Gość: Daria
IP: 213.227.69.*
08.02.05, 19:26
Witam
Mam 20 lat..i od ponad roku jestem szcęśliwa z chłopakiem....jest dla mnie
najcudowniejszą osobą jaką kiedykolwiek mogłabym całować przytulać i
kochać....bo czuje ze go kocham...I z tym słowem ammy problem...on podchdzi
do niego bardzo poważnie i twierdzi ze kochał mnie bedzie wtedy kiedy poprosi
mnie o ręke....i wtedy mi to słowo powie...jak naazie zastępuje je innymi
bardzo miłymi....ale ja potrzebuje juz je od niego usłyszec :( Ciesze się ze
tak powaznie podchodzi do tego...ze chce być ze mną szczery...ale jak długo
można czekać kiedy sie wie ze się kocha ...a nei wie czy sie jest kochanym.
Co o tym sądzicie?