Kocha, nie kocha, kocha, nie kocha...

IP: 213.227.69.* 08.02.05, 19:26
Witam
Mam 20 lat..i od ponad roku jestem szcęśliwa z chłopakiem....jest dla mnie
najcudowniejszą osobą jaką kiedykolwiek mogłabym całować przytulać i
kochać....bo czuje ze go kocham...I z tym słowem ammy problem...on podchdzi
do niego bardzo poważnie i twierdzi ze kochał mnie bedzie wtedy kiedy poprosi
mnie o ręke....i wtedy mi to słowo powie...jak naazie zastępuje je innymi
bardzo miłymi....ale ja potrzebuje juz je od niego usłyszec :( Ciesze się ze
tak powaznie podchodzi do tego...ze chce być ze mną szczery...ale jak długo
można czekać kiedy sie wie ze się kocha ...a nei wie czy sie jest kochanym.
Co o tym sądzicie?
    • arktur Re: Kocha, nie kocha, kocha, nie kocha... 08.02.05, 19:35
      no w koncu slowo "kochac" to takie wyswiechtane z lekka slowo
      • Gość: Daria Re: Kocha, nie kocha, kocha, nie kocha... IP: 213.227.69.* 08.02.05, 19:38
        wyswiechtane z lekka slowo czy nie wyswiechtane ale dla mnie jest
        odzwierciedleniem moich uczuć
    • miszelka1 Re: Kocha, nie kocha, kocha, nie kocha... 08.02.05, 19:37
      Mężczyźni są raczej ostrożni w wypowiadaniu takich słów.
      Poza tym, naprawdę rzadko to robią.
      Wręcz nie lubią, kiedy kobiety na to nalegają..
      To jest bardzo dobre podejście. Ciesz się, że masz takiego chłopa..
      Chyba warto usłyszeć raz, a na całe życie, prawda?

      Acha, no i jeśli będziesz go do tego zmuszała, możesz doprowadzic tylko do
      niechęci, złosci, agresji..
      Cierpliwości! Przyjdzie czas ;))

      Wszystkiego dobrego ;)
      • Gość: Daria Re: Kocha, nie kocha, kocha, nie kocha... IP: 213.227.69.* 08.02.05, 19:40
        moze i masz racje...ale ciężkie jest pochamowywanie się w wypowiadaniu tego co
        czuje , bo wiem ze tego samego nie usłysze
        • miszelka1 Re: Kocha, nie kocha, kocha, nie kocha... 08.02.05, 19:41
          Żebyś tylko nie zawaliła ;))
          • profesor8 Re: Kocha, nie kocha, kocha, nie kocha... 09.02.05, 01:49
            Klasyczny przyklad nadecia i zadecia:)))
            Wydaje mi sie ze jak sie czlowiek do kogos bardzo przylepi to samo slowo mu sie
            wymsknie.Jak on zaklada ze powie ro slowo po slubie ,to klamie.
            Takich rzeczy kiedy sie to powie nie planuje sie.
            Najprawdopodobniej on jest uczciwy (wobec siebie lub Ciebie),i Cie nie
            kocha,dlatego tego nie mowi.
            Jest olbrzymie prawdopodobienstwo ze wcale nie jest zdolny do milosci i nie
            powie tego nigy nikomu.
            Z drugiej strony czyny i odczucia sa rozwnie wazne.
            Sa ludzie ktorzy co piec minut mowia ze kochaja ,a roba tak jakby temu zaprzeczali.
            Mysle ze on potrzebuje czasu zebys zaistniala w jego zyciu.
            Natomiast jezeli mieliscie juz sex udany i mu sie takie slowo nie "wymsknelo"
            to znaczy ze jednago on ma problem w wyrazaniu uczuc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja