Gość: hm IP: *.pozn.gazeta.pl 07.06.02, 09:42 > Przylatuje mucha do baru... > mucha: poprosze kupe > kelner: co ? > mucha: gówno! > heheheh Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: randia Re: hihihi dzien dobry...y y y y y IP: 62.233.154.* 07.06.02, 11:22 Egzamin w szkole agenta CIA. Do sali wchodzi student. Instruktor mowi: W pokoju obok znajduje sie twoja dziewczyna. Tu masz pistolet. Masz ja zabic w 30 sekund! Po 30 sekundach student wraca i mowi: - Sorry,nie moglem tego zrobic?.. Kolejny student. - W pokoju obok znajduje sie twoja narzeczona. Masz tu pistolet. Rozkaz: zastrzel ja. Czas: 30 sekund - dyktuje instruktor. Mija piec minut, student wraca, prowadzac za reke narzeczona. - Sorry, nie moglem tego zrobic... Nastepny student. - W pokoju obok czeka twoja zona. Tu masz pistolet i masz ja zabic w ciagu 30 sekund! - mowi instruktor. Student wchodzi do pokoju obok. Slychac kilka strzalow, a potem niesamowity rumor. Po 20 sekundach, lekko zziajany student wraca, poprawia ciemne okulary i mowi- Jaki kretyn wpakowal mi slepaki do pistoletu. Musialem kurwe taboretem zajebac! Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hm Re: hihihi dzien dobry...y y y y y IP: *.pozn.gazeta.pl 07.06.02, 11:25 hahahaha kochał ja:) to sie dalo wyczuc:) Odpowiedz Link Zgłoś
iwusia Re: hihihi dzien dobry...y y y y y 07.06.02, 11:34 Gość portalu: hm napisał(a): > hahahaha kochał ja:) to sie dalo wyczuc:) miłość do ostatniego taboreta....:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rrandia Re: hihihi dzien dobry...y y y y y IP: 62.233.154.* 07.06.02, 11:42 Kochał to mało powiedziane........on byl w stanie każdy rozkaz "dla niej" spełnić!!!:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: randia Re: I JESZCZE MAŁE CO NIECO IP: 62.233.154.* 07.06.02, 11:48 Zima w gorach. Baca obsluguje maly orczyk. Narciarze szaleja. Nagle baca zatrzymuje wyciag. BACA: Won, wynocha do domu, wszyscy! NARCIARZ: Dlaczego? B: Bo jeden z was powiedzial do mnie: ty chuju. N: Alez to nie mozliwe, pewnie to obcokrajowiec i powiedzial: how are you? - to znaczy jak sie masz i chcial tak bace pozdrowic. B: Acha - po namysle - no to mozecie jezdzic - i wlacza wyciag. I tak sobie pod nosem mruczy: how are you... how are you... - no dobrze, ale dlaczego w dupe jebany? Odpowiedz Link Zgłoś
iwusia Re: I JESZCZE MAŁE CO NIECO 07.06.02, 11:51 Gość portalu: randia napisał(a): > Zima w gorach. > Baca obsluguje maly orczyk. Narciarze szaleja. > Nagle baca zatrzymuje wyciag. > BACA: Won, wynocha do domu, wszyscy! > NARCIARZ: Dlaczego? > B: Bo jeden z was powiedzial do mnie: ty chuju. > N: Alez to nie mozliwe, pewnie to obcokrajowiec i powiedzial: how are > you? - to znaczy jak sie masz i chcial tak bace pozdrowic. > B: Acha - po namysle - no to mozecie jezdzic - i wlacza wyciag. > I tak sobie pod nosem mruczy: how are you... how are you... - no > dobrze, > ale dlaczego w dupe jebany? ha ha ha ha ha randia tyś sprawił/a usmiech na mej twarzy....ha ha ha ha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hm Re: I JESZCZE MAŁE CO NIECO IP: *.pozn.gazeta.pl 07.06.02, 11:53 hihih dobre:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: randia Re: I JESZCZE MAŁE CO NIECO IP: 62.233.154.* 07.06.02, 12:00 Tyle smutku dzisiaj więc pomyślałam.............:)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
iwusia Re: I JESZCZE MAŁE CO NIECO 07.06.02, 12:03 Gość portalu: randia napisał(a): > Tyle smutku dzisiaj więc pomyślałam.............:)))))) Fecet i blondynka wsiadaja do windy, mężczyzna z zawieszonym palcem przy przyciskach pyta blondynki: - na drugie? - Jadwiga - odpowiada blondynka....:)) Odpowiedz Link Zgłoś