: FACECI! 01.02.05, 10:23
          widac nie kazdy sie do tego nadaje
          to tez moze swiadczyc o tym ze moze sie nie nadaje na ojca?
          • ewiku to jak to wytłumaczyś... 01.02.05, 10:47
            facet sam ma troje dzieci, w tym dwoje dorosłych ( ponad 20 lat )
            może był po prostu o mnie zazdrosny?... nie wiem...
            nigdy tego nie powiedział...



            -----------------------------
            • konrado80 Re: to jak to wytłumaczyś... 01.02.05, 11:25
              to moze poswiecalas jemu za malo czasu?
              no gdyby powiedzial to bylo by co innego
              ale widac nie zalezalo mu
    • towarzyszpiotrek Re: FACECI! 01.02.05, 14:32
      > Faceci jak podchodzicie do kobiet mających dzieci z wcześniejszych związków?

      ja nie podchodzę, taka mam zasadę
      • Gość: mala mi Re: FACECI! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 15:51
        zostalam sama z moja 14 miesieczna corka bo maz pil, czy to znaczy ze jestem
        skazana na samotnosc, bo do kobiet z dzieckiem sie nie podchodzi??????????
        • nickita13 nie gadaj głupot!! 01.02.05, 16:09
          ...bo jeszcze ktoś usłyszy :-). Oczywiście, że nie jestes skazana na samotność,
          a im mniejsze dziecko tym łatwiej...ma czas na przyzwyczajenie się do kogoś
          nowego w Twoim życiu :-). Prawdą jest, że na babeczki z dziećmi raczej nie lecą
          nieodpowiedzialne dupki.... chociaż ..zdaząją się niestety. Facet, który
          zdecyduje się na taki związek w większości przypadków szuka normalnego
          związku, takiego w którym jest miejsce na dziecko, może kiedyś również drugie,
          wasze wspólne? No czasem jest ciężko i jak nie ma babci to kupę kasy na niańki
          idzie jak się gdzieś czasem wyjść... ale to naprawdę może funkcjonować. Trzeba
          tylko zdrowo do takiego związku podchodzić i będzie dobrze :-) I NIE JESTES NA
          NIC SKAZANA!!! Chyba że przez samą siebie ale to już będzie Twoja decyzja i
          pamiętaj żeby nigdy nie winić za to córki :-))
        • szefu13 Re: FACECI! 01.02.05, 18:20
          Nie się nie podchodzi, tylko towarzyszpiotrek nie podchodzi, a to jest jednak
          zasadnicza różnica :))))))))))))))))). Ale już na pewno nie podchodzi się do
          nerwowych, smutnych i groźnych - no, chyba, że są przepięknościowe, ale wtedy
          to faceci mają przerąbane :)))))))))))))))).
        • konrado80 Re: FACECI! 01.02.05, 18:31
          sa faceci ktorzy wola dziewczyny bez dziecka
          ale sa tez tacy ktorym to nie przeszkadza
          wiec nie masz sie co martwic, napewno znajdziesz kogos
          kto Ciebie i Twoje dziecko pokocha i bedziesz szczesliwa
          zycze ci powodzenia i usmiechu na twarzy a napewno sie uda ;)
          Pozdrawiam
    • robert78 Re: FACECI! 01.02.05, 18:49

      Faceci zawsze podchodzą:)))
      Ale żeby zostali to już kobietki muszą się trochę postarać:)
    • diabel.tasmanski Nie podchodze wcale omijam 01.02.05, 19:13
      • robert78 Re: Nie podchodze wcale omijam 01.02.05, 19:42

        Od razu widać że poważny z Ciebie gość;)))
        Ja się nie umiem powstrzymać:)
        • ewiku bo do tego trzeba odwagi:)))) 01.02.05, 19:43



          -----------------------------
          • robert78 Re: bo do tego trzeba odwagi:)))) 01.02.05, 19:45
            A to czemu?
            • ewiku Re: bo do tego trzeba odwagi:)))) 01.02.05, 19:46
              diabełek sie jak widzisz wystraszył...



              -----------------------------
              • robert78 Re: bo do tego trzeba odwagi:)))) 01.02.05, 19:48
                Może ma poprostu zawsze poważne zamiary:)
                • diabel.tasmanski No właśnie o te zamiary chodzi. 01.02.05, 20:09
                  Kobiety z dziećmi mają zazwyczaj poważne zamiary. I to bardzo poważne. Czsami
                  nawet trudno odczytac o co im chodzi w znajomości z facetem. Czy o faceta czy o
                  "ojca dla dziecka", "normalną rodzine"
                  Mają bogate doświadczenia życiowe. W konsekwencji tego są naprawde dobrymi
                  graczami. To extra klasa. Nie mam z nimi szans.


          • diabel.tasmanski Jak się nie ma klopotów to ... 01.02.05, 20:02
            zawsze można ich sobie narobić.
        • diabel.tasmanski Re: Nie podchodze wcale omijam 01.02.05, 20:01
          To raczej te kobiety maja zazwyczaj BARDZO poważne zamiary. To nie dla mnie
          • ewiku poważnie?...i tak absolutnie wszystkie?:))) 01.02.05, 20:03



            -----------------------------
            • diabel.tasmanski Re: poważnie?...i tak absolutnie wszystkie?:))) 01.02.05, 20:12
              > To raczej te kobiety maja zazwyczaj BARDZO poważne zamiary.

              Napisałem zazwyczaj , czyli zakładam ze nie wszystkie. Jednak wole nie ryzykować.
              Nie chce się uczyć na własnych błedach.
              • ewiku Re: poważnie?...i tak absolutnie wszystkie?:))) 01.02.05, 20:20
                ale jak nie zaryzykujesz, to się nigdy nie dowiesz, jak powazne są te zamiary...



                -----------------------------
                • diabel.tasmanski Re: poważnie?...i tak absolutnie wszystkie?:))) 01.02.05, 20:29
                  Kobiet jest całe mnóstwo. Nie ma potrzeby abym ryzykował.

                  • Gość: Mate Re: poważnie?...i tak absolutnie wszystkie?:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 20:34
                    Nie ilosc, ale jakosc jest wazne:)))
                    • diabel.tasmanski Re: poważnie?...i tak absolutnie wszystkie?:))) 01.02.05, 20:39
                      a dlaczego niby kobiety z dziećmi są lepsze "jakoścowo" ?
    • illona Re: FACECI! 01.02.05, 20:03
      Hej,
      pytanie jest do panów, ale pozwolę sobie wyrazić swoje zdanie...
      Niedawno zaczepiła mnie na GG dziewczynka, 12 lat, chciała podzielić się swoim
      smutkiem, swoją ... niepewnością.
      Jej biologiczny ojciec odtrącił matkę, a jej nie uznał za córkę, w każdym tego
      słowa znaczeniu.
      Dziewczynka poinformowała mnie, że Mama ma Patryka, który jest dla niej tak
      ważny, że potrzeby dziewczynki zeszły na dalszy plan.
      Ona użyła określeń: "mama lepiej go traktuje niż mnie".
      "chociaż on nie jest dobry".
      Okazało się, że dziewczynka zauważyła (ewentualnie wymyśliła) takie rzeczy, jak
      wyjmowanie z porfela mamy pieniędzy przez Patryka,
      ona jest przekonana, że Patryk jest zły i wykorzystuje jej mamę.
      Zapytana o to, czy z mamą szczerze na ten temat rozmawiała,
      odpowiedź brzmiała: mama jej nie wierzy.
      No cóż miałam zagwozdkę, kiedy zapytała, kogo matka powinna kochać bardziej: ją
      czy Patryka?
      Tłumaczenie, że jest to zupełnie inny rodzaj miłości niewiele dało,
      ta dziewczynka poczuła się ... po raz kolejny odtrącona.
      To, Mamuśki ogromna sztuka, i ja nie znam odpowiedzi na pytanie, jak to robić,
      aby i dziecko, i partner byli emocjonalnie zaspokojeni. I żadne nie czuło się
      na pozycji "tego drugiego".
      Chyba trzeba zrobić wszystko, aby nie dokonywać wyborów kto ważniejszy...
      dziecko to dziecko, partner to partner, mądrzy ludzie potrafią wyczuć subtelne
      różnice, i postępować tak, aby wszyscy w związku czuli się ważni i kochani
      :-)))
      Pozdrawiam.
      Ilona
      • diabel.tasmanski Mądrze prawisz :) 01.02.05, 20:17
        Ciekawe czy ta 12 letnia dziewczynka istniała? Ale i tak masz racje w kwesti
        jaki jest cel. Tylko jak go osiągnąć ?
        Mnie sie wydaje że to niemożliwe
Inne wątki na temat:
Pełna wersja