kobiety nie bojcie sie byc kura domowa

01.04.05, 18:26
Dlaczego kobiety, ktore wybieraja opieke nad potomstwem i zajmowanie sie domem sa wysmiewane
przez swoje rowiesnice. A przeciez trzeba byc o wiele silniejsza osoba, od przyjaciolki, ktora wybiera
kariere, niezaleznosc i zarabianie kasy. W ostatecznym rachunku te egoistyczne wydry zostana same
i bezdzietne, a matke dzieci mezczyzni beda zawsze szanowac. Na starosc beda mialy dzieci i
poczucie spelnienia, a ich dzieci beda miec zapewnione lapsza opieke i wyrosna na pozadnych ludzi
zamiast na sfrustrownych, niezrownowazonych malolatow. prosze o ustosunkowanie sie internautow
    • calibra2 Re: kobiety nie bojcie sie byc kura domowa 01.04.05, 18:31
      jeśli kobieta świadomie podejmuje taka decyzje to ja to uszanuje ja ale nie
      lubie stereotypów w męskich ustach i tyle
    • tonya4 Re: kobiety nie bojcie sie byc kura domowa 01.04.05, 18:40
      Mysle, ze to powinien byc wybor kazdej kobiety.Prawda jest jednak, ze tzw.kura domowa jest niedoceniana, a to bardzo niewdzieczna i wcale nielatwa praca(zwlaszcza w obecnych czasach).Ja gospodynie domowe szanuje, ale jesli ktos wybiera droge kariery zawodowej, to tez ma do tego prawo.
      • emko13 Re: kobiety nie bojcie sie byc kura domowa 01.04.05, 18:53
        Zgadzam się z przedmówcą.
      • ogrom Re: kobiety nie bojcie sie byc kura domowa 01.04.05, 22:40
        ja chce być kurą domową ....... ale nie mam z kim miec tych dzieci...........
        bo nie moge spotkac normalnego faceta!!!!!!!
    • kotek_mru Re: kobiety nie bojcie sie byc kura domowa 01.04.05, 19:01
      to piekna idea..a zycie,zyciem:)
      na szczescie mamy prawo wyboru własnej drogi...;)a jesli partner jest w stanie
      zabezpieczyc potrzeby rodziny ,ponadto nie traktujac swojej zony
      jako "pracobiorcy" domowego,to mozna zaryzykowac :)
      • emko13 Re: kobiety nie bojcie sie byc kura domowa 01.04.05, 19:06
        i tutaj też zgadzam się z przedmówcą.
    • red_one Re: kobiety nie bojcie sie byc kura domowa 01.04.05, 19:54
      jest tu kilka puntkow do przedyskutowania. moja strona widzenia jako
      egoistycznej wydry:
      1. nie wysmiewam kur domowych zajmujacych sie przychowkiem. ale mam dosc ich
      wiecznego gadania o pieluchach, gotowaniu, szkole, przedszkolu itp. zycie
      wiekszosci mam ( nie ogoloniac do wszystkich!) toczy sie tylko w tym kregu,
      ktory nie ma nic wspolnego z moim, bo dzieci nie znosze.
      2. "A przeciez trzeba byc o wiele silniejsza osoba, od przyjaciolki, ktora
      wybiera kariere, niezaleznosc i zarabianie kasy" jedno nie ma z drugim nic
      wspolnego. sa dziewczyny, ktore marza o dzieciach i malzenstwie odkad skoncza
      lat nascie. i sa takie kobiety, ktore jak nie wpadna to nie zdecydowalyby sie
      na dziecko. jednym i drugim czesc i chwala, bo pierwsze nie moga sobie
      wyobrazic zycia drugich i na odwrot. sa tez przypadki mam robiacych kariere
      z "chcenia" a inne zmuszone sytuacja zyciowa.
      3. "W ostatecznym rachunku te egoistyczne wydry zostana same i bezdzietne, a
      matke dzieci mezczyzni beda zawsze szanowac" mogles to ujac troche bardziej
      inteligentnie.. ostateczny rozrachunek moj jako wydry widze tak: mam faceta
      ktory mnie szanuje pomimo, ze matka nie jestem.(sam ojcem tez byc nie chce).
      jestem egoistka, bo lubie dysponowac swoim czasem i zyc bez ograniczen, robic
      co chce i kiedy chce itp. spelnienia w postaci dzieci nie palnuje - spelniam
      sie w innych dziedzinach. starosc? kochana rodzinka rozmnaza sie w
      przerazajacym tempie i tak jak nasze mamy i babki tworzyly bliski krag rodzinny-
      tak i nowe pokolenie nikogo na boku nie zostawia.
      4. "a ich dzieci beda miec zapewnione lapsza opieke i wyrosna na pozadnych
      ludzi zamiast na sfrustrownych, niezrownowazonych malolatow. prosze o
      ustosunkowanie sie internautow" tu zaprzeczasz sam/sama sobie. mowisz tu o
      pozadnych dzieciach-ludziach kobiet-kur domowych i o sfrustrowanych malolatach -
      dzieciach kogo? egoistycznych wydr bezdzietnych? bo albo nie maja dzieci albo
      maja dzieci niezrownowazone? a moze to dzieci matek, ktore musza pracowac, zeby
      przezyc?

      koniec ustosunkowania internautki ;o)

      • koniczynka22 Re: kobiety nie bojcie sie byc kura domowa 01.04.05, 21:49
        Te kury domowe są zazwyczaj zajete gotowaniem sprzątaniem, opieka nad dziećmi
        i.... co z zycią mają???? nic!!!!!!!!!!!! i nie gadajcie, że takie życie
        kochacie!!!!!!!!!! to bzdury!!!! każda chce być szanowana a faceci jakos nie są
        zainteresowani kurą domową co nigdy nie wygląda zachęcająco i pada wieczorem na
        pyszczek!!!!!!!! więc nie gadajcie, że tak jest fajnie!!!!!!! a co bedzie za
        5 , 10 lat???? Jestescie takie pewne, kury domowe, że was facet nie zostawi i
        nie pójdzie do innej??? i co wtedy zrobicie??? bez pracy, doświadczenia
        zawodowego, bez pieniędzy???? bo watpię, żeby trafiali sie wam sami zaradni
        bogaci faceci!! takie jest moje zdnaie ( oczywiscie nie uogólniam).
        • hong2 Re: kobiety nie bojcie sie byc kura domowa 01.04.05, 22:10
          Jezeli masz faceta, ktore interesuje tylko zewnetrzna atrakcyjnosc, to sama jestes sobie winna. Zreszta
          dlaczego masz nie byc atrakcyjna? gimnastykowac sie, biegac 15 minut dziennie. Pracowac mozesz tez
          z domu np dajac porady prawne czy przez internet np. sprzedajac domowe ciasta. Obawy zwiazane z
          finansami: mozna zyc oszczednie tak ze jedna pensja wystarczy: kupowac uzywane rzeczy, pomoc
          rodziny, wyrzucic telewizor na smietnik. Jezeli dobrze wychowasz dzieci to one sie beda Toba
          opiekowac w ten sam sposob, jak je olejesz idac do pracy to one Ciebie tez kiedys oleja.
          • red_one Re: kobiety nie bojcie sie byc kura domowa 01.04.05, 22:26
            byles kiedys kura domowa,ze wydaje ci sie, ze masz odpowiedz na wszystko? a
            moze pracujesz z domu? na pewno pracujesz i studiujesz i
            pomagasz mamie, bo przeciez nie olejesz jej, nie? i sam sobie pranie robisz i
            jeszcze mamie upierzesz. a i obiad ugotujesz? i uwielbiasz nosic uzywane
            ciuchy. i nie macie telewizora. i oczywiscie mowiac o dawaniu porad prawnych z
            domu masz na mysli te matki, ktore skonczyly studia i maja praktyke w dawaniu
            porad po ktore wszyscy sie beda pchac. a ciasta tez na internecie sprzedawac?
            och! internet to zbytek.
            oj! dziecko! te dzieci, ktore maja olac - oleja i to nie zalezy czy mama cale
            zycie pracowala czy nie. reguly brak. a jesli szukasz wytlumaczenia-
            potwierdzenia swojego zycia prywatnego, bo ci mama caly czas wypomina, ze ja
            olewasz i myslisz , ze tym wytlumaczeniem jest to, ze ona pracowala. to sie
            mylisz.
          • kotek_mru Re: kobiety nie bojcie sie byc kura domowa 01.04.05, 22:27
            nie tak drastycznie:)
            mozna pogodzic wychowywanie dzieci i prace,zapewniajac potrzeby egzystencjalne
            co nie jest bez znaczenia dla komfortu psychicznego tak dzieci jak i rodziców:)
            trzymanie dzieci pod kloszem w domu prowdzai w pozniejszym okresie do problemów
            w stosunkach interpersonlanych:)



            • kabe.wawa Re: kobiety nie bojcie sie byc kura domowa 01.04.05, 22:37
              Pogodzilam prowadzenie domu, wychowanie dziecka i pracę zawodową. 1/3 swojego
              życia zawodowego pelnilam dyrektorskie stanowisko, dom na tym nie ucierpiał,
              dziecko i mąż chyba też. Wspieraliśmy się wzajamnie, tak jak w rodzinie byc
              powinno. Teraz zwolniłam, bo zdrowie mi juz nie pozwala na wiecej i szybciej,
              więc jadnak chyba ja placę najwyższą cene, ale nie żałuję.
              • albercik7 Re: kobiety nie bojcie sie byc kura domowa 01.04.05, 22:51
                a co jak facet jest kogutem domowym bo zona lepiej zarabia i ma lepsze
                perspektywy w pracy ,a on walczy z pieluchami gotowaniem sprzataniem itd.to co
                mamy sie z niego smiac bo caly czas placzemy nad wami kobialki a role sie
                odwrocily i to dosyc mocno we wspolczesnym swiecie ,zaznacze ze z zonka oboje
                pracujemy ale mozemy pogodzic prace i obowiazki rodzinno domowe.pozdrawiam kury
                i koguty domowe
                • kabe.wawa Re: kobiety nie bojcie sie byc kura domowa 01.04.05, 23:00
                  Albercik, ależ o to w życiu chodzi, trzeba się wzajemnie wspierać! Czasem
                  rzeczywiście zdarza sie, że facet więcej czasu poświęca domowi, ale to nie jest
                  żadna ujma. Poprostu tak czasem bywa. Normalna kobieta to zrozumie i będzie
                  sznowała swojego męża, a on przy niej nie bedzie się czuł zakompleksiony.
                  • albercik7 Re: kobiety nie bojcie sie byc kura domowa 01.04.05, 23:03
                    dokladnie tak ale musza sie wzajemnie uzupelniac a tego czasami brakuje
                • lobita Re: kobiety nie bojcie sie byc kura domowa 02.04.05, 15:02
                  Takiemu facetowi treba tylko z całych sił zazdrościć !!!!!!
                  Nic nie jest warte rezygnacji z rodziny, miłości, dzieci i tego wszystkiego co
                  się z tym wiąże. Kasa, kariera ... nie są najważniejsze, mimo, żę ciężko się
                  bez nich obejść. :)

                  Pozdrawiam Wszystkich sedecznie
        • lobita Re: kobiety nie bojcie sie byc kura domowa 02.04.05, 14:55
          Hmmmm ..... bardzo drastyczne stwierdzenia i do tego dość obraźliwe.
          Po pierwsze jest tak, że opieka nad dzieckiem nie musi wcale wiązać się z
          byciem "Kura domową". To że jest sie z dzieckiem w domu nie oznacza, że należy
          być zaniedbaną. Znam bardzo wysoko postawione osoby, które nawet gdy się bardzo
          staraja, nie potrafia o siebie zadbać.
          Po drugie nikt nie wie co będzie za 5-10 lat. Nawet Nie-Kura może mieć np.
          wypadek i stracic możliwośc wykonywania swojej pracy - czego oczywiście nikomu
          nie życzę.
          Po trzecie. Co do facetów, faceci są jacy są, z resztą baby też. Facet tak samo
          odejdzie od Nie-Kury jak od Kury. Z tym , że Kura radzi sobie z domem i dziećmi
          więc z resztą też MUSI !!!!! dać sobie radę.
          Po czwarte. Każdy, przynajmniej czasem musi posprzątać i ugotować, chyba, że w
          wieku 40 lat jeszcze mieszka ze swoją mamą, która jest nadopiekuńcza.
          Podsumowanie. A co mają z życia? Uszczęśliwione dziecko, które przychodzi się
          mocno przytulić i szepcze do ucha "kocham Cię"
          ....... i to jest ważniejsze niż cała kasa jaką zrabiam, wszystkie firmy jakie
          obsługuję, każda sprawa jaka wygrałam.....
          ....... i najchętniej miałabym jeszcze jedno dziecko, ale cóż ... czasem nie
          jest łatwo ...
    • 0nly Re: kobiety nie bojcie sie byc kura domowa 01.04.05, 23:48

      • aka_haha Re: kobiety nie bojcie sie byc kura domowa 02.04.05, 04:26

Pełna wersja