Jedynym

01.03.05, 13:57
dowodem za czy przeciw jakiemus czlowiekowi jest to, czy w poblizu niego
wznosimy sie, czy opadamy".

Robert Musil

-----

Stales sie zakladnikiem wlasnych teorii.
Nie znajdujesz juz zadnych nowych wnioskow
tylko usprawiedliwienie dla opetanczej slabosci,
ktorej sie poddajesz
nie czujac juz zazenowania.

kardiolog
    • mathias_sammer Re: Jedynym 01.03.05, 14:30
      Poczytalem w necie o Kopackim, odwiedzilem Dedeciusa, podrapalem sie za uchem i
      wydrukowalem to cudenko, ktore juz wisi na mojej tablicy.

      austria.org.pl/galerie.php?l=pl&a=show_z&gal_id=12&zdj_id=95
      M.S.
      • kardiolog Re: Jedynym 01.03.05, 22:46
        Mathias, dziekuje za szybko dostarczona i wyczerpujaca odpowiedz.

        Nie trzeba bylo mnie z nia ganiac, sam znalazlbym w odpowiednim czasie. Skoro
        jednak waznym byl dla ciebie moj odbior wnioskow to podaje- co zrozumialem:

        1.) nasze (osobiste) forum niemieckie, na ktorym pisujemy (plus bulterierka)
        nie zostanie podane do szerszej wiadomosci. W grupie kilku dojrzalych,
        wyksztalconych (co mnie cieszy, bo ucze sie wielu nowych rzeczy) osob bedziemy
        od czasu do czasu kontynuowac nasza forumowa pisanine. Slowem i ja mam gdzie
        sie udac.

        2.) Osoby, dolaczane w przyszlosci do zespolu beda pochodzic wylacznie z
        prywatnych kontaktow- moj osobisty wniosek zostal przez wszystkich
        zaakceptowany, co spowodowalo niereklamowanie adresu w necie.

        3.) Odnosnie powolnego zamykania portalu www.polonia.de, zaleglych i
        nieodebranych tektow, oplat z reklam itp. itd., zdjec wszelkie zapytania
        nalezy kierowac bezposrednio do wciaz dzialajacych administratorow.

        4) W przypadku gownianej gazety wydawanej od zeszlego roku w Niemczech
        sytuacja jest podobna.

        5) Forum GW- zrozumialem nastepujaco:

        5a) nie zamierzales i nie zamierzasz publikowac na forum ani w korespondencji
        prywatnej swoich danych osobowych, stanu majatkowego, rodzinnego, rodzaju
        wykonywanej pracy etc.

        5b) forum jest miejscem spotkan wirtualnych z dowolnie wybrana osoba/grupa
        osob, podczas ktorych niezaleznie od czasu ich trwania obowiazuje zasada
        anonimowosci.

        5c) za napisane tresci Gazeta nie ponosi odpowiedzialnosci, odpowiadaja
        natomiast sami uczestnicy w sposob bardzo ograniczony. W przypadku lamania
        regulaminu odpowiedzialnosc moze byc egzekwowana przy uzyciu prawa. Jest to
        jedyne odstepstwo od wyzej sformulowanych zasad.

        5d) tym samym nalezy rozumiec, ze poczynione wpisy kierowane do roznych osob
        podyktowane byly wylacznie checia zabawy, chwilowym stresem, osamotnieniem lub
        tp. (zbedne skreslic).

        5e) Natomiast zdecydowanie nie nalezy ich w zaden sposob utozsamiac z
        rzeczywistoscia, inaczej czytajacy bedzie sobie sam winny i sam swiadomie
        bedzie dzialal na wlasna szkode w ramach "skalkulowanego gorzej lub lepiej
        ryzyka".

        Wnioski wlasne:

        Przyjalem do wiadomosci.

        Nie mam zastrzezen. Nie jestem zdziwiony.

        -***************

        Mialbym natomiast jedna prosbe do ciebie i dwie do bulterierki.

        Trzymajac sie wytyczonego wczesniej i ustalonego przez ciebie kierunku dzialan
        i bytu forumowego chcialbym, aby moja nieobecna osoba byla wylaczona z
        prowadzonych dyskusji. Nie widze powodu, by dyskusjeprzy posiadaniu wiedzy
        realnej swiadomosci realnej dalej ze mna kontynuowac, gdyz odnotowuje u
        siebie stan wirtualnego wypalenia (przynajmniej w tym tutaj towarzystwie). Ze
        swojej strony doloze rowniez wszelkich staran, aby nie wyrywac sie z pisanina,
        cho mozliwym jest, ze gdzies w necie (poza forum niemieckim) bedzie mozna mnie
        znalezc.

        Slowem juz starym i oklepanym: bede wdzieczny za pozostawienie mnie w swietym
        spokoju.

        Jaka decyzje podejmie czy tez juz podjela.. bulterierka nie jest moja sprawa.
        Natomiast jej bede wdzieczny za pomoc w przypatku dwoch historii.

        Bede zobowiazany za podjecie samodzielnej proby zycia na forum beze mnie,
        inaczej poczuje ogromne skrepowanie mysla, ze i ja uzaleznilem kogos od
        siebie. Brzmi smiesznie i mnie nieco to zdania rozbawia, jednak fakty wskazuja,
        iz juz dawno nalezalo zapalic pomaranczowa lampke ostrzegawcza. Nie jest
        jednak za pozno. Jestem gleboko wierzacym w bogactwo swiata i nieograniczona
        inspiracje plynaca z ludzkiego umyslu, dlatego jestem przekoanyn, ze na pewno
        znajda sie tematy, ktore pozwola spelnic sie tworczo bez uciekania do zbednych
        dywagacji.
        Prosze zwlaszcza, iz majac na uwadze nasze mizerne kontakty, chcialbym uniknac
        dalszego rosnacego w nas zazenowania soba.

        Druga prosba dotyczy polityki i tu, mathiasie_samerze wyraze za ciebie poglad,
        bo czuje, ze dzis juz po moim wpisie i tak sie nie pojawisz .
        Mowa oczywiscie o komentarzach odnosnie stosunkow polsko-niemieckich, ktorych
        bylem niejednokrotnie czytelnikiem.
        Jezeli, bulterierko, zdecydowanie wyrazasz poglad, ze "Niemcy w ogole Ciebie
        nie interesuja " prosibym o zachowanie konsekwencji w dzialaniu. Osoby, ktorych
        zainteresowanie danym tematem rowne jest zeru nie powinny tracic czasu na
        niego, zwlaszcza upszczajac go osobistymi, emocjonalnie nacechowanymi
        komentarzami. Tak ja- per definition- pojmuje twierdzenie "brak
        zainteresowania".

        Jezeli jednak ow poglad jest zwyklym, publicznie wygloszonym klamstwem, a
        powstrzymanie sie od pisania na "nieinteresujace tematy" przerasta sily
        deklarujacego prosilbym ponownie o konsekwencje- tym razem nickowa. Skoro
        wyglasza sie rasistowskie i antysemickie poglady (prosze bardzo, mnie w zyciu
        az tak bardzo nie przeszkadzaja, ja po prostu otaczam sie ludzmi o innych
        pogladach i postawach spolecznych) moze warto miec choc troche odwagi i nie
        oszukiwac, ze podobne wpisy pod roznymi nickami naleza do innych osob, ktore
        OBOP powinien skrupulatnie odnotowywac jako glos "narodu". Widowisko nie tyle w
        tresci, z ktora niekiedy warto polemizowac, co w metodzie lekko zenujace.

        Co do waszego trwania w necie to , jak wspomnialem, wasz wybor. Dodam tylko, ze
        za kazdym kolejnym razem kiedy bedziecie znow uzywac najbardziej plugawych slow
        pod swoim adresem, czego swiadkiem jestem od okolo 1,5 roku nie czujcie juz
        wstydu. Przeciez mowicie tylko do siebie....i taki sam otrzymujecie feedback.
        Za brak wzajemnego szacunku mozecie miec pretensje wylacznie do siebie.

        Pozycze tym razem mathiasowskie "klaniam sie",

        kardiolog
        • mathias_sammer Re: Jedynym 02.03.05, 10:30
          Jaki milutenki damski tekscik:o). Troszke za mily na inne forum, ale co tam!
          Tam tez wkleje kobiete, dobrze mowi:o))))
          ~~~~~


          Jak pielegnowac optymizm
          Wanda Loskot
          Nasze nastawienie do zycia ma ogromny wplyw na nasze zdrowie, na poczucie
          bezpieczenstwa, nawet na jakosc naszej pracy. Z wielu badan wynika, ze
          pesymisci juz samym nastawieniem powoduja nieuchronne pograzanie sie w
          problemach zyciowych.

          Zostalo tez udowodnione, ze ludzie ktorzy bardziej koncentruja sie na swoich
          zaletach i odniesionych zwyciestwach niz na swych slabosciach i porazkach, o
          wiele latwiej daja sobie rade w tru- dnych sytuacjach.

          Optymisci maja pozytywne oczekiwania. To wlasnie sprawia, ze we wszystko co
          robia, wkladaja wiecej pracy i energii niz pesymisci. Poswiecaja wiecej czasu i
          energii swoim zamierzeniom wykazujac sie w rezultacie wieksza wytrwaloscia. I
          zaden cud, zaden nieslychany talent, ale wlasnie wytrwalosc sprawia, ze wiedzie
          im sie lepiej.

          "Nasze oczekiwania maja wplyw nie tylko na to, jak widzimy rzeczywiscosc, ale
          na sama rzeczywistosc" - powiedzial kiedys znany amerykanski psycholog dr
          Edward Joes ktory udowodnil w swoich badaniach, ze pesymici maja nawet dwa razy
          wieksze szanse zachorowania na grype!

          Optymisci ciesza sie nie tylko lepszym zdrowiem, ale takze zyja dluzej,
          wypadaja lepiej na egzaminach, sa czesciej awansowani w pracy i rzadziej sie
          rozwodza.

          Z pesymistami jest dokladnie na odwrot - na dodatek cierpia oni czesto na
          chroniczna niesmialosc i maja mniej przyjaciol.

          Pesymista tylko przypadkiem moze osiagnac sukces i z reguly nie jest w stanie
          go dluzej utrzymac. Nawet jesli spotka go w zyciu cos fantastycznego, nie uzna
          tego za wygrana. Kiedy wygra los na loterii, powie "Ach, teraz dopiero mi
          wlepia wielki podatek od wzbogacenia!". Optymista zas nawet w chwilach dosc
          bolesnych porazek mowi "Ach, jeszcze jedna lekcja na drodze do sukcesu i
          jeszcze jedne blad, ktorego juz nie powtorze."

          Jesli chcesz osiagnac (i utrzymac) sukces w zyciu, nie zapominaj ze to wlasnie
          optymizm bedzie cie poprowadzic w strone osiagniec. Jesli spodziewasz sie
          czegos pozytywnego, jestes pelen entuzjazmu i sprawiasz wrazenie osoby pewnej
          siebie, kogos kto wie, co robi. Ludzie ci wowczas ufaja, bo ludzie lubia ufac
          tym, ktorzy maja zaufanie do siebie (a nie da sie niczego osiagnac, bez
          zaskarbienia sobie wspolpracy innych). Jesli jestes natomiast pelen negatywnych
          uczuc, kiedy szarpia toba na ogol zle przeczucia i watpliwosci - takze
          sygnalizujesz to na zewnatrz. Wowczas ludzie, ktorzy mogliby ci pomoc,
          zaczynaja cie unikac.

          Niestety pesymizm jest bardziej zarazliwy niz optymizm. Kiedy widzisz kogos
          narzekajacego i kwekajacego na zycie
          • kardiolog Re: Jedynym 02.03.05, 10:56
            No widzisz:)

            Mathias prezentujesz poglady mathiasa, bardzo ladnie:)

            Hahahahahha. Ot, co:))))))))))))))))))))))

            kardiolog (a wiosna tuz tuz)
        • kardiolog Re: Jedynym 02.03.05, 11:22
          Te, mathias uspokoj sie. Czytac nie umiesz:))))))).
          No to przed wyjsciem jeszcze raz przeczytaj, pomalutku, (bledy przelknij) tresc
          lap :)))))

          Czesc!

          > Mathias, dziekuje za szybko dostarczona i wyczerpujaca odpowiedz.

          >
          > 5) Forum GW- zrozumialem nastepujaco:
          >
          > 5a) nie zamierzales i nie zamierzasz publikowac na forum ani w korespondencji
          > prywatnej swoich danych osobowych, stanu majatkowego, rodzinnego, rodzaju
          > wykonywanej pracy etc.
          >
          > 5b) forum jest miejscem spotkan wirtualnych z dowolnie wybrana osoba/grupa
          > osob, podczas ktorych niezaleznie od czasu ich trwania obowiazuje zasada
          > anonimowosci.
          >
          > 5c) za napisane tresci Gazeta nie ponosi odpowiedzialnosci, odpowiadaja
          > natomiast sami uczestnicy w sposob bardzo ograniczony. W przypadku lamania
          > regulaminu odpowiedzialnosc moze byc egzekwowana przy uzyciu prawa. Jest to
          > jedyne odstepstwo od wyzej sformulowanych zasad.
          >
          > 5d) tym samym nalezy rozumiec, ze poczynione wpisy kierowane do roznych osob
          > podyktowane byly wylacznie checia zabawy, chwilowym stresem, osamotnieniem
          lub
          >
          > tp. (zbedne skreslic).
          >
          > 5e) Natomiast zdecydowanie nie nalezy ich w zaden sposob utozsamiac z
          > rzeczywistoscia, inaczej czytajacy bedzie sobie sam winny i sam swiadomie
          > bedzie dzialal na wlasna szkode w ramach "skalkulowanego gorzej lub lepiej
          > ryzyka".
          >
          > Wnioski wlasne:
          >
          > Przyjalem do wiadomosci.
          >
          > Nie mam zastrzezen. Nie jestem zdziwiony.
          >
          > -***************


          No to o co biega?

          kardiolog
          >
          • mathias_sammer Re: Jedynym 02.03.05, 12:58
            Pewnie, ze czytac umiem. W przedszkolu juz skladalem literki, choc przyznaje,
            ze czasami wypadaja mi z alfabetu, ale to dlatego ze jest ich za duzo, cale 24
            sztuki.
            Widze, ze poranna prasowke tez zaczynasz od regionow. Szkoda, ze o tym mowisz,
            zapewne znow bede zmiany w nazewnictwie ulic :o). Ulice Majakowskiego zamienimy
            na Jana Pawla II albo ulice Rozy Luxemburg na ulice Marii Curie.:o))))



            M.S.
        • kardiolog i jeszcze raz 02.03.05, 12:37

          > Bede zobowiazany za podjecie samodzielnej proby zycia na forum beze mnie,
          > inaczej poczuje ogromne skrepowanie mysla, ze i ja uzaleznilem kogos od
          > siebie. Brzmi smiesznie i mnie nieco to zdania rozbawia, jednak fakty
          wskazuja,
          >
          > iz juz dawno nalezalo zapalic pomaranczowa lampke ostrzegawcza. Nie jest
          > jednak za pozno. Jestem gleboko wierzacym w bogactwo swiata i nieograniczona
          > inspiracje plynaca z ludzkiego umyslu, dlatego jestem przekoanyn, ze na
          pewno
          > znajda sie tematy, ktore pozwola spelnic sie tworczo bez uciekania do
          zbednych
          > dywagacji.
          • bulterier Re: i jeszcze raz 02.03.05, 12:51
            kardiolog napisał:

            >
            > > Bede zobowiazany za podjecie samodzielnej proby zycia na forum beze mnie,
            >
            > > inaczej poczuje ogromne skrepowanie mysla, ze i ja uzaleznilem kogos od
            > > siebie. Brzmi smiesznie i mnie nieco to zdania rozbawia, jednak fakty
            > wskazuja,
            > >
            > > iz juz dawno nalezalo zapalic pomaranczowa lampke ostrzegawcza. Nie jest
            >
            > > jednak za pozno. Jestem gleboko wierzacym w bogactwo swiata i nieogranic
            > zona
            > > inspiracje plynaca z ludzkiego umyslu, dlatego jestem przekoanyn, ze na
            > pewno
            > > znajda sie tematy, ktore pozwola spelnic sie tworczo bez uciekania do
            > zbednych
            > > dywagacji.


            alez kardiologu, jak mozesz!
            przeciez wiesz, ze ja tego mathiasa to tak nienawidze, ze jak go widze to go
            nienawidze!

            mathiasku, kochanie, no gdzie jestes, kochanie? dlczargo zostawiles mnie
            wczoraj na tak dlugo, gdzie byles? chcialabym powiedziec co mysle o tobie,
            sloneczko, no gdzie jestes? he? wiesz, bo ja tak bardzo cie nienawidze i jak
            patrze na ciebie to we mnie nienawisc tak wzbiera, ze az placze ze wzruszenia.

            na szczescie pojawil sie kardiolog - zbierzmy wiec sily przeciko niemu. nie
            zapominaj, rybko moja kochana, moj ty gebelskiku i adolfiku, ze nic tak nie
            laczy jak wspolny wrog, a ja tobie przysiegalam "ma dobre i zle. w zdroweiu i
            chorobie rowniez w epidemii psychicznej" az do smierci :)))))

            no to jak? pomoze misio rysio swojej pysi misi?

            bulterier
            • mathias_sammer Re: i jeszcze raz 02.03.05, 13:04
              Tu jestem skarbenko, moja piekna.

              A co chcesz ode mnie?

              Kwiatuszka?
              A moze kawe zrobic?
              A ciasteczko, zjesz? Skocze po wuzetke, "wuzetki tygryski lubia najbardziej".

              A moze lunch? Kto to w porze lunchu je ciastka? Salata bylaby zdrowsza? Skoczyc?

              Ach Ty moje serce jedyne, moja kochana, tak Cie kocham..no wiesz jak!.

              A na kardiologa uwazaj, on chce Toba manipulowac, uwazaj, nie daj sie, on zna
              te..no socjotechniki.

              Zaufaj tylko swojej intuicji, a ta podpowie Ci, kto mowi prawde :o) No wiesz
              kto, nie? No spojrz na mnie :o)

              No chodz, przytule Cie drobiazdzku do owlosionego serduszka.

              M.S.
              • bulterier Re: i jeszcze raz 02.03.05, 13:08
                ach, mow tak, mowwww :***************************
                :**** ach.

                nic to, ze jestes wirtualny i tak cie kocham :****

                skoro dla kardiologa (juz go tez nienawidze, tak jak chcesz) wazny jest tylko
                real i on przeslania mu obecnie kontakty z toba to zlekcewaz go. zabraniam ci
                pisac do niego, nie denerwuj swojej mysi-pysi!!!
                i nie zostawiaj mnie samej na tak dlugo, nie moge potem spac, czuje sie taka
                samotna. :...((((

                ach, masz chusteczkeee, chlip?
                • mathias_sammer Re: i jeszcze raz 02.03.05, 13:11
                  No dobrze, juz nie becz. Oto chusteczka.

                  Zjedz lepiej cos cieplego- pora lunchu. Chyba , ze juz jadlas????????
                  Ja Ciebie tez kocham (wirtualnie). :o****

                  Swoja droga uprzedzalem, ze glupote i niekonsekwencje bede tepic. Na szczescie
                  nikt nas nie widzi :o****

                  Daj Rysiowi Misiowi jeszcze raz buzi :o*

                  No daj, nie wstydz sie i tak nikt nie widzi.

                  M.S.
                  • bulterier Re: i jeszcze raz 02.03.05, 13:36
                    mathias_sammer napisał:

                    > No dobrze, juz nie becz. Oto chusteczka.
                    >
                    > Zjedz lepiej cos cieplego- pora lunchu. Chyba , ze juz jadlas????????
                    > Ja Ciebie tez kocham (wirtualnie). :o****
                    >
                    > Swoja droga uprzedzalem, ze glupote i niekonsekwencje bede tepic. Na
                    szczescie
                    > nikt nas nie widzi :o****
                    >
                    > Daj Rysiowi Misiowi jeszcze raz buzi :o*
                    >
                    > No daj, nie wstydz sie i tak nikt nie widzi.
                    >
                    > M.S.

                    jeszcze raz : pomalutku i wyraznie:

                    zabraniam ci myslec, mowic i pisac o kardiologu, rozumiesz?!!!!
                    nie mecz mnie juz zazdroscia.
                    nie obchodzi mnie co myslisz o tym doktorzynie od siedmiu bolesci pod nerka.
                    kapujesz?!

                    wez przyklad ze mnie... ani pary z ust nie puszcze, a zimno na dworze jak
                    choleraaa:)))). wkurzyl mnie tymyi zarutami, ze niby ja bez niego to na forum
                    pisac nie umie. wlasnie, ze mu pokaze, ze jest inaczej, niech sobie megaloman
                    nie mysli. o tak! wlasnie mu pokaze!!! patrz na mnie i uczc sie!

                    dygu dygu bulterier
                    • mathias_sammer Re: i jeszcze raz 02.03.05, 13:38
                      A umiesz wogole pisac? hahahaha

                      No dobra buzu buzi cmok cmok

                      M.S.
                    • kardiolog Re: i jeszcze raz 02.03.05, 13:52
                      Bulterier, zgadzam sie, zgadzam!!!

                      Po pierwsze, bede przygladal sie, czy rzeczywiscie zajmiesz sie dyskusja na
                      inne niz moj surducik tematy.

                      Dwa, prawda jest, ze nie potrafie juz inaczej patrzec na Herr Sammera jak tylko
                      przez pryzmat jego osoby w realu. Wczoraj nawet ogladalem jego zdjecia na
                      stronie internetowej. Niezle skrojone garnitury, tylko ten nos...:) jakos nie
                      pasuje do image'a;) intelektualisty.
                      Niestety, nie potrafie traktowac go wylacznie jako tworu wirtualnego.
                      Oczywiscie nie powiem kim jest- ta czesc informacji nalezy do niego, dla mnie
                      jest juz istniwjaca, zyjaca i majaca miejsce w spoleczenstwie jednostka.
                      Gdy bedzie nawijal makaron na Twoje uszy bede niekiedy reagowal, gdy przesadzi
                      w motaniu. Z drugiej strony, czy na pewno przeszkadazaja Tobie jego klamstwa?
                      Przeciez sa takie mile...

                      Zarty zartami, czas juz jednak oddalic sie po zakonczonej dzisiejszej zabawie.
                      Zadam tylko jedno pytanie na koniec, dla mnie odpowiedz bedzie swiadczyc o
                      wszystkim. Znasz mathiasa kilka lat, tak? Rozumiem, ze mozesz nie znac jego
                      profesji itd- w koncu o tym ja pisze w punktach w innym poscie.

                      Zapytam tylko- czy po tych wszystkich latach wspolnego niby-zycia znasz choc
                      jego prawdziwe imie...?

                      kardiolog
                      bylo mi milo, do widzenia.
                      • mathias_sammer Re: i jeszcze raz 02.03.05, 16:55
                        Kardiolog,
                        cos czuje przez skore, ze zmuszasz mnie- goebelsika to wykonania zwrotnego
                        ruchu skoczkiem czyli zaprzeczenia wszystkiemu, co napisales lub sformulowania
                        sensownej antytezy.

                        Pozwol, ze popatrze w milczeniu na zabiegi. O milczenie walczylem w koncu, oby
                        bylo tylko langfristig. O sprawiedliwosc nie walcze, nie mam interesu- ale o
                        tym tez juz pisalem.

                        M.S.
                    • mathias_sammer Re: i jeszcze raz 02.03.05, 17:07
                      bulterier napisał:

                      > mathias_sammer napisał:
                      >
                      > > No dobrze, juz nie becz. Oto chusteczka.
                      > >
                      > > Zjedz lepiej cos cieplego- pora lunchu. Chyba , ze juz jadlas????????
                      > > Ja Ciebie tez kocham (wirtualnie). :o****
                      > >
                      > > Swoja droga uprzedzalem, ze glupote i niekonsekwencje bede tepic. Na
                      > szczescie
                      > > nikt nas nie widzi :o****
                      > >
                      > > Daj Rysiowi Misiowi jeszcze raz buzi :o*
                      > >
                      > > No daj, nie wstydz sie i tak nikt nie widzi.
                      > >
                      > > M.S.
                      >
                      > jeszcze raz : pomalutku i wyraznie:
                      >
                      > zabraniam ci myslec, mowic i pisac o kardiologu, rozumiesz?!!!!
                      > nie mecz mnie juz zazdroscia.
                      > nie obchodzi mnie co myslisz o tym doktorzynie od siedmiu bolesci pod nerka.
                      > kapujesz?!
                      >
                      > wez przyklad ze mnie... ani pary z ust nie puszcze, a zimno na dworze jak
                      > choleraaa:)))). wkurzyl mnie tymyi zarutami, ze niby ja bez niego to na forum
                      > pisac nie umie. wlasnie, ze mu pokaze, ze jest inaczej, niech sobie megaloman
                      > nie mysli. o tak! wlasnie mu pokaze!!! patrz na mnie i uczc sie!
                      >
                      > dygu dygu bulterier

                      Dobrze, juz dobrze. Wlasnie przed chwila otrzymalem "Aufruf zur Demonstration"
                      i musze zajac sie tematem. Wiesz, mowienie ciagle o tym samym nudzi mnie
                      bolesnie. Poszukam jeszcze innych watkow, moze sobie cos ciekawego wyskrobie.

                      Tschüss,
                      M.S.
    • emilka222 Re: Jedynym 01.03.05, 16:22
      "Człowiek jest jak ułamek, w którym licznik jest tym, czym jest on sam, a
      mianownik jest tym, czym wierzy, że jest. Im większy jest mianownik, tym
      mniejszy jest ułamek" (L. Tołstoj). To ku przestrodze:)
      • szefu13 Re: Jedynym 01.03.05, 16:31
        Podoba mi się. Trafione w 10-tkę. Tylko dlaczego ku przestrodze i komu? :))))))
      • mathias_sammer Re: Jedynym 02.03.05, 12:59
        emilka222 napisała:

        > "Człowiek jest jak ułamek, w którym licznik jest tym, czym jest on sam, a
        > mianownik jest tym, czym wierzy, że jest. Im większy jest mianownik, tym
        > mniejszy jest ułamek" (L. Tołstoj). To ku przestrodze:)


        Zapamietam:o)))))

        M.S.
    • szefu13 Re: Jedynym 01.03.05, 16:29
      O Jezu! :)))) Dobrze, że Torquemada tego nie znał :)))))))))). A kierując się
      tą "zasadą", to mi wychodzi, że mam dowód "za" wszytkimi atrakcyjnymi laskami i
      niestety tylko za nimi .... :))))).
      • emilka222 Re: Jedynym 01.03.05, 16:33
        Ku przestrodze niektórym:)To, że się odezwałeś znaczy, że nie o Ciebie chodzi:))
      • nickita13 Re: Jedynym 01.03.05, 16:34
        dlaczego niestety??? tylko za nimi?
        • emilka222 Re: Jedynym 01.03.05, 16:37
          Pamiętaj, że pozory mylą.....niestety dla niektórych facetów:)
        • szefu13 Re: Jedynym 01.03.05, 20:52
          dlatego, że nie mam nic naprzeciwko większości ludzi niezależnie od płci, a
          wspomniane kryterium nie daje - przynajmniej w moim przypadku - żadnych szans
          innym porządnym obywatelom i obywatelkom :)))))))))).
          • mathias_sammer Re: Jedynym 02.03.05, 12:59
            szefu13 napisał:

            > dlatego, że nie mam nic naprzeciwko większości ludzi niezależnie od płci, a
            > wspomniane kryterium nie daje - przynajmniej w moim przypadku - żadnych szans
            > innym porządnym obywatelom i obywatelkom :)))))))))).

            :o)

            M.S.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja