Gość: kaska IP: *.retsat1.com.pl 12.03.05, 13:16 czy sa tacy mezczyzni czy dac sobie spokoj i przestac sie ludzic. jezeli sa, to gdzie takiego znalezc. czy jest chociaz jeden, ktory by zmienil moje spojrzenie na Was? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
emilka222 Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? 12.03.05, 13:18 Samotni po 30+ nie są normalni:))))Patrz na nich z przymrużeniem oka:))) Odpowiedz Link Zgłoś
kaska_e Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? 12.03.05, 13:33 tak myslalam, utwierdzasz mnie w przekonaniu, ze normalni po 30 albo maja zony albo sa gejami. Odpowiedz Link Zgłoś
thomix Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? 12.03.05, 15:31 Ech, wg Twojego przekonania wygląda na to, że jestem nienormalny - nie spełniam żadnych z dwóch wymienionych przesłanek;-) Odpowiedz Link Zgłoś
morlok.rap Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? 14.03.05, 10:58 no!no! znowu zostałem homo! oj kobiety! kobiety! z przewrotności zapytam czy są jescze fajne kobiety 30+? Odpowiedz Link Zgłoś
ola63 Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? 14.03.05, 16:56 nie mam jeszcze 30tki, ale jestem fajna. (facetom się podobam) Odpowiedz Link Zgłoś
emeg Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? 16.03.05, 18:56 właśnie Ci się jedna trafiła :)) ha.... Odpowiedz Link Zgłoś
agnesea77 Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? 12.03.05, 13:18 słonko nie ma :))) udowodnione naukowo :))) daj sobie spokój :))) Odpowiedz Link Zgłoś
emilka222 Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? 12.03.05, 13:19 Już widzę męskie święte oburzenie:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
agnesea77 Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? 12.03.05, 13:20 wali mi to :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
northumberland Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? 12.03.05, 13:20 nie, podobnie jak wiekszosc z nich ma w domu prysznic a nie wanne, nie wiem dlaczego ale tak poprostu jest. dziwna zaleznosc... Odpowiedz Link Zgłoś
emilka222 Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? 12.03.05, 13:22 Rozwiń temat....ciekawe:) Odpowiedz Link Zgłoś
northumberland i jeszcze jedno... 12.03.05, 13:38 najczesciej, mimo iz wrecz przesadnie dbaja o zdrowie i urode, umieraja nagla, np na zawal w wyniku palenia, lub wynikow tabeli ekstraklasy... pozdrawiam przy okazji tych ktorzych 30ka dopiero czeka! Odpowiedz Link Zgłoś
northumberland Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? 12.03.05, 13:28 oj, no poprostu takie mam spostrzezenia na ten temat. co jeszcze, jezeli wiedza ze przyjdzie do nich dziewczyna to: -klada na wierzchu bardzo naukowe ksiazki ( ktorych tak na prawde nigdy by nie zrozumieli, nawet po zjedzeniu kontenera amfetaminy..) -klada na wierzchu czek ( bez pokrycia) na spore sumy kiedy ona pyta sie co to, odpowiedz a wlasnie awansowalem, takie tam, ... -moze zginac tragicznie ich cala rodzina, moze zawalic sie pol miasta, moga nawet miec raka prostaty ale w ZADNYM WYPADKU nie moga: zarysowac karoseri swojego samochodu, zgubic tel komorkowego, nie miec wzwodu pod prysznicem (tak tylko zeby sprawdzic, hello little frien how are you today?... ) - nie laze z nikim pod prysznic zeby byla jasnoSC!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aro1501 Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? 12.03.05, 13:43 nie jesteście zbytnio sprawiedliwe ani obiektywne.to samo można powiedzieć o samotnych kobietach 30+.przecież każda "normalna" w tym wieku ma już męża i dzieci.poza tym weźcie pod uwagę tych normalnych którym Świat się nagle zawalił:( Odpowiedz Link Zgłoś
kaska_e Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? 12.03.05, 13:56 to gdzie jestescie, zamknieci w domach? Odpowiedz Link Zgłoś
northumberland Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? 12.03.05, 14:41 polowanie odbywa sie noca :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nahwile Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 00:49 Najczęściej w pracy po niej pędem po syna do przedszkole i z nim na sankach, basenie, treningu, potem odwozimy do mamy. Czasami robimy mu obiad, kolację i kładziemy spać. W między czasie robimy zakupy, sprzątamy mieszkanie, robimy pranie i prasujemy koszule. W wekendy bieżemy syna do siebie albo z nim wyjeżdzamy.Czasami się z kimś spodkamy. Wobraźcie sobie kobietę samotnie wychowującą dziecko. Normalny facet ma jeszcze gożej bo bądąc normalny podpożądkowuje swoje życie, swuj czas dziecku, które formalnie jest z matką. Odpowiedz Link Zgłoś
kaska_e Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? 12.03.05, 14:00 uwazasz ze jestes normalnym facetem ktorego warto pokochac, tylko ze w zyciu ci nie wyszlo? ja tez uwazam ze jestem normalna dziewczyna tylko przestalam wierzyc ze sa mezczyzn ktorym warto zaufac. Odpowiedz Link Zgłoś
robakalenieksiadz Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? 12.03.05, 14:05 kaska_e napisała: >.. ja tez uwazam ze jestem normalna dziewczyna tylko przestalam > wierzyc ze sa mezczyzn ktorym warto zaufac. I vice versa, same modliszki w okolicy. Odpowiedz Link Zgłoś
kaska_e Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? 12.03.05, 14:07 uwazaj bo cie pozre zywcem Odpowiedz Link Zgłoś
robakalenieksiadz Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? 12.03.05, 14:29 Nie ma strachu.Jestem normalnym facetem, nie wiem co to mydło, prysznic, dezodorant, dentysta, lekarz, itp.... Nawet jak się do mnie zbliżysz to padniesz lub uciekniesz po pierwszym kęsie! Odpowiedz Link Zgłoś
aro1501 Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? 12.03.05, 14:41 mam to samo.nie wiem czy dam radę jeszcze komukolwiek zaufać.nie siedzę w domu.długo pracuję,spędzam trochę czasu przed komputerem,chadzam na siłownię.w weekendy spotykam się ze znajomymi,ot normalne życie tyle tylko że w pojedynkę.i także się zastanawiam gdzie się podziewają samotne panie 30+. Odpowiedz Link Zgłoś
kaska_e Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? 12.03.05, 14:53 chcesz to sie odezwij, tez mnie ten temat nurtuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona_zakochana Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? IP: *.net.pl / 62.233.214.* 12.03.05, 13:46 są....znaczy juz nie ..tego ostatniego znalazlam ja...jest cudny..:) Odpowiedz Link Zgłoś
kaska_e Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? 12.03.05, 13:53 szkoda ze bylas pierwsza, zazdroszcze, ale zycze ci wszystkiego najkochanszego Odpowiedz Link Zgłoś
szefu13 Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? 12.03.05, 14:16 Sprawa ma się tak: należy po pierwsze zdefiniować, co rozumiemy pod pojęciem "normalny" facet. Po drugie należy przeanalizować, dlaczego facet po 30-tce miałby być jednocześnie normalny i samotny (poza faktem, że nie ma normalnych kobiet, które by go doceniły :)))) ale to przecież niemożliwe, prawda? :))) ). Dla celów dalszych dywagacji przyjmijmy, że facet "normalny" to taki, na którego lecą dziewczyny :))). Zasadniczo inna definicja nie jest nam potrzebna, a nawet byłaby trudna do ustalenia. Tak więc weźmy pod uwagę sytuację, kiedy facet za młodu nie jest normalny, ale jednak jakąś panienkę upolował (pewnie również nienormalną, albo jej się tylko wydawało, że on jest normalny, co się zdarza u młodych panienek :))) u starszych zresztą też, ale już z zupełnie innych powodów :))) ). Tak więc nienormalny dopadł panienkę. Związek się w ewidentny sposób nie udał, ale jakiś czas się ze sobą męczyli, co między innymi jego zmusiło do głepbokich przemyśleń. I tak facet przekroczył 30-tkę i w końcu wszystko szlag trafił, rozstali się, co było jeszcze większą motywacją do zastanowienie sie nad sobą. Dzięki tym wymuszonym przemyśleniom facet osiągnął stan normalności i w ten oto sposób otrzymaliśmy gościa po 30-tce, normalnego i samotnego. Co było do udowodnienia :)))))))))))))))))))))))))). To oczywiście nie znacza, że takowi faceci istnieją, ale mamy dowód, że przynajmniej teoretycznie mogą istnieć, a samo prawdopodobieństwo ich istnienia jest duuuuuuużo większe od przypadkowego pojawienia się życia na Ziemi :)))))). Odpowiedz Link Zgłoś
kaska_e Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? 12.03.05, 14:20 i wlasnie ty jestes normalny. Odpowiedz Link Zgłoś
szefu13 Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? 12.03.05, 17:11 W myśl mojej uproszczonej definicji - na pewno :)))))))))). Można jeszcze tą definicję udskonalić dodając, że "normalny" to taki facet, od którego kobiety nie chcą odchodzić. I tu też się kwalifikuję :))))))))))))) Już od pewnego czasu .... :)))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kaska_e Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? 12.03.05, 14:21 tylko ty masz pierwiastek kobiecy a ja meski. Odpowiedz Link Zgłoś
szefu13 Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? 12.03.05, 17:12 No proszę! Nie wiedziałem, że mam tak bogate wnętrze :))))))))))))))))))). Odpowiedz Link Zgłoś
kaska_e Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? 12.03.05, 14:23 ty lubisz sie "rozwodzic" ...... nad tematem a ja przedstawiam suche fakty Odpowiedz Link Zgłoś
szefu13 Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? 12.03.05, 17:14 Chahahahah! :))))))))) Ale złośliwa jesteś jak standardowa baba :)))))))))))). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaczek dziwaczek ... IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 12.03.05, 14:59 To juz musi być odpad którego w przeszłości nikt nie chciał Odpowiedz Link Zgłoś
nickita13 Re: ... 12.03.05, 19:49 zazdrość przez ciebie przemawia drogi ptaku :-DDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaczek dziwaczek Re: ... IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 13.03.05, 12:13 Oj nie. Ja tylko stwierdzam fakty i podstawowe prawa ekonomii i fizyki pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nickita13 Są, są...:-))) 12.03.05, 19:52 no pewnie że są..:-) fakt - trzeba się trochę naszukać i nieraz nieźle przejechać ale warto szukać...:-). A gdzie??? Wszędzie gdzie sie da :-) I i internet - wbrew temu co niektórzy twierdzą - w dzisiejszych zabieganych czasach, jest często naprawdę dobrym miejscem na takie poszukiwania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arek prośba o definicję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 22:51 Chciałbym, aby któraś z obecnych tu dziewczyn, zamiast wyżywać się, wytężyła szare komórki i zdefiniowała w podobny sposób jak to zrobił Szefu definicję "normalnego faceta". Za miesiąc przekroczę 30-tkę, od 3 lat jestem sam, więc chciałbym na podstawie waszych teorii dowiedzieć się czegoś o sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuba Re: prośba o definicję IP: *.chello.pl 13.03.05, 02:14 a ja też jestem sam. Od 9 lat. Jest mi z tym bardzo dobrze, pomimo 39 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
mi-ka Re: prośba o definicję 13.03.05, 05:04 Dołączę się do pytających.... Rozwiodłem się kilka miesięcy temu i bije ode mnie normalność, ta sama, która nie przeszkodziła mojej ex znależć sobie "normalniejszego"... Odpowiedz Link Zgłoś
szefu13 Re: prośba o definicję 13.03.05, 15:17 Słuchaj stary, w myśl pierwszego postu rozpoczynającego wątek "normalny" facet, to taki, którego dziewczyny uważają za godnego uwagi. To znaczy, że zainteresowałyby się nim, chciały poznać itd. Dla każdej "normalny" będzie oznaczać co innego i próbując co nieco tu uogólnić mozna jedynie stwierdzic to, co już napisałem, że "normalny" to taki facet, który się wydaje dziewczynom atrakcyjny, chciałyby z nim nawiązać bliższy kontakt i chciałyby z nim ten kontakt utrzymywać jak najdłużej. Ale to bardzo ogólna definicja nie dająca żadnych praktycznych wskazówek dla facetów chcących uchodzić za normalnych. No bo jak tu podać wskazówki, skoro każda może chcieć inaczej? No więc okazuje się, że jednak są pewne prawdy o życiu uznane za uniwersalne lub też lansowane przez osoby doświadczone w jakikolwiek sposób życiowo. I tak opierając się na nich można po kolei spróbować podać receptę na sukces. Hm... oczywście należałoby też tu dodefiniować co rozumiemy pod pojęciem "sukces". Ja przyjmuję, że to oznacza bezpłatne zaciągnięcie przynajmniej jednej panienki do "łóżka" :))))). Tak więc po pierwsze trzeba zacząć :). Nie ma co panienek nagabywać - one się zgłoszą same, tylko muszą mieć do czego. Tak więc niezmiernie ważny jest wygląd zewnętrzny. I tu należy sobie powiedzieć uczciwie: nie ważne czy jest się owłosionym, czy łysym, wysokim, czy niskim, chudym, czy grubym. ważne, żeby facet był zadbany, elegancki, miał stajla, emanowała z niego pewność siebie (precz z kompleksami!!! - przy okazji: uprawianie sportu dodaje pewności siebie :))) ) i zdolność osiągania zamierzonych celów (tzw. potencjał :))) ). Jeśli się tego nijak nie da wykrzesać, to wystarczy mieć kupę pieniędzy, ale tak, żeby to było widać :)))). No więc jeśli już taki facet jest, to prędzej czy później (raczej prędzej) jakaś panienka go zaczepi i wtedy trzeba będzie się odezwać :))). Po pierwsze w rozmowie trzeba umieć słuchać, po drugie nie narzucać swoich poglądów ani planów, bo owa panienka z łopotem serca faceta zahaczyła i ma juz mniej więcej gotowy plan jak dojść do celu, w którym i on jest zainteresowany. Generalnie wystarczy niczego nie spieprzyć :))). Oczywiście kompletny brak inicjatywy też nie jest wskazany: to facet ma wybrać knajpę i stolik, film w kinie itd. Generalnie on ma wypełnić jej plan szczegółami w sposób stanowczy, pewny i ZDECYDOWANY, aby pomknąć prosto do wspólnego celu tak, jakby to on to wymyślił :))))). Czasami może wyniknąć potrzeba rozmowy na jakiś fachowy temat np. o sztuce, medycynie, maszynach latajacych, czarach czy generalnie o życiu, w którym dany facet nie musi być ekspertem. Wtedy zalecane jest lekkie blefowanie, uważne słuchanie, zadawanie pytań z sensem do usłyszanych treści i generalnie ślizganie się po temacie. Można wpaść w podziw nad elokwencją i wiedzą panienki - tylko szczerze :)))). Nikt od faceta nie będzie wymagał specjalistycznej wiedzy, a uważne słuchanie i docenianie interlokutorki podlega zawsze najwyższej ocenie :)))). No, to początek mamy za sobą. Lecimy z prędkością wystrzelonej kuli armatniej prosto do celu :))). No i w którymś momencie panienka w mniej lub bardziej bezpośredni sposób zażąda od faceta tego, czego on od zawsze chce od panienek. Ponieważ już wcześniej wykazał się atencją, to bez trudu spostrzeże, o co chodzi. Wtedy oczywiście należy po prostu bez gadania przystąpić do dzieła. Na początku nie ma co świrować z ars amandi - wystarczy przełamać lody :))))). Potem się człowiek zorientuje co jest lubiane, a co nie. Albo i nie, bo tu już płynnie przechodzimy do drugiego etapu potwierdzania "normalności", a mianowicie co robić, żeby owa panienka nie chciała owego faceta zmienić. No więc wystarczy stosowanie tych samych reguł, co przy poznawaniu owej panienki z tym, że to i tak nie gwarantuje sukcesu. Ona prędzej czy później się znudzi i będzie chciała więcej i więcej aż w końcu będzie chciała sprawdzić, czy inny facet nie dałby jej tego, czego ona szuka :)))). I jeśli facet chce mimo wszystko utrzymać panienkę przy sobie, to musi być piekielnie pomysłowy, czuły, ale nie zniewieściały, tolerancyjny, ale nie dupa, ślepy, ale nie głupi :))))). I jak to zrobić nie tracąc nerwów i nie rzucając tego wszystkiego w pierony? :))))) No więc dobrze jest czerpać energię do trwania w takim związku z innych źródeł niż owa panienka. I wszystko gra i życie jest piękne! :)))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
emilka222 Re: prośba o definicję 13.03.05, 15:32 Czy mogę sobie to wydrukować? Przyda się do edukacji poniektórych:) Pytanie: to własne spostrzeżenia, doświadczenia, przemyślenia, marzenia.....skąd ta znajomość rzeczy? Odpowiedz Link Zgłoś
szefu13 Re: prośba o definicję 13.03.05, 22:04 A co za różnica? Grunt, że się podoba, no nie? :)))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
nickita13 kiepski pomysł :-) 13.03.05, 21:43 ...żeby w taki sposób dowiadywać się czegos o sobie ;-))) ale podejmę wyzwanie i po swojemu powiem Ci kim dla mnie jest "normalny facet po 30-tce": 1. po przejściach 2. wie czego chce od życia, nie kręci, nie owija w bawełnę, na tyle konsekwentnie na ile się da, dąży do celu 3. ma jakieś zainteresowania 4. potrafi egzystowac z kobietą w sposób maksymalnie bezkonfliktowy (inteligentny znaczy musi być) co oznacza mniej więcej wzajemne zrozumienie, umiejętność konwersacji i wymiany poglądów 5. nie uważa, że kobieta służy do sprzątania i rodzenia dzieci ;-)))))) 6. na delikatną sugestię że brudy wrzuca się do kosza - zabiera je bez komentarza ze środka sypialni i na przyszlość wrzuca do kosza ;-) Normalny facet, drogi Arku, to taki po prostu człowiek, który potrafi się dogadać z drugim człowiekiem, pracuje, bawi się, kocha, szaleje, przytuli i nakrzczy i jest zawsze wtedy kiedy jest potrzebny :-)Można na niego liczyć :-) Poza tym pachnie, goli się czasem i zmienia bieliznę. To taki facet, który zabiera kochaną kobietę na wakacje i kupuje kwiaty. Naprawdę...to wcale nie jest trudne...nie wymaga niewiarygodnej kasy, jedynie serca, inteligencji i pomysłowości...:-). No i normalności :-).... żadnych fochów, kłamstwa, krętactwa :-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arek Re: kiepski pomysł :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 00:13 Dziękuję Nickita13 za spełnienie mojej prośby i podanie w przystępny sposób definicji "normalnego faceta". Jestem także pod wrażeniem wiedzy Szefa, który poświęcił swój cenny niedzielny czas aby nas wszystkich oświecić. Aż dziw bierze, że tak mało trzeba zrobić, aby być normalnym facetem. Problem jednak tkwi w tym, że wymienione przez Ciebie Nickita punkty to "zestaw startowy", który z biegiem czasu i tak okazuje się niewystarczający dla kobiety. Dlaczego warunkiem nr 1 Twojej definicji są tzw. przejścia? Odpowiedz Link Zgłoś
nickita13 Re: kiepski pomysł :-) 14.03.05, 18:27 "Dlaczego warunkiem nr 1 Twojej definicji są tzw. przejścia?" To proste: mężczyzna/kobieta po przejściach to człowiek, który - nawet jeśli ma jeszcze jakiś problem ze zdefiniowaniem czego chce od życie - z całą pewnością wie czego nie chce :-))). Ze związku/ów wynosi pewną mądrość niezbędną do tego żeby być "normalnym": interesuje go ŻYCIE!!! Chce czerpać je garściami bo wie jak łatwo jest zmarnować czas, ktróry nie wróci :-) To człowiek, który nauczył się cieszyć zyciem , każdym dniem , chwila, nie chodzi na kompromisy bo po co??? Szuka kobiety/mężczyzny która/y spełnia jego oczekiwania, marzenia, nadzieje - a co najważniejsze - wie co z nią/nim zrobić :-)))). Żyć!!! Po prostu żyć!!! Nie kombinować, nie kłamać, nie udawać kogoś kim się nie jest, nie zdradzać, nie szukać dziury w całym po prostu żyć jak najpiękniej się da z bliską sercu osoba ;-). Niestety..... sprawdziłam.... takie cechy posiadaja tylko ludzie, którzy się na czymś zawiedli, coś stracili, coś zepsuli i przez to czegoś nauczyli. I teraz są normalni..:-) Odpowiedz Link Zgłoś
morlok.rap Re: kiepski pomysł :-) 14.03.05, 11:02 OK! Pasuję! za wyjątkiem tego, że kąpię się codziennie i bieliznę też codziennie zmieniam. Brudów nie rozrzucam i szlag mnie trafia na nieopuszczoną klapę w kiblu :)) Ale może droga Nickito po prostu nie szukam wrażeń erotycznych, może czekam na (w tej kolejności) przyjaciela, partnera, kochankę. Może mam swój świat i niezbyt chętnie dotychczas komuś zachciało się go poznać i docenić. Dlatego teraz jestem nieufny, ostrożny i ... wygodny jako singiel. Odpowiedz Link Zgłoś
nickita13 Re: kiepski pomysł :-) 14.03.05, 22:28 i chwała ci za to!!! jeśli ci z tym dobrze to ...dobrze :-) Twój wybór, szczerze życze ci żeby znalazł się ktos kto będzie chciał poznać ciebie i twój świat ... i może zmienisz zdanie :-) a jak nie to też dobrze. Każdy jest kowalem swojego losu, można być samotnym normalnym facetem po 30 i dobrze się z tym czuć no nie??? Bo do łózka to chyba nie problem znaleźć panienkę... problemem jest znalezieniem przyjaciela, partnera... a jak się jest normalnym facetem to się wie czego się chce i byle czego się nie łapie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur_30 Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 15:57 Co Wy tam wiecie.Jestem sam i jest mi dobrze. Wole byc sam niz miec przy sobie byle jaka babe. Jak widze ze lgna do mnie jakies pasożytnicze flądry to zaraz je spławiam. o ! To by bylo na tyle z mojej strony. Odpowiedz Link Zgłoś
nickita13 Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? 13.03.05, 21:47 hahahahahah :-)))))))))))))))))))) rany....pasożytnicze flądry...:-)))))))))dobre :-))))))))) a zastanawiałes czemu tylko takie do ciebie lgną???? może coś z tobą nie tak??? bo flądry, szczególnie te pasożytnicze, to lgną do kogo się da...;-))) może za łatwo się dajesz :-)))) jej...ale nie jestes chyba aż taki brzydki?? ;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
west9 Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? 14.03.05, 03:48 Tak bywaja,to sie ma obu stron,tak samo mozna powiedziec i o babkach,ale pewne jest ze :jeden lubi buleczki,a drugi piekarza coreczki. Odpowiedz Link Zgłoś
szefu13 Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? 13.03.05, 22:09 A na czym ta posożytniczość niby polega? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon gajowniczek Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 14.03.05, 13:10 Ja popieram "gośc: Artur" Odpowiedz Link Zgłoś
jandecorator Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? 14.03.05, 08:33 Sa Kasiu,są:-) Trzeba tylko wyłuskac ich z łupinki:-) ja jestem juz wyłuskany:-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maly Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? IP: 82.160.108.* 14.03.05, 11:46 no i w koncu dowiedziałem się, ze jestem nienormalny !! :))) a czy to moja wina, ze nie podobam się kobietom, a wnetrze moje ich nie obchodzi !! :))) Odpowiedz Link Zgłoś
aga1214 Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? 14.03.05, 12:47 Normalny, samotny facet nie istnieje.Wszystkich którzy są w miarę normalni mają znajomych i są peełni życia. Ci którzy są samotni to moim zdaniem powinni sieę leczyć (znam kilku takich) Odpowiedz Link Zgłoś
morlok.rap Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? 14.03.05, 13:00 Zdefiniujmy samotność. Autorce wątku chodziło chyba o wolnych. :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: coco Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 13:21 Jasne, ta laska pomylila watki. Odpowiedz Link Zgłoś
lxz Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? 14.03.05, 15:47 są ja wyszłam za mąż gdy on miał 34 lata,jesteśmy 8 lat po ślubie i jestem szczęśliwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: max Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? IP: 195.136.44.* 16.03.05, 18:33 Ja jestem po 30 (35 dokładnie) , aktualnie sam ( w tym wieku czasem związki tez sie rozpadają, jak to w życiu) , mam wanne , nie mam naukowych książek , nie jestem gejem ani psychopatą , wygladem tez nie odstraszam, co wiecej ponoć nawet nie wygladam tak staro jak wynika z metryki:-). I porozmaiwać tez mozna ze mna o czymś więcej niz samochodach i futbolu. Cholera może jestem jakimś wyjątkiem jak czterolistna koniczyna czy co ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 11:21 jestem nornalnym facetem samotnym dzisiaj i jeszcze jutro-oczekuje propozycji od bardzo kochliwej samotnej kobiety Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anita Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 13:12 A czy faceci to są w ogóle normalni? Nie znam takiego ani przed ani po 30. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kar Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? IP: 213.77.20.* 17.03.05, 13:22 nie wiem czy jestes swiadoma tego co mowisz?? jesli sadzisz ze normalny facet jest ok to jestes w bledzie. ja ciesze sie ze nie jestem normalny, mam glowe pelna dziwnych i szalonych pomyslow i wraz z moja zona nie dogania nas nuda. mam nadzieje ze zona kocha mnie za moja "nienormalnosc" bo chociaz kasy malo potrafimy zorganizowac cos nienormalnego i dobrze sie bawic. wiec zastanow sie czy jest potrzebny ktos normalny, bo z nienormalnymi jest LEPIEJ. chyba ze zle zrozumialem nienormalni- no bo jak masz sie spotykac z seryjnymi mordercami, gwalcicielami i narkusami to odradzam. Odpowiedz Link Zgłoś
northumberland Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? 17.03.05, 13:23 jestesmy normalni, tylko trzeba nas umiec zrozumiec... czasem sami siebie nie rozumiemy, wiec wiem dlaczego masz takie zdanie... a Ty nigdy nie fascynowalas sie budowa silnika, albo ekstraklasa lub zuzlem, nie porywa Cie siedzenie w knajpie przy piwie, palenie jednego papierosa za drugim, glosne bekanie i opowiadanie o seksownych kolezankach ( w Twoim przypadku kolegach..) nie widzisz tego|? meski swiat to wspaniala rzecz! :))) i kto nam zarzuci ze jestesmy nudni? Odpowiedz Link Zgłoś
kumcia72 Re: czy sa samotni, normalni faceci 30+ ? 20.03.05, 12:22 Zależy czy tylko patrzysz, czy również czujesz .Mojego męża(33) wszyscy uważają za wspaniałego faceta .Miły , inteligentny . Na każdym kroku pokazuje jak mnie kocha .Jest bardzo czuły i stara się pomagać całemu światu . Każdy myśli że mam super . A jak to wygląda od środka ?Trzy lata temu mniał 1 panią , za niedługo - drugą . Ja w tym czasie robiłam wszystko ażeby uratować małżeństwo . Był dla mnie bardzo bezczelny i arogancki.Okazało się , że jestem w ciąży .Dowiedziałam się że to" nie jego dziecko ".Wtedy dotarło do mnie że to nie facet dla mnie .On wyniósł się z domu . Na córkę nie dawał mi ani grosika. To ja musiałam martwić się jak wyszykować małą do 1 szej klasy , w co ją ubrać . itp. DZiecko miało się urodzić w pażdzierniku . Złapałam różyczkę i ciąża mi zamarła . Jak teraz pomyślę to pewnie i dobrze . Mieszkanie w kamienicy , BEZ OGRZEWANIA . Nie robiłam mu sprawy o alimenty , bo wiedziałam , że nie ma stałej pracy . Ja zresztą też nie mniałam - ale to był mój problem .Wtedy dopiero załapałam , że tak naprawdę to on już 3 lata nie dawał na swoje utrzymanie , bo zawsze miał ważne wydatki .I to był moment kiedy zdałam sobie sprawę z tego , że ja sama dam sobie radę .On zaczął schodzić po równi pochyłej .Zaczął mieć kłopoty z alkoholem . Koledzy których poznał, dwukrotnie go pobili i okradli .I wtedy zaczął sobie przypominać że ma rodzinę . Nagle stwierdził że mnie kocha i nie może bez nas żyć .Ja w międzyczasie "wychodziłam" w UM dwupokojowe mieszkanie .A ze jesteśmy małżeństwem , to umowa najmu jest na nas oboje . Ja nie mogę zabronić mu tu mieszkać . Nie łoży na życie-bo jakoś tak wychodzi .Pracuje , ale zawsze ma coś do spłacenia .Zaznaczam , że córka bardzo go kocha .Kto go tylko poprosi o pomoc w robocie - idzie .W domu nie mam nawet wieszaka .Ale w domu nie musi nic zrobić bo jest zmęczony .Sprawy o rozwód nawet nie zakładam , bo już mi powiedział ,że on wszędzie powie jak bardzo kocha mnie i córkę i że żałuje tego co kiedyś zrobił > A że nadal nie łoży na życie -to nie jego wina . Takie czasy przyszły .A dlaczego to napisałam ? Bo szukacie normalnych facetów .O moim każdy powie ,że wspaniały . A ja tylko marzę żeby w końcu poszedł . Może trafi na ciebie ? ASIA Odpowiedz Link Zgłoś